szantaż

08.02.10, 16:51
czy zdarzyło się Wam, że jego żona i dzieci Was szantażowały, straszyły? Mój
facet ma dorosłą córkę (prawie w moim wieku) i to głównie ona wysyła mi smsy z
pogróżkami, podpisuje moje zdjęcia na NK jakimiś paszkwilami. On im nie
powiedział, ale wynajęły człowieka, który za mną chodził. Znają mój adres
(nawet jego żona złożyła mi wizytę, wiedzą gdzie robię zakupy, jakim autem
jeżdżę (nie omieszakały go też uszkodzić), jakie mam kredyty w banku,
przeszukują profile moich znajomych na NK itp. chcę iść z tym na policję. Czy
zdarzyło się Wam coś takiego? POMÓŻCIE
    • polinne1 Re: szantaż 08.02.10, 17:59
      no cóż, takie i inne mogą być konsekwencje rozwalania rodziny, kobieta walczy o nią. Co na to twój facet?
      • orchid1717 Re: szantaż 09.02.10, 09:38
        facet umywa rączki i nie wie biedaczek co ma zrobić. Staje po stronie żony, z
        którą są małżeństwem fikcyjnym od kilku lat. Ona liczy tylko jego kasę i walczy
        właśnie tylko o to. A mój facet jest cholernym tchórzem, który nie potrafi
        zostawić albo jej albo mnie. Z nią jest dla zasad i otoczenia, ze mną - podobno
        z miłości (chociaż już w to nie wierzę). 2,5 roku naszego związku i żona
        upomniała się dopiero teraz, jak zobaczyła, ze rzeczywiście może ją zostawić. Z
        jej mała pensją - a przyzwyczajona jest do ubierania się w markowych sklepach...
        • deodyma Re: szantaż 09.02.10, 10:18

          orchid1717 napisała:

          > facet umywa rączki i nie wie biedaczek co ma zrobić. Staje po
          stronie żony, z
          > którą są małżeństwem fikcyjnym od kilku lat. Ona liczy tylko jego
          kasę i walczy
          > właśnie tylko o to.




          naprawde w to wierzysz, ze jej o kase chodzi?
          najprawdopodobniej majatek jest wspolny, wiec nzjwiecej do stracenia
          ma wlasnie on, nie jego zona.





          A mój facet jest cholernym tchórzem, który nie potrafi
          > zostawić albo jej albo mnie. Z nią jest dla zasad i otoczenia, ze
          mną - podobno
          > z miłości (chociaż już w to nie wierzę). 2,5 roku naszego związku
          i żona
          > upomniała się dopiero teraz, jak zobaczyła, ze rzeczywiście może
          ją zostawić. Z
          > jej mała pensją - a przyzwyczajona jest do ubierania się w
          markowych sklepach..







          jemu po prostu jest wygodnie tak, jak jest.
          zony nie zostawi, bo nie bedzie mu sie chcialo zaczynac wszystkiego
          od poczatku z kochanka, skoro ma teraz zone w lozku i Ciebie na boku.
          od Ciebie wraca do cielego domku, do rodziny i nie zdecyduje sie na
          odejscie od zony.
          ludzie w takich ukladach tkwia calymi latami.
    • deodyma Re: szantaż 09.02.10, 09:20
      a co Twoj kochanek na to?
      pozwala na to, by jego rodzina Cie przesladowala?
      o niegrzeczny!
      • orchid1717 Re: szantaż 09.02.10, 09:39
        pozwala, bo nie wierzy że to one smile chyba jak doprowadzą do tragedii to dopiero
        się przekona.
        • deodyma Re: szantaż 09.02.10, 10:19
          a nie mozesz zablokowac swojej galerii dla osob spoza listy?
          zablokuj galerie, dodawanie komentarzy i bedzie po klopocie.
          nie pora zakonczyc tego romansu?
          po co Ci to dziewczyno?
    • daria_nowak Re: szantaż 09.02.10, 11:00
      Smsy pokazuj tatusiowi. Jeśli nie zareaguje - to niech spada. Bo widać ma w
      nosie, co Ty czujesz i jak jesteś traktowana.
      NK zablokuj, albo zlikwiduj i po krzyku. Uprzedź go, że akty wandalizmu będą
      zgłaszane na Policję i może się zdziwić. Samochód zostawiaj na parkingach
      strzeżonych.

      Nie zdarzyło mi się, bo za brak reakcji facet zostałby wystawiony za drzwi w
      trybie pilnym.
      • a.mira Re: szantaż 10.02.10, 11:24
        no i co z tego , ze smsy pokarze tatusiowi.
        po czyjej stronie stanie tatuś ?
        łatwej panienki, czy rodzonej córki?
        Moze sobie zgłaszać na policje ile chce ;
        koń by się uśmiał z takiego straszenia.
        tylko niech weźmie pod uwagę, ze na nią też mogą mieć coś brzydkiego, a może
        czekają na taki krok i po to ta cała prowokacja.
        • daria_nowak Re: szantaż 10.02.10, 21:25
          Jeśli pokazane smsy z jej telefonu nie przekonają "tatusia", to jego reakcja
          powinna przekonać ją, że nie warto zadawać się z byle kim. Skończą się
          wątpliwości i tłukące się po głowie "ale"
    • a_nonima Re: szantaż 09.02.10, 14:26
      Ta cała sytuacja to wina faceta. Jego tchórzostwo powoduje, że Ty
      masz nadzieję stworzyć z nim rodzinę, jego żona ma nadzieję, że do
      niej wróci. Walczy cała jego rodzina, a On uważa, że nic się nie
      dzieje... Sama odpowiedz na pytanie, czy masz szanse być z nim
      szczęśliwa tak naprawdę.
      • malwa200 Re: szantaż 09.02.10, 14:32
        a ja jednak poszłabym na policję. skoro żona walczy o rodzinę-to
        chyba nie powinna w taki sposób do cholery! dlaczego msci się na
        kochance a nie na mężu? ja bym natychmiast zgłosiła to na policję
        bez dwóch zdań, jak dostanie upomnienie od dzielnicowego-to sie
        spietra głupia stara prukwa.
        • martaing77 Re: szantaż 09.02.10, 17:22
          malwa - to ty jestes prukwa i nie znasz chyba życia. Zastanów się co
          wypisujesz. Nie bierzesz w ogóle pod uwagę, że może to byc chora
          wyobrażnia i zazdrość tego dziewczęcia nazywającego siebie "orchid"
          (już sam login mówi z kim mamy do czynienia). Niech się najpierw
          dziewczę zastanowi, a może to byli lub równolegli kochasie robią jej
          jakieś numery.
          • malwa200 Re: szantaż 10.02.10, 08:47
            nadal uważam tak, jak napisałam. winienie i prześladowanie kochanek
            jest totalną bzdurą i głupotą ze strony żon. też byłam zdradzana
            przez męża i nigdy jako żona nie zniżyłabym się do takiego poziomu
            zeby gnębić kochankę. winę za to ponosi tylko mój mąż i to ja z nim
            rozwiązywałam tę kwestię. nawet nie przyszło mi do głowy żeby
            zadzwonić do niej! mężulkowie rozrabiają a głupie baby winią za
            to "te drugie", które często nawet nie wiedzą o tym, ze chłop jest
            żonaty
            • orchid1717 Re: szantaż 10.02.10, 09:15
              nigdy wcześniej nie miałam żadnych kochanków, to jest pierwszy. I jak na złość
              zakochałam się w nim po uszy. Okłamywał mnie i robił to doskonale, mnie i moich
              znajomych. Nigdy się nie wsypał z niczym, nikt nie miał żadnych podejrzeń. A
              moich dwóch byłych facetów reprezentuje sobą wysoki poziom i nie stać by ich
              było na jakieś numery, zwłaszcza że do tej pory utrzymujemy koleżeńskie kontakty.
              Jedynym rozwiązaniem jest zostawienie tego drania i wiem o tym doskonale. Już
              wczoraj zrobiłam. Żałuję że ulokowałam swoje uczucia w takim nędzniku.
              • martaing77 Re: szantaż 10.02.10, 11:08
                orchid ??? - utwierdzam sie w przekonaniu, że jesteś niedojrzałą, a
                może i chorą kobietą. Szufladkowanie twoich mężczyzn na facetów i
                kochanków o czymś świadczy. Natomiast to, że byli czy dawni faceci
                reprezentowali wysoki poziom, to też bym polemizowała - jedyne co na
                ich plus to, że pewnie szybko poznali się na tobie. Ciekawe czy też
                byli żonaci? To jest wysoki poziom !!! Ciekawe jest także to co
                szanowna "orchid" rozumiesz przez "koleżeńskie kontakty". Ponadto
                wypisywanie takich głupot, jak to, że facet może utajnić i oszukać
                wszystkich przez tak długi czas, że jest żonaty (jak piszesz wyżej
                przez 2,5 roku "znajomości"),też świadczy o tobie. Jedyne w czym
                możesz mieć rację to, że nazywasz swojego ostatniego faceta
                kochankiem, bo może jest to pierwszy, który tak naprawdę cie kocha,
                który może zauważył w tobie coś więcej.
        • aneta-skarpeta Re: szantaż 19.02.10, 08:41
          a moze meżus naopowiadał zonce ( tak tak, tej z która
          tworzy "fikcyjne" małzenstwo), ze co prawda pare razy sie przespał z
          nią, ale ona go meczy, spokoju nie daje, a on chce byc tylko z
          rodzina?
    • asdaa Re: szantaż 10.02.10, 20:35
      Co się czepiacie dziewczyny a nawet jej nicka??!! Może to córka tego pana jest
      chora? Orchid ma problem i prosi o rady.
      Ode mnie: groźby są karalne (orchid nie kasuj ich), więc wizyta na policji jak
      najbardziej wskazana.
    • mirabelll Re: szantaż 23.02.10, 00:30
      współczuję tylko tej rodzinie...sorry
      • daria_nowak Re: szantaż 23.02.10, 18:34
        ależ nie przepraszaj, masz prawo być nieczuła i stronnicza. Tylko sobie
        wystawiasz świadectwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja