ensolit
14.10.09, 20:15
Podczytuje to forum,chyba reszta czytelniczek nie pochłania treści
ze zrozumieniem tylko szuka afer,bądź analogii,oczekując
wsparcia,dobrego słowa a to forum samo w sobie to kopalnia
wiedzy,wręcz podęcznik,tylko trzeba właściwie interpretować zawarte
tu treści.Jestem żoną,byłam kochanką,byłam żoną i kochanką i wiem,że
te moralne wojny które są tu toczone kamuflują tylko jeden obraz-
obraz mężczyzny.Rachunek zysków i strat jest łatwy do
przewidzenia,najlepiej i tak wypadnie na nim facet.Z tego co tu
czytam a także z własnego doświadczenia wyłania się jeden
szablon.....mężczyzna zdradzający to tchórz i egoista.....teraz w
głowach niektórych z Was pada agresywne zapytanie "...a ty co lepsza
jesteś....?" Dlaczego tak się dzieje,dlaczego nienawiść zwraca sie w
stronę kochanki,czy Ty żono (ja też nią jestem) myślisz,że to wina
jej,tej drugiej,że to ona chciała zaciągnąć go do łóżka (kobiety nie
pragną seksu,tylko bliskości,to mężczyźni działają
instynktownie),odrzuć mściwość i zacznij myśleć logicznie i nie daj
się nabrać na jego minę zbitego psa,zrobił to raz (tyle wyszło na
jaw) więc może to zrobić zawsze i to twój problem i napewno winna
nie jest tylko ona.Jesteś cyniczną kochanką? (ja też byłam kochanką)
dlaczego cieszy cię cierpienie kobiety z którą dzieli życie,nie
szanuje jej będąc z tobą,myślisz,że potrafi szanowac ciebie? Nie
łudź się,ani cię nie kocha ani nie będzie ani minuty dłużej niż to
sobie ustalił,póki jesteś mu potrzebna.Idealizujesz
go,usprawiedliwiasz,ufnie wierzysz....otrząsnij się.Ta wojna jest
zbyteczna żona-kochanka to dwie skrzywdzone kobiety a on ma się
bardzo dobrze w tym układzie,więc zdecyduj żono czy warto żyć z kimś
takim,więc zdecyduj kochanko czy chcesz być materacem.Odrzucić
złudzenia i zaprzestać idealizować to klucz by oni nie czuli się
dobrze.