gazeta_mi_placi 30.12.09, 15:14 Zdarzył się Wam? I w jakiej sytuacji? A może to Wy pierwsze wykonałyście telefon? Jak przebiegała rozmowa? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pory.roku Re: Telefon od żony. 01.01.10, 14:12 Owszem, zdarzył się. Siedziałam wówczas w fotelu i robiłam kochankowi szalik na drutach (taki prosty ścieg:prawe oczka,lewe oczka,prawe lewe itd). Wczesniej, na urodziny dostał już ode mnie sweterek w serek, który, jak twierdził, nosił w oziębłe emocjonalnie, domowe wieczory. Siedzę więc sobie, gra mi i spiewa Eugeniusz Bodo, koty mruczą, szalik coraz dłuższy (długosć owego szalika miała oddawać wielkość mojej tęsknoty)aż tu nagle wyrywa mnie z tego błogostanu dźwięk telefonu. Numer nieznany. Odbieram. -"Czy rozmawiam z Panią X?" -słyszę w słuchawce. -"Tak, z kim mam przyjemność?" -pytam grzecznie. -"Tu XY, kojarzy Pani nazwisko? Jestem żoną faceta, z którym Pani sypia" -"Ooooo...no rzeczywiście, coś mi to nazwisko mówi. Czy coś się stało?"-zapytałam z lekko udawaną trwogą. -"Nic się nie stało. Dzwonię, żeby zapytać, czy to Pani podarowała mojemu męzowi taki żółty sweter z reniferem na piersiach?" -"Tak, to ja...sama zrobiłam" -odparłam z dumą. -"Tak więc moja droga,ten sweter..."-zaczęła dość wyniośle ale po chwili ton jej głosu zmienił się w radosny szczebiot-"...ten sweter jest przeuroczy! Ja nie umiem robić na drutach a chciałabym taki sam podarować swojemu kochankowi na święta. Czy może mnie Pani nauczyć takich ręcznych robótek???"-spytała na koniec. -"Oczywiście. W każdy czwartek wraz z przyjaciółkami urządzamy wieczory robótkowe. Pijemy przy tym herbatę jaśminową, plotkujemy o sąsiadach, wymieniamy się najnowszymi przepisami na kapuśniak i bajaderki...Jeśli ma Pani ochotę, zapraszamy." I tak, od momentu tego zaskakującego telefonu, zrobiłysmy juz 6 par kapci domowych, 4 szaliki, 3 żółte swetry (jeden z reniferem-dla wspomnianego kochanka, dwa z łabądkami dla babci i dziadka), ciasto drożdżowe z truskawkami i klopsiki w sosie pieczarkowym. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Telefon od żony. 06.01.10, 12:55 fragment o długości szalika wywołał u mnie łzy Odpowiedz Link