Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż filmy ...

    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 15:49
      Na końcu zdania miał być pytajnik.
      "Dobrze tak czy inaczej czy nie można zrobić w ten sposób gry?"
    • Gość: F Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.03.09, 16:02
      "fail. Poczytaj tam nieco. Jak sam obrażany zauważył jest różnica między nazywaniem kogoś idiotą a pisaniem że tak się zachował. Znowu nie czytałeś ze zrozumieniem."

      Czytałem. I jakkolwiek widzę różnicę, to dla mnie zarówno zdanie "zachowałeś się jak idiota/pięciolatek" i zdanie "jesteś idiotą/pięciolatkiem" są obraźliwe i są trollingiem, to znaczy prowokują do kłótni. Zasadniczo lepiej się skupić na wytykaniu tych konkretnych błędów (a jeszcze lepiej się skupić na samym temacie, ale to nie w takim miejscu) niż na wymyślaniu sugestywnych opisów drugiej osoby.

      "i mam generalnie w rzyci Twoją opinię na ten temat"

      Kolejne bezsensowne i niepotrzebne zdanie zaogniające atmosferę. Ja wcale nie chcę, żebyś moją opinię miał gdziekolwiek indziej, sam też mam Twoją opinię o mojej opinii w podobnym miejscu smile.

      "Ja nie chcę i nie muszę się na to silić".

      Pewnie, nic nie musisz. I teoretycznie masz w tym pełną wolną wolę. Nie zamierzam Ci zresztą niczego narzucać, kłopot w tym, że niektóre sposoby wyrażania przez Ciebie opinii psują dyskusję. Innymi słowy - nic nie musisz, ale jakbym był modem, to byś za tamten post miał bana.



      @Adi:
      tyle, że odwołujesz się do cytatu, który nie jest o sztuce, a o opowiadaniu historii. Nie znam tego spektaklu, ale jeśli widzowie mają w nim wpływ na opowiadaną historię, to siłą rzeczy ta historia nie jest główną częścią spektaklu, a właśnie możliwość wpływu na nią. W zasadzie artykuł nie jest o tym, czy gry są sztuką, tylko czy są dobrym medium do opowiadania historii wink.


      @mr.lipton:
      "Ja nie chcę i nie muszę się na to silić."

      Po to, żeby się wyrazić. To trochę jak z robieniem kupy. Nie robisz po to, żeby ją spuścić w kiblu, ale po to, żeby ją zrobić.

      "Dobrze tak czy inaczej czy nie można zrobić w ten sposób gry."

      Oczywiście, że można. Pisałem już o tym tutaj kilkakrotnie, podkreślając, że takie gry już powstały. I dałem nawet link do ciekawego artykułu na blogu altergranie, w którym to artykule jest parę tego rodzaju gier opisanych.
    • Gość: F Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.03.09, 16:04
      Korekta: oczywiście ostatni cytat z mr.liptona jest w moim wpisie błędny, powinien być ten:
      "hmm ale jeżeli nie po to żeby ktoś zobaczył twoje "wyrażanie" to po co?".
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 16:34
      Pytanie odnośnie możliwości zrobienia takiej gry było adresowane do eszurana, bo to one tego nie dostrzega.

      "Kolejne bezsensowne i niepotrzebne zdanie zaogniające atmosferę"
      Tak samo jak dla mnie bezsensowne jest robienie czegoś tylko po to by to zrobić, tak samo Ty nie możesz widzę zrozumieć że niektórzy po prostu lubią taki styl wypowiadania się.

      "To trochę jak z robieniem kupy. Nie robisz po to, żeby ją spuścić w kiblu, ale po to, żeby ją zrobić."
      Dla czego w Polsce wszystko kończy w gó%nie? wink
      PS Na sztuce się znasz na biologii nie. Kupę się robi po to by usunąć z organizmu zbędne produkty przemiany materii. Porównanie nietrafione IMO.
      Pod linkiem poniżej nieco na środku masz wyjaśnienie po co się "snickersa stawia" wink
      pl.wikipedia.org/wiki/Ka%C5%82
    • devilishness Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 17:10
      Moim skromnym zdaniem, gry mają w sobie ogromny potencjał. Uwielbiam czytać, ale w przypadku książek granica między czytelnikiem a bohaterem jest naprawdę wyraźna. Z grami jest troszkę inaczej... Świadomość, że każda nasza decyzja może wpłynąć na rozwój fabuły i zadecydować o tym, co spotka bohatera, to dla mnie największy plus.
    • bosman_plama Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 17:33
      Półtora dnia mnie nie ma, a tu taka dyskusjasmile. Teraz muszę ponadrabiaćsmile.
      1. Najpierw pytanie: d_pawel. Napisałeś: "(Bioshock) Nie dorównuje Orwellowi, ale trwa też znacznie krócej niż dzieło Anglika." Co to znaczy: "trwa krócej"? Że powstał później niż "1984"? Bo na pewno można szybciej przeczytać powieść, niż skończyć grę.

      2. mr.lipton - odgrzebuję post sprzed iluś tam setek kliknięć, ale ciężko mi się powstrzymać. Otóż, pisząc np. o "Iliadzie" jako literaturze wyłącznie rozrywkowej nie masz racji. Początki literatury, w ogóle fabularyzowanego przekazu to właściwie bez wyjątku opowieści kosmologiczne, opisujące początki i rozwój wszechświata, tak, jak go sobie tubylcy konkretnych epok wyobrażali. Dopóki nie pojawiła się filozofia, "Iliada" czy poemat o Gilgameszu były swego rodzaju podręcznikami do fizyki, a właściwie wszechnauki o świecie. Oczywiście, podręcznikami, w których co chwilę ktoś się z kimś nawala, bo tak to już bywa w mitycznych kosmologiach, ale jednaksmile.
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 17:53
      Czytałeś ty chłopie Iliadę? Czytałeś o tym jak powstała?
      To nie jest tylko i wyłącznie jakieś kosmologiczne brednie zbiór mitów itp. Zwróć uwagę na to:
      "Iliada powstała jako tekst niepisany" i "Iliada przejawia wszelkie cechy eposu bohaterskiego, jest też wzorem dla tego gatunku w literaturach europejskich, zwłaszcza nowożytnych"
      "Kompozycja utworu jest zwarta ? cała akcja podporządkowana jest ściśle przewodniemu motywowi, którym jest gniew Achillesa. Homer nie opisuje całej wojny trojańskiej, ale wybiera tylko jeden jej wątek"
      z pl.wikipedia.org/wiki/Iliada

      Coś Ci się chyba to pomyliło ze zbiorem mitów.
      Nie zachęcam Ciebie do lektury Iliady bo czyta to się ciężko (szczególnie w oryginale wink) ale nie błaźnij się. Iliada nie porusza wątku powstania świata etc...
      A była to właśnie najpierw pieśń którą śpiewali wędrowni "poeci" ludziom właśnie w celach rozrywkowych bo chyba nie sądzisz że mieli oni misję nauczania "fizyki" której tam nie ma?
    • Gość: F Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.03.09, 18:40
      "PS Na sztuce się znasz na biologii nie. Kupę się robi po to by usunąć z organizmu zbędne produkty przemiany materii. Porównanie nietrafione IMO."

      Moje porównanie było celowo takie, zresztą nie ja to wymyśliłem. Tworzenie jako wypróżnianie swojego umysłu, oczyszczanie go, jako czynność właśnie fizjologiczna pojawia się przynajmniej u niektórych twórców (nie potrafię podać nazwisk, bo za cholerę nie mogę sobie przypomnieć, kto wprost coś takiego mówił, ale w części chyba Szymborska, jako właśnie o czynności higienicznej, ale nie jestem pewien, czy to nie ktoś inny).
    • Gość: Szamak Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 217.98.20.* 08.03.09, 19:00
      Planescape: Torment wiecznie żywy! :]
    • Gość: Samurchuje Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 19:45
      Niezła dyskusja, kupy i pomyje - pełem szacun, standard utrzymany. Sami intelektualiści na poziomie gimnazjum, brakuje jeszcze tylko Winnetou.

      Najbardziej podobają mi się wzorce i opinie prosto z Japonii gdzie kultura jest bardziej plastikowa niż plastik a ludzie całe wieki trzymani za morde i nie potrafią zrobić niczego czego im się nie każe. Ktokolwiek tam był to wie, niestety dla większości daleki wschód co najwyżej Moskwa albo Białystok. G wiecie o tym biznesie a i producenci gier nie raz pokazali ze mają gleboko w doopie ten rynek....z czym zreszta ciezko sie nie zgodzic.
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 19:53
      Wpadł "wszechwiedzący" kretyn. Napisał napisał parę ogólników i patrzcie jego "jaki to on jest zaje%^sty"

      "Niezła dyskusja, kupy i pomyje - pełem szacun, standard utrzymany. Sami intelektualiści na poziomie gimnazjum, brakuje jeszcze tylko Winnetou."
      Uwaga Idiotom proponuję najpierw przeczytać, zrozumieć a dopiero potem się wypowiadać w swoim stylu, czyli na poziomie gimnazjum ze swoimi "szacunami" etc.

      "G wiecie o tym biznesie" to nas oświeć a nie krytykujesz tylko o najmądrzejszy Samur(ch...u)...
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 21:12
      Ej ktoś mnie z edytował? dlaczego? to była tylko odmiana ksywki przedmówcy "Samurchuje". Fakt nie odmieniłem tego prawidłowo. wink
    • Gość: John Galt Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.cable.mindspring.com 08.03.09, 21:32
      Taka gra juz istnieje - Valkyria Chronicles. Nawet samo menu i user interface jest w formie ksiazki. Co prawda opowiada o fikcyjnej 2-giej wonjnie swiatowej, ale rownie dobrze fabula mogla by byc oparta na waktach. Jak zwykle - Japonczycy lata swietlne przed nami.
      www.gametrailers.com/player/42356.html
    • Gość: WS Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.net.pulawy.pl 08.03.09, 21:34
      W sumie gry nie tylko mogą być sztuką poprzez opowiadane historie ale też choćby w warstwie plastycznej . To czynie je jednak bardziej podobnym do filmów niż książek.
    • Gość: dspwecxnaz Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 21:38
      w graxch miwe ma hisdtorii opoweiasdania
    • bosman_plama Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 21:56
      Hm, mr.lipton, zamiast na wikipedii opieram się na Eliadem i Van der Leuwie. Nie są to może źródła dostępne za pośrednictwem kilku kliknięć myszką, ale też niezłesmile. Cieszy mnie, że napisałeś: "to nie są tylko i wyłącznie jakieś kosmologiczne brednie (...)". Czyli, że ich jakąkolwiek obecność w tekście dopuszczasz. To już cośsmile.
      Ze wstydem przyznaję, że w oryginale "Iliady" przeczytać nie potrafię. Ale w tłumaczeniu już wcale się ciężko nie czyta.
    • mr.lipton Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 08.03.09, 22:05
      Jak już pisałem nie jest to nic czym Ty twierdzisz że jest. A czyta się ją ciężko bo jest... nudna. Szczególnie słynne porównania Homeryckie. takie bla bla bla.
      "Ze wstydem przyznaję, że w oryginale "Iliady" przeczytać nie potrafię" heh ja przyznaję to z radością. Nieznanie starożytnej greki oznacza że nie straciłem w swoim życiu mnóstwa czasu na masochistycznych zajęciach z dziwnego języka wink
    • Gość: Jasio Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.chello.pl 09.03.09, 00:48
      Niech ktoś dorzuci węgla do kominka...
    • Gość: Wazi Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.pbuk.pl 09.03.09, 07:53
      Oczywiście że gry mogą opowiadać angażujące historie np. Dreamfall the longest journey
    • Gość: Tzymische Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 79.97.25.* 09.03.09, 08:18
      hahahahaah mialem nawet nawiaz jakas tam polemike z mr.lipton ale jak przeczytalem jego brednie:

      "PS Przepraszam za ostry język, ale jak już pisałem nie lubię wróżbiarstwa. Jak czytam sentencje takie jak twoja po prostu zawsze przypomina mi się Bill Gates i jego wypowiedź na temat ilości RAM`u."

      to juz wiem ze to nie ma sensu. Gosciu, zanim zaczniesz udawac mundrego i wszechwiedzacego - dowiedz sie co bredzisz - niestety Gates NIGDY nic takiego o RAM nie powiedzial.. hehehehe.
      Tyle warte sa twoje wypowiedzi - zero podstawowej wiedzy o temacie :]
    • devilishness Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 09.03.09, 08:27
      No muszę jeszcze raz dorzucić swoje 3 grosze. Po pierwsze, początki literatury (a mam tu a myśli literaturę w szeroko pojętym znaczeniu, czyli nie tylko słowo pisane, ale też historie, które przez szereg lat istniały wyłącznie w obiegu ustnym) to i owszem mity kosmogeniczne, ale też podania, legendy i baśnie. Snucie takich opowieści miało dwa podstawowe zadania. Pierwsze to przekazanie jakiejś wiedzy zgromadzonej przy plemiennym ognisku gawiedzi, a drugie to dostarczenie rozrywki. I tu, można rzec, gra i literatura podają sobie rękę. Poza tym jednak książki i gry posługują się odmiennymi sposobami wyrazu. Książki to tekst czasem połączony z ilustracją, a gra to już insza inszość, czyli nieco szerze spektrum środków: obraz, dźwięk, słowa. Wydaje się zatem, że gry czeka całkiem obiecująca przyszłość. Byle tylko producenci nie dali się zwieść mamonie i zamiast serwować nam interaktywne odpowiedniki literatury brukowej, raz na jakiś czas wypuścili coś na miarę Tołstoja.
    • bosman_plama Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 09.03.09, 08:36
      "Byle tylko producenci nie dali się zwieść mamonie" - to kluczowe zdanie. Ponieważ produkcja gier kosztuje ile kosztuje, interesujące i nowatorskie będą raczej tytuły niezależne o niewypasionej grafie i pozbawione niebotycznych nakładów na promocję, czyli tanie.
    • Gość: :( Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:34
      "Podaj jakiś film z 1910-1920, który nie służył rozrywce." człowieku, jest od cholery takich filmów...
    • d_pawel Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film 09.03.09, 12:20
      Tzymische -> Tzymische, Tzymische z forum GOLa? smile
      • Gość: tzymische Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 79.97.25.* 09.03.09, 15:38
        d_pawel ===> taaa, a co?
    • Gość: mayonez Re: Gry są lepsze w opowiadaniu historii niż film IP: 212.59.230.* 09.03.09, 12:31
      nie sa lepsze. to inna kategoria opowieści. lubię czytać i ogladać, ale nie umiem powiedzieć co jest 'lepsze'. dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia nad wielkanocnymi... ale zgadzam się z tezą 'o wieku gatunku' - prawdopodobnie przyjdzie czas na gry moralnego niepokoju, gry rozliczeniowe z epoką, gry poetyckie. myślę, że produkcja gier może upodobnić się do kinowej - scenarzysta szuka rezysera i producenta. chodzi od iwana do pogana, aż mu ktoś tę opowieść zrealizuje (w takim kształcie jak chciał lub nie). ale na to potrzeba czasu - branża dopiero kiełkuje.
Pełna wersja