zostawiona

25.09.09, 19:06
Stało się to co większośc zdradzonych żon nam przepowiadałowink
Zostawił mnie, od tak, z dnia na dzień, w imię jego spokoju i dobrego snu- i o ile taką decyzję moglabym zrozumiec i przyjąc gdybym została poinformowana o tym w cztery oczy, to za ciężką cholerę nie mogę zrozumieć, dlaczego zrobil to drogą mailową- jak ostatni gówniaż. Może nie jest taki zły- wiem, że niektórzy załatwiają to sms'ami.
A wiec było mydlenie oczu do samego konca, obietnice że będize lepiej, że ma dużo pracy, że żona może nabrac podejrzeń, że dzieci mają akademie w szkole, że nie może mnie wziąć na wyjazd służbowy, że ma zjazd rodzinny, że rodzice chorzywink a ja jak przyklad ksiażkowy wierzyłam i czekałam. NaiwnawinkI jak reszta kochanek tak bardzo go usprawiedliwiałam.
Przepłakałam ostatnie 2 dni- na wiecej nie mam siły i chyba czasu mi szkoda, dla dupka który nie ma klasy się rozstsać jak dorosły człowiek.
Mimo wszystko mu dziękuję, spędzilismy wspaniałe chwile, ale jestem mądrzejsza o doświadczenie, że cierpię nie dla tego że go kochałam, ale że kochałam wyobrażenie o nim- ostatnie wydarzenia między nami pokazały wyraźnie tę różnicę.

Dziewczyny, złościmy się na zdradzone żony, ktore próbują umniejszyć na tym forum nasze szczęscie, niestety, i pisze to z bolem, mimo swej dosadnosci mają rację. Ile tu juz bylo łez, bo zostawił, nawrócił się na rodziny łono, znalazl sobie inną?

Myslę, że będzie jescze dużo. Zyczę wam wszystkim wiele radosnych chwil i oby trwały jak najdłużej.

Mnie nie wyszło, mimo że bardzo wierzyłam, że się da.

Czy jestem pzreciwko romansowi z zonartym facetem?
zdecydowanie NIEwink

Pozdrawiam dziewczyny, mimo że opuszczona to i tak całkiem-fajna


    • malwa200 Re: zostawiona 25.09.09, 20:06
      i zamierzasz tak to zostawić? chyba żartujesz? powienien dostać
      sdrowo po mordzie! kobieto! nie pozwól się krzywdzić! są ludzie,
      którzy za niewielką sumę naleją po ryju jak sie należy!
      • fortuna.500 Re: zostawiona 25.09.09, 20:13
        malwa ma rację, daj mu po ryju , a jego żone potraktuj z głowki lub skopa.
        • malwa200 Re: zostawiona 25.09.09, 20:31
          ja bym tam się nie zastanawiała. nic chłopom nie robi tak dobrze jak
          zdrowe lańsko. gadanie nic nie da-to są debile bez uczuć. jedynie
          pranie po mordzie-od razu rozumieją i miekną że aż miło.
          • malwan Re: zostawiona 25.09.09, 22:39
            tylko po co?
            czy on coś obiecywał? nie...
            a że wrócił do żony? jego wybór, miał prawo tak zrobić.
            W dwuznacznych sytuacjach należy brać pod uwagę wszelkie możliwości rozwoju
            sytuacji, a nie tylko swoje pobożne życzenia.

            Debile bez uczuć? Przecież wybrał żonę, więc kochał ją, nie kochankę.
            A że tchórz i oszust? Wiedziała o tym, po co więc się z nim wiązała i jeszcze
            miała nadzieję...
            • ajmj Re: zostawiona 26.09.09, 11:32
              Gdyby kochał zonę - nie byłoby romansusmile
              Gdyby kochał Ciebie - odszedłby od żonysmile
              • prawidlowe-podejscie Re: zostawiona 26.09.09, 21:06
                ajmj napisała:

                > Gdyby kochał zonę - nie byłoby romansusmile
                > Gdyby kochał Ciebie - odszedłby od żonysmile

                a moze w tej swojej madrosci zyciowej zapomnialas o tym ze inni moga
                myslec i czuc inaczej?

                mozna kochac zone i miec kochanke

                do zostawionej...
                czasami wydaje mi sie ze kobiety zapominaja o mysleniu, romans wcale
                nie musi konczyc sie slubem, mezczyzna zonaty w 90% nie szuka nowej
                zony ale odskoczni od zycia codziennego..
                kochanka/sex pozamalzenski sa tylko dodatkiem w zyciu, uczucia
                bardzo to komplikuja, mozna polubic ale jak zaczyna pachniec to
                miloscia to raczej trzeba powaznie porozmawiac aby sobie krzywdy nie
                zrobic,
                no i oczywiscie aby nie wypisywac idiotyzmow na forach
                • calkiem-fajna-ja Re: zostawiona 26.09.09, 23:14
                  > do zostawionej...
                  > czasami wydaje mi sie ze kobiety zapominaja o mysleniu, romans wcale
                  > nie musi konczyc sie slubem

                  Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, sukni ślubnej po raz drugi nie założę- abstrahując od tego, że nie mogę bo nie mam podstaw do unieważnienia pierwszego slubu kościelnego- nie założę bo nie chcęwink
                  Nie ptrzebna mi instytucja małżeństwa, ani facet błąkający się po mieszkaniu, ktory wraz z upływem czasy zamieni garnitur na dres. Nie jest mi też potrzebna miłośc przeradzajaca się w przyzwyczajenie.

                  I też zgadzam się żeby "porozmawiac aby sobie krzywdy nie
                  > zrobic". ja nie miałam szany porozmawiać, mialam szansę odpisać na e-mail.
                  • prawidlowe-podejscie Re: zostawiona 26.09.09, 23:23
                    calkiem-fajna-ja napisała:

                    > > do zostawionej...
                    > > czasami wydaje mi sie ze kobiety zapominaja o mysleniu, romans
                    wcale
                    > > nie musi konczyc sie slubem
                    >
                    > Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, sukni ślubnej po raz drugi nie
                    założę- abstrah
                    > ując od tego, że nie mogę bo nie mam podstaw do unieważnienia
                    pierwszego slubu
                    > kościelnego- nie założę bo nie chcęwink

                    nie trzeba byc tak dramatycznym, wiesz kazdy trafi kiedys na
                    swojego, trzeba czekac i moze troche cierpliwosci,
                    mysle ze najlepszymi przyjaciolmi moga byc tylko kobieta z
                    mezczyzna, jak dodasz do tego sex to tylko bedzie super

                    > Nie ptrzebna mi instytucja małżeństwa, ani facet błąkający się po
                    mieszkaniu, k
                    > tory wraz z upływem czasy zamieni garnitur na dres.

                    a co masz przeciwko dresom? w Polsce jest jakies uczulenie na dresy,
                    Boze, dres to fajna i wygodna sprawa...
                    poza tym malzenstwo to tez fajna sprawa, pod warunkiem ze nie robi
                    sie tego seryjnie

                    > Nie jest mi też potrzebna m
                    > iłośc przeradzajaca się w przyzwyczajenie.

                    chyba jestes bardzo mloda kobieta... bez przyzwyczajen nie ma
                    ciaglosci milosci, mowie to z doswiadczenia

                    >
                    > I też zgadzam się żeby "porozmawiac aby sobie krzywdy nie
                    > > zrobic". ja nie miałam szany porozmawiać, mialam szansę odpisać
                    na e-mail
                    > .

                    zanim byl email, bylo 1000 roznych znakow ze to sie szykuje,
                    poprostu je przegapilas, zdarza sie
                  • lu_bella Re: zostawiona 27.09.09, 09:24
                    calkiem-fajna-ja napisała:

                    >
                    >
                    > I też zgadzam się żeby "porozmawiac aby sobie krzywdy nie
                    > > zrobic". ja nie miałam szany porozmawiać, mialam szansę odpisać na e-mail
                    > .

                    Oglądałam wczoraj >>Przyjaciół<< . Któryś z facetów nie wiedział jak zerwać- co powiedzieć . Kolega mówi do niego...
                    ...Nie zrywaj ! Bądź facetem i przestań odbierać telefony...

                    To chyba cała prawda o facetach wink hi hi hi
                  • gazeta_mi_placi Re: zostawiona 21.10.09, 18:37
                    >Nie ptrzebna mi instytucja małżeństwa, ani facet błąkający się po mieszkaniu, ktory wraz z upływem czasy zamieni garnitur na dres. Nie jest mi też potrzebna miłośc przeradzajaca się w przyzwyczajenie.

                    Nie oszukuj się wink
          • calkiem-fajna-ja Re: zostawiona 26.09.09, 23:20
            malwa200, fortuna.500 bardzo mi humor poprawiłyściewink)) dzięki dziewczyny za radę, ale do andrzeja goloty mi daleko z mymi wątłymi ramionamami i wiemy jak mogłoby sie to skonczyćwink

            • malwa200 Re: zostawiona 27.09.09, 18:55
              Kochana, jeśli masz odłożoną skromną sumkę-zawsze znajdzie się ktoś,
              kto Cię usatysfakcjonuje. nie trzeba wielkiego zachodu by sprawę
              załatwić! niech gnój wie, że źle postąpił, skoro inne środki nie
              działają. facet to prymitywne zwierzę, jak nie dostanie po mordzie
              co najmniej raz na rok-to źle się czuje, wierz mi
              • ajmj Re: zostawiona 27.09.09, 20:02
                Cóż, "koleżanko"smile bardzo uprościałam temat, ponieważ nie za bardzo
                mam czas na pisanie elaboratów,
                i pewnie, ze zycie nie jest czarno - białe...ale przykro mi wiem, ze
                napisalam w wielkim uproszczeniu ale prawdę.
                • calkiem-fajna-ja Re: zostawiona 21.10.09, 11:13
                  Po kilku tygodniach od tego jak mnoie zostawił, nawet nie
                  spodziewałam się, że tak szybko się pozbieramwink
                  Jednak można żyć bez powietrza, świat kręci sie dalej, tyle że wokół
                  mnie a nie wokól niego.

                  W naszej wymianie zdań, mailowej oczywiscie, poprosiłam go żeby nie
                  pisał, nie dzwonił, nie wysyłał żadnych życzeń. W odpowiedzi
                  napisał, że to tylko dla mojego dobrawink
                  No altruista, że zaczał myśleć o moim dobruwink)) wspaniałomyślny
                  facet hahahaha. Nie uczicwiej byłoby napisac, że się mu znudziłam?wink
                  Konsekwentnie nie odpisałam. Aż tu po kilku dniach telefon dzwoni-
                  oczywiscie Miś- "niestety" nie wiem co chciał, bo go odrzuciła-
                  PIERWSZY RAZ W ŻYCIU, nastepnego dnia odeslałam wszystkie jego
                  rzeczy na adres firmy.
                  Ja jestem konsekwentna, powrotów nie będzie, zwykle nie palę za sobą
                  mostów, ale to taki malutki wyjątekwink



                  • dzikarzeka Re: zostawiona 21.10.09, 21:44
                    Podziwiam Cię. Tak trzymaj. Ja też chciałabym wreszcie dostrzec, że
                    świat kreci się wokół mnie, a nie wokół niego.
                    Pozdrawiam gorącosmile
                    dzikarzeka
                  • wrozterce Re: zostawiona 22.10.09, 10:16
                    a moze opcja by dac znac zonie? niech wie jakiego ma meza...
                    • formoza13 Re: zostawiona 22.10.09, 12:06
                      wrozterce, żonę trzeba było informować jakiego ma gada w domu na początku tej
                      znajomości, a nie dopiero jak się porzuconym zostało. Wszak szanowny miś
                      gnojkiem był od początku, nieprawdaż?
                      • wrozterce Re: zostawiona 23.10.09, 09:27
                        Jasne, ale wczesniej dziewczyna żyła mrzonkami o swoim misiu. Teraz widzi kim misiu tak na prawde jest. Może i żona by skorzystała na tej wiedzy. Rozwidła by się czy nie, ale miałaby wiedzę...

                        formoza13 napisała:

                        > wrozterce, żonę trzeba było informować jakiego ma gada w domu na początku tej
                        > znajomości, a nie dopiero jak się porzuconym zostało. Wszak szanowny miś
                        > gnojkiem był od początku, nieprawdaż?
                        • klawiatura_zablokowana Re: zostawiona 04.11.10, 10:15
                          >Teraz widzi kim misiu tak na prawde jest.

                          Jak to teraz? To wcześniej nie była świadoma, że ma żonę i ją robi w bambuko? Śmieszą mnie te żale, jak to się "teraz okazało", wnioski należało wyciągać na początku znajomości. Tyle, że wtedy misiu był biednym wyjątkiem od reguły, któremu żona nie daje, pobrali się z rozsądki, nic między nimi nie ma itede. A teraz nagle się "okazało", że jest dupkiem. Jak zostawił kochankę. Bo jak zdradzał żonę to dupkiem nie był. Taka ciekawa odmiana wybiórczej dupkowatości.
            • marga77 Re: zostawiona 31.10.10, 15:36
              po co sie wysilac fizycznie, przekierowac majla do zony, ktora tak bardzo kocha, ze az szukal kochanki, i po krzyku smile
      • lady.szpileczka Re: zostawiona 20.10.10, 13:36
        malwa200 napisała:

        > i zamierzasz tak to zostawić? chyba żartujesz? powienien dostać
        > sdrowo po mordzie! kobieto! nie pozwól się krzywdzić! są ludzie,
        > którzy za niewielką sumę naleją po ryju jak sie należy!

        Puknij się w łeb !!!!! Może wtedy oprzytomniejesz. Czy autorka wątku nie wiedziała w co się pakuje????? Tak to jest jak się łapy wyciąga po cudzego męża .
        Suka nie da pies nie weźmie ....stare jak świat
        • malwa200 Re: zostawiona 28.10.10, 13:46
          sama się puknij! a on to co? nie wiedział, w co się pakuję? nie wiedział, ze moze się to skończyć tym, ze żona się o wszystkim dowie? a fakt, ze obiecywał dziewczynie cuda niewidy, sprawił, że sie zaangażowała? a to, że kupił z nia wspólnie mieszkanie? to nic nie znaczy? weź ty sie puknij. powienien oberwać zdrowo po ryju o to tak, zeby wszystkie żeby wyleciały
      • basia8.93 Re: zostawiona 20.10.10, 14:57
        malwa200 napisała:

        > i zamierzasz tak to zostawić? chyba żartujesz? powienien dostać
        > sdrowo po mordzie! kobieto! nie pozwól się krzywdzić! są ludzie,
        > którzy za niewielką sumę naleją po ryju jak sie należy!
        a gdyby tak żona potraktowała kochankę? byłaby bez honoru, jak sądzę
    • lady.szpileczka Re: zostawiona 20.10.10, 13:41
      A jak została potraktowana żona ..skoro okłamywał ją spotykając się z Tobą , pomyślałaś trochę ????
      Na inne zakończenie romansu nie zasłuzyłaś , tak jak żona nie zasługuje na takiego męża oszustasmile
      • malwa200 Re: zostawiona 28.10.10, 13:47
        i dlatego powinien dostać po mordzie. kochankę i żonę zostawmy w spokoju
    • agynez.ltd Re: zostawiona 28.10.10, 10:52
      Jestem prawie byłą żoną. Mój mąż odszedł do innej. Ale to ja wystąpiłam o rozwód.
      Widzę, że uczucia żony czy kochanki są takie same. Nieważne, czy jesteś żoną czy kochanką - to tylko nazwa. A facet zachowuje się tak samo w stosunku do żony jak i do kochanki - obie okłamuje. I obie mu wierzą. Do czasu, jeśli są mądre.
      O ile znam kobiety, to sam seks im nie wystarcza. Za bardzo się przywiązują, chcą czegoś więcej.
      Więc zdecydowanie jestem przeciwna wiązaniu się z mężczyzną, który już jest z kimś w związku - bardziej lub mniej formalnym.
      Wciąż nie rozumiem i nie akceptuję ludzi, którzy się zdradzają. Nie chcesz mieć żony/męża to się rozwiedź.
      • malwa200 całkiem_fajna_ja 28.10.10, 14:06
        co u Ciebie? jak leci?
    • bestiatko Re: zostawiona 31.10.10, 19:30
      Zona to zawsze bedzie wazna dla niego jak i dzieci. A kochanka tylko na krotka mete. Widac juz ze moje posty na inne tematy daly wam kobiety duzo do myslenia. Teraz widze ze nie atakujesz juz zon tylko myslisz po cholere mi to bylo. Przeciez to uzywany model. A jak dopadnie go lub was choroba czy zostanie/cie bez pracy to chce/ cie nadal byc razem i zyc tylko waszym seksem. A potem okaze sie ze wszystko i tak zostanie rodzinie a wy zostaniecie z nim a w najgorszym przypadku z jego dlugiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja