zettrzy
11.09.05, 02:54
opad z przekazania Hongkongu - samo wydarzenie 1999, jaka fajna liczba, ale
rozne pozostalosci ciagle sie trafialy jeszcze dwa lata pozniej. I wlasnie
wtedy, zupelnym przypadkiem, odkrylam je w malym sklepiku w East Village gdzie
normalnie mozna dostac wylacznie winyl i koronke z lajkry bo okoliczni
alternatywni projektanci nic innego nie kupia.
Bylo ich piec - ale bialy skreslilam z punktu jako zbyt slubny. Piec bel
domowej roboty chinskiego jedwabiu, takiego ze wzor na nich nie byl drukowany
ani haftowany tylko utkany razem z materialem. Utkany dodam na krosnach do
uzytku prywatnego, czyli te jedwabie mialy szerokosc szalika, czyli trzeba
bylo wziac dwa-trzy razy wiecej tego materialu niz normalnej fabrycznej
tasmowy, a potem jak to kroic, czyli po co mi to skoro te materialy i tak nie
nadawaly sie na normalne ubranie. Wiec wzielam cztery rozne, wyliczajac ze
uszyje z tego cztery bardzo chinskie kamizele.
W robocie jednak pokazalo sie ze tego materialu jest wiecej niz pesymistycznie
ocenilam i wyszly mi cztery calkiem normalne ciuchy.
Material jest bardzo gruby i sztywny, oraz niezwykle ozdobny. Zrobilam wiec te
serie w stylu maoistowskim, tak aby kroj byl bardzo prosty - czyli albo bez
kolnierzyka, albo stojka, ksztalty proste i pudelkowate, rekawy garniturowe.
Zadnych wciec, naciec, zaszewek, skosow i takich tam, calosc stosowna do obozu
pracy.
Ciuch pierwszy - czyli kamizelka ze spodnica, tutaj pokazuje ja z bluzka z
jedwabnej organzy
img141.imageshack.us/my.php?image=zkamizelka9ze.jpg
a tu jest zdjecie wzoru na tym materiale, bo z daleka nie wyszedl dobrze:
img381.imageshack.us/my.php?image=wzornakamizelce0qs.jpg
tu broszka, ktora spielam te kamizelke, bo ona nie ma zadnego zapiecia -
broszka byla pierscieniem, ale jubiler pierscien przecial od tylu,
rozprostowal, i dodal zapiecie, i tak powstala broszka:
img366.imageshack.us/my.php?image=broszkazielonykonik8vp.jpg
a tu pantofle jakie nosze z tym ubrankiem - czarna satyna:
img187.imageshack.us/my.php?image=satynalsniaca5ee.jpg