Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież.

26.08.06, 12:48
Dawno tu nie pisałem, więc popełnię terez elaborat! A co, trzeba ruszyć i "kij
w mrowisko"! Sprowokować te ba... Panie wink
Definicje wg Słownik języka polskiego sjp.pwn.pl/ :
ubiór
ubiory «to, co się wkłada na siebie i nosi; ubranie, strój»
Elegancki ubiór. Ranny, domowy ubiór. Ubiory męskie, damskie.
Dbać o ubiór. Wyróżniać się ubiorem.
strój
«ubranie, ubiór; często ubiór specjalnego rodzaju, noszony w pewnych
okolicznościach (np. na balu) lub ubiór elegancki, strojny, odświętny»....
kreacja
1....
2. «oryginalny w pomyśle, wykonany artystycznie strój lub szczegół stroju,
uczesania, zwłaszcza w zakresie mody kobiecej»
Kreacja balowa, karnawałowa.
Nowe, wiosenne kreacje domu mody. ...
odzież
«okrycie chroniące człowieka przed wpływami atmosferycznymi i zaspokajające
jego poczucie estetyki; to, w co się człowiek ubiera; garderoba, ubranie» ....
Z powyższych definicji wynika, że odzież jest pojęciem podstawowym, a
pozostałe to pochodne.
W czym rzecz: Chodzi o funkcje. W telegraficznym skrócie, gdyż tyle już o tym
napisano, a chyba za mało. Ponieważ, szczególnie młodzi ludzie, mylą,
zamieniają, ustawiają niewłaściwie stopień ważności poszczególnych funkcji...
Gubią się i ponoszą konsekwencje.
A więc te funkcje w kolejności:
1 – ochrona przed wpływami atmosferycznymi,
2 – zaspokojenie poczucia estetyki, w tym, uwzględnienie norm
kulturowych.
Ad.1 – nie ma za bardzo o czym dyskutować? Sprawa jest oczywista. Chociaż nie
zawsze i nie dla wszystkich. Np. w czasach spódniczek mini, dochodziło do
takich sytuacji, że spora część dziewcząt, w trzaskające mrozy, spychała tą
funkcję na plan dalszy. Preferując względy estetyczne (w tym, modę), marzła i
niszczyła swoje zdrowie. Skutkiem tego obecnie, w starszym już wieku, mają
poważne problemy z kolanami, chodzeniem nawet. No cóż, to są skutki! Czego?
Głupoty!
Ad. 2 – Względy estetyczne. Pytanie: Czyje? W gustach i preferencjach nie ma
czegoś takiego, jak uniwersalizm. A więc można powiedzieć, że ubieramy się dla:
a) siebie,
b) dla kogoś, lub,
c) próbujemy to połączyć.
Na marginesie: Abstrahujemy od względów praktycznych. Pomijamy je.
Decyzję w sprawie wyboru któregoś z wariantów przedstawionych w powyzszych
podpunktach, podejmujemy najczęściej w zależności od sytuacji i cech
charakteru. Czasami nie tylko własnych.
Przykład: Panna "zagięła się" na upartego faceta, który nie cierpi czerwieni?
Ma prawo, bo np. kojarzy mu się ona z krwią, pożarem, dziwkami, czy czymś tam
jeszcze? smile W tej sytacji, jeśli rzeczywiście chce go rwać i ta chęć jest
większa od jej egocentryzmu, to nie może w swoim ubiorze, stosować czerwonych.
I nie będzie, jeśli jest wystarczająco inteligentna.
Itede. itepe. teraz w skrócie resume.
Należy postępować świadomie, rozsądnie, uwzględniając funkcje we właściwej
kolejności. Najpierw zastanowić się, co chcę osiągnąć. Czyli ustalić cel, a
później dobrać środki. Indywidualnie.
Hehehe, pozdrówka dziewczyny (bo to głównie do płci pięknej). Hmm, hmm,
powiedzmy tak po cichu... Zetki smile))
    • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 26.08.06, 13:39
      smile))))))
    • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 26.08.06, 15:36
      > 1 ? ochrona przed wpływami atmosferycznymi,
      > 2 ? zaspokojenie poczucia estetyki, w tym, uwzględnienie norm
      > kulturowych.

      akurat na odwrot - ubieramy sie bo:
      1) chcemy cos pokazac, wyrazic, uzewnetrznic
      2) jak jest zimno trzeba sie czyms okryc
      3) jak jest goraco policja nas zamknie za chodzenie na golasa na gruncie obrazy
      moralnosci

      punkty 2) i 3) sa oczywiste, punkt 1) moge rozwinac, poniewaz to co chcemy
      pokazac ma wiele aspektow, ze wylicze pare, kolejnosc przypadkowa
      a) nastroj dnia
      b) okolicznosci noszenia danego stroju
      c) nasze preferencje estetyczne
      d) stan zamoznosci
      e) przynaleznosc grupowa
      f) zdolnosc nadazania za trendami
      g) wyznanie religijne

      i jeszcze pare by sie znalazlo
      a skad wiemy ze klimat ma znaczenie drugorzedne - otoz stad ze mieszkancy stref
      klimatycznych nie wymagajacych ubrania mimo wszystko ubieraja sie, tyle ze nosza
      glownie paciorki, nausznice, bransolety, pasy, tatuaze, i takie tam, wszystko
      bez wyjatku bezuzyteczne, ba nawet nie zakrywajace czesci prywatnych, jakby ktos
      mial teorie o przyzwoitosci, ale bardzo dekoracyjne i wyposazone w tresci kulturowe
      • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 26.08.06, 16:46
        Chwileczkę, poruszamy się w obrębie naszej cywilizacji. Europejskiej, no, możemy
        rozszerzyć na cały klimat umiarkowany. No wiesz, akurat w naszym klimacie,
        podstawowym zadaniem odzieży, była, jest i będzie ochrona przed wpływem pogody.
        Głównie zimnem i deszczem. Gdy te warunki nie wymuszają na nas odpowiedniej
        odzieży (bo upały, jak były tego lata), to nie chodzimy nadzy dlatego, że... no
        zgadnij? Oczywiście chodzi o normy kulturowe! Zgodzisz sie z tym, czy nie?
        Musisz, bo to fakt oczywisty. I właśnie te normy różnicują nas i cywilizacje z
        tropików. Tamci nie mieli zimy, więc nie musieli sie okrywać. Dorbna uwaga:
        kolczyki, wisiorki, bransolety itp. zbędne ozdóbki nie są odzieżą. Przecież mają
        swoją nazwę: dodatki, biżuteria, ozdoby.
        O widzisz, a Ty dlaczego preferujesz te długie spódnice? Ponieważ jest Ci zimno
        w nogi!. Innego powodu nie widzę? Bo i nogi masz jak się patrzy i całkiem,
        całkiem laska, więc dlaczego miałabyś ukrywać swoje walory?
        smile))
        • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 26.08.06, 20:54
          dodatki, bizuteria, ozdoby to tez ubranie, tyle ze utylitarne spojrzenie usiluje
          przesunac je na bok; ale zauwaz ze kazdy, a przynajmniej prawie kazdy sklep z
          ciuchami ma na boku gabinet sztuczej bizuterii, bo zwykle czujemy ze sama bluzka
          ze spodnica nie wystarczy (mimo ze adekwatnie chroni przed zimnem)

          normy kulturowe nie maja zwiazku z klimatem - vide kobiety Czukczow, ktore do
          pewnych prac domowych zdejmuja futrzane gorsety i rabia tasakiem ubrane topless,
          bo inaczej strasznie sie poca i ogolnie jest im wtedy niewygodnie z zakryta
          piersia (i jeszcze pozwalaja sie fotografowac w tej pozycji, nie widzac nic
          nieobyczajnego w golym biuscie)

          dlaczego ja PREFERUJE dlugie spodnice - otoz ja NIE preferuje dlugich spodnic,
          tylko nie widze powodu aby sie ich pozbawiac, bo dluga spodnica stwarza
          mozliwosci, zarowno w noszeniu jak i w jej projektowaniu i szyciu, jakich nie
          daje spodnica krotka
          nie mowiac juz o tym, ze pewne stroje wygladaja po prostu lepiej z dluga
          spodnica - proporcje calosci wymagaja aby dolna granice raz ustalic bardziej na
          polnoc a raz bardziej na poludnie

          ps. ubranie czesto swiadomie ignoruje "walory", bo w koncu czy nos dla tabakiery
          czy ona dla nosa nie da sie rozstrzygnac obiektywnie
          • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 00:16
            Równie dobrze jak Czukczami, mogłaś się posłużyć naszymi golasami (naturystami).
            I próbować mi wmówic, że:... no przecież się dają fotografować i nie widzą w tym
            nic nieobyczajnego? Przecież nie chodzi o jakieś wyjątki. O niuanse kulturowe
            oderwanej od centrum cywilizacji, grupy społecznościowej. Drwal, rąbiąc drwa na
            mrozie, tez może ściagnąć koszulę. Czy to jest dowód na to, że w zimie chodzi
            nie okryty?
            Piszesz, że "normy kulturowe nie maja zwiazku z klimatem" A na czym je
            określono? Co bylo ich podstawą. Twierdzę, że priorytetem była ochrona przed
            zimnem. Stąd ludzie pierwotni zdzierali ze zwierząt skóry i nie zawracali tam
            sobie czegoś, czy dana skóra jest ładna, zielona czy modna!? Miała chronić przed
            zimnem i koniec! I chroniła. W miarę rozwoju ludzkości zaczęły do głosu
            dochodzić elementy odczuć estetycznych. Kobiety z epoki kreteńskiej trż chodziły
            z odkrytym biustem. Ale w starożytnym Rzymie już nie!? Jeszcze dalej to
            zakrywanie poszło w Średniowieczu. I od tamtego okresu, aż do dzisiejszych
            czasów postępuje odkrywanie. I to właśnie są normy kulturowe. Ewoluują wraz z
            obowiązującymi normami moralnymi. Ale nigdy nie przekroczą bariery ochrony przed
            wpływem pogody. Ponieważ w naszych warunkach klimatycznych, nie da się w zimie
            biegać nago!
            Ojjjj Zetka, co Ty tu za bałamuctwa znowu chcesz wygłaszać? To jasne, że ubranie
            jest DLA człowieka. Nie człowiek dla ubrania! Ratunku, ludzie... Jeżeli dana
            osoba ma określone warunki fizyczne, to dobiera odzież DO SIEBIE, a nie
            odwrotnie... bo nie da rady? I kiedy ja Ci mówię, że Twoje warunki fizycze
            sprzyjają noszeniu krótkich spódnic to uwierz mężczyźnie! Patrzę na Zetke w
            długiej spódnicy i widzę sierotkę Zetkę! No i tyle! Nie widze atrakcyjnej
            kobiety, tylko jakieś niebożątko...sad Może z lichego zakonu? ....hahaha... Ty
            weź i się ubierz "na laskę"! A nie na jakąś matronę. Rozumiesz o co chodzi? O
            atrakcyjność kobiety, którą strój podnosi lub zeszpeca. Po to się malujecie,
            picujecie, obwieszacie booogwieczym, żeby być atrakcyjnymi.
            Więc bądźże atrakcyjna! wink))
            • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 00:45
              normy kulturowe nie maja zwiazku z klimatem - wez np. takich Indian amazonskich,
              albo z wybrzeza Peru: gorac ze sie mozna wykichac, a wodz chadza przyodziany w
              futro z jaguara, albo plaszcz z papuzich pior, nie wiem co bardziej grzeje,
              dlatego ze jako WODZ musi sie jakos roznic przyodziewkiem od reszty plemienia

              to samo w goracych rejonach Azji - Arabia, czy Indochiny, wszyscy chodza w
              dlugich spodniach i koszulach z rekawami, a teraz rzuc okiem na Indie, klimat
              ten sam ale wszystko do pasa na wierzchu, samo sari tez dosc nisko wiazane... i
              nie zapominaj ze Hinduski przed podbojami chodzily duzo bardziej rozebrane niz
              dzisiaj, ale najpierw Mogolowie a potem Anglicy wymusili na nich wlasne kryteria
              przyzwoitosci
              a co do naszych wlasnych norm kulturowych, to wiem od gosposi ze bylo norma dla
              kobiet pracujacych przy zniwach chodzic topless, i to jeszcze dobrych pare lat
              po wojnie, i nikt nie robil z tego sprawy... ha zjawisko znalazlo nawet wzmianke
              w literaturze obcojezycznej, Le Carre w "The perfect spy" opisuje taki ubior
              przy zniwach w Czechach, i szok brytyjskiego szpiega kiedy zobaczyl te polnagie
              kobiety przez okno pociagu
              w naszych warunkach klimatycznych nie da sie biegac nago na zewnatrz, ale da sie
              przyjsc na party w golym ciuchu pod cieplym plaszczem

              co zas do dobierania ubrania do osoby, to warunki psychiczne sa czesciej
              wazniejsze niz fizyczne; stad tyle kobiet o fatalnej fizyce, wystawionej na
              widok publiczny, i bardzo piekne dziewczyny skrywajace sie w obszernych swetrach

              i kiedy ja Ci mowie ze chce sie ubrac w dluga spodnice bo tak czuje to tak czuje
              i nie bede na sile robila z siebie jakiejs "laski", tylko dlatego ze MEZCZYZNA
              sobie zyczy

              ps. moje dlugie spodnice maja niesamowicie wysoki procent zatrzyman ulicznych z
              pytaniem "skad to masz", czego nie da sie powiedziec o krotkich
    • foamclene Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 26.08.06, 20:43
      a dla mnie to technika komunikacji wink
      niewerbalny komunikat
      sposob przekazania innym wlasnej folozofii zyciowej
      • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 00:24
        A nie łatwiej np. na plecach zawiesić sobie plakat? I wtedy każdy jednoznacznie
        zrozumie co chcesz przekazać. Bo widzisz, to tak jak z obrazami niejakiego
        Picasa. Jakieś tam bargroły, plamy, kreski i kogo nie zapytasz, każdy co innego
        odczyta. Ale jest pewna różnica. Bo obraz Picasa można zawiesić hmm... "do góry
        nogami". A Ty nie dasz rady chodzić na głowie...sad
        • masha_qrella Generalnie odzież (lub plakaty, jak tadeusz woli;) 27.08.06, 09:57
          ano widzisz, : nie.
          bo to pikaso malowal.
          a my sie ubieramy.
        • foamclene Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 11:52
          czasami przekaz dociera droga peryferyczna, a nawet podprogowo wink

          nie chodzi o to zebys wiedzial co widzisz czy umial to nazwac... raczej o to
          zeby dotarlo i zadzialalo smile
          wracajac do tej czerwonej sukienki, zdzichu czerwonego nie lubi, ale czerwony
          dziala na jego podswiadomosc tak silnie ( pobudza, alarmuje wink, wzbudza
          pozadanie, kojarzy sie z miloscia, erotyka i nieskazonym zdrowiem -
          oddzialywanie psychologiczne barw), ze pozorna niechec zdzicha do czerwonego
          nie pzreszkodzi w pobudzeniu (czesto zdzichu nawet nie wie, ze to wlasnie
          ten "znielubiany" czerwony tak na niego podzilal, a nie kieliszek szampana)
          no istnieje oczywiscie niewielkie prawdopodobienstwo, ze zdzisiu bedac malenkim
          chlopcem by przez swoja gruba nianie wiazany czerwonym szlikiem i zamykany w
          szafie na strychu... wtedy czerwona suknienka moze miec odwrotny skutek
          • gabi1234 Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 12:08
            Proszę się odczepić od czerwonych sukienek tongue_out tongue_out I od Zdzicha też smilesmile
            • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 15:26
              Hahaha... o kurcze, Gabi! Ahaaaaa... to forclame, nie ja! hahaha.....
          • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 15:24
            Foamclene, to filozofia a jeszcze więcej wątpliwych przypuszczeń. A tu jest
            praktyka: Wiesz co Zdzisiu zrobi? Oleje sukienkę czerwoną razem z właścicielką!
            Odwróci się na pięcie, gwizdnie i już ma z zieloną (sukienką, oczywiście
            dziewczynę). Poniał? Hahahaha...
            • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 15:47
              subliminalna perswazja to nie watpliwe przypuszczenie, to fakt

              nie Zdzichu nie oleje, Zdzichu te sukienke zedrze, jak to jest z dlugimi
              spodnicami?
              • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 15:48
                No tak! Teraz rozumiem po co Ci te długie spódnice...smile))
                • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 16:52
                  wcale nie rozumiesz, to jest ogromnie skomplikowane i w ogole
                  • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 19:39
                    Co jest skomplikowane? Zedrzeć ta długa spódnicę? Nieeee, wcale nie, to można
                    zrobić lewą reką... ahaaa... to cyt: "...i w ogole" tak, to może być
                    skomplikowane wink
                    • zettrzy Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 27.08.06, 21:23
                      lewą? naprawde lewą? no nie, teraz to sie rozplacze, zdzierac moja spodnice LEWĄ
                      reka?
                      • tadeuszx Ponieważ prawa w tym czasie, "walczy" 28.08.06, 09:15
                        z zapięciem stanika, to oczywiste! Gdyż to "urzadzenie", jako bardziej
                        skomplikowane, wymaga sprawniejszej ręki (jestem praworęczny). Wygląda na to, że
                        niektóre Damy, nie miały dotychczas okazji doświadczyć namiętnej miłości?sad
                        Oczywiście, to nic straconego... ale warto się rozejrzeć? I nie trzeba daleko
                        patrzeć, a napewno da się to nadrobićsmile)
            • foamclene Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 28.08.06, 12:01
              mnie bardziej o mozliwosci manipulacji, wplyw spoleczny chodzilo niz o
              archetypy gustawa smile
              zielona nie moze konkurowac z czerwona wink jedyna godna przecwniczka dla
              czerwonej bylaby blekitna wink
              • tadeuszx Re: Ubiory, stroje, kreacje. Generalnie odzież. 28.08.06, 12:58
                Ojjjjjjjjj... aż mnie zęby zabolały. Stary, to forum nazywa sie Galeria Mody a
                nie Filozofia. Tutaj dyskutujemy o strojach, gustach i kobietach a Ty mi tu o
                teorii oddziaływania społecznego za pomocą kolorów? Jeśli komuś (mnie na ten
                przykład) podoba sie zielony, to nie truj, że będę rozglądał sie za niebieskim!
                Czy tam błękitnym? Za zie-lo-nym! Jasne? I g**** mnie obchodzą pokręcone teorie
                filozofów, którzy nie tylko że nie znają się na kolorach, to w dodatku
                najpewniej nie wiedzą, co to jest moda? A już na 100% nie mają pojęcia o gustach
                i preferencjach ludzi!
                Pozdrawiamwink
                Ps. A ten zielony kwiat jordycz.webpark.pl/kwiaty_pliki/Scirpus.jpg ,może
                konkurować z tymi czerwonymi? www.slub.hg.pl/notes/kwiaty/flowers-2.jpg
                Ja twierdzę, że śmiało może i konkuruje czasami zwycięsko! Zostaw, nie rusz, to
                dla Pań tu obecnych prezentuję. Żeby im było miło, że przynajmniej ja o nich
                pamiętam. Bo partnerzy, to wiesz, przypominają sobie dopiero w łóżku. I to nie
                zawsze, bo bywa, że nawet szczypanie i mówienie "posuń się", nie pomaga... wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja