foamclene
29.06.06, 11:05
Zeby nie bylo tak slodko postanowilam przyjrzec sie sobie nie mruzac oczu.
Nie moge wymagac od Was, abyscie wytykaly mi ulomnosci fizycznosci

i
anomalie koncepcyjne dotyczace tworznia wlasnego wizerunku...
Wpadlam wiec na pomysl, ze sama sobie wytkne grzechy.
Kiedy tak patrze na siebie z boku pierwsze co rzuca mi sie w oczy to brak
konsekwencji... elementy garderoby wygladajace jak pozyskane nieleganie z
kontenerow zbiorki odziezy pck...
marne torebki z odzysku ,
tania bizuteria z H&M, ktora nadaje sie jedynie na wystep w "tancu z
gwaizdami" (na szczescie lenistwo mnie ratuje... nieczesto zakadam, bo w
domowym balaganie trudno odnalesc cokolwiek)
wlosy - brr... nie bywam u fryzjera... wlosy mam naturalnie, niemodnie juz
niestety krecone... niespecjalnie zadbane... w sloneczne dni wiaze na nich
chusteczke co powoduje, iz wygladam jak konsomolka zywcem wyjeta z
bułhakowa....
buty typu "obslut" one nie sa najgrosze... njagorsze sa sandalki i japonki
eksponujacy moja najwieksza anomalie fizyczna jaka sa koslawe stopy,
lubowanie sie w stylu folk, przy jednoczesnym unikaniu kupienia "orginalnych
kowbojek" i jeansow desquared... nosze tanie jeansy

z terranowy albo
telly'ego, czasem river island
na motor idac w wygode nie nosze skorzanego seksownego kombinezonu w
zolwiem

tylko tekstyle ciuchy gwarantujace przewiew, ale i paskudny
wyglad niedomytego kaszalota...
do pracy chodze nie tylko w szortach, ale czesto w samych majtach...
ogromnych rozmiarow- wielkie frote w kilku wersjach kolorystycznych, na swoje
usprawiedliwienie dodam, ze nie mam daleko

poracownia znajduje sie za
sciana sypialni

cos jeszcze moglabym sobie wytknac... chyba krotkie spodenki i spodnice przy
xowatych nogach...
golfy (ekru) w przy krotkiej szyi i zbyt dusym biuscie...
bluzki na ramiaczka przy szerokich ramionach (efekt plywania, sa naprawde
szerokie)
hmmm...
czasem odwale taki numer, ze nia ma przechodnia, ktory by sie nie ogladal za
dziwadlem