jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o rady

06.11.09, 08:37
Dokładnie jest nas 3 - kobiety..Jestem mężatką, z wielu powodów
chciałam kogoś poznać i poznałam (przez internet). Mężczyzna na
poziomie, przez miesiąc spotykaliśmy się b często-kolacje, kino,
teatr, po miesiącu poszliśmy do łóżka, za 3 tygodnie znowu. Ale-
po "pierwszym razie" jego aktywność znacznie się zmniejszyła- nie
dzwoni tak często, nie proponuje spotkań "choć na chwilę, na kawę,
bo się stęskniłem".Ale fakt, codziennie wysyła smsy...dzwoni rzadko,
raz w tygodniu..I najważniejsze: wyłapałam na portalu jego post (na
pewno!)że w styczniu (dokładna data) jedzie na narty "z lubą" i
szukają kogoś do samochodu i apartamentu, kolejnych dwóch osób. Ja
ne jeżdże na nartachwink, poza tym wymienił wiek tej kobiety, ja
jestem młodsza a jego żona starsza! Nic mu o tym nie
powiedziałam...ale nie jest mi z tym najlepiej. Nie jestem aż tak
naiwna,żeby po 2 miesiącach TAKIEJ znajomości wymagać
wyłączności..ale dziwnie mi i już. Co myślicie? Powiedzieć mu?
Zasygnalizować,że spotkania co 3 tygodnie z nocowaniem (ale
wcześniej kolacja, kino itp)to dla mnie jednak za mało? A może
spytać się go o plany narciarskie i zobaczyć, co powie?? A przed
wszystkim- czy po "zdobyciu" kobiety, to jest normalne,że aktywność
AŻ TAK spada. Takie spotkania raz na 3 tygodnie a codziennie smsy
nie spełniają moich oczekiwań..raczej...Ale zależy mi na tej
znajomości, bardzo go lubię i w łóżku jest mi (nam) nieziemsko...Jak
się zachowywać teraz,żeby moze zaczął się starać bardziej?? Nie
pokazuję mu,ze jest mi przykro, odpisuję na smsy szybko i równie
miło jak pisze on...Może błędem było to,że jak proponował spotkanie
ja ZAWSZE miałam czas. On ma nienormowany czas pracy, czasami
pracuje do nocy, ja mam wieczory wolne, więc byłam
dyspozycyjna.Jestem bardzo atrakcyjna, mówi,że wychodzenie z
mną "łechta jego dumę męską" bo widzi, jak się meżczyźni za mną
oglądają...Nie wiem, jak to rozegrać, zależy mi ale jak sprawdzić,
czy jemu na pewno też. Mi się marzy stały układ, ale z rozmowami,
przyjaźnią.. rozmowami choćby przez telefon..taka szarpana co-
trzytygodniowa bliskość (ale niesamowita, dużo też rozmawiamy,
bardzo czule przytuleni) męczy mnie. Proszę o rady doświadczonych,
to moje pierwsze "takie " doświadczenie -tzn nielegalny związek...
    • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 08:44

      Jeszcze jasmile Jak miał tą narciarkę, to po co szukał dalej? JA chyba
      naprawdę jestem za głupia na to...help
    • fortuna.500 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 09:34
      jako mężatka jesteś taka dyspozycyjna dla cudzego faceta.
      Pytasz, czy jesteś "za głupia na to"?
      a może jesteś w oczach tego faceta zadufaną w sobie i nadająca się tylko do
      jednego... idiotką, bo tak łatwo dajesz się manipulować?
      • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 09:43
        fortuna.500 napisała:

        > jako mężatka jesteś taka dyspozycyjna dla cudzego faceta.
        > Pytasz, czy jesteś "za głupia na to"?
        > a może jesteś w oczach tego faceta zadufaną w sobie i nadająca
        się tylko do
        > jednego... idiotką, bo tak łatwo dajesz się manipulować?
        Hm...Mężatka może być dyspozycyjna. Mój mąż bardzo często wyjeżdża
        służbowo i to na minimum tydzień..
        Mocna ta Twoja wypowiedź..Co miałaś na myśli pisząc "manipulować"?
        To,że odbieram telefony od niego, odpisuję na smsy a jak chce się
        spotkać to się spotykam? Mam wrażenie,że odchodzimy od mojego
        problemu...Bardzo prosze o rady doświadczonych...
        • fortuna.500 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 10:14
          Po co wychodziłas za mąż, jezeli nie mozesz byc wierną i lojalną żoną?
          Współczuje twojemu męzowi, będzie wychowywał nie swoje dzieci.
          takie lale niszczą nie tylko swoje małżenstwo ale i cudze.

          A facet tak postępuje, jak mu na to pozwoli kobieta.
          Ten twoj kochas juz wie, ze jesteś na kazde jego skinienie - jesteś juz
          zaliczona i przewidywalna , więc rozgląda się za następną.


        • ditchdoc Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 04.11.10, 22:02
          tatrzecia napisała:

          > Hm...Mężatka może być dyspozycyjna. Mój mąż bardzo często wyjeżdża
          > służbowo i to na minimum tydzień..


          tyle w temacie panowie, tak sie konczy wzmozona praca zeby rodzinie bylo lepiej wink
    • mlodzieniec88 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 10:17
      "A przed wszystkim- czy po "zdobyciu" kobiety, to jest normalne,że
      aktywność AŻ TAK spada" - może owy mężczyzna jest
      typem "zaliczacza", który to co chwilę poznaje nową kobietę, a może
      przeliczył się i rzeczywistość go trochę rozczarowała (różnie to
      bywa, może inaczej wyobrażał sobie zapach, smak, wygląd), a może....
      sam nie wiem, ja tam się nie znam, młody jestem wink
      • saleu Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 05.11.10, 16:16
        "A przed wszystkim- czy po "zdobyciu" kobiety, to jest normalne,że
        aktywność AŻ TAK spada"- no najwyrazniej w lozku nie bylo "nieziemsko" bo gdyby tak bylo to by pukal do twych drzwi codziennie...
    • ja_zdradzajaca Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 10:18
      Wiesz, ja tak czytam co napisałaś... to tak jakbym czytała o sobie.
      U mnie było dokładnie tak samo- pierwsza zdrada moja i pan, który zabiegał o
      spotkania, pisał miliony miluśkich esemesów, wyznania, cudowne przeżycia razem,
      i to nie tylko w łóżku. No i nagle po jakiś 5 miesiącach- coraz mniej czasu dla
      mnie, rzadkie- też tak co 3-tygodniowe spotkania, esemesy od czasu do czasu-
      miłe to fakt, ale coraz rzadsze... Na moje pytania czemu tak jest- odpowiedź, że
      mam teraz dużo obowiązków, pojawiły się pewne problemy... Aż w końcu ja sama
      zadecydowałam, żeby lepiej uporządkował swoje życie, rozwiązał wszystkie
      problemy... i tak się to póki co skończyło.
      U mnie tej trzeciej chyba nie było, choć kto go tam wie, może i ja się znudziłam
      panu i poszukał wrażeń dalej. Nie wiem tego i tak na serio to chyba nie chcę
      wiedzieć!
      A Tobie proponuję pogadać szczerze z kochankiem, może na razie bez wspominania o
      tym wyjeździe, może sam się przyzna, wytłumaczy. No i na pewno mnie szukaj winy
      w sobie- to że odpisujesz szybko na esemesy, że byłaś zawsze dyspozycyjna, to
      tylko powód do jego radości. Jakbyś chciała coś więcej popisać, to proponuję
      przejść na mejla gazetowego- tam mogłabym napisać Ci więcej szczegółów o mnie.
      Pozdrawiam.
      • mlodzieniec88 kurczę... 06.11.09, 10:34
        przecież to właśnie jest romans, jest miło, pięknie i cudownie, ale
        koniec niestety jest nieunikniony... tylko właśnie zakończenia
        bardzo się różnią. Jeden facet będzie potrafił powiedzieć, że to już
        nie robi na nim wrażenia (to tak delikatniej, a brutalniej jak sama
        napisałaś "znudziło się"), a drugiemu będzie szkoda kobiety, z którą
        bądź co bądź przeżył naprawdę miłe chwile, warte zapamiętania, i nie
        zdobędzie się na powiedzenie prawdy. Będzie tak trzymał to w
        sobie... ciekawe tylko co rani kobietę bardziej, takie
        przetrzymywanie prawdy w sobie i ciągnięcie tego w nieskończoność,
        gdzie kobieta robi sobie jeszcze nadzieje, czy powiedzenie gdzieś
        przy herbacie jak wygląda sytuacja i dlaczego nastąpiło 'ochłodzenie'
      • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 10:43
        Dzięki, ja_zdradzająca i Młodysmile Zastanawiam się,czy nie wchodzi w
        grę aspekt finansowy...on płaci za kolacje, nietanie hotele
        (warszawa)...ma pieniądze, ale może nie aż tyle...Tylko mi by
        wystarczyła kawa raz w tygodniu,żeby nie tracić tego dobrego
        kontaktu z nimwink Poczekam trochę jeszcze, jutro miną 2 tygodnie od
        naszego ostatniego spotkania, jeśli w przyszłym tygodniu nic mi nie
        zaproponuje, będę chyba musiała sobie to powoli darować...Rozmowa?
        Nie lubię takiego naciskania, facet jak CHCE znajdzie drogę, jak nie
        chce, rozmowa nic mi nie da oprócz upokorzenia...
        • mlodzieniec88 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 11:00
          Upokorzenie?! Nigdy tak myśl(!), przecież to jest naturalnie,
          niestety naturalne, sama napisałaś, że jesteś mężatką, więc coś
          musiało wygasnąć skoro na początku pomyślałaś o innym mężczyźnie, a
          później zrealizowałaś taką myśl. Naturalne jest, że z czasem pewne
          rzeczy (nawet przyjemne) się nudzą, bardzo często chce się czegoś
          nowego. Tu mogę pomysł podsunąć wink tylko nie tak z grubej rury, ale
          może podpytaj o coś innego i nowego w łóżku, mimo że pisałaś o tym
          jak Wam cudownie to być może jest jakaś rzecz, której chciałby
          doświadczyć i spróbować smile
        • ja_zdradzajaca Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 11:11
          Rozmowa, to w moim mniemaniu taka pogawędka- co się u niego zmieniło- może właśnie ma jakieś problemy- może i finansowe, ale może też w pracy więcej zajęć, może jakieś problemy zdrowotne, a może po prostu żona zaczyna się czegoś domyślać. Dla mnie taka rozmowa, to żadne upokorzenie, a może Tobie wiele wyjaśnić.
          Każdy romans, musi się kiedyś skończyć, jak to trafnie skomentował Młody, więc może nadszedł ten czas...wink
          Trzymaj się i napisz co tam z tym Twoim panem będzie.
    • ta.emi Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 11:43
      a moze nie trzy a więcej;
      a moze nie jestes trzecia w jego zyciu , tylko n-ta.

      Marzy ci się stały układ?
      Co to znaczy?
      a z męzem jaki masz układ, niestały ?
      Zalezy ci i chcesz sprawdzić, czy jemu tez - gołym okiem widać, ze jemu nie zależy.
      Co cie męczy? co trzytygodniowe spotkania ?
      Na kazdy tydzien inna, ty jesteś tą na co trzeci tydzień.
      • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 06.11.09, 21:43
        Hej! Swoim Agresor-kom życzę z całego serca,aby udało im się w życiu
        podejmować tylko czarno-białe decyzje. Serio. Ja już tkwię w
        szarości i zobaczymy...Młodzieńcowi strasznie dziękuję za radę, mam
        nadzieję mieć szansę wprowadzić ją w życiewink Do Zdradzającej na
        pewno się odezwęsmilePostanowiłam,że jeśli minie miesiąc od ostatniego
        spotkania (czyli będzie to 24.11) i nic się nie zmieni,skończę to.
        Dzisaj znowu pisał..., oczywiściewink
        • mlodzieniec88 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 07.11.09, 00:46
          Nie ma za co dziękować wink Samych przyjemności życzę, co by
          się "nawrócił" i spowodował, że najbliższe spotkanie było wyjątkowe
          i niezapomniane....

          ... a gdyby jednak nie udało się kontynuować tej znajomości to życzę
          oby jak najszybciej pojawił się conajmniej tak dobry kochanek jak
          obecny smile
    • tow.ortalion Ja na Twoim miejscu... 09.11.09, 14:45
      nauczyłbym się jeździć na nartach, albo przynajmniej na desce.
      • tatrzecia Re: Ja na Twoim miejscu... 09.11.09, 21:05
        Dziękiwink ale to by była desperacja, nie zmuszam się do niczego w
        czasie prywatnym. Biegam dużo i długo, może niech on pokocha
        jogging? Ech...
    • 0moromu Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 10.11.09, 11:05
      Jakbym czytala o swoim zyciu. Jestem zona i kochanka zonatego (a
      raczej bylam). Ta sama sytuacja. Na poczatku pisal staral sie itd.
      Byla niesamiwicie wielka chemia i tylko dlatego z nim sie zwiazalam.
      Kazde spotkanie wiazalo sie tylko z seksem i rozmowa, zadnych kawek
      kolacyjek. Odpowiadalo mi to. jego zona sie dowiedziala. Zerwal. Nie
      cierpialam, nie przejelam sie. Ale po kilku dniach napisal ze nadal
      mnie pragnie. I powrot do rewelacyjnego seksu. Pracowalismy w tym
      samym miejscu. Nikt nie wiedzial o naszym zwiazku. Spotykalismy sie
      na trzy cztery godziny raz w tygodniu. Byla impreza z pracy. On z
      kumplami w jednym lokalu ja z innymi w drugim. Umowilismy sie ze jak
      sie spotkamy to wyjdziemy razem. Przed wejsciem do lokalu w ktorym
      byl zobaczylam jak caluje inna. SZOK. Usmiechnal sie i powiedzial
      czesc. Na moich oczach dawal jej do zrozumienia jak ja pragnie,
      calowal. Oboje ja znamy. Bylam zdezorientowana. Wyszedl z nia. Nie
      jestem zrozpaczona ani smutna. Tylko nie wiem DLACZEGO? Nic sobie
      nie obiecywalismy, zwiazek byl oparty tylko na seksie. Juz kilka
      razy konczylismy nasz "zwiazek" ale on zawsze chcial wracac. I
      pewnie tym razem tak bedzie. Teraz wiem ze juz nie chce z nim byc,
      czy bylo nas 3 czy wiecej nie wiem. Mam go gdzies. Zona wybacza mu
      zdrady, ale ja nie musze i nie chce. Tobie radze to samo. Olej go. Z
      czasem pozaluje tego co zrobil i odezwie sie do Ciebie z prosba o
      spotkanie, wtedy mozesz postawic swoje warunki. Powodzenia
      • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 10.11.09, 21:44
        Dzięki..ja jeszcze poczekam. Nie wiem tak naprawdę z kim jedzie i co
        to za relacja...Do mnie dzwoni i pisze cały czas. Jestem od 2
        miesięcy w jego życiu...będę czujna. Na razie, jak zaproponuje mi
        spotkanie- na pewno się spotkam, byliśmy ze sobą w łóżku dopiero 2
        razy, nie nacieszyłam sięwink) Może to płytkie, ale najlepsza
        przyjaciółka kładzie mi do łba: bierz co swoje, bierz przyjemność,
        Ty go traktuj także przedmiotowo, to On ma być dla Ciebie....Zaczyna
        mnie przekonywaćwink Ten Twój zachował się jawnie po chamsku,
        przedziwne....A kto raz potraktował tak kobietę nie zawaha się
        zrobić kolejny raz..Brawo za decyzję!
        • ja_zdradzajaca Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 10.11.09, 23:08
          Ja też miałam do tego takie podejście... czerpać z tego przyjemność dla siebie i
          cieszyć się tym. Jeżeli u Ciebie tylko tak jest, to super, ja też wychodzę z
          założenia, że należy się nam...wink Uważaj tylko, abyś się za bardzo nie
          zaangażowała, mi się to nie przytrafiło, ale wiem, ze często tak jest!
          A co do spotkania- nie możesz sama mu go zaproponować? Bo w sumie to On ma być
          dla Ciebie, więc jak masz ochotę... to czemu nie?! Niech Pan wie, że Ty też
          możesz chcieć go tu i teraz...wink
          A i powiem Ci jeszcze, że i mój Pan, którego ja już przekreśliłam... odezwał się
          do mnie dziś, po prawie miesięcznej nieobecności. I tylko czekam jak będzie
          chciał się umówić, pomęczę go trochę... ale spotkam się z nim, pewnie że takwink
          Niezły był... a mi się należy...wink
          • 0moromu Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 11.11.09, 17:36
            Macie całkowita racje. Dopóki to jest tylko przyjemnosc (dla nas
            oczywiscie wink) to jak najdluzej trzeba to ciagnac. To jest egoizm na
            maxa, ale takie jest zycie. Mam nadzieje ze wytrwam i nie odezwe sie
            do niego pierwsza, chociaz ciagle wspominam te nieziemskie
            spotkania. W tym wszystkim chodzi o oderwanie sie od codziennosci, o
            przyjemnosc i zaspokojenie potrzeb. No ale nie bede ukrywala ze milo
            jest wiedziec ze to z nami wlasnie sie spotka jek bedzie mial wolna
            chwile. Niestety ciagle sprawdzam telefon uncertain. Co zrobie jak napisze?
            Nie mam zielonego pojecia, bo co innego teraz mowic a co innego
            stanac przed faktem dokonanym.
            Tak sobie mysle ze oni maja zaprogramowany czujnik. Jak nam sa juz
            obojetni to wtedy (jak u Ciebie) pisza, a my zgadzamy sie na
            spotkanie, bo bylo fajnie i nic wiecej nie chcemy. Dziwne a nawet
            glupie ale prawdziwe. Jak wymyslicie jakis sposob na odegranie sie
            to piszcie. Moze byc ciekawie kiedy to oni beda czekac na wiadomosc
            od nas. Na razie korzystajmy z zycia wink. Piszcie co sie dzieje.
          • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 12.11.09, 11:55
            do : ja- zdradzajaca- napisałam do Ciebiesmile
            • ja_zdradzajaca Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 12.11.09, 13:49
              dzięki. Odpiszę Ci wieczorem, będę miała więcej czasu. smile
    • lalcia2 :( 11.11.09, 17:08


      też się zakochałam w żonatym facecie,trwa to już półtora roku i
      pomimo,że bardzo cierpię to nie potrafię tego wszystkiego zakończyć
      chociaż wielokrotnie próbowałam to nie potrafię.Kocham go bardzo,
      bezgranicznie,on niby też ale nigdy nie będziemy razem,żona jest
      wciąży z drugim dzieckiem,wpadli na wakacjach tylko co najgorsze to
      w momęcie kiedy mi mówił jak bardzo mnie kocha,że odejdzie, to naj
      bardziej boli,nie radzę sobie z tym wszystkim,jest mi żle,cholernie
      żle a im bliżej rozwiazania tej ciąży tym gorzej,ha a data narodzin
      tego dziecka to data moich urodzin,super prezent będę miała,dół
      totalny.Chciałabym o nim zapomnieć,wymazać go z mojego życia alę nie
      potrafię
      • 0moromu Re: :( 11.11.09, 17:47
        No to wpadlas.
        Niestety zadne rady nie pomoga i nie rozwiaza problemu. Z
        doswiadczenia (od kolegow zonatych, ktorzy zdradzaja) wiem ze jest
        mala szansa ze odejdzie od zony. Moze to trwac lata albo miesiac.
        Ale wczesniej czy pozniej skonczy sie sad. A Ty zostaniesz sama. Oni
        robia to dla rozrywki, dla nowosci i roznorodnosci. Podczas ciazy i
        po porodzie kobiety sa mniej aktywne seksualnie, a facet potrzebuje
        caly czas. Najlepiej z roznymi typami kobiet. Im dluzej w tym
        siedzisz tym gorzej dla Ciebie. Najlepszy sposob na zapomnienie:
        kolejny facet. Tym razem stanu wolnego. Zrob to jak najszybciej a
        mniej bedziesz cierpiala. Potraktuj go jak "chwilowke". On ma zone,
        to z nia spedzi Swieta i wakacje. A Ty? Niestety to w tym wszystkim
        jest takie okropne. Wykasuj jego nr tel TERAZ i nie odpisuj. Na
        pewno niedlugo pojawi sie fajniejszy facet stworzony dla Ciebie.
        Musisz byc silna i stanowcza.
        • lalcia2 Re: :( 11.11.09, 20:49
          dziękuję sa kilka słów otuchy,bardzo bym chciała o nim
          zapomnieć,bardzo nawet nie masz pojęcia jak bardzo,jeszcze nikt mnie
          tak nie zranił nawet mój byłu mąż nie zadał mi tyle bólu,tego
          cholernego bólu
          • lalcia2 Re: :( 11.11.09, 20:53
            masz rację ja jeszcze sobie kogoś znajdę a on będzię tkwił nadal w
            tym beznadziejnym małżeństwie i niech mu jest żle,żle i jeszcze raz
            żle...haha i sex ma raz w miesiącu a nawet rzadziej
            • fortuna.500 [...] 12.11.09, 14:07
              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • lalcia2 do fortuna.500 12.11.09, 19:43
                a Ty droga pani jesteś chyba taką której właśnie doprawiono rogi i
                próbujesz się zemścić na takich jak ja,tylko pamiętaj nie wiesz co
                Cię jeszcze w życiu czeka i niemów ja nigdy,bo ja też miałam i mam
                inne poglądy na ten temat i nie jestem zwolenniczką rozwalania czyiś
                związków to samo przyszło nawet nie wiem kiedy...i jest mi z Tym
                naprawdę żle.A facet który mówi,że ta ciąża go zaskoczyła,załamała i
                tego dziecka miało nie być i ryczy jak dziecko to nie wydaje mi się
                żeby był szczęśliwy bo by aż takich rzeczy nie mówił chociażby z
                godności dla samego siebie...
            • 0moromu Re: :( 12.11.09, 18:20
              Odnosnie wypowiedzi fortuny500: Ta osoba udziela sie na kilu forach,
              a raczej na kazdym wsadza swoje 5groszy, nie tylko pod tym nickiem,
              ale takze pod wieloma innymi. Jutro zajme sie sprawdzeniem jej
              danych wink Taka praca. I niechciana osobko zostaniesz zablokowana a
              moze nawet pojawi sie twoje nazwisko. Wiec radze nie udzielaj sie
              juz wiecej.
              • mam1977 Re: :( 13.11.09, 13:53
                dziewczyno..wiej czym prędzej.
                To typ takiego kochasia co uzaleznia i sie zakochujesz
                Wiejjjjj
                Jezeli zukasz romansu...to definicja mówi ze bez uczuć.
                ALe "dobre wychowanie" nakazuje nie kłamać..
                Mam zone/męza i kochanke /kochanka////ale kilka panienek?
                Daj spokj...nic z tego nie bedzie a ty sie jak widac zakochujesz w nim.
              • sarna72 [...] 06.01.10, 23:11
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • daria_nowak informacyjnie 12.01.10, 23:50
                  1. Prawda jest jak du... - każdy ma własną, więc nie przesadzaj.
                  2. Użyte sformułowanie było obraźliwe.
                  3. Fakt, ze jest to forum otwarte nie uprawnia do chamskich zachowań.
            • deodyma [...] 03.06.10, 11:16
              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • deodyma [...] 03.06.10, 11:14
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • kapitan.kirk Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 03.01.10, 17:07
      tatrzecia napisała:

      > Dokładnie jest nas 3 - kobiety (...)

      Sądząc z załączonego opisu sytuacji, to raczej nie wiadomo ile was jest
      dokładnie wink Na podstawie zachowania i tempa działalności Twojego
      miłego,obstawiałbym raczej, że jest was (i było, i będzie...) dużo więcej. Cóż,
      jedni faceci wieszają sobie nad kominkiem kolejne łby ucięte upolowanym ssakom,
      inni znowuż kolekcjonują dowody swej męskości w odmienny sposób; mimo
      konieczności zabezpieczenia "kolacji, kina, teatru" jednak mniej kosztowny i
      niebezpieczny...

      > Nie jestem aż tak
      > naiwna,żeby po 2 miesiącach TAKIEJ znajomości wymagać
      > wyłączności..ale dziwnie mi i już.

      No to w końcu nie jesteś naiwna, czy się dziwisz? Bo jedno jakby wyklucza drugie wink

      > Jeszcze ja (...) Jak miał tą narciarkę, to po co szukał dalej? JA
      > chyba naprawdę jestem za głupia

      Heh; a jak Ty miałaś tego męża, co po co szukałaś dalej...? ;-P

      > Co myślicie? Powiedzieć mu?
      > Zasygnalizować,że spotkania co 3 tygodnie z nocowaniem (ale
      > wcześniej kolacja, kino itp)to dla mnie jednak za mało? A może
      > spytać się go o plany narciarskie i zobaczyć, co powie?? A przed
      > wszystkim- czy po "zdobyciu" kobiety, to jest normalne,że aktywność
      > AŻ TAK spada. Takie spotkania raz na 3 tygodnie a codziennie smsy
      > nie spełniają moich oczekiwań..raczej...Ale zależy mi na tej
      > znajomości, bardzo go lubię i w łóżku jest mi (nam)
      > nieziemsko...Jak
      > się zachowywać teraz,żeby moze zaczął się starać bardziej??

      Takie posty utwierdzają mnie w przekonaniu, że zapewne jednak nigdy nie
      zrozumiem kobiet wink Dziewięciu na dziesięciu facetów w takiej sytuacji jak
      Twoja, tj. gdyby zorientowali się że przeszkadza im, iż ich zamężna kochanka
      potajemnie sypia jeszcze - by tak rzec - z innymi osobami trzecimi, po prostu
      posłałoby ją do diabła i nie zawracałaby sobie nią więcej głowy. Przypuszczam,
      że obecny tu na wątku kol. Młodzieniec-88 byłby w stanie to potwierdzić, bo
      jakkolwiek - sądząc z nicka - Jego narodziny przypadły mniej więcej na tę samą
      epokę historyczną co moja inicjacja seksualna, to pewne mechanizmy psychiczne
      wśród mężczyzn są raczej ponadczasowe wink.

      > Proszę o rady doświadczonych,
      > to moje pierwsze "takie " doświadczenie - tzn nielegalny związek...

      Po pierwsze, Twój związek nie jest nielegalny, a jedynie co nieco niemoralny. Po
      drugie, co do rady, to nie ma problemu wink Przede wszystkim, musisz sama przed
      sobą się przyznać, czego właściwie od tego człeka oczekujesz. Bo jak na razie,
      to jeszcze tego nie wiesz - z jednej strony "nie jesteś naiwna", z drugiej
      cierpisz, że po zaliczeniu Cię (przepraszam za brutalne sformułowanie, ale
      obawiam się że wszystko wskazuje niestety na korzyść takiej właśnie
      interpretacji) rzadziej dzwoni, wpada czy zaprasza na kawę, znalazł sobie
      inną/inne etc. Z jednej strony po prostu "bardzo go lubię i w łóżku jest mi
      (nam) nieziemsko", z drugiej strony "Mi się marzy stały układ, ale z rozmowami,
      przyjaźnią (...) choćby przez telefon"... Osobiście uważam, że szczera rozmowa z
      samą sobą wykaże, że zależy Ci na nim bardziej niż usiłujesz okazać to w swoich
      wypowiedzi, gdyż po prostu - bądźmy dorośli i szczerzy - tylko lubić kogoś i dla
      przyjemności chodzić z nim/nią do łóżka, przytulać się etc. można równie dobrze
      do spółki z innymi, więc w takiej sytuacji nie miałabyś z tym żadnego problemu.
      A masz.

      Jeśli zatem okaże się, że Twoje zaangażowanie jest znaczne, to masz dwa wyjścia,
      w tym - przykro mi - żadnego dobrego. Pierwszym wyjściem jest wdanie się w walkę
      o miłego z jego żoną, innymi kochankami etc. W walce tej masz niestety równe
      szanse na zwycięstwo, co ustrzelony nosorożec na pośmiertne zadeptanie myśliwego
      (co najwyżej, pozostaje mu resztkowa satysfakcja moralna, gdy w zaświatach dowie
      się, że jakiś inny zwierz odgryzł mu głowę wink. Wdawanie się w jakieś gierki
      słowno-towarzyskie, by zmusić go do większego zaangażowania się czy udowodnić
      (komuś? sobie?), że jednak jesteś tą najważniejszą, będzie w każdej
      sytuacji przeciwskuteczne. Do niczego go to nie zmusi ani niczego nie udowodni -
      a jedynie tym szybciej odejdzie on od Ciebie na trwałe, w dodatku w atmosferze
      oskarżeń o zaborczość i szpiegowanie. Drugie wyjście jest początkowo
      trudniejsze, a polega po prostu na tym, by pozostać przy tym co jest i cieszyć
      się tym, co jeszcze macie sobie do zaoferowania. A gdy całkiem sklęśnie (co, jak
      sądzę, zdarzy się szybciej niż później) - nie walczyć, pocierpieć i ucieszyć się
      po pewnym czasie, że już po wszystkim. Jeśli jesteś, jak piszesz, bardzo
      atrakcyjna i dobra w łóżku, to szybko znajdziesz odpowiedniego pocieszyciela;
      czy to w małżeństwie, czy poza nim.

      Pozdrawiam
    • boginiwparyzu Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 26.01.10, 21:59
      Nie przebrnelam przez wszystkie rady...jest ich pewnie tyle co nas
      na forum.

      Zawsze istnialy te "3"....ale napewno tak chcesz zyc?

      Mialam zwiazki tego typu, choc to ja bylam mezatka a oni wolni....

      Nigdy nie mozna miec zbyt wielkich oczekiwan, mezczyzna zostanie
      przy zonie. Zreszta czy warto mlodej marnowac mlodosc dla starszego
      mezczyzny tylko dlatego ze jest swietnie w lozku???!!

      Pomijam sprawe jego zony, kazdy ma sumienie, lub jak to mowila
      bohaterka francuz filmu "to nie ja zdradzam ale oni, wiec nie czuje
      winy".

      Ogolnie za b sie staralas, lub starasz, a mezczyzna lubi polowac,
      zawsze tak bylo, i pewnie bedzie.
      Wtedy "wygra" starsza i/lub glupsza, bo nie jest takim latwym lupem.

      Zacznij sie cenic, nie odpisuj na sms, poczekaj pare dni, lub w
      ogole zapomnij odpisac....jak kobieta zajeta i szczesliwa....to
      dziala.

      Tylko nie wiem czy warto zebys sie w to pakowala.

      Za duzo minusow naliczylam w opisie, zeby doradzac jakies szalone
      pomysly.

      A w zyciu moze byc tez bbb milo z mlodym mezczyzna ktory Cie bedzie
      cenic, i nie co 3 tyg.

      Sama cos o tym nieraz pisze, pojdz na moj blog, choc zeby zrozumiec
      to trzeba czytac od poczatku, ale to sa takie tam wpisy o relacjach
      mesko damskich....o o tym co z tego nieraz wynika:=)

      boginiwparyzu.blog.interia.pl/
      pozdrawiam
    • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 13.03.10, 18:19
      hej..to ja. Minęło sporo czasu...postanowiłam działać zgodnie ze
      sobą..Znajomość wkrótce po moim poście odżyła...nie analizuję z kim
      pojechał i po co,. Nie chciałabym,żeby on analizował co ja robię i
      wymagał (choć romans mam tylko z nim). Kiedy jestem z nim, wiruje
      światwinkI niech tak zostanie. Powiedziałam mu tylko, że aby czuć, że
      jesteśmy sobie bliscy, potrzebuję się częściej widywać. Bardzo
      delikatnie to ujęłam, ale zrozumiał, że to mój warunek i nie zaniedbuje
      już tej sfery...
      • kiciulka127 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 13.03.10, 23:48
        czytam...i wydaje mi sie ,że to o mnie,czy to mozliwe,ze oni są tak
        jednakowo skonstrułowani ???,a my tak jednakowo naiwne ???
    • sic-transit No jesteście głupie, czy nie? 09.04.10, 19:03
      Dziewczyny, jak się nie umiecie bawić w romanse, to się nie bawcie. Nie ma tu
      miejsca na uczucia a szczególnie zazdrość.

      Skoro jest żona i Ty, to na 99% były, są i będą inne.

      Romanse są tylko dla silnych kobiet, które potrafią traktować seks jako
      przyjemność a jeśli pojawia się bliskość, to tylko jako dodatkowe urozmaicenie,
      ale nie można się angażować.

      Czy w ogóle można zdradzać kochankę? Czy wy słyszycie to co mówicie?

      A już kompletnie mnie rozwalają te kobiety, które latami czekają na rozwód
      faceta i wierzą w separację o której żona niestety nie wie smile

      Czy Wy kobiety na prawdę jesteście takie głupie, czy tylko udajecie?

      Greg
    • mujer82 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 02.06.10, 22:48
      Chciał Cię bzyknąć i w dość krótkim czasie podałaś mu się na tacy to na co
      jeszcze liczysz? Dostał co chciał, walczyć o Ciebie nie musiał, podbijać nie ma
      już czego więc nie bardzo możesz liczyć na coś więcej z jego strony.Możesz
      zostać sporadycznym pogotowiem seksualnym jeśli sama będziesz się o to prosić i
      tyle.
    • deodyma Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 03.06.10, 11:12
      a co, zdziwiona?
      nie dosyc, ze zdradzasz swojego meza a facet jest TYLKO Twoim
      kochankiem, liczysz na to, ze w jego zyciu nie bedzie innych kobiet
      oprocz Ciebie?
      nie badz smiesznabig_grin
      • tatrzecia Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 04.11.10, 21:14
        No Kochani i Wrogowie-wracam, jesteśmy parą. Każdy musiał przejść przez swoją drogę...nie wiem, co będzie dalej, ale spotykamy się nadal, tylko 20 razy częściej,dużo wyjeżdżamy razem, non stop wisimy na telefonie...Wiem,że On za mną szaleje a ja za nim...Poznaliśmy się jak nikt.Pomagamy sobie. Co do tamtego,,,powiedział mi tylko niepytany zupełnie,że nie wierzył, że ktoś taki jak ja mógł o nim myśleć poważniej i bardzo się bał, ze zakocha się bez wzajemności. Musiał przejść drogę do mnie i dziękuję intuicji, która pozwoliła mi czekać wtedy.. Planujemy powoli, z dokładnością chirurga wspólną przyszłość...
        • ditchdoc Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 04.11.10, 22:03
          tatrzecia napisała:

          > No Kochani i Wrogowie-wracam, jesteśmy parą. Każdy musiał przejść przez swoją d
          > rogę...nie wiem, co będzie dalej, ale spotykamy się nadal, tylko 20 razy części
          > ej,dużo wyjeżdżamy razem, non stop wisimy na telefonie...Wiem,że On za mną szal
          > eje a ja za nim...Poznaliśmy się jak nikt.Pomagamy sobie. Co do tamtego,,,powie
          > dział mi tylko niepytany zupełnie,że nie wierzył, że ktoś taki jak ja mógł o ni
          > m myśleć poważniej i bardzo się bał, ze zakocha się bez wzajemności. Musiał prz
          > ejść drogę do mnie i dziękuję intuicji, która pozwoliła mi czekać wtedy.. Planu
          > jemy powoli, z dokładnością chirurga wspólną przyszłość...

          wez juz zostaw swojego meza, wam obojgu zycze powodzenia wink
    • akle2 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 04.11.10, 23:15
      Jeśli zdradza żonę to dlaczego masz za złe, że zdradza też kochankę (czyli Ciebie?)
      Wiem, nie takiej odpowiedzi oczekiwałaś, ale tylko taka ciśnie mi się na usta.
    • bestiatko Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 21.11.10, 19:56
      dpowiem tobie krotko. Mezatka a puszcza sie z obcym i zada jego na wylacznosc. Masz 2 warianty
      1.niezaleznie od sytuacji wez z mezem rozwod
      2. wprowadz sie do kochanka
      Ale prawda jest oczywista ze nie skorzystac z zadnego wyzej wymienionych wariantow. Powod jest jeden u on ciebie traktuje tylko i wylacznie jako odskoczne od dnia codziennego. A jak lubisz zostac ponizona przez niego to powiedz ze jestes z nim w ciazy a wtedy poznasz jego oblicze prawdziwe.
      • on99 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 21.11.10, 23:13
        bestiatko napisała:
        > A jak lubisz zostac ponizona przez niego to powiedz ze jestes
        > z nim w ciazy a wtedy poznasz jego oblicze prawdziwe.

        Ależ mogłabyś się zdziwić ... no ale Ty masz jedno zakodowane w głowie ...

        • bestiatko Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 22.11.10, 09:40
          nie dziwie sie bo jak widze ze sama pcha sie facetowi a potem rozczarowanie bo mialo byc inaczej.

          Prosta riposta pijany mezczyzna wraca do domu a kobieta od progu
          - ty sie lajdaczysz, a ja tu haruje jak jakis Kopciuszek!
          - obiecywalem ci, ze bedzie jak w bajce.

          I to jest niezaleznie jaka pelnisz role w zyciu
          • on99 Re: jest nas 3 w jego życiu- dziwne?? Proszę o ra 22.11.10, 10:29
            bestiatko napisała:
            > nie dziwie sie bo jak widze ze sama pcha sie facetowi a potem rozczarowanie bo
            > mialo byc inaczej.

            Jakie rozczarowanie ? Po prostu chce stałego i pewnego układu. Nie chce się rozwodzić itp. tylko chce kobita mieć kochanka. A, że chce od niego czegoś więcej niż tylko seks ? Ma prawo. Skoro już inwestuje swój czas to ma ochotę aby ktoś też poświęcił jej trochę więcej czasu niż te parę minut/godzin w łóżku.

            > Prosta riposta pijany mezczyzna wraca do domu a kobieta od progu
            > - ty sie lajdaczysz, a ja tu haruje jak jakis Kopciuszek!
            > - obiecywalem ci, ze bedzie jak w bajce.

            Szczerze mówiąc to nie rozumiem ani tego co napisałaś wcześniej o powiedzeniu mu, iż jest w ciąży (szczególnie w kontekście poniżenia) ani powyższej riposty. No ale może za głupi jestem smile

            smile
Pełna wersja