Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań?

08.03.09, 11:27
Też dopisuję się do życzeń.
PS: Ja dziś w pracy a moja dziewczyna gra w Wiedźmina. smile
    • crinos_pl Re: Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań? 08.03.09, 12:24
      Eeee tam tongue_out
      Kobiety w branży są obecne, zajmują jedynie mniej eksponowane stanowiska. Zajmują się najczęściej grafiką, współtworzą scenariusz, nierzadko są betatester(k)ami. Każdy, kto choć raz skończył jakąś grę i poczytał napisy końcowe wie, że samymi facetami branża stoi. A że nie grają głównych skrzypiec? Cóż, kobiety mają mniejsze parcie na karierę niż mężczyźni, a może też i nie są traktowane zbyt poważnie... Problem leży tu, zdaje się, nie w umiejętnościach, co w kulturze i stereotypowym myśleniu.

      Chcę tu przy okazji wspomnieć o niejakiej Robercie Williams, założycielce niejakiej "Sierry" i autorce niejakich "Questów", "Phantasmagorii" i innych "Czarodziei i Księżniczek". Coś tam w branży osiągnęła, nieprawdaż?

      Aha... co do "architeżek piłkarżek, koszykarżek"... jest to jakiś dowcip, którego najwyraźniej nie załapałem. Rozumiem skracanie formy, ale przecież można skrócić w sposób zgodny z normami języka polskiego.
    • robin113 Re: Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań? 08.03.09, 13:11
      A co z twórczynią Assasin's Creed?
    • robin113 Re: Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań? 08.03.09, 13:12
      A, tutaj. Sorry smile
    • t_o_k_a_r Re: Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań? 08.03.09, 17:44
      Co do Jade, to ja i tak ma nieodparte przeczucie, że udział tej pani w produkcji AC ograniczył się do udzielania wywiadów i pozowania do zdjęć.
      Czysto marketingowe zagranie - sprzedajmy napalonym nerdom wizję kobiety, która choć mogłaby być modelką, wybrała ślęczenie dniami i nocami nad linijkami kodu.
    • evil-vir Re: Z uKosa: Gry wideo - rzecz nie dla pań? 09.03.09, 02:17
      Niestety absolwentki kierunkow informatycznych mozna liczyc na palcach jednej reki. Dziwne to troche, bo kompletnie nie rozumiem dlaczego tak sie dzieje.

      No ale cos w tym jest - moja dziewczyna, mimo ze zachwycona LBP, przeszla ze mna Halo 3 na najtrudniejszym poziomie w co-opie, odblokowala mi polowe Setha w SF4, ciupie w SC4 i GH3, czeka na kolejne odslony Tekkena, w miedzy czasie robiac calaki w Viva Pinata, a noce kiedy wrzucalismy sobie headshoty w Q3 bede chyba pamietac zawsze, to mimo wszystko jakos bardziej stroni od pada jesli zaproponowac jakis bardziej wymagajacy czasu, skupienia i wczucia sie tytul. Moze to dlatego, ze grac w takie GTAIV na "odwiedzanej" konsoli to nie to samo, chyba trzeba bedzie jej kupic jakiegos Arcade'a na probe wink
Pełna wersja