Gdy smok umiera...

10.03.09, 15:06
...smutno Wam?
A może ktoś zabił już smoka?

Mi jeszcze żaden nie umarł, uff.
    • lenkaaa Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 15:41
      mnie bylo strasznie zle i smutno jak zdechly mi jajka, a jak bym zobaczyla
      smoczy nagrobek to by bylo jeszcze gorzej sad Mam nadzieje, ze niepredko mi sie
      to przytrafi, bo widziec ten nagrobek przez 2 tygodnie po smierci to taki
      wieczny wyrzut sumienia sad
      • mniemanologia Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 15:45
        Ja skrzyżowałam ze sobą dwa smoki, miały 4 jajka i ja strasznie
        chciałam, żeby wszystkie przeżyły. Niestety, dwa obumarły, bo nikt
        ich nie wziął; nie wiem już sama, jak to jest z tym odrzucaniem
        jajek - czy one wszystkie zawsze trafiają na stos przed jaskinią? bo
        tamte wyglądały, jakby po prostu nikt ich nie wziął.
        • lenkaaa Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 16:00
          a skad wiedzialas, ze nikt ich nie wzial ? Zapisalas sobie ich kody i tak je
          sprawdzalas, czy jak ? Kurcze, bylam przekonana, ze te lezace przed jaskinia sa
          niejako "zamrozone" czyli ich czas do wyklucia sie jest liczony od momentu
          adopcji...
          • mniemanologia Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 16:27
            No zajrzałam do "dzieci" smoka, wiesz, w metryczce rodzica.
            • lenkaaa Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 17:00
              Acha, wiem, ale w takim razie nie masz pewnosci co sie z nimi stalo, moze
              umarly, bo ten co je adoptowal nie dopatrzyl i dostaly miekkiej skorupki i od
              tego umarly a nie z porzucenia...
              • mniemanologia Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 20:01
                Nie przybywało im w ogóle "clicków" ani "views". Tak jakbym tylko ja
                do nich zaglądała.
                • lenkaaa Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 20:08
                  Kurcze gdyby sie okazalo, ze one rzeczywiscie umieraja, to to jest swinstwo, ze
                  system nie pozwala zatrzymac wszystkich rozmnozonych jaj (no chyba, ze sie
                  stosuje specjalne kombinacje z dwoma kontami zeby przechwycic wlasne jajka) !!!
    • aniuta75 Re: Gdy smok umiera... 10.03.09, 16:34
      Raz mi umarł smok sad. Aż mi się odechciało z tego wszystkiego szukać nowych jaj
      i się "obraziłam" na DC smile. Potem jajeco mi jedno też poszło się rypać sad.
      Nagrobek już zniknął ale skorupka jeszcze jest...
Pełna wersja