Różnica wieku czy charakteru?

28.10.09, 00:51
Witam,
zastanawiam się nad swoim związkiem. On jest ode mnie młodszy o 8 lat. Na początku było trzęsienie ziemi, czułam się jak zakochana nastolatka i nie wiedziałam, że może być taka namiętność i uczucie. Jesteśmy ze sobą, bo on wykazał się anielską cierpliwością i jest uparty. Ja miałam oczywiście całe mnóstwo wątpliwości, ale przekonał mnie a ja lubiłam to jego "przekonywanie". Oczywiście łóżko miało tutaj ogromne znaczenie, bo jest cudownie. Tylko, właśnie coraz bardziej brakuje mi empatii, zrozumienia, pocieszenia z jego strony. Na początku to jego "zdecydowanie" bardzo mi imponowało, ale zdawałam sobie sprawę, że tak naprawdę to ja muszę nauczyć go "bycia w związku", choć miał już 2 wcześniej. Dodatkowo jest bardzo zamknięty, taki typowy informatyk z niego, a ja strasznie emocjonalna, pewnie jak to przeciwieństwa. Wszystko bardzo dobrze funkcjonuje, pomagamy sobie, nie ma problemu z podziałem obowiązków…, ale nie jest w stanie mnie wesprzeć . Wtedy, kiedy przychodzę wkurzona z pracy i mam jakiś problem, on rozkłada go na części pierwsze, analizuje, a ja bym chciała, żeby mnie pocieszył, przytulił, powiedział jakąś głupotę, albo po prostu, żebym się nie przejmowała… Rozmawiałam z nim o tym, wyszło na to, że dla nas zupełnie inne rzeczy są ważne. On mnie nie rozumie, bo dla niego nie są istotne rzeczy, które dla mnie są ważne. Zastanawiam się nad tą całą sytuacją i coraz bardziej mnie to boli i przychodzą mi do głowy różne rzeczy np. czy to może wynikać z faktu, że on tego nie potrafi, bo nikt go nie nauczył okazywania uczuć, które dla mnie są bardzo ważne, czy ten typ po prostu tak ma? Nie wiem, czy to wynika z jego „niedojrzałości emocjonalnej” czy z jego charakteru? Jako ta „starsza” i doświadczona chciałabym nam pomóc, ale nie wiem jak? To bardzo delikatne sprawy, ale mam wrażenie, że tylko ja daję ciepło, ale sama nie mogę się od niego tego doprosić. A może „przesadzam jak zwykle”?
    • rozpustny69 Re: Różnica wieku czy charakteru? 28.10.09, 09:32
      Myślę, że w Waszym przypadku faktycznie to nie różnica wieku ma
      znaczenie, a jakaś różnica charakterów. Szkoda tylko, że, jak
      twierdzisz, mówiłaś mu już o tym, czego byś oczekiwała od niego, a
      on to zupełnie zignorował. Nie wiem, jak Ci poradzić sad
      • ani-kam Re: Różnica wieku czy charakteru? 28.10.09, 10:18
        I tak dziękuję smile Wychodzi na to, że łatwiej jest komuś doradzać, niż mieć dystans i umieć pomóc sobie, przynajmniej ja tak mam smile
        Pogadam z nim jeszcze, bo bardzo mi zależy na tym mężczyźnie, jest wartościowy, ma dobrze poukładane w głowie, i oprócz tego "niedopasowania" jest nam ze sobą cudownie. Tylko zastanawiam się, czy można nad tym pracować, czy powinnam go chcieć na siłę zmieniać, albo jak pisały dziewczyny na tym forum "wychowywać", zresztą nie wiem, czy to właśnie ma na tym polegać? Może to kwestia dotarcia? W sumie stażu ze wspólnym mieszkaniem, życiem, mamy dopiero pół roku. Jemu też zależy i chciałby coś zmienić. Tylko zastanawiam się, czy można nauczyć go okazywania uczuć i jak? Pewnie powoli, więc na razie nie chcę robić z tego jakiegoś strasznego problemu, ale chciałabym spróbować w ogóle coś z tym zrobić smile
Pełna wersja