nowiutkie kremowiutkie

04.08.06, 05:16
takie proste sa te fasony, ze dalo rade uszyc kazda z tych kiecek w ciagu
popoludnia
trafila mi sie taka kremowa bawelna ze streczem, i tak sobie strzelilam jedna
sukieneczke nadal na lata 60 a druga bardziej formalna szmizjerke
szmizjerka ma guziki z drewna, na o linii A zadnych bo ten material jest
rozciagliwy

img99.imageshack.us/my.php?image=kremowa1ti1.jpg

img98.imageshack.us/my.php?image=kremowa2pe4.jpg

a potem wygrzebalam z pudla kawalek lnu, ktory chyba jest jeszcze
przedwojenny, ktory czemus zabralam ze soba lata temu na tulaczke i lezal az
dotad odlgiem... wyszla z niego taka spodnica, ktora skomponowalam z bluzka
recznie robiona na drutach przez moja mame (nie mam sie w co ubrac, wiec jak
mama ma mi cos dac to jest zawsze kolejny ciuch)

img80.imageshack.us/my.php?image=starylenaq3.jpg
    • foamclene Re: nowiutkie kremowiutkie 04.08.06, 19:33
      jeja kiedy Ty to wszytsko robisz?
      chyba nie sypiasz wcale jak moj chlopak cyborg smile
      podobaja mi sie te nowe fasony a'la 60th
      szmizjerka (niedawno dzieku forum wink nauczylam sie tego okreslenia) troche za
      skromna wole Cie w tych ciuchach "z jajami" ale zdaje sobie sprawe, ze nie
      zawsze mozna wink
      i te blekity sa bezkonkurecyjne...
      ciagle mam je w pamieci...
      dobrze, ze zrobilo sie zimno, bo tak Ci pozazdrosilam, ze musialabym biec do
      sklepu nabyc blekitna kiecke (Twoj nr 3)
      boje sie troche, ze nasze lato juz nie wroci... moze jesienia wink
      • zettrzy Re: nowiutkie kremowiutkie 05.08.06, 04:57
        szmizjerka jest idealna, bedzie jak znalazl na wiele okazji, mnie wlasnie zawsze
        brakuje takich ciuchow a ostatnio nawet jakby bardziej niz kiedys

        robie to wieczorami albo w soboty, jesli nie mam nic innego w planach - akurat
        teraz nie mialam bo a)bylam spedzona po tych wyjazdach do Colorado b)bylo za
        goraco zeby wychodzic z domu, chyba ze na godzine plywania

        tak naprawde to moja letnia garderoba pracowa okropnie sie rypla, przez jakies
        dwa lata nie dodalam nic nowego, wiec pora byla najwyzsza zeby wyfazowac jedne
        numery i dodac cos nowego

        ps. zauwaz ze w naszym klimacie ubranie letnie mozna zalozyc tylko raz miedzy
        praniami czy czyszczeniami, bo w tym upale ciuch przesiaka potem zanim sie zdazy
        przejsc przez ulice; dlatego wszyscy maja po tysiac dwadziescia koszulek na zmiane
Pełna wersja