pozdrawiam,,,po rozum...

29.11.09, 12:56
Brak słów..na komentarzto tyle ,nie chce mi się
pisać...żyjcie ,piszcie ja mam ważniejsze sprawy niz spieranie się o
czym mi wolno a o czym nie wolno pisać,"szczębiocąca idiotko
"jak mnie nazwałaś.sądziłam,zę kobiety na poziomie tutaj piszą
owszem pewno tak ale z wyjątkami -jak zwykle.no cóż,,pisac mogę o
wszystkim ale przeszkadza to niektórym,życzę wam kultury ...ja nie
mam zamiaru dalej tutaj przebywać,mam inne miejsce w którym jestem
rozumiana,dla mnie to forum to po prostu dziwne mijsce na którym
zawiodłam się ,kobiety to harpie niestety a jedna drugiej włożyłby
nóż w plecy nawet za to ,ze lubi o wszystkim pisac ,nawet o tym że
idzie do kosmetyczki,lub,ze pozdrawiam.i komu to przeszkadza co,komu?
wam takim niby wyrozumiałym,nowoczesnym kobietom,solidarnym??
śmieszne jest to,ze piszac o wszystkim uwaząlyscie mnie za
trola,naprwadę śmieszne,człowiek chciał wylać z siebie
żale,pobyć,poczytać a tutaj nienawisć .kobiety pozdrawiam ,czy też
moze zle ,ze pozdrawiam.
    • pory.roku Re: pozdrawiam,,,po rozum... 29.11.09, 14:23
      monalissa.1 napisała:
      Brak słów..na komentarzto tyle ,nie chce mi się pisać...żyjcie,piszcie ja mam ważniejsze sprawy niz spieranie się o
      czym mi wolno a o czym nie wolno pisać,"szczębiocąca idiotko "jak mnie nazwałaś.sądziłam,zę kobiety na poziomie tutaj piszą owszem pewno tak ale z wyjątkami -jak zwykle.no cóż,,pisac mogę o wszystkim ale przeszkadza to niektórym,życzę wam kultury (...)

      Do mnie ten post więc się ustosunkuję cytując samą siebie(jest to fragment wypowiedzi z wątku "o co chodzi???" https://forum.gazeta.pl/forum/w,30835,103557098,103557098,o_co_chodzi_.html):

      "Jak mogłaś wywnioskować czytajac posty( a zakładam, że zanim coś napisałaś poczytałaś trochę)Forum Kochanki to nie jest spęd wypacykowanych debilek i szczebioczących trzpiotek."

      To tyle gwoli wyjasnienia kiedy i gdzie nazwałam Cię "szczebiocącą idiotką".
      Przepraszać nie zamierzam,bo winy swojej nie znajduję.

      "sądziłam,zę kobiety na poziomie tutaj piszą owszem pewno tak ale z wyjątkami -jak zwykle"

      A to święta racja! wink

      "życzę wam kultury"

      dziękujemy za życzenia!!! smile

      "mam inne miejsce w którym jestem rozumiana,dla mnie to forum to po prostu dziwne mijsce na którym zawiodłam się kobiety to harpie niestety a jedna drugiej włożyłby nóż w plecy nawet za to ,ze lubi o wszystkim pisac ,nawet o tym że idzie do kosmetyczki,lub,ze pozdrawiam.i komu to przeszkadza co,komu?wam takim niby wyrozumiałym,nowoczesnym kobietom,solidarnym??"

      No cóż...mnie to przeszkadza.
      Tak,jak pisałam w temacie:"o co chodzi???" zakładanie nic nie wnoszących watków uważam za zbyteczne.
      I tyle.
      To forum nie jest miejscem do klepania się po plecach, tylko do wymiany pogladów,opinii a czasem, niestety, do wyrazenia swojej złości i obrzucenia kogoś błotem-niektórym ten sposób odreagowania złości pomaga normalnie funkcjonować w realnym świecie.
      Tak to działa.
      Kobiety to harpie a babska solidarnosć to mit.

      Pozdrawiam i zyczę powodzenia i zrozumienia " w innym miejscu".
      Podpisanosmirkzczebiocząca idiotka-jak mnie nazwałaś wink

      Aaaaa...i jeszcze jedno.
      Zanim na dobre zadomowisz się "w innym miejscu" popracuj troszkę nad stylistyką.Będzie Cię łatwiej czytać(wiesz...znaki przestankowe,rozpoczynanie zdań wielką literą,akapity i inne takie)i może w ten sposób unikniesz niezrozumienia.
      Jasność przekazu w słowie pisanym to ważna umiejętność, zwłaszcza na wszelkiego rodzaju forach dyskusyjnych.




      • aneta-skarpeta Re: pozdrawiam,,,po rozum... 29.11.09, 14:57
        pory.roku napisała:

        [i]> monalissa.1 napisała:
        > ,"szczębiocąca idiotko "jak mnie nazwałaś
        > .
        Forum Kochanki to nie jest spęd wypacykowanych debilek i szczebi
        > oczących trzpiotek."[i].


        big_grin to jest kwintesencji wszystkich dyskusji z monalisa

        > Kobiety to harpie a babska solidarnosć to mit.
        >


        szkoda że monalisa nie czuje solidarnosci kobieciej z żona jej
        wymarzonego kochankabig_grin

        • monalissa.1 Re: pozdrawiam,,,po rozum... 29.11.09, 18:26
          dla mnie jestescie śmieszne.czy ja potępiałam tutaj kogokolwiek?
          nie,nigdy,wyrażałam swoje zdanie a ty umiesz tylko i wyłącznie
          krytykować.a jeżeli dużo piszę to moze mam taką potrzebę i chęć
          podzielenia się tym a ty tego nie rozumiesz..teraz juz chyba wiem
          czemu mężowie zdradzają ,kobiety po prostu nie słuchają ,są
          zapatrzone w siebie i w swoje racje ,tak jak tutaj.nie osądzam
          większości ale te które tak zajadle mnie skrytykowały nawet za to,ze
          dużo pisze -pzrecież to śmieszne,jak tak można??brak wrazliwosci i
          cierpliwosci skłania was do takich zachowań.nigdy tez nie
          napisałam,ze spotkałam się z tym kimś a już prawie byłam tutaj
          ukamieniowana,to jakaś paranoja,odbieram to jako strach pzred utratą
          drugiej połowy,boicie się bo nie jestescie pewne czy juz jest po cy
          jeszcze przed.pozdrawiam te ,które wiedzą o czym piszę i którym ni
          emuszę kilkanaście razy tłumaczyc jednej sprawy,rozumiem też ,ze
          mozna byc wrogiem ale ni etutaj kobiety ,nie tutaj,nigdy nikogo ni
          eskrytykowałam tutaj,nigdy i nigdy bym się na to ni eodważyła,to
          jest życie każdej z nas i trzeba to uszanować,a szczerość wam
          przeszkadza,niestety.pozdrawiam
          • pory.roku Re: pozdrawiam,,,po rozum... 29.11.09, 19:45
            MONA...o Ci własciwie chodzi?
            Kazda z nas,bez względu na to, po której stronie barykady siedzi,została tu skrytykowana.
            Nie możesz oczekiwać od żon, ze pogłaszczą Cię po głowie i przyklasną Twojemu pomysłowi na spotkanie się z żonatym mężczyzną.
            Od kochanek, które już się odcięły od problemu bycia tą drugą,również nie dostaniesz aprobaty.
            Chcesz się wygadać, masz problem, pytanie, targaja Tobą wątpliwości?
            Pisz.Nikt Ci pisania nie zabrania.
            Ale nie dziw się dziewczynom, że uważają Cię za trolla.Twoje posty w stylu :"idę się zrelaksować, pozdrawiam", "wznoszę toast, pozdrawiam" itp trącą trollowaniem na odległość-to są posty, które absolutnie niczego nie wnoszą i nawet nie zachęcają do dyskusji,bo o czym tu dyskutować? o pozdrowieniach?
            Musisz nauczyć się bronic swoich racji,swojego zdania i jeśli w coś wierzysz,walczyć o to.
            Obrażanie się nikogo tu nie wzruszy.
            • monalissa.1 Re: pozdrawiam,,,po rozum... 29.11.09, 19:55
              o czym ty mowisz kobieto?przeciez ja się nie obarażam ,oojjj brak
              mi już słów,...bez komentarza,.....
            • mariola.maria do pory.roku: 29.11.09, 23:14
              Witam,
              z podziwem patrze na twoje próby nawiązania logicznego kontaktu i dialogu z monalissa...
              Trzymam kciuki ale chyba w sukces nie wierze smile
              • aneta-skarpeta Re: do pory.roku: 30.11.09, 14:33
                mariola.maria napisała:

                > Witam,
                > z podziwem patrze na twoje próby nawiązania logicznego kontaktu i
                dialogu z mon
                > alissa...
                > Trzymam kciuki ale chyba w sukces nie wierze smile


                jesteś słabej wiary;D, we mnie tli sie jeszcze istkierka nadziei, że
                sie udawink
          • aneta-skarpeta Re: pozdrawiam,,,po rozum... 30.11.09, 14:31
            monalissa.1 napisała:

            ,a szczerość wam
            > przeszkadza,niestety.pozdrawiam


            całe szczęście, że Tobie szczerość nie przeszkadzasmile
    • pory.roku Re: pozdrawiam,,,po rozum... 30.11.09, 21:57
      "dla mnie jestescie śmieszne.czy ja potępiałam tutaj kogokolwiek?
      nie,nigdy,wyrażałam swoje zdanie a ty umiesz tylko i wyłącznie
      krytykować."

      Jesli to było do mnie, to zapewniam Cię, że nie pałam chęcią zemsty, a krytyka w tym, konkretnym przypadku miała na celu zaniechanie zaśmiecania tego forum.
      Nie odniosłam się w swojej wypowiedzi do Twojego rzeczywistego problemu, bo co by Ci nie napisać i tak postąpisz zgodnie z tym co czujesz.
      Widzisz MONA, Twój problem polega na braku umiejetności formułowania mysli.
      Jeśli chciałaś podzielić się z nami swoja umiejętnoscią radzenia sobie z fantazją, wystarczyło napisać:"Miałam ciężki dzień, w myslach cały czas On, chęć spotkania z minuty na minutę coraz większa...Zanim zrobię głupotę, oddam się cielesnym przyjemnościom nijak nie związanym z moimi fantazjami-idę na masaż wink Czy Wy tez tak macie? Uciekacie czasem? Macie jakieś substytuty? Co robicie, kiedy bardzo byscie chciały się z Nim spotkać ale nie ma takiej mozliwosci? Pozdrawiam"
      Takim postem dajesz możliwość do wymiany zdań i każda z nas( a przynajmniej niektóre)z chęcią podzielą się pomysłami na to, jak umilić sobie czas bez "misia" zakładajac , ze za "misiem" się tęskni("miś"to jedno z tych okresleń, które działa na mnie jak płachta na byka smile )

      "a jeżeli dużo piszę to moze mam taką potrzebę i chęć
      podzielenia się tym a ty tego nie rozumiesz..teraz juz chyba wiem
      czemu mężowie zdradzają ,kobiety po prostu nie słuchają ,są
      zapatrzone w siebie i w swoje racje ,tak jak tutaj.nie osądzam
      większości ale te które tak zajadle mnie skrytykowały nawet za to,ze
      dużo pisze -pzrecież to śmieszne,jak tak można??brak wrazliwosci i
      cierpliwosci skłania was do takich zachowań."

      No widzisz...moja uwaga wynika własnie stąd, że nieskromnie mówiąc, mam większą niż przeciętna wrażliwość smile
      A cierpliwości rzeczywiście nie mam...chociaż,z drugiej strony... jak patrzę na to, co tu własnie robię-tez jestem ponad przeciętną wink
      Jeśli masz potrzebę pisania-nikt Ci tego nie zabrania. Jednak jesli chcesz jakiegokolwiek odzewu na Twoje posty, musisz "ubrać" to w jakąś historię-inaczej zostaniesz zlekcewazona, bo nikt nie będzie traktował Cię powaznie.

      "nigdy tez nie napisałam,ze spotkałam się z tym kimś a już prawie byłam tutaj ukamieniowana,to jakaś paranoja,odbieram to jako strach pzred utratą drugiej połowy,boicie się bo nie jestescie pewne czy juz jest po cy jeszcze przed.pozdrawiam te ,które wiedzą o czym piszę i którym niemuszę kilkanaście razy tłumaczyc jednej sprawy,"

      Powtórzę to, co już raz mówiłam.Nie spodziewaj się, że ktoś Ci tu przyklasnie i powie:"Ale fajny pomysł.Spotkaj się, pobzykaj, a potem opisz-już nie możemy się doczekać".
      Żeby być kochanką, trzeba mieć przede wszystkim predyspozycje psychiczne, co znaczy, że masz pełna swiadomość, że seks to nic więcej niż fikołki w różnych miejscach, a ten układ to czysty seks, bo nawet jesli padają deklaracje o miłości i że żona go nie rozumie, i że wcale ze sobą nie spią-to są tylko i wyłącznie słowa mówione ze względu na potrzebę chwili.
      Nie dziw sie zdradzonym żonom, że plują jadem nienawiści.Zostały kiedyś tam skrzywdzone i uważają, że w ten sposób uda im się uchronić kolejna,potencjalną ofiarę.Muszą zrzucić na kogoś swój gniew-tu, w necie, jest to bardzo proste.I nic dziwnego w tym nie ma.
      Trzeba tylko czasem stanąć z boku i z pewnej perspektywy wszystkiemu się przyjrzeć.
      Nie dziw się kochankom, które wyszły "z uzaleznienia" a którym zdarzyć się może napisać : "nie bądź idiotką-daj sobie spokój". One najlepiej wiedzą, czym jest romans i jaką czkawką może się odbijać.
      I w słowie idiotka nie ma nic obraźliwego.

      "rozumiem też ,ze mozna byc wrogiem ale ni etutaj kobiety ,nie tutaj,nigdy nikogo nieskrytykowałam tutaj,nigdy i nigdy bym się na to ni eodważyła,to jest życie każdej z nas i trzeba to uszanować,a szczerość wam przeszkadza,niestety.pozdrawiam"

      To,Droga Mona, nie jest życie...to jest net.
      I właśnie tu, a nie w realu, można pozwolić sobie na duzo więcej.
      Rozumiem, że miałaś na mysli historię każdej z nas.
      Tak, każdy ma jakąś historię, każdy człowiek ma jakiegoś "trupa w szafie" ale net jest ostatnim miejscem, gdzie Twoje zachowanie spotka się z aprobatą.
      Chcesz, by ktoś powiedział:"To Twoje życie, rób co czujesz, chcesz to powalcz, zagadaj, zobaczysz i niczym się nie przejmuj, będzie dobrze a w razie niepowodzenia pamiętaj, że jestem"?
      Idź z tym problemem do przyjaciólki w realu.
      Forum to swojego rodzaju ring. I Twoje narzekania na brak kultury, zrozumienia, solidarnosci czy czegokolwiek innego niczego tu nie zmienią.
      To, niestety, jest miejsce do "wyrzygania się"...a po tym "cudownym oczyszczeniu" ludziom o słabych nerwach nie radzę czytać komentarzy.
      I właściwie to tyle.
      Pozdrawiam wink


      • mariola.maria Re: pozdrawiam,,,po rozum... 30.11.09, 23:26
        No.. pory.roku....
        chyba w podziwie do ciebie zostane jescze długa chwile ..
        smile
        Pisze w taki sposób, bo inaczej nie umiem napisac wprost, że
        strasznie mi się podoba to co piszesz... smile
    • pory.roku Re: pozdrawiam,,,po rozum... 01.12.09, 12:56
      Hmmmm...
      Mona chyba rzeczywiście odeszła do "innego miejsca".
      A szkoda, bo chciałam jeszcze dopytać co autorka miała na mysli tytułując ten watek: pozdrawiam(trzy przecinki)po rozum(trzy kropki).
Pełna wersja