Recenzja: Patapon 2

07.03.09, 00:24
"Niestety wtedy też radośnie krzyczą, co (choć słodkie) potrafi mocno odbiegać od rytmu i nas z niego wybijać. " nie zgodzę się, patrząc okiem muzyka mogę śmiało powiedzieć, że są one dostosowane do rytmu, tyle że czasem można się zgubić kiedy przechodzimy w fever (pokrzykiwanie jest innej długości, ale rytm i tempo nadal takie same). A co do recki to na serio zasługuje tylko na 4 ? Mam nadzieję, że niebawem będę mógł to sprawdzić samemu wink
    • spamtool Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 02:51
      chce kupic ta gre komus kto nie gral w pierwszego patapona - pomijamy wtedy wtornosc, wiec czy wedlug was dla takiej osoby nota 4,5 bedzie OK?
    • eszuran Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 07:43
      W takim razie LocoRoco2 też powinno mieć obniżoną ocenę za "skomplikowanie". I choć z dziwnych japońskich gier na PSP wolę tę o śpiewających glutach, to Patapony też wymiatają - a w ich drugą część na pewno zagram. Zgadzam się też, że przy wejściu w Fever można się było czasem zgubić.
      --------------------
      kultturystyka.blox.pl - piersi Sabriny, ikona lat 80.
    • polychessman Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 09:18
      5 jak nic jeśli się nie grało w pierwszego Patapona.
    • majk_pe Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 09:34
      zapomniales wspomniec w recenzji ze dodano 2 nowe przyspiewki, 3 cudy i tyle samo profesji.
    • beniamin.durski Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 12:26
      No, a czy ta wyliczanka ma jakieś wielkie znaczenie?
    • beniamin.durski Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 12:29
      @eszuran: Nie mówię, że nie. Nie recenzowałem LocoRoco 2, więc nie bardzo rozumiem jaki to ma związek :].

      @spamtool: Tak, warto kupić tę grę.

      @argeth: Ocena jest ewidentnie z perspektywy kolejnej części z serii.
    • majk_pe Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 15:08
      mysle ze istotne dla kogos kto gral w jedynke i rozwaza zakup kontynuuacji, zwlaszcza ze mozna tez wykorzystac sejwa.
    • argeth Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 21:18
      No właśnie, jak owego sejwa wykorzystać? Czy ładuje się go przy starcie czy można sobie przejsć do końca gry i dopiero wtedy, żeby sobie wcześniej nie ułatwiać a potem mieć możliwość zdobycia wyszystkiego? I jak ma się sprawa z save US vs EUR ?
    • majk_pe Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 21:35
      sejwa mozna zaladowac tylko na poczatku gry, albo wcale smile
    • beniamin.durski Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 22:41
      @argeth: Save z US nie działa oczywiście z EUR wersją. Ładowanie go nie ma, aż takiego wielkiego znaczenia, bo i tak przygodę zaczynamy od samego początku (uczenie odpowiednich poleceń).
    • argeth Re: Recenzja: Patapon 2 07.03.09, 23:40
      Mimo że już dzieciak raczej nie jestem to w niektórych grach nadal mam manię kompletowania, a podobno dzięki save można przenieść niektóre unikalne przedmioty z jedynki. Żeby jeszcze mieć Spear of Protection z dema Pata1, ale żeby to mieć bym musiał najpierw przejść demo a potem ponownie całą grę a wolałbym uniknąć tych godzin hodowania party devil pataponów. No,
      wszystkiego mieć nie można, przeżyjemy tongue_out

      Swoją drogą pamięta ktoś przenosiny save między Golden Sunami? To był hardkor, przepisywać paruset znakowy password, a pomyl się choć raz tongue_out
    • majk_pe Re: Recenzja: Patapon 2 08.03.09, 11:16
      moze i zaczynasz od nowa, ale zachowujesz cala uzbierana mamone, surowce i niektore elementy inwentarza. Co wiecej jesli miales jakies rarepony to z miejsca mozesz zaminiec swoje swykle ludki w rzadkie odmiany.
    • beniamin.durski Re: Recenzja: Patapon 2 08.03.09, 16:23
      Tak jakbyśmy w dwójce nie dostawali jeszcze większej liczby przedmiotów :]. W mojej ocenie poza maniakami zbieractwa wykorzystanie stanu gry nie wiem czy nawet bardziej nie psuje zabawy w Pata2, choć oczywiście to wszystko rozmywa się po kilkunastu godzinach gry.
    • argeth Re: Recenzja: Patapon 2 08.03.09, 17:30
      Zawsze można sobie i ułatwić i utrudnić (po imporcie od razu pyknąć w hard) i nie będzie to bez sensu - można się wtedy poczuć jakby nasze szlifowanie w pata 1 nie poszło na marne, "płynniejsze" przejście między częściami przy zachowaniu odpowiedniego poziomu trudności. Zresztą czy bawet paredziesiąt tysięcy "oczkowej" waluty, którą przecież zdobyliśmy sami tak bardzo by psuło grę? Oszczędziłoby nam to farmienia a do tych wyższopoziomowych pataponów i tak nie przeskoczymy bez nowych materiałów, zerknąłem na gamefaqs.
    • beniamin.durski Re: Recenzja: Patapon 2 08.03.09, 18:35
      No to nie wiem jak rozumiesz farmienie, skoro i tak będziesz musiał wracać i zbierać materiały i bronie itd. Na jedno wychodzi, bo osobiście, choć uważam, że kasy nigdy za wiele to spokojnie sobie człowiek radzi przy okazji chodzenia powtórnie na kolejne misje smile.

      IMO przejście nie będzie płynniejsze bo i tak jesteśmy uwięzieni rozpoczynając przygodę od początku, więc tak naprawdę przez dłuższą chwilę mamy czystą powtórkę z rozrywki, niezależnie od kasy jaką mamy i przedmiotów jakie przenieśliśmy. Taka jest moja opinia smile.
    • argeth Re: Recenzja: Patapon 2 08.03.09, 20:16
      Płynniejsze- miałem na myśli, że po przenosinach save mamy tj. poczucie, że zaczynamy dokładnie wtedy, kiedy skończyliśmy część poprzednią, przynajmniej dla mnie to taki mały "+". Z farmieniem chodziło mi o przymusowe powtarzanie misji, żeby ciut zmodernizować naszą armię, tak część rzeczy nam przechodzi i można je ciut zredukować. Po prostu jakoś tak fajnie z tym importem save i tyle wink
Pełna wersja