Dziweczyny co was skłoniło do..

10.11.09, 17:40

co was skłonilo do tego aby być tymi drugimi,czy problemy w
małzeństwie ,czy samotnosc?czy wczesniej nie brałyscie tego pod
uwage tylko z czasem zobaczyłyscie ,ze dluzej zyć tak nie możecie i
wtedy nastąpił przełomowy moment?pytam z ciekawosci.
    • evenjo Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 11.11.09, 21:18
      Spodobał mi się chłop, to po niego sięgnęłam. Nie bronił się...
    • mariola.maria Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 16.11.09, 16:57
      Jak mój maż sie mną nie interesował, to najpierw go o to poprosiłam,
      a później przestałam prosić tylko znalazłam innego.
      Dawać i prosić o przyjęcie tego co się daje, to dla mnie za dużo.

      • crickey Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 03.12.09, 03:26
        Problemy w malzenstwie, bylam w ciazy i nie dogadywalismy sie z
        mezem. No i tamten w pracy byl niesamowicie niesamoicie przystojny i
        milusi jak cukiereczek - wiec go rozpakowalam - no i musze przyznac
        bylam pod wrazeniem! On tez zonaty. Spotykamy sie do dzis. nie
        kocham meza, ale z nim jestem. Mamy malego synka. Musze wymyslic
        nastepny ruch.
        • takie_tam_gadanie Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 05.12.09, 15:12
          odpowiedź do Crickey.....tak jakbym czytała swoją historię, słowo po
          słowie..Pozdrowienia
    • to_moze_ja Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 03.12.09, 09:28
      zakochałam się. Po prostu.
    • ta Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 03.12.09, 14:53

      D Z I W E C Z Y N Y !!!

      Pozdrowienia od pana Freuda smile

    • dziwne.to.zycie Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 05.02.10, 11:50
      U mnie zaczęło się przyjaźnią. Zbliżyły nas do siebie problemy z naszymi stałymi partnerami
      • gejsza1980 Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 26.02.10, 16:13
        dał mi to co przestał dawać mąż, znowu poczułam się jak atrakcyjna kobieta, najpierw była przyjaźń, potem zakochanie, oczywiście fizyczne pożądanie też się pojawiło, a teraz obustronne uczucie, tylko my nie zamierzamy rozstawać się z partnerami, ktoś zapyta jak można kochac dwie osoby, a właśnie można, bo kocha się je za zupełnie inne rzeczy
        • mars225 Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 26.02.10, 16:20
          gejszo mieszasz pojęcia jaka miłość do dwóch osób?
          męża nie kochasz, jesteś z nim z wygody to cały problem którego nie chcesz
          rozwiązać, podobnie kochanek, w takim razie najlepiej się rozstać ale tego nie
          zrobicie bo kochanek wtedy przestanie się tobą interesować bo po co mu balast w
          postaci mężatki skoro już jedną żonę ma i ją zdradza ze wszystkim co się rusza?
    • quality.pl Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 28.02.10, 14:06
      Sama nie wiem co. Wyszlam za maz w kilka miesiecy po slubie
      spotkalo mnie cos co mnie kompletnie rozbilo. wtedy maz wyjechal na
      2 m-c na szkolenie. a ja znalazlam kogos z kim moglam porozmawiac i
      nie musialam mowic o tym co mnie bolalo. choc kazdy dookola chcial
      rozmawiac o mojej tragedii. On nie nalegal. swietnie sie nam
      rozmawialo. pozniej byl seks. nie myslalam o tym, ze ma zone, ze ja
      mam meza. do dzis nie mysle o tym intensywnie. rozmawiamy ze soba
      duzo, spotykamy sie czesto. jestesmy niby razem ale nie tworzymy
      zwiazku na boku. nie mamy zadnych uczuc wyzszych poza przyjaznia do
      siebie i pozadaniem. mnie pasuje ten uklad,jemu tez.
    • hantren Re: Dziweczyny co was skłoniło do.. 28.02.10, 14:16
      Kilka lat samotności w małżeństwie i
      Zakochałam się ,
      nie planowałam tego.
      Nie sądziłam że będe tą drugą,
      ale jestem i jestem szczęśliwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja