Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy branży

08.03.09, 15:29
Ta całą cyfrowa dystrybucja może za 6-10 lat będzie KONKRETNA, jeśli pójdą w tym kierunku. Jednak dziwi mnie prosty przykład z mojego podwórka. GT5 i SIREN na PSS są droższe niż na półce w sklepie. A przecież ominęliśmy koszt wydania w pudełku i marżę sklepową, prawda?
    • lutoslav Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 15:40
      Ja widze inne rozwiazanie. Nizsze ceny, ale to banał stary jak swiat. Cos tak prostego nie moze przeciez zadziałac smile
    • qwerty-tomasz Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 15:42
      Niedoczekanie... co za bzdura po prostu. Może jeszcze książek z biblioteki zabronią wypożyczać ? Gó... mnie obchodzi, że oni nie zarabiają na drugim obiegu. Niech się cieszą, że w ogóle kupuję gry oryginalne... Jeśli będzie tylko cyfrowa dystrybucja na pewno bardzo mocno ograniczę granie. Po jaką cholerę mi taki Mirrors Edge, skoro skończyłem w parę godzin i co ? Teraz ma się kurzyć na półce ? Nie, wystawiam na Allegro i tyle... Jeśli nie będę mógł gry odsprzedać to będę kupował tylko największe hity, gry na raz będą musiały się pożegnać...
    • geerz Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 15:49
      Strasznie mnie mecza ci kolesie narzekajacy na rynek wtorny. Ewidentnie znajomosc ekonomii wyraznie nie jest ich mocna strona. Pomyslec ze to "spece". Rynek wtorny w kazdej branzy napedza rynek pierwotny. Zlikwidowanie rynku wtornego wbrew temu co sie wydaje tym "specom" nie tylko nie zwiekszy im dochodow a moze wlasnie zmniejszyc, bo kupujacy z rynku pierwotnego beda rzadziej kupowali. Korzystajacy z wtornego jeszcze rzadziej. No ale jak ktos jest niedouczony to zawsze szuka latwych rozwiazan i wroga, ktorego latwo zdefiniowac.
    • hansatan Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 15:58
      A piractwo nie?
    • rokugatsu Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 16:37
      Trudno się z tym nie zgodzić smile Z artykułem oczywiście.

      No ale w Polsce zawsze znajdą się "eksperci", np Pan qwert tomasz, który zna ten rynek lepiej niż Ci, którzy siedzą w nim od lat.
      Jego gó..no obchodzi, czy będą zarabiać, czy nie. Przecież wydawanie gier to ich robota. Takie firmy jak S-E, SONY, Nintendo, czy microsoft to fundacje, które mają robić gry dla biednych ludzi, a nie zarabiać :3
    • neospiderman Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 16:38
      Niech ten Perry i jemu podobni już zamilkną. A najlepiej niech taki jeden z drugim zatrudni się w jakimś Fordzie czy Mercedesie i zacznie rzucać tymi swoimi tekstami to może kilka milionów ludzi zabije go śmiechem.
      Już to widzę - nie kupujcie używanych samochodów, tylko nowe od dealerów a stare trzymajcie w garażu, broń boże nie odsprzedawajcie ich, rynek wtórny do szatan i zło.
    • lda77 Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 16:41
      Ja osobiście przestanę kupować tyle gier co teraz. Może raz na jakiś czas i to na 100% DŁUUGO po premierze, tak żeby się nie naciąć na różnego rodzaju HITy. Sądzę, że będzie wielu takich jak ja przez co wydawcy nie zarobią tyle ile by mogli. Ale abstrahując od konsekwencji wprowadzenia cyfrowej dystrybucji zauważcie iż w większości to pomniejsi wydawcy/deweloperzy płaczą na rynek wtórny. Wybaczcie ale Acclaim dla mnie to delikatnie mówiąc totalne badziewie produkuje i raczej nie jest moim autorytetem w branży.
    • r0l3k Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 16:57
      O jej, wydawcy wydają pieniądze na promocje i marketing swoich tytułów ? To niespotykane i cholernie miłe z ich strony. Może to gracze powinni do nich dzwonić i informacje uzyskiwać co robią, kiedy to się pojawi ? Generalnie klient jest najważniejszy, wydawca, czy każdy inny bubek z branży musi mi tyłek całować za to, że kupuję jego produkt. Ja bez tego nie umrę, a on ?
    • sirmike.org Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 17:12
      Dziwne podejscie producentow. Robia gniota, który starcza na 10h grania i dziwią się, ze ludzie wola kupic tanio z drugiej reki smile Dobra gre kupie nawet za 200 zł w dniu premiery ale musi dostarczac rozrywki na poziomie conajmniej 40h.
    • ico72 Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 17:22
      pieprzenie w bambus, niech sie ciesza ze sa ludzie którzy kupuja ich gry nawet jesli po skonczeniu je sprzedaja
    • krisk91 Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 17:58
      Niech się cieszą, że w ogóle gram w ich gry. Jestem właścicielem x360, nie stać mnie na gry z full price który w Polsce jest kosmicznie wysoki. Chwała bogu, że są takie strony pośrednicze jak allegro.pl czy goozex.eu (szczerze polecam!). Dzięki temu mogę szybko i tanio wymieniać się grami. Używka dla developera to nie to samo co pirat - w piractwie nie ma żadnych pieniędzy, podczas handlu używkami sprzedający dostaje pieniążki za które być może kupi coś za full price.

      Poza tym - gdyby gry na x360 kosztowały tyle co gry na PC - chętnie kupował bym WSZYSTKIE gry nowe. A tak niestety, muszę opierać się głównie na używkach. A raczej będę musiał, bo do tej pory kupowałem gry w sklepach. Ale jakoś na szybko musiałem rozbudować biblioteczkę gier wink

      Halo Wars za 260zł --> heh...
    • eaten_snake Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 18:23
      Gry coraz słabsze, większość topowych serii schodzi na psy. Przecietna gra w singlu to 6h a ci cwani i przebiebli ludzie nie chca płacic za nowke nieraz grubo ponad 200 zeta, bandyci i złodzieje wink.
    • kessarath Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 18:30
      @sirmike.org - ja rozwiązuję sobie problem z krótkim czasem gry poprzez wybieranie najwyższego dostępnego poziomu trudności. Znam kolesia co kupil KZ2 i za 5h było po wszystkim. Ja wolę na Veteranie kombinować i "dłubać" przy jednym lv kilka godzin. Jestem w połowie a mam na liczniku 12h. Z RE5 zrobię tak samo, bo wydatek 179zł to jedno - szkoda wiadomo. Ale czekałem na grę powiedzmy 2-3 lata od 1szego trailera i co... pyknę ją w jedną noc? Szkoda mi. Pozdrawiam i polecam katowanie wszystkiego na HARD. I to nie prawda, że się nie da, na każdą sytuację jest sposób, uż nie raz się przekonałem. A ile satysfakcji potemsmile
    • blazej8 Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 19:00
      Kessarath, proponuję dla utrudnienia grać np. tylko jedną ręką, myślę, że czas gry przedłużyłby się o jakieś 70%smile
    • kessarath Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 19:02
      @blazej8 - jedną ręką to wiesz co suspicious
    • jurget Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 19:48
      Świadomość, że mogę odsprzedać grę, która mi się nie podoba powoduje łatwiejsze kupienie nowej gry w sklepie. Jak tego nie będzie to wielu gier po prostu nie kupię. Czy na pewno wtedy producenci wygrają?

      Totalnie nikt nie bierze pod uwagę faktu, że rynek wtórny napędza rynek pierwotny.
    • evil-vir Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 22:58
      I wlasnie na takie sytuacje sa mechanizmy Achievementow/Trophies, tani lub darmowy DLC, przyszle rozszerzenia. A przede wszystkim poziom produkcji.

      Jesli gra jest kiczowata, starcza na 3 godziny zabawy, kosztuje przy tym 200 zlociszy (i dodatkowo obok lezy ta sama gra za polowe tej ceny, tylko ze na inna platforme), a developer nie zna pojecia "rozszerzenie" to niech spieprzaja na szczaw.

      Ja co prawda tylko jednej gry sie pozbylem poki co i to w dosc drastyczny sposob (Too Sucking Human), ale nie dziwie sie ludziom ktorzy odsprzedaja i sam kupuje duzo uzywanych tytulow. Ceny sa tez tak powalajace, ze nawet z Killzone 2 poprostu sobie wzielem na przeczekanie i do dzis bym nie kupil, gdyby nie promo w Empiku. "Cena sugerowana 239 PLN" - dowcip roku.

      A dystrybucja cyfrowa? Z przyjemnoscia pokaze kazdemu z takimi pomyslami, gdzie sobie moze ja wsadzic i jak gleboko. Coz, mam jakis taki myk kolekcjonerski i koniec.

      Ciekawe kiedy polscy "dystrybutorzy" zaczna jeczec, z ludzie kupuja importy na Allegro? Wtedy to bedzie dopiero wesolo smile)))
    • crinos_pl Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 08.03.09, 23:41
      W formie elektronicznej to ja mogę sobie kupić jakiś dodatek do świetnej gry, albo jakieś małe arkadówki, coś pokroju "Wormsów". Kosztują bodaj 400MSP, czyli jakieś 17-20zł (i tak bym tego nie odsprzedał).

      Ja już kiedyś pisałem, że kupując daną grę jako powiedzmy trzeci z kolei klient (bo dwaj pierwsi kupili, przeszli i odsprzedali) również daję zarobić wydawcy, bo: ja gry nie odsprzedam, lubię jak mi stoi na półce rząd pudełek. W takiej sytuacji kupuję głównie używki, za cenę zwykle nie większą niż 100-120zł (a często mniej). I teraz: Pierwszy właściciel zapłacił za grę 200zł, przeszedł i sprzedał za 170. Drugi też przeszedł, też opuścił 30zł i opchnął za 140zł. Później kolejny... A na końcu tego łańcuszka jestem ja, który kupię i już sobie zostawię. Śmiem twierdzić, że te pierwsze 3 osoby być może w ogóle by tej gry nie kupiły, gdyby nie pewność, że ją odsprzedadzą z niewielką stratą. Zatem reasumując: w grę za 200zł grają 4 osoby i KAŻDA z nich daje wydawcy zrobić. Gdyby nie było opcji odsprzedania, być może żadna z tych 4 osób by nie pograła.
    • yanogore Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 10:53
      Juz dawno mowilem ze gry powinny wychodzin na normalnych nosnikach i zachowywac sie jak demo puki sie nie kupi kodu aktywujacego online ktory to odblokuje mozliwosc grania w dana gre na danej konsoli.... tyle ze nosniki powinny kosztowac po 10-20 Euro i tyle samo kod odblokowujacy... a jesli ktos chce wersje z dyst. cyfrowej tylko to powinna gra kosztowac 30 Euro... w ten sposob jesli 2 obieg nadal by istnial to producent i tak dostal by swoja dole.... takie to proste.
    • skylitek Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 11:52
      evil-vir:

      "Ciekawe kiedy polscy "dystrybutorzy" zaczna jeczec, z ludzie kupuja importy na Allegro?"

      Odpowiedź jest prosta. Nigdy. Swego czasu na forum dot. hdtv wziąłem się za dyskusję z przedstawicielem punkt44.pl na temat cen filmów BR w Polsce. Koleś opowiedział m in o podejściu do rynku jednego z największych dystrybutorów czyli Imperial-Cinepix i naprawdę nóż się w kieszeni otwiera. Kolesie mają totalnie w nosie ile i jakie tytuły idą bokiem z importu (a było to w czasie kiedy funt kosztował 4 zł z małym hakiem), cena sugerowana jest ceną świętą, sprzedawców szantażuje się jakimiś licencjami na polski rynek a szczytem promocji jest 3za2 czyli za dwa filmy w cenie 120 zł /szt dostajesz 3 gratis smile Nie sądzę, że takim betonowym imbecylom kiedykolwiek przyjdzie do głowy pomysł żeby dbać o rynek i klientów.
    • 3dmarkowski Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 12:28
      Konsumentowi nie opłaca się zakopywać produktu, o tak kiepskiej trwałości - do przejścia zdecydowanej większości gier wystarcza 10 godzin. Możliwość odsprzedania produktu musi być wpisana w "cenę".
      Osobiście odsprzedaje wszystkie gry, które ukończyłem.
    • bling.bling Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 12:53
      Ta sama branza nie widzi jednak nic niemoralnego jesli sprzedaje te same tytuly kilka razy. Mowa oczywiscie o odsiwezanych seriach typu FIFA, NFS itp. Co roku wypuszczaja "nowe wersje" za kazdym razem kasujac 50?.
      O polityce firm wydajacych filmy czy muzyke juz lepiej nie wspominac
    • xaliemorph Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 13:24
      Sprzedaż wtórna jest od początków istnienia handlu więc wciskanie kit że tylko im należy się mamona za byle co jest gó... prawdą. Skoro gra na 10h kosztuje ponad 200zł to mało kto by ją kupił by mieć ją tylko dla siebie. Może niech się zastanowią co wolą. Piractwo i zero zysków czy jednak sprzedaż wtórna i pewne zyski? A jak im się nie podoba to niech w ogóle zrezygnują. Ludzie i tak spiracą. Taka jest prawda gdy się jest ignrantem. Gdyby litr wody był po 200zł, ludzie też by zaczęli kraść. Skoro jest tak popularnemedium jak internet, to czemu go nie wykorzystać i sprzedawać gry po niższych cenach? Oczywiście nie chce się ani zrezygnować z zysków ani zburzyć status quo z drukarniami, wytłaczarniami itd.
    • blq Re: Sprzedawanie używanych gier to nóż w plecy br 09.03.09, 13:25
      kiedyś sobie kupiłem grę. Baldur's Gate II. Gdy wyszła edycja na DVD, sprzedałem wersję CD. Mimo że ją miałem na DVD, było mi głupio sprzedawać tak świetną grę. Dziwnie się z tym czułem...

      ... dzisiejsze, plastikowe gry, na przejście których potrzeba 10 godzin... nie miałbym żadnych skrupułów sprzedać po tych 10 godzinach. Tyle, że tego barachła w ogóle nie kupuję, więc i nie mam co odsprzedawać.

      Mój ostatni oryginał to Oblivion. Gram do teraz, choć to przeciętna gra. Za to z tą setką modów jest całkiem sympatyczna smile
Pełna wersja