Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż filmy ...

    • bosman_plama Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 22:24
      Gry służą do wielu celów, ale do opowiadania historii, czy też snucia opowieści chyba najmniej. I jak byśmy się bardzo nie zapierali, że przecież mogą i że angażują itp. itd., nie zmienimy faktu, że gry stanowią odrębne, bardzo różne od książek, ale i od filmów medium. Po pierwsze w grach zbyt dużo zależy od nas, by można było łątwo przy ich użyciu ułożyć klarowną, interesującą opowieść i do tego - uwaga - dobrze ją sprzedać. Napisanie i wydanie "kultowej", czy też niszowej powieści nie wyklucza zarobienia na niej, ponieważ koszty wydania i dystrybucji są stosunkowo niewielkie. Wydanie niszowej gry to samobójstwo producenta. A gry - opowieści długo jeszcze (nie mówię, że zawsze) będą niszowe. Posiadający sensowną fabułę Bioshock to jednak głownie interesująca i efektowna strzelanka, podobnie jak np. Undying, a przecież te gry zostały zaplanowane jako opowieści właśnie. Podobnie rzecz ma się z Silent Hill, gdzie grywalność dominuje jednak nad opowieścią. Planscape:Torment to rzecz problematyczna i wyjątkowa. Zanim w nią zagrałem, znajomi reklamowali mi ją jako "interaktywną książkę" a nie grę. Bo też w P:T rzeczywiście jest wyjątkowy. Np. zdobywanie doświadczenia potrzebne jest tam raczej do powiększania wiedzy, a nie podbijania współczynników pozwalających nam wykosić kolejne szeregi wrogów. Ale jak dawno zrobiono P:T i czemu od tamtego czasu nie pojawiła się gra choćby podobna? Bodaj Daemonica próbowała, poległa jednak zbyt mocno schodząc na grysmile.
      Gry - z nielicznymi - wyjątkami nie służą opowiadaniu historii. Fabuła to rzecz dodana, często na odczep się. Nie służą, bo mało kto tego oczekuje, w związku z tym mało kto to kupi.
      Co najwyżej można się zastanowić, czy gra może być jak dobry film - czy może połączyć niezłą, ale nie dominującą, fabułę z odpowiednią dawką adrenaliny. CoD4 i np. Bioshock pokazują, że tak. Tylko tyle i aż tyle. I - jak dla mnie - wystarczy.
    • Gość: F Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.03.09, 22:26
      Wybaczcie, nie przeczytałem większości komentarzy, ale chciałbym wtrącić swoje 3 grosze.

      Przede wszystkim, gorąco polecam blog altergranie. Odnośnie tematu gier jako medium nie służące tylko rozrywce:
      altergranie.wordpress.com/2009/02/20/styl-proceduralny/


      Dobra. Gry to jest pewne medium. Mają swoje zady i walety, jak wszystko. Zadem jest np. możliwość pełniejszego wczucia się gracza w postać bohatera niż w przypadku filmów czy książek. Z drugiej strony, póki co to "wczucie się" jest tylko i wyłącznie fizyczne, poczucie duchowej bliskości (bądź niezależnie od zabarwienia emocji żywionych do bohatera) jest w dobrych książkach setki razy mocniejsze.

      Czy gry to tylko rozrywka? Oczywiście, że nie, co można zobaczyć grając w kilka gier opisanych na wspomnianym przeze mnie blogu. Cały trick polega na tym, że gry artystyczne nie mogą być książkami do potęgi drugiej, bo to się po prostu nie uda. Muszą być grami, a co za tym idzie artyzm danej gry musi wynikać bezpośrednio z tego, co czyni grę grą. Czyli nie z fabuły. Opowiedzieć historię zawsze będą lepiej książki. Ale to nie znaczy, że gry będą służyły zawsze tylko samej rozrywce (zresztą, czy książki nie służą rozrywce? to, że niebanalnej, to inna sprawa).


      PS Nienawidzę małego okienka do wpisywania komentarza. Nie jestem w stanie nigdy sprawdzić, czy napisałem na pewno to, co chciałem wink.
    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 22:37
      Zależy kto co woli i tyle.
      Ale ja też sobie nie wyobrażam żeby książki zostały wyparte przez inne medium,filmy nie dały rady tego zrobić więc mam nadzieję że gry tez tego nie zrobią,.Tylko że one mają znacznie większy potencjał do opowiadania historii i z tym się w 100% zgadzam.
      A dlatego że my możemy bezpośrednio w tym uczestniczyć w tworzeniu historii i tym się gry różnią od innych mediów,reszta z nich nie wymaga czynnego udziału,wystarczy że słuchamy,czytamy oglądamy i tyle,oczywiście myślenie przy tym też nieraz się przydaje,szczególnie przy książkach,bo czytanie czytaniem ,ale zmusza to od większego skupienia i uruchomienia wyobraźni,nie ma czegoś lepszego na trenowanie i rozwijanie wyobraźni niż książki,dlatego one chociaż z tego powodu są potrzebne.
      Ale jak zauważył dobrze @mis_iu w grach jest trudniej osiągnąć opowiedzenie dobrej historii. Dodajmy że w grach z nieliniową fabułą jest to jeszcze trudniejsze. Trzeba też przyznać że zachodzi mimo wszystko jakaś zależność między książkami filmami a grami(chociaż nie jest to zależność dwustronna z wyjątkiem relacji film-gra/gra-film). Powstają filmy na podstawie książek,lecz praktycznie tylko jest to w jedną stronę i trudno się dziwić. Są też książki na podstawie gier,ale gier na podstawie książek brak. No w produkcji jest Dante's Inferno ,ale ta gra bardzo luźno interpretuje "Boską Komedie".
      Natomiast najbliżej do siebie mają filmy i gry i tu jest największy i chyba jedyny jak na razie ruch w obie strony. A więc coś w tym jest.
      Póki co stawiam wszystkie media na równi jeżeli chodzi o opowiadanie historii aczkolwiek z lekkim naciskiem na gry.
    • Gość: eL Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 212.76.37.* 07.03.09, 22:45
      ""KTOŚ" robi takie gierki, ale po prostu bez rozdmuchanych kampanii reklamowych nawet o nich nie wiesz. Pogooglaj trochę - na pewno znajdziesz takie gry."

      nie cwaniakuj.
      po pierwsze skoro o nich nie słychać to widocznie nei są dobre, po drugie chyba to normalne że uogólniałem i znam kilka tytułów które aspirują do takiego miana jak pisałem powyżej.
      po trzecie jak już tak się mądrzysz to słucham, zaskocz mnie i udowodnij mi ze sie nie znam i podaj kilka takich tytułów a nie odsyłasz mnie do googli. co mam tam niby wpisać hę? CZEGO MAM SZUKAĆ !
      mam wpisać "gry robione dla dorosłych na poważnie z książkowym zacięciem"?
    • Gość: E-e Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.acn.waw.pl 07.03.09, 22:48
      Wciąż nie wiem jak można rozpływać się w zachwytach nad powielającym wszelkie możliwe klisze Bioshockiem. Ta gra nie była ani trochę wciągająca. Fabuła była wyjątkowo marnym pretekstem dla strzelania. Zwroty akcji i grafomańskie monologi? Wybory moralne? Nie rozśmieszajcie mnie...
      Zdecydowanie bardziej angażujące emocjonalnie było CoD 4. Miało dwie niezapomniane sceny - prezydent prowadzony na śmierć i wyczołganie się z helikoptera po wybuchu bomby.
    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 22:52
      Sorry za post pod postem.
      @bosman_plama szanuję twoje zdanie ale tu się mylisz oczywiście nie wszystkie gry starają się w ogóle coś opowiedzieć,nie mówiąc o jakiejś sensownej historii.
      Jednak zobacz po co jest fabuła (jeżeli już ona się pojawia) w grze,najczęściej żeby coś opowiedzieć,przekazać bo po co ona byłaby w takim razie dla bajeru,tła?? Owszem gdy gra ma słabą fabułę to nie wiadomo jakby się starali jej twórcy,taka gra albo nie przekaże żadnej historii lub też będzie ona tak słaba że większość nie uzna że jest to coś co można uznać za próbę opowiedzenia historii.

      --------------------------------
      nie mam już Skilla w grachuncertain (plus test na skilla)
      A jak u ciebie z tym jest??
      Wchodzcie,czytajcie,komentujcie nie tylko w tym temacie.

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1222,92287046.html
    • eszuran Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 22:53
      Odpowiem może trochę inaczej, pełniej i krócej na pytanie zadawane przez osoby cytowane we wpisie.

      Otóż gry MOGĄ służyć za bardzo dobre medium dla opowiadania historii, ale NIE służą ze względu na to, że małą wagę się do tego opowiadania przykłada. Dobre scenariusze ma mniej niż 1% gier. Ale cóż, kiedyś filmy ograniczały się do "wjazdu pociągu na peron", więc może i z gier coś wyrośnie.
      --------------------
      kultturystyka.blox.pl - 80's
    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 23:30
      "Sorry za post pod postem."

      To już nie ważne ;D.

      @eszuran
      Otóż gry MOGĄ służyć za bardzo dobre medium dla opowiadania historii, ale NIE służą ze względu na to, że małą wagę się do tego opowiadania przykłada. Dobre scenariusze ma mniej niż 1% gier. Ale cóż, kiedyś filmy ograniczały się do "wjazdu pociągu na peron", więc może i z gier coś wyrośnie.

      ----------------

      Podzielam twoje zdanie,chociaż było już trochę gier które potwierdziły w 100% tezę że mogą służyć jako dobre medium do opowiadania historii,ale to dalej stanowczo za mało. Planescepe:Torment, BG II tez nie miał złej historii.Bardzo tez podobała mi się historia z Dead Space mimo że sztampowa to twórcy pokazali że można dokonać czegoś więcej w tym kierunku wybierając tak często wybierany motyw-opuszczony statek kosmiczny/agresywni kosmici/ekipa ratunkowa tudzież wysłana w jakimś innym celu i parę innych elementów.Tak więc historia z DS idealnie nadaje się na film.
      Podsumowując tez mam nadzieję że z gier wyrośnie coś więcej jeżeli chodzi o opowiadanie historii.A przecież jest to więcej niż możliwe ,z takim potencjałem.

      --------------------------------
      nie mam już Skilla w grachuncertain (plus test na skilla)
      A jak u ciebie z tym jest??
      Wchodzcie,czytajcie,komentujcie nie tylko w tym temacie.

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1222,92287046.html
    • Gość: Gość Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.03.09, 23:33
      smile
    • d_pawel Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 23:42
      dr_dred -> "Tak więc historia z DS idealnie nadaje się na film."

      Jak na ironie większość ludzi zarzuca Dead Space to, że skopiował jota w jotę scenariusz filmu "Event Horizon" (podobno, nie oglądałem).

      Co zaś do tematu, jak dla mnie gry mogą wyrosnąć na wspaniałe medium do również głębokich treści, co zresztą pisałem w tekście. Tylko musi się znaleźć nisza ludzi chętnych na coś takiego, takie produkcje nie powstaną same z siebie, dla frajdy tworzenia.
    • d_pawel Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 23:48
      Nie pamiętam który był to odcinek Ludo Ergo Sum (wszystkie odcinki tutaj: altergranie.wordpress.com/ludo-ergo-sum/ ), nawet nie wiem czy to pochodziło z tego cyklu, ale sądzę, że jest to dość istotne dla tej dyskusji.

      Istotne jest stwierdzenie, że gry, tak jak fotografia czy filmy, przechodzą etap upodabniania się, naśladowania innych środków przekazu. Fotografia naśladowała malarstwo, kino teatr. To wszystko się zmieniło. Gry istnieją z 30-40 lat na rynku i powoli tworzą swoją unikalną formę prezentowania treści, tak jak to czyniły inne środki przekazu.
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 07.03.09, 23:49
      "Oczywiscie niektorzy moga uwazac ze gry sa tak samo dobre jak ksiazki, ale badzmy szczerzy, kto by zwracal uwage na slowa intelektualnych zer?"
      Aha intelektualisto, czy nie nauczył Ciebie nikt polskich znaków? prawy "alt" trzeba przycisnąć...
      Ale na temat... no właśnie, na temat nie masz żadnych argumentów, a jedynie swoje teorie...
      @ktośtam

      "BO GRY TO ROZRYWKA. Fakt, mogą podjąć ważny temat, ale z racji swojego przeznaczenia, NIGDY POZA ROZRYWKĘ NIE WYJDĄ. A sztuka, niestety, czasem wymaga takich poświęceń."
      Pisałeś o rzeczowo dobranych argumentach, to zastanów się teraz czy malarstwo, rzeźba czy też literatura która zaczynała w formie słownych opowieści nie był tylko i wyłącznie rozrywką? I czy to że ktoś stara się czasami zrobić z niej intelektualną wysublimowaną "papkę" z zamiarem sprzedania jej odpowiedniej grupie docelowej, czyni ze sztuki coś lepszego? i tak ma to służyć do 1 rozrywki, 2 do ewentualnego umoralniania etc... Ale bazując na bardziej zrozumiałych dla Ciebie pojęciach, jak już pisałem LITERATURA TEŻ STARTOWAŁA JAKO TYLKO I WYŁĄCZNIE ROZRYWKA I W CZASACH GDY TO MIAŁO MIEJSCE NIKT PODEJRZEWAM NIE SĄDZIŁ ŻE TO SIĘ ZMIENI. (nie będę pisać już wielkimi literami, ten Twój styl jest nudny)
      Tak więc nie wypowiadaj może zdań "NIGDY POZA ROZRYWKĘ NIE WYJDĄ." bo uprawiasz tym czyste wróżbiarstwo.
    • Gość: Mieszczuch Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.xdsl.centertel.pl 08.03.09, 00:01
      Kto grał w Dead Space to pewnie wie że fabuła jest w tej grze ponadczasowa smile. Super gameplay + super fabuła + gra trzymająca w napięciu, a sukcesu wielkiego nie odniosła.

      Coś w tym musi być, że gry ambitne nie trafiają do mas, niestety
    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 00:06
      @d_pawel
      Jak na ironie większość ludzi zarzuca Dead Space to, że skopiował jota w jotę scenariusz filmu "Event Horizon" (podobno, nie oglądałem).
      ---------------

      Taa też słyszałem o tym.Też nie oglądałem filmu,ale muszę chyba go obejrzeć wtedy sam uznam czy historia Dead Space to kopia Event Horizon. Na pewno gra wzorowała się na tym filmie,a także po trochu na The Thing i Obcym. Az tak łatwo nie jest zrobić odkrywczy i świeży film w konwencji horroru sf niestety. Ale pomijając to chętnie bym obejrzał jakiś nowy i ciekawy horror sf. Może ktoś zna,oglądał coś w tym typie ??
    • d_pawel Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 00:08
      Mieszczuch -> Dead Space sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy. EA nie może dojść czy to sukces czy nie. Owszem, DS oraz Mirror's Edge zawiodły ich oczekiwania co do poziomu słupków, ale raz mówią o tym, że tak to już jest, że nowe marki mają trudniej, a raz, że zły moment premiery obrali, że trzeba było celować z premierami w inne miesiące.

      Zapewne kilka czynników się w sumie na to zebrało, tak czy inaczej, prace nad DS2 są kontynuowane. Czy sama gra była świetna? Była miła, chociaż zbyt powtarzalna. Historia rzeczywiście ciekawa, ale ludzie narzekają na zbytnie inspirowanie się twórców gry filmami. Dlatego DS nie stawiałbym jako przykład gry ambitnej (zresztą nie widzę w niej nic ambitnego, to że coś jest dobre nie znaczy od razu że ambitne).
    • Gość: [RED]martinesartrr Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.03.09, 00:15
      Ale chrzanicie smile
      Historia dla historyków, chociaż i tych jak by zamknąć w dziesięciu ze sobą na miesiąc w jednym pokoju, i kazać gadać o wydarzeniach historycznych bez przerwy -to wymiocinami pokryli by siebie zapewne.
      Nuda kompletna w życiu tylko historie prawdziwe opowiadać.
      Ile razy wymyślacie chore historyjki w ciągu dnia?smile

      np.MANHUNT-to gra o zabijaniu, cała prawda o naszym chorym społeczeństwie. Tak albo i jeszcze gorzej zabijają ludzie, ale fabuła gry już zmyślona-to źle? Ja myślę, że fantastycznie, bo po to by grać dla przyjemności,bez zbędnych danych na temat liczby zabójstw , ilości psychopatycznych morderców żyjących na wolności...uch tu mnie poniosło.
      Gra poraża pięknem brudnych pikseli, animacja jest cudna, oświetlenie perfekcyjnie zgrane ze światem cieni, muzyka dostraja i pobudza tak, że grając w nią dostajesz ciary na rękach, które ciągną się aż na plecy.
      Kto bystrzejszy wyłapie zniekształcony obraz, ludzi gapiących się namiętnie w programy TV , coś na wzór Big Brother.

      Pieprzyć historię w grach video, niech dają do myślenia, uczulają na piękno, niech łaskotają zmysły,...a historii uczcie się w szkole.

    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 00:20
      @d_pawel Dead Space może i brakuje do uznania ją za ambitny tytuł ale na pewno jest to świetna gra i jako horror(tak dalej będę twierdził że to jeden z lepszych survival horrorów w historii,mimo pewnych niedociągnięć Resident Evil 4 i 5 mogą się schować,tam jest praktycznie zero straszenia) i gra akcji. Cały czas wracam chociaż na trochę do DS
    • dr_dred Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 00:31
      Za wcześnie się opublikowało ;D.
      @d_pawel Dead Space może i brakuje do uznania ją za ambitny tytuł ale na pewno jest to świetna gra i jako horror(tak dalej będę twierdził że to jeden z lepszych survival horrorów w historii,mimo pewnych niedociągnięć Resident Evil 4 i 5 mogą się schować,tam jest praktycznie zero straszenia) i gra akcji. Cały czas wracam chociaż na trochę do DS i nie jest to czas stracony.
      Ale mimo świetnej historii i paru innych świetnych elementów Dead Space nie może być uznawany za ambitną grę ogólnie w historii elektronicznej rozrywki ,jednak jak na survival horror tu już bym się poważnie zastanawiał.

      -----------------------------
      nie mam już Skilla w grachuncertain (plus test na skilla)
      A jak u ciebie z tym jest??
      Wchodzcie,czytajcie,komentujcie nie tylko w tym temacie.

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1222,92287046.html
    • Gość: PillarOfSkulls Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 212.109.132.* 08.03.09, 00:54
      udręka jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. śmiem twierdzić, że jest to świetna książka, tyle że zamiast stron, okładki i tuszu ma płyty, pudełko i infinity engine..
    • Gość: Kangaraxx Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.as.kn.pl 08.03.09, 02:06
      Zauważcie jedno.

      Gdy powstaje książka oparta na grze, to trzeba z fabuły gry wywalić 95% by zmieściło się to w książce. Np. Baldur's Gate.

      Gdy powstaje film oparty na książce, to trzeba wywalić z fabuły książki 95% by zmieściło się to w filmie. Np. Władca Pierścieni.

      Tak więc wynika z tego, że jeśli chodzi o możliwości przekazania jak najbardziej rozbudowanej historii, wychodzi nam coś takiego: gra > książka > film.
    • Gość: ololoh Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.chello.pl 08.03.09, 05:57
      Pie*****nie tylko niewykształcony mutant nie wyściubiający nosa zza kompa/konsoli może pie*** takie banialuki.
    • eszuran Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 07:28
      @mr.lipton

      Oczywiście że literatura NIGDY NIE BYŁA TYLKO ROZRYWKĄ. Zaczęło się przecież od upamiętniania historycznych wydarzeń, opiewania bóstw, a na spisywanie tekstów rozrywkowych nikt z początku nie marnował czasu, bo pisanie było rzadką umiejętnością, wykorzystywaną do ważniejszych celów. To samo w rzeźbie i obrazach - które przez długi czas POUCZAŁY (np. średniowieczne religijne freski i obrazy, które miały być graficznym opowiedzeniem Biblii dla niepiśmiennych), wyrażały uwielbienie dla bohaterów i bogów (np. posągi Fidiasza, a nawet najstarsze greckie posągi bogini-matki). Forma sztuki połączyła się z rozrywką dopiero z biegiem czasu, a i tak nigdy nie zyskała pełnej akceptacji. Nawet dziś trudno znaleźć kogoś, kto nazwie filmy Bergmana rozrywką, a filmy Spielberga sztuką - bo jest na odwrót.

      Co do Dead Space - gra kopiuje milion gatunkowych rozwiązań, obecnych w s-f nawet nie od czasu Aliena, tylko "Kosmicznej ektoplazmy" (1968, zarąbisty film). Event Horizon jest gdzieś na szarym końcu listy kopiowanych dzieł, samemu będąc wtórnym do bólu i nudnym kserem dziesiątek podobnych obrazów (że wymienię tylko "Ciemną stronę księżyca" o takiej samej kosmiczno-religijnej tematyce). Ba, nie wiem czy wiecie, ale jest film "Dead Space" z 1991 r., opowiadający o wirusie który rozprzestrzenił się na statku kosmicznym. Fabularnie jednak gra jest taką mieszaniną setek tytułów (głównie jednak "Coś" Carpentera i "Obcy" Scotta), że - paradoskalnie - trudno posądzić jej twórców o plagiat. Wykorzystali one istniejące wzorce i jakby wyciągnęli ich esencję. DS nie jest oryginalny, ale stanowi przykład doskonałego rzemiosła.
      -------------------------
      kultturystyka.blox.pl - Sabrina
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 08:27
      "Oczywiście że literatura NIGDY NIE BYŁA TYLKO ROZRYWKĄ"

      @eszuran
      Jesteś jakiś nawiedzony i masz braki z historii. Zanim literatura była powszechnie spisywana np słynna Iliada, to funkcjonowało to jako opowieść. A opowiadano ją w celach stricte rozrywkowych. Może powiesz mi że malowidła ścienne ludzi pierwotnych to też nie była rozrywka a sztuka? No co za bzdury.
    • d_pawel Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 09:20
      eszuran ->

      pl.wikipedia.org/wiki/Epos_o_Gilgameszu

      Teraz zgaduj zgadula, czy uważamy to za rozrywkę, czy też za ambitne i głębokie dzieło.

      Aha, nie widzę sensu szastania przykładami z średniowiecza, bowiem od początków pisania do średniowiecza jest z kilka tysięcy lat. Jestem pewien, że za te kilka tysięcy lat gry także będą miały swoje ambitne i głębokie przedstawicielstwo smile.
    • eszuran Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 09:43
      1. o rozrywce w literaturze można mówić wtedy, kiedy literatura staje się upowszechniona - w innym wypadku zapis nawet opowiastki o imprezie na której ktoś się wyrzygał będzie jedynie (albo aż) świadectwem epoki.

      2. literatura zaczęła się upowszechniać w średniowieczu - zgadnijcie dlaczego?

      3. Dziękuję, lipton, za ładne pojechanie po mojej osobie. Mogłeś od razu powiedzieć, że jestem debilem, nie ograniczać się tylko do "nawiedzonych". Tylko że świadczy to głównie o tobie.

      Rozrywką, filozofią i tym podobnymi rzeczami cywilizacje zajmują się wtedy, gdy ustabilizują swoją społeczność i zwalczą podstawowe problemy (głód, zimno, brak schronienia). Jasne, literatura powstawała w czasach pradawnych władców, ale po pierwsze - głównie były to kroniki albo przekazy religijne, mające upamiętnić epokę, albo były to treści rozrywkowe, napisane tylko i wyłącznie dla jednej osoby - grubej, dzianej ryby, która mogła sobie pozwolić na takie ekscesy. Dziwię się - a w sumie nie, czytając wyważony post kolegi liptona - że nie zauważyliście słowa "tylko" w mojej wypowiedzi. "Literatura nigdy nie była TYLKO rozrywką". Rozumiecie jego znaczenie?
Pełna wersja