ashaard 07.04.09, 15:21 A miałem nadzieję, że wyjdzie z tego coś porządnego. A tu lipa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wypisany Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 15:58 Gorzej, jeśli ta historia to był szczyt jego możliwości. Jeśli tak, to nie mamy szans na dobre fabuły w grach BioWare'u. Zdecydowanie lepiej by było, gdyby wymyślaniem fabuł do erpegów zajmowali się prawdziwi pisarze. Taki Wiedźmin na przykład - niby historię pisali amatorzy, ale w rzeczywistości pełnymi garściami czerpali z Sapkowskiego, a od siebie dodali tylko elementy łączące poszczególne wydarzenia. Nawet zakończenie jest bardzo "sapkowskie". I wyszło to całej grze na zdrowie! Jeżeli scenarzysta gier RPG nie potrafi wykrzesać z siebie porządnej opowieści, to jest z nim naprawdę ciężko. Przecież nawet doświadczeni Mistrzowie Gry potrafiliby wymyślić ciekawszą intrygę, niż to, co opisałeś. Coraz bardziej obawiam się dnia premiery DA... Odpowiedz Link Zgłoś
najwarzniejszy Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 16:22 i wreszcie się ją udało napisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAJNAJWARZNIEJSZY Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 16:29 Literatura jak każda inna ja tam czekam na grę i recenzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sex Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.chello.pl 07.04.09, 17:24 sex Odpowiedz Link Zgłoś
mis_iu Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 17:27 "Nie ma tu ratowania świata", a w growym Dragon Age jest i to podane w tak bezczelny oraz prostacki sposób, że aż... ekipa BioWare się tym podnieca. Może jestem stary i narzekam, ale fabułę w DA już spisuję na straty. Teraz mam nadzieję, że mechanika będzie fajna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damianus_NT Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 17:41 Właśnie czekam na zamówioną za 80zł "Trylogię Mrocznego Elfa" ;] Ponoć Salvadore nie pisze jakoś szczególnie źle, a książki o mrocznym elfie wyjątkowo mu się udały ;] Co na to Sławek? Czy ta seria również zalicza się do tych 99% bubli "na motywach gier"? Odpowiedz Link Zgłoś
trupiec Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 19:54 @Damianus_NT, Nie wiem co na to Sławek, ale kiedy przeczytałem twój komentarz, aż mnie skronie zapiekły. No i ta... Ślina pociekła. W paru miejscach pewnie się spieniłem. Paaanie, daj pan spokój z Salvadore'm xD. Wyjdzie Ci na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 20:01 Co na to Sławek? Czy ta seria również zalicza się do tych 99% bubli "na motywach gier"? ----- raczej tak i ogólnei chodziło mi o literaturę na licencji, więc na przykład także książki ze znaczkiem Star Wars (jedynie trylogia Thrawna może przypominać normalne porządne sci-fi, jeśli się jej zbyt blisko nie przyglądać). Odpowiedz Link Zgłoś
trupiec Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 07.04.09, 20:01 I nie żebym coś. W zasadzie, Drizzt'owe perypetie to nie jest jakaś ścisła czołówka tytułów "na motywach gier". Mogę się mylić, ale to chyba najpierw był Drizzt, a dopiero później Baldur's Gate. W każdym razie, jestem gotów stanąć na ubitej za tym, że wszystkie mroczno elfowe wypociny Salvadore'a to straszny bubel. Amen. Teraz możecie rzucać rękawicami. Tymi pancernymi też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangaraxx Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.as.kn.pl 07.04.09, 20:37 Świat Forgotten Realms istnieje już jakoś od lat 60-tych ubiegłego stulecia. Gry pojawiły się dopiero później. Przeczytałem chyba ze 30 książek, których akcja ma miejsce w tym świecie. Niektóre były przeciętne, ale zdarzały się też bardzo perełki. "Trylogia Mrocznego Elfa" jest świetna. Genialnie została ukazana brutalność miasta drowów - Menzoberanzan. Inne książki o Drizzcie Do'Urdenie już są gorsze. Irytowały mnie w nich rozbudowane na kilkadziesiąt stron opisy walk. Ale i tak nie było źle. Drizzt to chyba najsłynniejszy bohater fantasy, i uważam, że każdy powinien się zapoznać przynajmniej z wyżej wspomnianą trylogią. Poza tym znając książki o wiele przyjemniej gra się w cRPGi osadzone w świecie Forgotten Realms, zwłaszcza kiedy spotykamy w nich znane osobistości takie jak Elminster, Khelben, Cadderly, Drizzt, itd.. Rozmowy z NPC też są ciekawsze, bo gdy na przykład wymieniają imię jakiegoś boga, od razu wiesz o którego chodzi. albo gdy któryś opowiada, że pochodzi na przykład z Sembii, to też wiesz w którym rejonie Faerunu znajduje się to państwo. Bez tej wiedzy gra byłaby uboższa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d off topic IP: *.chello.pl 07.04.09, 21:25 @slawek jesteś teraz online? bo miałem coś Ci podrzucić przed opublikowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damianus_NT Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.09, 22:55 Widzę, że raczej negatywnie się nastawiacie do twórczości S. Wiem, że Salvadore nie należy do czołówki pisarzy fantasy, bywają jednak o wiele gorsi od niego i zdaniem wielu, dużo jego książek się "broni". Wiem że Drizzt był przed BG... sam świat FR istnieje przecież szmat czasu. Ciekawi mnie czy tylko czytałeś (Trupiec) trylogę? To pytanie nie jest złośliwe, po prostu wolałbym przeczytać że "nie", a Trylogia okaże się miłym zaskoczeniem. Zakładam że Sławek kieruje się raczej nazwiskiem autora ;] Cieszy mnie za to opinia Kangaraxxa, choć już sama ksywka sporo mówi Jako, że sam jestem fanem FR to chyba nie będę kląć z powodu wyrzuconej kasy. BTW. Tom Pierwszy "Ojczyzna" potrzebny mi jest do prezentacji maturalnej. Proszę się nie śmiać, wzmianka o Drizztcie musi być poparta jakąś literaturą podmiotu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilk Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: 78.8.78.* 07.04.09, 23:38 Ja tez uwazam, ze trylogia mrocznego elfa z FR byla swietna - a przeczytalem w zyciu nie jedna i nie 100 ksiazek z przeroznych gatunkow. Do historii drowow podeszlo sie powaznie, opisy sa niesamowicie barwne, pelne drastycznych momentow. Nie raz bylem mile zaskoczony wyobraznia tworcow. Akurat jesli chodzi o ta pozycje, byloby ogromnie krzywdzacym ja skreslic tylko dlatego, ze w jakis sposob laczy sie z grami. Odpowiedz Link Zgłoś
jabbur Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 08.04.09, 00:31 @SS Te delikatnie podkreślone ''400 stron na jeden dzień'' to niby, ze tak szybko czytasz, czy tez podkreslasz, ze udalo Ci sie wymigac od przedswiatecznych porzadkow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 00:39 Czyli news o tym jak twórcy Dragon age będą Nas doić (czyt. DLC) dopiero jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
slawomir.serafin Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 08.04.09, 01:19 @jabbur - 400 stron na dzień to nie jest jakieś wielkie osiągniecie, jeśli czyta się przez cały dzień i tylko czyta a więc książka musiała być jednak jakaś tam fajna nawet chyba - coś można wysnuć na tej podstawie, że przeczytałem ją w jeden dzień, choć mogłem w kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtom Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 01:38 @slawomir.serafin więc fajne książki czyta się szybciej? u mnie jest inaczej, jak mam fajną książkę to czytam ją dłużej bo wolę się delektować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujhahha Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.chello.pl 08.04.09, 09:06 SS krytyk literacki Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 08.04.09, 14:12 "A właściwie pastwie Loghaina, syna przywódcy uciekinierów i banitów, także młodego, ale bardzo doświadczonego." --> romansem powiało! wiosna, kurczę Odpowiedz Link Zgłoś
trupiec Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 08.04.09, 15:14 @Damianus_NT, Wstyd się przyznać, ale nie jestem żadnym twardzielem, który czyta książki dla zasady. Może wyjdę na jakiegoś pozera, który pluje jadem bez pokrycia jakimiś osiągnięciami, ale na trylogii akurat poprzestałem. Salvadore zraził mnie do siebie. Nie zrozum mnie źle, nie chce powiedzieć, że wtopiłeś tym zamówieniem. Mimo wszystko, również uważam, że fajnie mieć na karku kontakt z Drizzt'ową trylogią. Chociażby dlatego, żeby wiedzieć jak na zachodzie piszą bezpłciowe papki dla mas. Nie, nie chce nikogo obrazić. Po prostu nie ukrywam się z moimi poglądami na ten temat. Ktoś wyżej napisał, że wyobraźnia twórcy zaskakiwała i takie tam. Moim zdaniem, właśnie brak wyobraźni jest największym zarzutem wobec twórczości Salvadore'a. Gość nie pisze najgorzej, ale ja nie kupuje jego płaskich drowów i plastikowych realiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damianus_NT Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 12:44 Dzięki za opinię. Obrażać się nie ma o co, każdy ma przecież swój gust Przeczytać i tak muszę, ale jako że jestem fanem FR, nudzić się nie powinienem Jeśli mimo to trylogia mi się nie spodoba, to być może skuszę się w końcu na zabicie Drizzta gdy po raz nasty będę przechodzić sagę BG Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coss Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.strong-pc.com 09.04.09, 14:25 Zawsze, kiedy czytam, jak ktoś wychwala wyobraźnię R.A.S 'a ogarnia mnie smutek... Jest tyle dobrej fantasy na świecie, że naprawdę szkoda trochę czasu na twórczość Boba. Postaci płaskie, jak papier na których je opisano, intryga na poziomie sesji RPG wymyślonej w autobusie przez czternastoletnigo MG, opisy walk tak rozwlekłe i mało zaskakujące, że bohaterowie równie dobrze mogliby rozstrzygać konflikty grając w szachy. I główny bohater. Wiecznie zapłakany i zamyślony emo-fighter psujący reputację drowom. Lubię Faerun, ale R.A.S. mu się nie przysłuża szczególnie. P.S. Żeby nie było, że post jednostronny, to skoro już musicie przeczytać coś autorstwa Boba, najlepsza jest chyba trylogia 'Najemnicy'. Odpowiedz Link Zgłoś
aihs Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią 13.04.09, 12:47 Może się niektórym nie podobać twórczość Salvatore ale należało by chociaż odrobinę szacunku autorowi okazać i nie przekręcać jego nazwiska w kilkunastu komentarzach z rzędu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amadi510 Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 11:42 Ja pi******* czy już nie umieją robić gier ?? omfg... niech mi dadzą te nakłady co ma EA na zrobienie gry która trwa 6 h a ja sobie zbiorę ekipe XD i gitz... anie robią taki syf że się grać nie da... podejrzewam że każdy z tu zebranych był by wstanie zrobić lepszą grę gdyby miał takie możliwości jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misc Re: Dragon Age: The Stolen Throne - recenzja ksią IP: 82.160.16.* 06.09.09, 17:18 A ja uważam że autor tej recenzji ma zbyt duże wymagania. Określa on mianem chłamu cykl DragonLance i książki spod znaku Forgotten Realms, jednocześnie podkreślając że owo dziełko na ich tle wypada niebo lepiej. I dla mnie to już jest dość dobra rekomendacja. O ile książki osadzone w FR niestety nie zachwycają (no może z wyjątkiem serii Wojny Pajęczej Królowej no i w miarę udanej Trylogii Mrocznego Elfa) to bardzo sobie cenię DragonLance (szczególnie książki napisane przez M. Weis i T. Hickman). Raistlina uważam za jedną z najlepszych kreacji postaci fantasy w ogóle! Nie spodziewam się czegoś na miarę Wiedźmina. Ale jeżeli Gaider mi zaserwuje coś, co lepiej się prezentuje od choćby Kronik DragonLance to ja nosem kręcić nie będe. Odpowiedz Link Zgłoś