zettrzy
08.03.06, 04:10
tak sie tutaj bizuteryjnie zrobilo ostatnio, wiec przyrzucam moje ruskie broszki
sa one malowane przez kobieciny po wsiach gdzies w glebi Rosji, a potem
sprzedawane w butikach o nazwach takich jak "Sadko" albo "Konik Garbusek",
gdzie mozna tez znalezc wyroby z bursztynu, wanki-wstanki, malowane szkatulki,
medale z czasow Wielkiej Wojny Ojczyznianej i radzieckie militaria - taka
cepelia w nostalgiczym wielkorosyjskim wydaniu
te broszki sluza mi do spinania moich kamizelek dzierganych z welny - koncept
zapozyczony z Bizancjum i wczesnego sredniowiecza, kiedy to z braku guzikow
szaty zapinalo sie na fibule i zapinki, poprzedniczki naszych dzisiejszych
broszek
trzy pierwsze - te sa malowane na macicy perlowej na podlozu ze srebra, tlo
tej muszli widac tylko na portrecie Gonczarowej, bo oba lanszafty sa tak
pokryte farba ze nic pod nia nie widac
broszka "Krajobraz jesienny"
img68.imageshack.us/my.php?image=ajesien3ck.jpg
broszka "Widoczek zimowy"
img100.imageshack.us/my.php?image=azima1wp.jpg
i portret Natalii Gonczarowej, zony Puszkina
img231.imageshack.us/my.php?image=aenatalia8ut.jpg