Brytyjscy rodzice wierzą, że gry mają wartość e...

06.03.09, 11:39
"Poza tym nauczyliście się czegoś mądrego z gier? "

Owszem, podejrzewam, że większość graczy w Polsce pierwsze kroki z językiem angielskim stawiała właśnie w grach. Pamiętam, jak siedzieliśmy z kolegami przed grami ze słownikiem w łapie, mozolnie tłumacząc poszczególne słowa.

A co do zbliżania do siebie członków rodziny to dziwię się, że tylko 52% tak odpowiedziało...
    • wicked_squirrel Re: Brytyjscy rodzice wierzą, że gry mają wartość 06.03.09, 13:13
      >Poza tym nauczyliście się czegoś mądrego z gier?

      Gdyby nie gry nie mieszkalbym teraz w Anglii i nie robil tego co robie... 15 lat temu siedzialem ze slownikiem w lapie tlumaczac slowo po slowie The Secret of Monkey Island, a podjarany grafa w Rise of The Robots zaczalem dlubac w 3D i to wlasciwie ustawilo cale moje dotychczasowe zycie.

      Co do Brytoli - doomragi (szmatlawe gazety) sa wszedzie na swiecie i wszedzie wala w podobny ton. Znajomi Anglicy do gier maja entuzjastyczne podejscie, a ci dzieciaci podchodza do sprawy rozsadnie i sa swiadomi zagrozen - w sumie bardzo to pozytywne i dalekie od katastroficznego obrazu z mediow.
    • lee_van_dowski Re: Brytyjscy rodzice wierzą, że gry mają wartość 06.03.09, 13:53
      Dobrze, ale w przypadku Brytyjczyków aspekt językowy odpada.
    • kamsonowicz Re: Brytyjscy rodzice wierzą, że gry mają wartość 06.03.09, 15:20
      Dokładnie sesje Monkey Island + słownik też mam za sobą. wink Gry nauczyły mnie sporej ilości słownictwa.
    • mulin303 Re: Brytyjscy rodzice wierzą, że gry mają wartość 06.03.09, 22:20
      @wicked_squirrel
      Zgodawink
      "The Sun" to jeden z najbardziej idiotycznych szmatłaców na świecie(smutne jest to że dla wielu brytyjczyków stanowi on jedyną lekturęcrying)
Pełna wersja