zettrzy
27.05.06, 05:50
dwa lata temu szukalam zlotych butow i kiedy wreszcie dopadlam jedna pare, tak
sie ucieszylam ze o maly wlos nie kupilam dwoch identycznych; a teraz sa
literalnie WSZEDZIE i zaczynam miec ich dosyc
zlote mokasyny, baleriny, sandaly, koturny, czolenka, szpilki, trampki,
klapki, platformy, cizemki, rzymki, trepy, japonki, czlapy, szczudla ... lo
jezu! a mnie sie tym razem zachcialo bialych sandalow... no niby wypatrzylam
jedna pare ale zeby tylko jedna w miescie w ktorym jest pare tysiecy, tak na
oko, sklepow z butami to chyba cos marnie...
mam zamiar oprzec sie temu trendowi ale jak znam zycie to mnie za jakis
miesiac zmoze i jednak wyladuje z kolejna para zlotych butow... a juz teraz
mam trzy
natomiast zlotych torebek jakby mniej, czyli zmiana w stosunku do ubieglego
lata, kiedy to krolowaly zlote torby a zlotych butow nie bylo az tyle
oczekuje nerwowo zlotych kozakow z nadejsciem zimowego towaru w koncu sierpnia