zettrzy
08.09.07, 20:24
dzianin wszelkiego rodzaju, od cieniutenkich materii po grube,
ostentacyjnie "domowej roboty" swetrzyska
gdzie sie nie pojdzie, pelno dzianinowych sukien, spodnic, zakietow,
prawdopodobnie takze garniturow, chociaz swiadomie nie pamietam
akurat garnituru, nie wykluczam jednak ze po prostu przegapilam
futra na codzien, Searle ma przepiekne kamizelki z lisa, z wielkim
szalowym kolnierzem, do wrzucenia na sweter czy koszule; w ogole
powrocily futrzane kamizelki, ale nie sa tak dzikie i obszarpane jak
w poczatku millenium, kiedy sie chodzilo w skorach a la cro magnon;
dzisiejsze kamizelki sa ciagle oberwane od dolu, ale miewaja
podszewki i sa jakby nawet wykonczone
kolory oczywiscie jesienne - duzo granatu, granat jakby dominowal,
duzo szarosci, natomiast mniej brazow; troche bieli i czerwieni,
jednym slowem kolejny smutny sezon
fasony jak z wczesnych lat 60 - rekawy 3/4, linia A, zakieciki ponad
talie, okragle dekolty z kolnierzykiem, ale w sumie nic co by wpadlo
w oko
jedyny ciekawy akcent to dlugie rekawiczki, czasem do polowy
przedramienia, czasem do lokcia, a czasem az do polowy ramienia -
przymierzylam takie, z kaszmirowej welny, jak najbardziej do
zimowego plaszcza, i naszla mnie taka refleksja ze teraz nalezaloby
oczekiwac plaszczy z rekawami o dlugosci 10 cm... inaczej te
rekawiczki beda kolidowac; no moze da sie je zalozyc do sukni bez
rekawow (kolejna odgrzewka lat 60) i na to plaszcz, nawet z rekawami
wracajac do tematu przewodniego: w tym sezonie wygrywa ten kto umie
robic na drutach, modne sa proste wzory, robione pod dziwnym katem,
np. na skos, albo kawalki prostych dzianin zestawione w niezwykly
sposob, oraz proste wzory koszyczkowe, takie niby wyplatanki, czesto
w dwu kolorach