Dodaj do ulubionych

nowiutkie niebiesciutkie

03.08.06, 02:02
a te sukieneczki uszylam w ciagu ostatniego miesiaca - sa bardzo proste w
kroju, zdecydowanie na lata 60, i tak naprawde juz raz kiedys szylam dokladnie
takie fasony, wiec poszlo bardzo szybko
dokladnie taka sukienke mam, ale bezowa i nieco przyduza, bo wtedy nie mialam
doswiadczenia z tym wykrojem; teraz zrobilam ja z blado-niebieskiej bawelny ze
streczem i wykroilam ja nieco weziej

img144.imageshack.us/my.php?image=safariblekitgl7.jpg

a ze mi zostal kawaleczek, wiec zrobilam takie cos, na lata 60

img85.imageshack.us/my.php?image=safariresztkaci9.jpg

i blekitny jedwabny szantung, kiedys mialam taka suknie w zielono-brazowe
kwiaty, ale sie zuzyla, literalnie; lubilam jednak ten fason, wiec sobie
odtworzylam

img225.imageshack.us/my.php?image=szantungblekitbr7.jpg
Obserwuj wątek
      • zettrzy Re: nowiutkie niebiesciutkie 03.08.06, 22:14
        czuje sie w pelni zaskoczona, bo juz sie zdazylam przyzwyczaic ze wszystko co
        pokazuje to brud smrod i ubostwo, a tu taki szok... ale jakos z niego wyjde,
        wiem z doswiadczenia
        maszyna do szycia nie pasowala do wnetrza? przeciez krawieckie meble od lat
        stanowia najmodniejsze dodatki do wnetrza - bardzo szykownie jest wstawic do
        salonu jakiegos singera sprzed lat czy manekina z konskiego wlosia
        • foamclene Re: nowiutkie niebiesciutkie 03.08.06, 22:57
          ale nie odrapanego lucznika w wersji ruskoje wink
          singera bym nie wystawila nawet adlera smile
          a manekim mi sie marzy do dawna... znaczy odkad zobaczylam Twojego super
          nowoczesnego regulowanego i wogole full wypas...
          jest u mnie na prowincji skelp troche rzeczy ventage troche stylizowanych i
          rekodzielo... chlop kupil mi u tej kobiety stare kszeslo typu thonet z gietego
          drewna zrobione przez nia technika decoupage (oklejone gdzie niegdzie starymi
          aktami erotycznymi i polakierowane) w tej samej konwencji kobieta miala
          manekina - pomijam juz kosmiczna cene jaka osiagaja u niej inne manekiny-
          powiedziala, ze to prawdziwy skarb i nie sprzeda...
          chodze go sobie poogladac smile czasem
          • zettrzy Re: nowiutkie niebiesciutkie 04.08.06, 04:09
            > powiedziala, ze to prawdziwy skarb i nie sprzeda..

            a to pinda...
            fakt, czasem sie zdarza - raz mi sie trafilo z porcelanowym pelikanem ktory
            trzymal w dziobie pioro wieczne marki Pelikan (odmowili sprzedazy twierdzac
            obludnie ze to przynalezy do wystroju wystawy i nie jest na sprzedaz) a raz z
            gazolierem z poczatku ubieglego stulecia (facet sie uparl ze on zyje z
            wypozyczania tej lampy do produkcji teatralnych i mowy nie ma)
            no coz jak wyli rollingstones you can't have everything that you want

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka