tchórze i egoiści

14.10.09, 20:15
Podczytuje to forum,chyba reszta czytelniczek nie pochłania treści
ze zrozumieniem tylko szuka afer,bądź analogii,oczekując
wsparcia,dobrego słowa a to forum samo w sobie to kopalnia
wiedzy,wręcz podęcznik,tylko trzeba właściwie interpretować zawarte
tu treści.Jestem żoną,byłam kochanką,byłam żoną i kochanką i wiem,że
te moralne wojny które są tu toczone kamuflują tylko jeden obraz-
obraz mężczyzny.Rachunek zysków i strat jest łatwy do
przewidzenia,najlepiej i tak wypadnie na nim facet.Z tego co tu
czytam a także z własnego doświadczenia wyłania się jeden
szablon.....mężczyzna zdradzający to tchórz i egoista.....teraz w
głowach niektórych z Was pada agresywne zapytanie "...a ty co lepsza
jesteś....?" Dlaczego tak się dzieje,dlaczego nienawiść zwraca sie w
stronę kochanki,czy Ty żono (ja też nią jestem) myślisz,że to wina
jej,tej drugiej,że to ona chciała zaciągnąć go do łóżka (kobiety nie
pragną seksu,tylko bliskości,to mężczyźni działają
instynktownie),odrzuć mściwość i zacznij myśleć logicznie i nie daj
się nabrać na jego minę zbitego psa,zrobił to raz (tyle wyszło na
jaw) więc może to zrobić zawsze i to twój problem i napewno winna
nie jest tylko ona.Jesteś cyniczną kochanką? (ja też byłam kochanką)
dlaczego cieszy cię cierpienie kobiety z którą dzieli życie,nie
szanuje jej będąc z tobą,myślisz,że potrafi szanowac ciebie? Nie
łudź się,ani cię nie kocha ani nie będzie ani minuty dłużej niż to
sobie ustalił,póki jesteś mu potrzebna.Idealizujesz
go,usprawiedliwiasz,ufnie wierzysz....otrząsnij się.Ta wojna jest
zbyteczna żona-kochanka to dwie skrzywdzone kobiety a on ma się
bardzo dobrze w tym układzie,więc zdecyduj żono czy warto żyć z kimś
takim,więc zdecyduj kochanko czy chcesz być materacem.Odrzucić
złudzenia i zaprzestać idealizować to klucz by oni nie czuli się
dobrze.
    • mariola.maria Re: tchórze i egoiści 15.10.09, 09:37
      link 1

      oraz moja odpowiedź:

      link 2

      Zamkam oczy, otwieram, a świat ciąge taki sam…
    • fortuna.500 do autorki 15.10.09, 13:53
      Na co liczyłaś zostając kochanką?
      Dlaczego mezczyżna to tchórz i egoista?
      Jak nazwiesz taka kobietę jak ty, która nawiązuje romans z żonatym facetem?
      Doskonale wiesz, jak się ją określa, bardziej dosadnie.
      Czy wchodząc w romans tez byłaś taką mądralą?
      A może, jak kochanek cie rzucił to wtedy okazał się "egoistą i tchórzem", a
      przedtem był ostatnim cudem świata, bez wad i skazy?
      Czy mając romans pomyslałaś o jego żonie, czy okazałas solidarność z inna kobietą?
      Niestety nie, bo wtedy ochoczo rozkładałas nogi przed "egoistą i tchórzem".

      Ten tani dydaktyzm z łaski swojej zostaw dla siebie i tobie podobnym, bo
      uczciwe kobiety wiedzą jak w życiu postępować.

      • daria_nowak Re: do autorki 15.10.09, 15:01

        > Doskonale wiesz, jak się ją określa, bardziej dosadnie.
        Wie czy nie, Ty lepiej panuj nad sobą, dobrze?
        Twój wywód to czysta prowokacja, złośliwość. Po co? Dla wylania frustracji?

        Co do rozkładania - to nie zapominaj, że tu jednak admin jest i tnie, jeśli
        trzeba. Znów się zbliżasz do tej "magicznej linii"...
        • milaszka Re: do autorki 15.10.09, 16:44
          Dario, poczułaś się urażona prawdziwościa stwierdzeń Fortuny, ze
          nazywasz to prowokacją i złośliwoscią.
          I kto tu jest sfrustrowany i czym jest sfrustrowany?
          Dosadność i nazwanie rzeczy po imieniu cię zabolało.
          Dlaczego?
          smile
          • sarna72 Re: do autorki 15.10.09, 22:10
            Prawda w oczy kole...niestety.Ja rónież nie widzę nic niestosownego w poście
            Fortuny500.A już ,żeby kasować takie posty?Można i tak, ale nic to nie zmieni,że
            są osoby , które potrafią nazwać rzeczy po imienu i mają odwagę to zrobić smile.
            • lu_bella Re: do autorki 16.10.09, 07:06
              sarna72 napisała:

              > Prawda w oczy kole...niestety.Ja rónież nie widzę nic niestosownego w poście
              > Fortuny500.

              W takim razie jesteś....nie będę nazywała rzeczy po imieniu suspicious


              A już ,żeby kasować takie posty?

              No właśnie ..sad Ciebie prostactwo to nie kole w oczy ???
              A posty kasowane w terrarium ? Zapomniałaś ? A może podwójna moralność ?

              Można i tak, ale nic to nie zmieni,ż
              > e
              > są osoby , które potrafią nazwać rzeczy po imienu i mają odwagę to zrobić smile.

              Hmmm....ogólnie to jak wyżej. To nie jest nazywanie rzeczy po imieniu TYLKO
              prostactwo. No chyba, że wszystkie 3 ( + tzw. klony) faktycznie pewne rzeczy
              sprowadzacie do rozkładania nóg. A wtedy to tylko współczuć wink
              • fortuna.500 lu-bella 16.10.09, 08:25
                czy prostactwem jest nazwać cos po imieniu nawet w sposób dosadny, a moze
                większym prostactwem jest robić krzywdę konkretnym ludziom?
                Odpowiedz sobie sama na to pytanie - twoje "święte" oburzenie podszyte jest
                obłudą i fałszem.
                • lu_bella Re: lu-bella 16.10.09, 09:07
                  fortuna.500 napisała:

                  > czy prostactwem jest nazwać cos po imieniu nawet w sposób dosadny,

                  Prostactwem jest nazywanie czegoś wg. swoich stereotypów.

                  a moze
                  > większym prostactwem jest robić krzywdę konkretnym ludziom?

                  Krzywda to pojęcie względne. Jakoś nie zauważyłam, żebyś osobiście zastanawiała
                  się czy ją komuś robisz.

                  > Odpowiedz sobie sama na to pytanie - twoje "święte" oburzenie podszyte jest
                  > obłudą i fałszem.

                  TY nie jesteś w stanie mnie oburzyć. Co najwyżej rozśmieszyć i ewentualnie
                  wzbudzić litość.
                  Znam MAŁŻEŃSTWA gdzie żona "rozkłada nogi" bo chce coś dostać.
                  Znam MAŁŻEŃSTWA , które są TYLKO instytucjami, a o związku nie ma mowy. Związek
                  ( każdy ) to nie tylko papier sad I może dlatego niektórzy są powiązani dziećmi i
                  kredytami, a innych łączy seks. Nie uważam, że jest to uczciwe, ale daleka
                  jestem od obrażania jednych czy drugich.
                  • milaszka Re: lu-bella 16.10.09, 13:48
                    uwaga 1.
                    nie stawia się kropki po skrócie "wg"
                    uwaga 2.
                    "prostactwo" może odnosić się do: zachowania, obyczajów , wyglądu, a nie do
                    stereotypów.
                    uwaga 3.
                    stereotyp - to coś utartego, oklepanego - tak dla przypomnienia.
                    uwaga 4.
                    Skoro tak dobrze ZNASZ, to zapewne opisujesz swoje małzenstwo, gdzie jako żona
                    "rozkładasz nogi" ,aby coś dostać.
                    uwaga 5.
                    Nie dziwi mnie, ze dla kochanki krzywda zony jest pojęciem względnym, tak jak
                    dla faceta porzucona kochanka i jej krzywda to pojęcia abstrakcyjne - swój
                    trafił na swego.
                    uwaga 6.
                    Lu-bella wierz mi, ze lepiej jest inwestować w swój rozwój intelektualny, aby
                    jego braki publicznie cie nie ośmieszały, niz marnować czas na robienie dobrze
                    cudzemu facetowi.
                    smile
                    • lu_bella mila.. 16.10.09, 14:13
                      Naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem strzel sobie baranka big_grin
                      A pouczać to trzeba było ale siebie. Może mąż nie poszedłby do innej suspicious
                      A teraz...hi hi chyba sama wiesz co będzie niebawem big_grin TU NIE TERRARIUM big_grin
                      • sarna72 Re: mila.. 16.10.09, 17:41
                        Wiesz co, ten tekst o czytaniu ze zrozumieniem nijak tu nie pasuje smile.Jak już
                        nie masz rozsądnych argumentów to zawsze z nim wyjeżdżaszsmile.Zarówno Milaszka,
                        jak i ja i inne podobnie myślące osoby doskonale zrozumiały i tylko nie
                        tolerują, zdrady , obłudy , kłamstwa i braku moralności smile.
                        I nie mów mi ,że wszystko sprowadzam do rozkładania nóg , bo to nie prawda (jest
                        to po prostu dosadne określenie zachowania kochanek - tak , tak to jest
                        odbierane i niestety nie zmienisz tego swoim buntem).
                        A samo określenie terrarium o czym świadczy, o Twoim wysokim poziomie
                        intelektualnym i kulturze ponadprzeciętnejsmile.

                        Milaszkabig_grin.Zgadzam się z Tobą , pod poprzednim Twoim postem podpisuję się obiema
                        rękomasmile.Fajnie i zgrabnie to ujęłaś.Pozdr.
                        • lu_bella Re: mila.. 16.10.09, 19:39
                          sarna72 napisała:

                          > Wiesz co, ten tekst o czytaniu ze zrozumieniem nijak tu nie pasuje smile.

                          Przykro mi, że tobie i tobie podobnym nie pasuje ;P

                          Jak już
                          > nie masz rozsądnych argumentów to zawsze z nim wyjeżdżaszsmile.

                          Taaa suspicious Wy to dopiero macie argumenty...buahahahaha

                          >Zarówno Milaszka,

                          (co do milaszki to mam wrażenie, że fortuna źle się zalogowała big_grin hihi )

                          > jak i ja i inne podobnie myślące osoby doskonale zrozumiały i tylko nie
                          > tolerują, zdrady , obłudy , kłamstwa i braku moralności smile.

                          I to jest powód, żeby obrażać ludzi ???

                          > I nie mów mi ,że wszystko sprowadzam do rozkładania nóg , bo to nie prawda (jes
                          > t

                          Fortuna , milaszka , fam...coś tam itp. to stałe teksty...kochanica i rozkładanie nóg.

                          > to po prostu dosadne określenie zachowania kochanek - tak , tak to jest
                          > odbierane i niestety nie zmienisz tego swoim buntem).

                          Ja nie chcę nic zmieniać, ale mam prawo mieć inne zdanie. I to INNE zdanie nie jest dowodem, że jestem " kochanicą, która rozkłada nogi".

                          > A samo określenie terrarium o czym świadczy, o Twoim wysokim poziomie
                          > intelektualnym i kulturze ponadprzeciętnejsmile.

                          Nie interesuje mnie twoja opinia na temat mojego intelektu crying Może przypomnij sobie teksty verssy i jej klonów. I co ??
                          Kultura wysoka ?? I co ?? Nie przeszkadzało ??
                          Klon który z obsesją opluwał WSZYSTKICH, którzy mieli inne zdanie dalej krąży big_grin Tyle tylko, ze już takiej swobody jak na swoim forum NIE będzie miał.

                          > Milaszkabig_grin.Zgadzam się z Tobą , pod poprzednim Twoim postem podpisuję się obiem
                          > a
                          > rękomasmile.Fajnie i zgrabnie to ujęłaś.Pozdr.

                          TAAAAk big_grin a najważniejszym argumentem jest . po wg big_grin buahahahaha
                          Jak się mój ślubny dowie to mnie pewnie zostawi i pójdzie do takiej co to jej się nie zdarza big_grin
                          • woman-in-love @ensolit. 16.10.09, 19:50
                            Dawno nie czytałam tak świetnego tekstu.(mówię o poscie startowym)
                            Znam temat z obydwu stron - i cieszę się na samą myśl co by było, gdyby misio
                            idąc na tajne spotkanie zastał żonę i kochankę przy lampce wina - gawędzące i
                            chichoczące. Zawał serca murowany smile
                            Może kiedyś kobiety pójdą po rozum do głowy?
                        • milaszka sarna72 16.10.09, 19:47
                          dzięki; Pozdrawiam.
                          tez sie w pełni zgadzam z tobą
                          i proponuję mizerię intelektualno-emocjonalną omijać z daleka, bo nie ten
                          poziom, nie ten styl, nie ta klasa.
                    • daria_nowak Re: lu-bella 19.10.09, 10:29
                      > Skoro tak dobrze ZNASZ, to zapewne opisujesz swoje małzenstwo, gdzie jako żona
                      > "rozkładasz nogi" ,aby coś dostać.
                      no i po co to? Przytyk personalny ni w pięć ni w jedenaście. Psychoanaliza dla
                      ubogich. Ani nic nie wnosi, ani nie ma sensu, poza wyżyciem się na obcym człowieku.
                      Lepiej Ci? Czemu?

                      stereotyp
                      1. «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony
                      wartościująco obraz rzeczywistości»

                      określona grupa ludzi moze mieć swoje pomysły na stereotypy. Np. hasłowo:
                      Policjanci - agresywni wrogowie. Sąd - niesprawiedliwość ocen. Żona -
                      niepracujący bluszcz.
                      Jak widać stereotypy też mogą być prostackie, ale to zależy od podejścia do
                      danej kwestii określonej grupy ludzi.
                      Sam fakt zabarwienia wartościującego o tym świadczy.
                      Czyli - ile człowiek ma klasy i kultury tyle pokaże w swoich stereotypach.
                      • milaszka Re: lu-bella 19.10.09, 11:12
                        Dario,
                        stereotypy dla jednych są prawdą objawioną np. dla społeczeństwa katolickiego
                        pogląd na życie poczęte, homoseksualizm - ale czy mozemy nazwać je prymitywnymi
                        tylko dlatego, ze sie z nimi nie zgadzamy ?

                        To, ze jedni maja takie sereotypy, a inni inne to nie znaczy , ze mozemy cudze
                        oceniać w sposób obraźliwy- twoje są prymitywne, a moje sa super.

                        Mozemy powiedziec nie zgadzam sie z twoimi poglądami , bo wg mnie nie
                        odzwierciedlają całej prawdy, ktora jest "taka i owaka".

                        Klasa i kultura wychodzi nie w stereotypach tylko w umiejętności dyskutowania
                        i podawania swoich argumentów , ale nie typu:
                        " naucz sie czytac ze zrozumieniem"
                        bo wtedy mozna tylko odpowiedzieć:
                        "naucz sie pisać ze zrozumieniem"/
                        • milaszka Re: lu-bella 19.10.09, 11:18
                          i jeszcze jedno:
                          autorka tego wątku w tytule zawarła swój stereotyp "tchorze i egoiści" pisząc o
                          mężczyznach wg twojego rozumiewania pozwolisz, ze ocenię to jako przejaw
                          skrajnego prymitywizmu. smile
                        • daria_nowak Re: lu-bella 21.10.09, 19:43
                          Powtórzę się:
                          1. «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony
                          wartościująco obraz rzeczywistości»

                          Fakt iż stereotyp jest zabarwiony wartościująco pozwala na jego ocenę.
                          Prymitywne poglądy to równiez prymitywne schematy.
                          I oczywiście, ze nie zgadzamy się z poglądami, ale poglądy reprezentuje
                          człowiek. A gdy idzie w zaparte na zasadzie "moja prawda najmojsza", to, jak nie
                          kręcił - jest zwyczajnie prymitywny i ma jedyne słuszne prawdy.

                          Tyczy się to właśnie tych osób, dla których ich stereotypy są prawdą objawioną.
                          A wtedy trudno mówić o jakiejkolwiek dyskusji, bo są tylko "święte prawdy", a
                          nie potrzeba dialogu.


                          Kultura dyskusji, to często
                  • fortuna.500 dario 19.10.09, 10:38
                    lu_bella napisała:

                    > Znam MAŁŻEŃSTWA gdzie żona "rozkłada nogi" bo chce coś dostać.


                    czytaj wszystkie wątki i nie bądź taka wybiórcza cenzura.
                    • daria_nowak Re: dario 21.10.09, 19:44
                      A z kogo ten cytat?
            • daria_nowak Re: do autorki 19.10.09, 10:07
              Mylisz odwagę z chamstwem. Chamstwo tu się nie utrzyma, bo mam na nie uczulenie.
              Wolę ostrzec lojalnie. Już wielokrotnie skutkowało i okazywało się, ze fortuna
              ludzkim głosem też gadasmile
          • daria_nowak Re: do autorki 19.10.09, 10:05
            z bardzo prostej przyczyny. Dbam o formę. Taka kurtuazja na forach. Różne rzecz
            można powiedzieć w różny sposób. Fortuna i jej koleżanki już tu rzucały
            k...wami. Przestały. Jak myślisz, czemu?

            I nie nie poczułam się urażona personalnie - nie mam powodów.
            • fortuna.500 dario 19.10.09, 10:41
              daria_nowak napisała:

              > Fortuna i jej koleżanki już tu rzucały
              > k...wami.

              Ty mnie bezpodstawnie obrażasz.
              • daria_nowak Re: dario 21.10.09, 19:35
                Masz zaskakująco krótką pamięć.
    • bell-a30 Re: tchórze i egoiści 16.10.09, 09:22
      Facet jest zawse wygodny w swoim postępowniu.Jakby naprawdę się
      zakochał to żadna siła go nie powstrzyma, adrenalinka bo kochanka to
      zawsze coś owego do czasu, a jeszcze bardziej pobudza jak się kogoś
      oszukuje, najczęściej żonę
    • ensolit ..................można tylko was żałować......... 20.10.09, 12:21
      ......albo skłonić do refleksjii,choć to zapewne rzucanie grochu o
      ścianę.To forum przypomina mi małą miejscowość,taką wręcz
      zaściankową w której żyje cały wachlarz "osobowości",potężną grupą
      jest grupa wsparcia nazwijmy je "żony",to kobiety pozostające w
      głębokiej zapaści wewnętrznej po zdradzie.Wychowane w kulcie
      patriarchalnej rodziny,gdzie ojciec a później mąż to głowa domu.W
      zgodzie z wpojonymi zasadami żyją one w bezkrytycznej lub w
      zawoalowanej (lepiej udawać że nie ma problemu) postawie,stojąc
      murem za mężem bądź przy okazji wyjścia na światło dzienne jego
      zdrad i skoków w bok i tracąc grunt pod nogami (przy okazji tez
      ideały) próbują uratować swoje ego szukając
      winnych,usprawiedliwiając,odsuwając prawdę.Jak wygląda ta
      metamorfoza żony przed i po tym fakcie?...wstrząsająco.Kobieta
      dowiaduje się,że jej ukochany,wybrany z miłości czy też rozsądku mąż
      nie jest takim kryształem.Co robi,ZAPRZECZA,to nie możliwe,to nie
      mógł być on,czuje się oszukana,czuje się niepewnie,wpada w
      histerię,kurczy się w sobie.....po tym następuje następna faza
      GNIEW,całe pokłady złej energii muszą dać upust,jeśli pojęła,że to
      on był winny a nikt inny ta kaskada wyrzutów spada na niego,jednak
      gro ze zdradzonych żon nie ma odwagi,nie ma środków,nie chce tego
      przyswoić więc cały szlam i pomyje spadają na kochankę,ten gniew
      będzie towarzyszył zawsze gdy poczuje impuls,ze znowu jest coś nie
      tak,będzie węszyć jak pies w poszukiwaniu śladów,będzie
      rozpamiętywać to co wydarzyło się mieszając czas teraźniejszy z
      przeszłym,będzie nakręcać się wchodząc w takie miejsca jak to,sama
      ich szuka świadomie bądź nie by dać upust bo nie może tego
      powiedzieć nikomu,wstyd,gniew,żal i ból,przeżywa to codziennie sama
      na nowo,każdy wpis w temacie kochanka przynosi jej ulgę,zmieszać z
      błotem,nawrzucać,czuje się wtedy na pozycji wygranej
      myśląc ....jestem lepsza,został ze mną,zawsze tak będzie,wygrałam z
      każdą,to ja jestem kimś a reszta to bruk...Zrzuca tak swoją pogardę
      bo nie zakopała tej historii,która przydarzyła się po drodze jej
      małżeństwa,nie zazna nigdy spokoju duszy bo gniew zawsze będzie w
      niej i zawsze będzie niepokój o jutro .....w międzyczasie dopada ją
      DEPRESJA to będzie stan wieczny (będzie wracał w chwilach słabości)
      do momentu gdy nie zrobi sobie rachunku sumienia z samą sobą i nie
      rozliczy się z własnym życiem (trzeba spojrzeć prawdzie w oczy a nie
      wypierać się jej,przeinaczać i kamuflować w sobie) a przede
      wszystkim dopóki nie odrzuci emocji,.....Kiedy to nastąpi?...prosty
      przykład,kiedy wchodząc na forum takie jak to może spokojnie to
      wszystko czytać,gdy nie dostaje białej gorączki i przemożnej chęci
      odpisania na każdy post i wdania się w "inteligentną " pyskówkę.To
      nie jest forum dla kochanek,to forum dla żon,które nie uporały się
      ze zdradą męża i najprawdopodobniej nie uporają się nigdy,mając
      takie zaściankowe myślenie.
      • verssa [...] 20.10.09, 13:37
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • ensolit Re: ensolit 20.10.09, 15:18
          uderz w stół a nożyce się odezwą,dlaczego nie jestem
          zaskoczona ......
          Chcę w tym miejscu podziękować osobom,którę potrafią być ponad swoją
          zraniona dumę zdradzonej żony,które napisały do mnie na priv
          przyznając mi rację.To nie tak,że nie macie odwagi tego tu napisać
          bo Wasze nicki są kojarzone z innymi wypowiedziami w zupełnie innym
          tonie,po prostu trzeba na to czasu i dużo dojrzałości.Gratuluje Wam
          tego,że wygrałyście dla siebie to starcie z własnymi złymi
          emocjami.No cóż to forum dalej takie będzie,mądre słowa,szczere
          wypowiedzi przelewane miernotą wyzwisk niskich lotów (zarówno żon
          jak i kochanek).Anonimowość to furtka,która dodaje odwagi by
          wywnętrzyć się słownie,pokazuje też prawdziwe oblicze człowieka.
      • jadzia155 Re: ..................można tylko was żałować.... 20.10.09, 14:11
        Dzięki za współczucie. Trochę jednak poczułam się dotknięta. Nie
        czuję "głębokiej zapaści wewnętrznej". Jestem zdradzana i tyle.
        Kochanka mojego męża nie jest "przyczyną", a raczej skutkiem tego
        jak układało się między nami. Co nie znaczy, że biorę na
        siebie "winę" za to, że mnie zdradził. Iles tam sprzyjających
        okoliczności wystąpiło i się stało. Kocham go i chcę byc z nim
        dalej. On jest autonomicznym bytem i zrobi jak zechce.
        A dlaczego jestem na tym forum?
        Może dlatego, że chciałabym wiedzieć, co takiego atrakcyjnego jest w
        byciu tą trzecią, mając świadomość że tak zostanie?
        • asdaa Re: ..................można tylko was żałować.... 20.10.09, 16:18
          Bycie trzecią? Nie w każdym przypadku kochanka jest tą trzecią. A co jest w tym
          atrakcyjnego nie będziesz wiedziała, póki sama sie nie przekonasz wink
          pozdrawiam
          • fortuna.500 Re: ..................można tylko was żałować.... 20.10.09, 18:57
            asdaa napisała:

            > Bycie trzecią? Nie w każdym przypadku kochanka jest tą trzecią. A >co jest w
            tym atrakcyjnego nie będziesz wiedziała, póki sama sie nie przekonasz



            W innym przypadku jest tą drugą lub czwartą.
            No właśnie, co jest w tym atrakcyjnego?
            A po co sie samemu przekonywac ?
            wystarczy poczytać sobie kochanki. smile

            • asdaa Re: ..................można tylko was żałować.... 20.10.09, 20:06
              może być drugą, czwartą, setną..., ale zdarza się też (wcale nie tak rzadko), żę
              jest PIERWSZĄ I NAJWAŻNIEJSZĄ,
              Powinnaś o tym wiedzieć.
              • woman-in-love dziewczyny, apeluję 20.10.09, 21:03
                po co to liczenie: pierwsza, druga, czy setna. Kiedy żona podaje obiad - jest
                pierwsza, kiedy misio leży w kochanką - zona w ogóle się nie liczy. Dajcie sobie
                spokój z hierarchiami. Nie skaczcie sobie do oczu
                www.youtube.com/watch?v=G3-GPWlmoek&feature=related a tu bardzo prawdziwy
                tekst i piekna muzyka, pozdrawiam wszystkie kobiety w-i-l
                • asdaa Re: dziewczyny, apeluję 20.10.09, 21:23
                  dzięki za przypomnienie pięknej piosenki smile
                • dzikarzeka Re: dziewczyny, apeluję 20.10.09, 21:44
                  Ja równiez dziekuję za przypomnienie tego ponadczasowego TUTAJ
                  kawałka.
                  Pozdrawiam Cię.
                • fortuna.500 woman 21.10.09, 07:20
                  jak facet lezy z prostytutką to tez jest pierwsza, a zona wtedy oczywiście sie
                  nie liczy smile
              • fortuna.500 Re: ..................można tylko was żałować.... 21.10.09, 07:23
                asdaa
                czy jest tak wazną , ze wstydliwie ukrywaną, a jak sie wyda nastepuje totalne
                zaprzeczenie ...hehe
                • woman-in-love Re: ..................można tylko was żałować.... 21.10.09, 12:27
                  najciekawsze jest to, że "on nie kochał żadnej z nzas" - to historia
                  autentyczna! Niejaki janusz K. byl mężem kolejno - Krystyny Pronko i majki
                  jezowskiej. Obie panie zrobiły skok cywilizacyjny wznosząc się ponad zawiśc i
                  spiewając uniwersalna prawde: nie są warci! (tchórze i egoiści)
              • n.i.p.69 Re: ..................można tylko was żałować.... 16.11.09, 11:57
                .... myśle, że równie istotnym jest dla kogo?... jest sie pierwszą/pierwszym bo
                to z kim sie "zadajemy" swiadczny również o nas, czyz nie?
    • nick_na_jeden_watek Re: tchórze i egoiści 22.10.09, 15:08
      Dla mnie wniosek jest jeden - nie dawać się tchórzom. Żyć tak, jak
      oni, by mieli świadomość, że wszyscy mamy równe prawa.
      Po co się frustrować zastanawianiem czy jest mi wierny czy nie?
      Przyjąć do wiadomości, że to tylko człowiek, a człowiek jest słaby.
      Poza tym, że pali i pije, czasem zrobi skok w bok. Życie! -
      korzystać z niego zamiast zabraniać innym. I związki byłyby bardziej
      idealne, wbrew pozorom, z większym obopólnym szacunkiem.
      Ech... Szkoda, że to społeczna utopia...
      • aneta-skarpeta Re: tchórze i egoiści 05.11.09, 21:40
        na początku wybaczyłam jako żona, ale w sumie bardziej dla
        czystości sumienia, że walczyłam- bo na tego faceta patrzeć juz nie
        mogłam..brrrrr

        dlaczego mnie zdradzał? nie pasowaliśmy do siebie, po tym jak
        odeszłam z czasem ułozylam sobie zycie z normalnym facetem, a on
        nadal ma wahania, 3 kobity na raz, sam nie wie czego chce

        zauważyłam jedną rzecz, dośc istotną u "zdradzanych żon"- jak facet
        chce zdradzać to u żony znajdzie milion powodó i wynajdzie w niej
        milion wad tylko po to zeby móc zdradzać z czystym sumieniem.
        przy obecnym partnerze to zrozumiałam, bo to co dla mojego ex bylo
        wadą i usprawiedliwieniem romansu, dla obecnego jest zaletąsmile

        życze kochankom zdrowego rozsądku, im wiecej tym lepiejsmile

      • n.i.p.69 Re: tchórze i egoiści 16.11.09, 12:11
        ...moze i masz rację, ale tylko dla kogoś, kto człowieczeństwo traktuje jak
        wymówkę! dla swojego "człowieczeńswta" .... niestety musisz wiedzieć, że
        czlowiek to nie tylko zlepek słabosci i kompleksów

        Ech... szkoda, że jednostki malutkie próbują sprowadzić resztę do swojego
        poziomu...
        • aneta-skarpeta Re: tchórze i egoiści 25.11.09, 11:10
          ciekawe ilu zdradzających mężów wybaczyłoby lub zaakceptowało fakt,
          ze ich żony maja kogos na bokusmile
          • n.i.p.69 Re: tchórze i egoiści 25.11.09, 13:17
            ..... nikt normalny nie akceptuje puszczalstwa!..... a puszczalscy z natury! są
            hipokrytami. (...statystyki są chyba mało istotne?)
            • aneta-skarpeta Re: tchórze i egoiści 27.11.09, 12:06
              n.i.p.69 napisał:

              > ..... nikt normalny nie akceptuje puszczalstwa!..... a puszczalscy
              z natury! są
              > hipokrytami. (...statystyki są chyba mało istotne?)


              tyle sie mówi, że ludzie są mądrzejsi od zwierząt, a jak chodzi o
              bara bara to jakoś nad natura zapanowac nie chcą i robią co
              im "instynkt podpowiada"smile

              ps. dowiedziałam sie niedawno ze mewy są monogamiczne- maja 1
              partnera przez całe zyciesmile więc ludzie pewnie też mogąwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja