Gość: Villerius Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.86.25.213.sta.gaja.net.pl 25.07.09, 16:46 Nareszcie !! Coś tak czułem ze w końcu wyjdzie na PC .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdasds Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.budinet.info 25.07.09, 17:57 www.youtube.com/watch?v=a9eE7biVB58&eurl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavrenzo84 Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.07.09, 18:02 Teraz Lucas to sie mozecie w dupe pocalowac!.PO roku czasu dopiero teraz na PC!.haha.Tak tak najlepiej wypuszczac badziewia na Pc po zlym okresie sprzedazy na consolach!.Napewno sciagne pirata w ostatecznosci . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inhalator Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 18:12 Na Pc nie będzie mi się chciało w to grać, gra troche nudzi. Na psp to było spoko, można pograć jak nie ma w pobliżu PC ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolga Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: 94.75.76.* 25.07.09, 18:23 My God, ja w to gralem na moim X360 rok temu! Odpowiedz Link Zgłoś
preston81 Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w 25.07.09, 18:26 a co mi tam i tak mam mase wrogów STAR WARS DO PIACHU!!!!!!!! szajs wszystko co wychodzi z pod tej bandery ble wyrosniete małpy gadające pralki nie pociągało mnie to nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SEX Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 18:49 a ja z miłą chęcia zagram nie lubie klimatów rycerskich, więc brakuje mi dobrych slascherów na piecyk. z innej beczki - oko pawia powrócił a tak w ogóle to...... sex Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daemon-pl Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 11:07 tylko w tym problem że ja to pisałem.. i nie mam pojęcia co wy macie do moich komentarzy.. wyrażam swoją opinię..i jak mogę być podróbką swojego ja?.. żałosne.. źeby byłu moje podróbki.... co ja jakąś gwiazdą jestem.. a z tą pierwszą cześcią to mi się pomyliło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: attention whore Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 13:23 @daemon-pl looooooook at meeeeeeeeeeeeeee !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Volt Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.09, 16:28 d_p-> "The Force Unleashed: Sith Edition Hitting PC, Mac Uczcie się dzieci czytać..." ? To było skierowane do tych, co twierdzili, że nigdzie nie pisze "PC" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Detektyw Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.as.kn.pl 26.07.09, 17:40 deamon-pl, gdyby to prawdziwy deamon napisał, to ta wypowiedź brzmiałaby tak: "Problem pisałem i nie wiedział co moje komentarzy. Wyraził OPINIA i NIE podróbka żałosne. Były podróbki nie gwiazdę. A o pierwsza cześci pomylił sorry." Odpowiedz Link Zgłoś
archeus_pl Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w 26.07.09, 19:35 Pogoda jest taka że nie sprzyja terenowym rekonesansom. No to i z braku laku i kit dobry. Przeglądam z ciekawości serwisy. I tak się zastanawiałem,jaką to nowa głupotą zostanę uraczony? I się znalazło. Zwyczajowo zaczynam od gry online. I tam w njuwsach pierwsza wiadomość to że wymęczone Star Wars: The Force Unleashed zostanie wydane na pc. Wiadomość dnia.Hm.Ktoś rzuca komentarz że w całym necie o tym huczą. No to sprawdzam pozostałe serwisy i....faktycznie. W opisie znajduję takie przymiotniki jak całkiem "niezła","ciekawa","interesująca" itd ,pierniczenie kotka za pomocą młotka. Nim rzucą się sobie fanboje do gardeł w walce o wyższość xbox nad pc i odwrotnie. To jedyne co mi się nasunęło do głowy. To pytanie. Po co?Chyba już niedługo rok minie od premiery na konsole. Ta gra to taka kuuuuupppaaaa. Najlepsza recenzja ukazała się w serwisie , gry online i tam odsyłam wszystkich z dziwnymi pytaniami czy to nowy KotOR. Nie. Do KotOR-a to się ma jak kotor do smorkania i smarkanie do kichania. Nie wiem jak opisać rozczarowanie tą grą. Hype jaki był nakręcany przed jej wydaniem to mistrzostwo świata w napierniczaniu kotka za pomocą młotka. I ja uległem czarowi lemingów i też rzuciłem się na krawędź przepaści z nadzieją że oto next genowa gra ze świata Star Wars. Chcę tylko przestrzec "pecetowych braci mniejszych" w nieszczęściu .Że ten programos to porażka. I niech później nie narzekają jak w przypadku EndWar że po co to przeniesiono na pc. Bo historia jest ta sama. Szumne zapowiedzi o niesamowitym silniku gry,pozwalającym destrukcyjnie wpływać na otocznie to taka sama bujda na resorach jak komendy głosowe w EndWar. No są. Działają(.....czasami).Tylko że to nie takie pikne jak miało być. Forse działa wybiórczo. Nie wszystko można zdemolować a raczej tylko to co się podświetli. A poza kilkoma stworami i biednymi szturmowcami w całej grze raczej tego niewiele. Ktoś tu wspomniał o "niezapomnianym" pojedynku z niszczycielem gwiezdnym. No ja bym wolał żeby w wersji pc tego w ogóle nie było. Na tę grę wydałem 200 zet tylko i wyłącznie z powodu tego pojedynku . Po świetnym filmiku reklamującym grę oczekiwałem czegoś niesamowitego od tego etapu gry. Rozczarowanie było totalne .Nawet jak na xboxa samo operowanie analogami było debilne i pozbawione sensu. Główny bohater za pomocą forse i jarzeniówki rozpitala całe szwadrony T-fighterów by w przerwie między naparzanką wyciągnąć swoje witki i czarować mały trójkącik gdzieś tam przylepiony do tła. Jak się mocno przyłoży to trójkącik się przybliża i przypomina taki wycięty obrazek z gazety,który przypomina niszczyciela. W końcu po morderczej walce z padem,dochodzi się do momentu przybliżenia statku za pomocą forse. Dostałem ślinotoku,białko w czaszce zaczęło się lasować i kuuuuuuuuuuuuuupppppppppppaaaaaaaaaaaa. Taaaaakaaa wielkaaaaaa!Nici z przybliżenia niszczyciela. Na nic nadzieja że spłynie pod nasze stopy i wreszcie z bliska zobaczę ulubione zabawki Darka Vadera. A ja tryumfalnie poskaczę po pokładzie aż z dołu usłyszę "ała,ała,ała, boli ,bardzo boli".Nic z tego dostajemy taki sobie załącznik filmowy i do roboty "je.....ne robole".Szkoda na opis większości bugów w tej grze. Ale w skrócie telegraficznym. To nie slasher tylko arkanoid z elementami platformówki. Idiotyczne walki z bosami ,które sprowadzają się do tego że trzeba wyczuć miejsce ,gdzie stanąć aby bezproblemowo wykończyć przeciwnika(chyba drugi bos -takie zielone coś tam,najpierw mega gimnastyka żeby wykończyć paskudztwo a później wystarczy stanąć w jednym miejscu ,użyć forse i zatłuc chwasta. I tyle. Podobnie wyglądają pozostałe walki. Etap na Felucii(Fallucji cy cuś tam)To żenada(tak nawiasem,"wspaniała" mapa wygląda jak koszmar grzybiarza po jednej żytniej).Finałowa walka z dżedajem jest momentami.......niewidoczna. A raczej słabo widoczna. Coś co wypełzło z ziemi napitala mackami ale jak gra się na trochę większym tv ,ot tak z dwa metry od ekranu. To nie widać co się czyni,bo tfurcy gry robią kosmiczne odjazdy kamery i tylko momentami trzeba się domyśleć gdzie kica nasz dżedaj. No i na koniec. Problemy ze skalą. Pierwszy AT&ST wygląda imponująco a walka z nim to jeden z najlepszych etapów. Ale.....następne są jakby mniejsze(może to nowe wersje bo dowództwo doszło do wniosku że szkoda blachy na wielgaśne-zwłaszcza że kilka kudłatych miśków przy pomocy liny skręconej ze swoich włosów,powyrywanych z miejsca ,które dyplomatycznie pominę,jest w stanie wykończyć stalową bestię).Acha i animacja. No sam początek można nawet uznać za udany. Jest klasycznie że tak zapaskudzę. Darek Vader wychodzi z wahadłowca i dusi kolesia jenerała bo mu jego facjata nie podeszła. No i Darek Wszechmogący wkracza do akcji,napitalając przerośnięte dywaniki ,nazwane tutaj łókie( a może łukie,ja pitolę jak to napisać?).No i tak przyglądam się Darkowi i coś jest nie tak. Wszyscy(no prawie a przynajmniej Ci co mają po 30 lat)pamiętają Darka Mrocznego. Chłop jak dąb a jajka jak żołędzie(ja o tym ze starych Gwiezdnych Wojen bo ten Darek z nowej zemsty szitów z tymi eksplodującymi jogurtami jest groteskowy i osobiście uważam go za piracki odcinek Monty Pythona) .Ale w tej grze nasz zwyrodniały poczciwina uległ......nie , nie zmianie ....chorobie. A jakiej?A skąd mam to wiedzieć?Nie jestem lekarzem. Wygląda jak artretyzm albo zwyrodnienie stawów kolanowych(no pewnie klęczał za długo,prosząc bosa o nowe lepsze stawki w naszej rodzinie).Proszę was wielcy tfurcy wersji pc poprawcie to albo wyrzućcie w cholerę bo to jest no straszne. Wszystko. Rozpad na krwawe kawałki,choroba dermatologiczna(np:trądzik na masce Darka)tylko proszę nie artretyzm i nie starość bo wychodzi z tego star wars wojny geriatryczne . Wypadałoby też wspomnieć o fioletowych rancorach i przerośniętych jagódkach wybuchowych stosowanych przeciwko nim w owej przełomowej super produkcji ale dość tego. Na koniec dodam że to nie jest antyreklama. Tylko OSTRZEŻENIE. Takie jak na paczce papierosów. Typu palenie zabija itd. Z czego i tak nigdy nie korzystam zaciągając się ulubionym papierosem i nucąc pod nosem stary hit "OZ"."Jak ja zabijać siebie,powinien wiedzieć każdy".Na pewno?To miłego mordowania się w star wars geriatryczne (Oops!... I Did It Again,biedna Brithnej - raczej Forse Unleashed). Niech forsa będzie z wami. Przyda się na zakup wersji pc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomtom Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 20:44 20:43:03 Wall of text crit You for 3456dmg 20:43:04 You died Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k0d Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 07:50 @tomtom: BUAHAHA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 10:26 szkoda ze unleashed'a nie stworzyl raven, wyszlo by cos moze bardziej podobnego do Jedi academy, a tak siekanie mieczem jest niepraktyczne... niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
galnospoke Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w 27.07.09, 16:27 archeus_pl - no niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
r4lph2 Re: Star Wars The Force Unleashed: Sith Edition w 04.02.10, 11:21 @archeus_pl - szukałem recenzji a znalazłem coś lepszego Odpowiedz Link Zgłoś