zettrzy
26.09.05, 00:42
tzn. suknie sa zrobione na drutach. Suknie przeznaczone do noszenia na plaze i
wokol plazy w jakims Puerto Vallarta czy innym Faa, poniewaz sa bardzo
przejrzyste i w miescie moglyby wywolac reakcje.
Jest to rowniez tryumf dziewiarstwa domowego nad kapitalizmem, poniewaz
wloczka na te suknie kosztowala rowno $20. Taka tania bawelna, wzielam na
koszulke a wyszly dwie dlugie sukienki. Zrobilam je 20 lat temu, od tej pory
nosze, piore w pralce - bawelna sie rozciaga, wiec zeby je przywrocic do
rozmiaru wyjsciowego laduje je w pralke w goraca wode i buch, wychodza jak
nowe. Nawet kolor nie bardzo sie spral.
Najlepsze oczywiscie, ze po 2 dekadach ciagle na mnie pasuja.
Oto sukienunie:
img166.imageshack.us/my.php?image=lososiowaduza8is.jpg
img163.imageshack.us/my.php?image=lososiowamala9sf.jpg
a tu trzecia, co prawda ma tylko jakies 8 lat, i juz nie byla tak zabojczo tania:
img154.imageshack.us/my.php?image=ceglasta4oj.jpg