hu hu ha, zima zla

04.01.06, 00:18
czyli czas na futra... wiec jutro bedzie futro...
tutaj taki roboczy zakiecik z bialych lisow, glownie na zakupy w warzyniaku

img294.imageshack.us/my.php?image=lisbialy5lg.jpg

a te lisy sa made in Finland - tak wygladaja po jednej stronie

img161.imageshack.us/my.php?image=finski3mn.jpg

a tak po drugiej

img497.imageshack.us/my.php?image=finskispod9bw.jpg

ktora jest podszewka a ktora na wierzch zalezy jak czuje - cieplej jest futrem
do srodka, wiec tak to czesciej nosze
    • zettrzy Re: hu hu ha, zima zla 14.01.06, 00:42
      karakuly z norkami (kolnierz i mankiety) w stylu lat 1920
      ten plaszcz ma wiele wad technicznych - jest okropnie ciezki, troche sztywny,
      szeroko krojony, wiec wiatr w nim hula ile razy zawieje, ale przy tym wszystkim
      ma tak unikalny kroj ze nie ma mowy abym go sprzedala (a od paru lat bez przerwy
      mnie nagabuja, a to kusnierz a to przypadkowe baby, jako ze flippers' styles
      mialy ostatnio najwyzsze notowania)
      plaszcz mozna nosic na dwa sposoby - zapiety pod sama szyje czyli na oba guziki
      albo zapiety na guzik w talii
      pokazuje oba style

      img345.imageshack.us/my.php?image=braz0aq.jpg

      img509.imageshack.us/my.php?image=brazzapiety4tr.jpg
    • zettrzy Re: hu hu ha, zima zla 24.01.06, 01:10
      ponoc sazniste mrozy w starym kraju, wiec cos na arktyczna pogode
      rysie kanadyjskie, gdzies z pogranicza Alaski, tak cieple ze ich nigdy nie
      zapinam, bo w najwiekszy mroz jest w nich po prostu goraco - zakup impulsywny,
      przyszlam odebrac z przechowalni inne futra i kusnierz musial miec akurat to na
      widoku... ale nie zaluje ani centa
      na podszewce wyhaftowali mi cale imie i nazwisko - tak tak,
      Szczebrzęszczykiewicz, nie mniej i nie wiecej, bez bledow, nie pomineli ani
      jednego zeta... to sie nazywa jakosc wykonania
      (tu sie haftuje nazwisko wlasciciela na podszewce dosc czesto, bo zdarza sie ze
      ludzie w teatrach i restauracjach potrafia pomylic plaszcz - mysla ze biora
      swoj, a tu ktos podnosi raban ze to jego; wiec zeby uniknac takich
      nieporozumien, nalezy plaszcz jakos permanentnie oznaczyc)
      zrobilam temu okryciu dwa zdjecia i potem nie moglam zdecydowac ktore lepsze,
      wiec wklejam oba, i jeszcze zblizenia tych cętkow bo uwazam sa absolutnie
      bosssssskie

      img320.imageshack.us/my.php?image=rysie11ox.jpg

      img513.imageshack.us/my.php?image=rysie25up.jpg

      img60.imageshack.us/my.php?image=rysiedol8pl.jpg

      img44.imageshack.us/my.php?image=rysiefront3sa.jpg

      img507.imageshack.us/my.php?image=rysietyl9mu.jpg
Pełna wersja