Kobieta z klasą

21.02.10, 19:41
Kobieta z klasą nie rozbija rodzin i nie ogląda się za żonatymi ani zajętymi.
Taka jest prosta prawda.
    • lu_bella Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 19:47
      anwad napisała:

      > Kobieta z klasą nie rozbija rodzin i nie ogląda się za żonatymi ani zajętymi.
      > Taka jest prosta prawda.

      Myślę, że nad tym można by dyskutować. A bezsprzecznie kobieta z klasą to nauczycielka, która ma wychowawstwo wink
      • anwad Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 19:57
        A kobieta, która z żonatymi się zadaje, musi być strasznie zakompleksiona, bo:
        - nie przeszkadza jej to, że musi się dzielić z kimś innym swoją "miłością" (to,
        że jest to miłość, tak się jej oczywiście tylko wydaje),
        - jej wybranek nie jest cały jej,
        - nie jest pierwszą, najważniejszą i jedyną.
        Kto normalny by się zgodził na taki układ?
        • lu_bella Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 20:13
          Kobieta zakompleksiona to tkwi w małżeństwie z chamem, pijakiem, łajdakiem i jest przekonana, że nikt inny nie będzie jej już chciał.

          Kto się zadaje z żonatym ? hmmm. Miałam kiedyś koleżankę, która wolała żonatych, bo wolni truli jej o związku, a ona nie chciała.
          Inna koleżanka wolała żonatych, bo taki pilnował tajemnicy z czego i ona korzystała. Ta na 100% nie miała kompleksów hihi.
          A może nie każda szuka miłości ?
          A może w pewnym wieku 90% facetów to żonaci faceci i bez wątpienia im jest łatwiej udawać wolnych i bez ogródek korzystają z tego.
          Tak jak facet szuka przygód tak w dzisiejszych czasach kobiety zaczynają sięgać po "zachcianki" .
          Ale ja już to kiedyś pisałam na tym forum big_grin
          Niestety kobiety same wybielają facetów, którzy ich krzywdzą, a winą obarczają kochanki. Na szczęście pojawiają się też rozsądne opinie na ten drażliwy temat big_grin
          • klawiatura_zablokowana Re: Kobieta z klasą 23.08.10, 11:37
            >Niestety kobiety same wybielają facetów, którzy ich krzywdzą, a winą
            obarczają
            > kochanki. Na szczęście pojawiają się też rozsądne opinie na ten
            drażliwy temat

            Niektóre są również przekonane, że jak któraś nie ma szacunku do
            kochanek, to musi być sfrustrowaną zdradzaną żoną suspicious
        • haku.mokuren Re: Kobieta z klasą 24.09.10, 13:06
          Albo nie ma ochoty prać jego śmierdzących skarpetek i radzić sobie z zasmarkanymi dzieciakami, może również chcieć faceta, który nie będzie jej zadręczał o małżeństwo i zabierał na obiadki u rodziców. Każdy kija ma dwa końce. Wbrew pozorom są kobiety, którym na rękę jest 'zajęty' facet.
    • miasara Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 20:08
      Jeżeli rozmawiamy o układzie kochanka-żonaty to przyznaję Wam 100%
      rację,bo kobieta z klasą nie zadowoli się okruszkami i nie pozwoli
      sobie na bycie traktowaną jak szczur w kanale,który ze swoją
      miłością musi ukrywać się przed całym światem,choć zdarzają sie
      oczywiście wyjątkowe sytuacje.
      Jeżeli ten żonaty odchodzi jednak od żony to jasne jak słońce,że nie
      robi tego pod przymusem.Oczywiste,że znalazł w tej kobiecie
      coś,czego mu wcześniej brakowało lub zwyczajnie ją pokochał.
      Na litość boską... rozwody są dla ludzi... Jaka pierwsza miłość?
      Jakie ma znaczenie gdy jest już wygasła i martwa?
      Miłość spada na ludzi i najważniejsze jest wydaje mi się nie
      oszukiwać nikogo, nie traktować byłą żonę/męża jak
      rozhisteryzowanego przedszkolaka, który nie zrozumie siły miłości
      czy nie zauważy,że współmażonek/żonka stąpa po domu uskrzydlony/a
      nowym uczuciem...
      • anwad Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 20:22
        > Jeżeli ten żonaty odchodzi jednak od żony to jasne jak słońce,że nie
        > robi tego pod przymusem.Oczywiste,że znalazł w tej kobiecie
        > coś,czego mu wcześniej brakowało lub zwyczajnie ją pokochał.

        Zazwyczaj tak się tylko wydaje. Gdy kochanka staje się żoną, czar pryska,
        związek zazwyczaj staje się podobny do poprzedniego.

        > Na litość boską... rozwody są dla ludzi... Jaka pierwsza miłość?
        > Jakie ma znaczenie gdy jest już wygasła i martwa?
        > Miłość spada na ludzi i najważniejsze jest wydaje mi się nie
        > oszukiwać nikogo, nie traktować byłą żonę/męża jak
        > rozhisteryzowanego przedszkolaka, który nie zrozumie siły miłości
        > czy nie zauważy,że współmażonek/żonka stąpa po domu uskrzydlony/a
        > nowym uczuciem...

        Ile masz lat, że jeszcze pojmujesz miłość jako tylko uczucie?smile Gdyby tak było,
        żadna miłość nie przetrwałaby dłużej niż kilka lat...
        • miasara Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 10:16
          To smutne co piszesz anwad...
          Myślę,że mój wiek nie ma nic do rzeczy ale uwierz mi,że nastolatką
          to ja już nie jestem od kupy ładnych lat...
          Moim zdaniem nasza różnica zdań w tej kwestii wynika z różnicy
          doświadczeń.
          Masz rację...dla mnie miłość to nie kwestia przywiązania,rutyny czy
          doboru charakterów.Tym się kierowałam w życiu kiedy kupowałam sobie
          pieska.
          Niestety ale zdarzyło mi się tkwić długi czas w takim związku z
          mężczyzną i bogatsza o dzisiejsze doświadczenia wstydzę się tego
          zmarnowanego czasu...
          Oczywiście nie postrzegam miłości jako blasku w oku,namiętności czy
          szczeniackiego zauraczenia.Dziś wiem,że odnalezienie miłości życia
          to wielkie szczęście,które niektórym niestety umyka niezauważalnie.
          Dla mnie miłość to pewność,że osoba,która jest obok mnie to ta jedna
          jedyna.Pewność,która wcześniej wydawała mi się niemożliwa,a dziś ją
          poprostu mam...
          • anwad Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 18:28
            Jesteś pewna, że nie zaklinasz rzeczywistości?
      • gadum4 wynajęłam detektywa 25.02.10, 14:35
        a ja jak się tylko zorientowałam, że jest coś nie tak, to wynajęłam detektywa24,
        który zrobił kilka fotek i już nie musiałam przechodzić przez to całe szaleństwo
        tłumaczeń, kłamstw i oszczerstw, tak jak w innym związku. Uczymy się cały czas
        moje Panie.
    • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 21.02.10, 22:06
      kobieta z klasą zadaję sie z facetami z klasą, a żonaci którzy
      okłamują swoje żony takowymi nie są

      faceci zdradzający nie szanuja swoich rodzin ( sami przed sobą) więc
      to nie towarzystwo dla kobiety z klasą
    • zolza38 Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 10:51
      BZDURA.
      Klasa nie ma nic wspólnego z układami damsko-męskimi!
      • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 11:30
        ma
        tak jak uczciwość



        • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 18:32
          oj, a Ty ile masz lat? Bo czarno - biały świat widzą najczęściej nastolatki,
          osoby z pretensjami po przejściach i ci z małomiasteczkową mentalnością.
          • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 19:00
            mam 30 lat

            czy cos jeszcze chciałabys o mnie wiedziec?

            • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:40
              szczerz? Nie. Jakoś n ie wzbudziłaś mojego przesadnego zainteresowania. Ale może
              jeszcze czymś błyśnieszwink
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 09:15
                Ale moż
                > e
                > jeszcze czymś błyśnieszwink


                nie planujesmile
          • klawiatura_zablokowana Re: Kobieta z klasą 23.08.10, 11:43
            A bzdety o "różnych odcieniach szarości" powtarzają zwykle osoby z
            nieczystym sumieniem.
            Bycie uczciwym nie jest takie potwornie trudne ani nierealne. I to
            prawda, kobieta z klasą nie swojego nie rusza, a układ wypełniony
            kłamstwami ją odrzuca. Z jednej jak i drugiej strony. I proszę mi tu
            nie pisać, że uniewinniam misiaczków, bo nie o tym mowa.
    • a.mira Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 12:07
      i po co ta cała dyskusja?
      czy ten kto kradnie powie o sobie złodziej?
      czy ten kto przeklina przyzna się, ze jest chamem?
      Nie !!!!
      czy kobieta , która idzie do łózka z cudzym misiem , nazwie się dziwką?
      Nie, co nie zmienia faktu, ze tak właśnie jest we wszystkich tych przypadkach.
      • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 12:51
        no i uciełas dyskusjebig_grin
      • lu_bella Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 18:15
        a.mira napisała:

        > i po co ta cała dyskusja?


        No właśnie smile Walnęłaś teorię 0-1-owa i myślisz, żeś najmądrzejsza smile


        > czy ten kto kradnie powie o sobie złodziej?


        A co z tymi, którzy nie kradną, a są nazywani złodziejami bo maja więcej ??



        > czy ten kto przeklina przyzna się, ze jest chamem?



        A co z chamami, którzy nie przeklinają ??


        > Nie !!!!

        NO CO ??!!??!!



        > czy kobieta , która idzie do łózka z cudzym misiem , nazwie się dziwką?
        > Nie, co nie zmienia faktu, ze tak właśnie jest we wszystkich tych przypadkach.



        A co z facetem, który idzie do łóżka z obcą kobitą ?? Nazywa się go dziwek ?? Obraża się go ?? Nie ! Żonka wybacza, przyjmuje do domu i zwala wszystko na kochankę.
        Ech...baby, baby
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 22:19
          a od kiedy nie mowi sie na zdradzającego faceta źle?
          pierwsze słysze, a to że żona go przyjmie wybaczy nie oznacza, że
          go od ch. nie powyzywa wcześniejsmile

          natomiast jest cos takiego ( stereotyp), ze mówi sie, ze faceci nie
          myslą głową, jak suka da to pies wezmie itd co bardzo nisko
          klasyfikuje facetów tak w ogólewink
          • ona_zmeczona Re: Kobieta z klasą 22.02.10, 22:58
            no wlasnie, jak suka nie da to pies nie wiezmie. tylko, ze w przydku
            zdrady to zdradzajacy maz jest suka a kochanka psem.
          • lu_bella Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 05:27
            aneta-skarpeta napisała:

            > a od kiedy nie mowi sie na zdradzającego faceta źle?

            Wiem, że się mówi. Tyle tylko, że nie na tym forum wink

            > pierwsze słysze, a to że żona go przyjmie wybaczy nie oznacza, że
            > go od ch. nie powyzywa wcześniejsmile


            He he przestudiuj tutejsze wątki. Psy wieszane są przede wszystkim na kochankach. Jeśli nawet facetowi się oberwie to mam wrażenie, że bez przekonania i dla picu suspicious

            >
            > natomiast jest cos takiego ( stereotyp), ze mówi sie, ze faceci nie
            > myslą głową, jak suka da to pies wezmie itd co bardzo nisko
            > klasyfikuje facetów tak w ogólewink

            No właśnie ...wqrw***ą mnie stereotypy tongue_out
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 11:30
              mysle że to specyfika tego forum

              to jest swiat kochanek. Żony przychodzą tutaj zeby odreagowac ( te
              co narzekają). Trudno żeby utyskiwały na mężów w rozmowach z
              kochankami i łapały się z nimi pod bokiwink

              wystarczy wejsc na jakies małżenskie fora i jedzie sie po facetach
              jak po łysych kobyłach


              ja byłam zdradzana, nigdy nie miałam pretensji do kochanek, tylko do
              męża. Z perspektywy czasu to chyba powinnam tym kochankom kwiaty
              powysyłac w podziękowaniu, ze dzięki nim uwolniłam sie od niego;D

              ale o roli kochanki nie mam najlepszego zdania. Jednoczesnie wiedząc
              jak podłe jest to co robi zdradzający mąż, nie mam powodu bronic
              roli kochanki

              jesli ktos chce byc kochanka to musi sie liczyc z tym, ze nie jest
              to akceptowane społecznie. Chyba nie muszę tłumaczyc czemu?

            • klawiatura_zablokowana Re: Kobieta z klasą 23.08.10, 12:02
              Forum jest o kochankach, więc trochę dziwne by było, żeby w każdym
              poście pisać "a tak w ogóle to uważam, że zdradzający facet (nie tylko
              mąż) jest ścierwem i dnem".
              Zróbcie sobie forum o zdradzających mężach, pierwsza tam wejdę napisać
              co myślę suspicious
      • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:48
        Uprzedzam, następny taki popis elokwencji zostanie wycięty.
        Trochę kultury, bo pewnie myślisz o sobie "kobieta z klasą", a nie "chamka"?
    • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 18:30
      Kobieta z rozumem nie wydaje sądów a priori i nie głosi jedynych słusznych prawd.

      wszyscy lubią jeździć nad morze.
      Wszyscy lubią szpinak.
      Podobny ton wypowiedzi.


      Twój post jest tak strasznie schematyczny, że nawet klecić sensownej odpowiedzi
      się nie chce. Schemat na schemacie jedzie i poprawia Ci samopoczucie.
      • anwad Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 20:19
        Ja mam samopoczucie dobre, bo nikogo nie krzywdzę (mam nadzieję...). Nie muszę
        się martwić, że ktoś przeze mnie płacze. I chciałabym, żeby inni też mogli czuć
        się dobrze, zamiast zagłuszać swoje wyrzuty sumienia i cierpieć. Jestem pewna,
        że wiele osób, które tutaj pisze, to osoby, które nie mają złych serc, tylko
        przekroczyły pewną granicę i trudno im wrócić do stanu sprzed
        unieszczęśliwiającego ich uzależnienia. Może mam ochotę je zmotywować to wyjścia
        z bagna?
        • procenty Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 22:29
          anwad napisała:

          > Ja mam samopoczucie dobre, bo nikogo nie krzywdzę (mam nadzieję...). Nie muszę
          > się martwić, że ktoś przeze mnie płacze. I chciałabym, żeby inni też mogli czuć
          > się dobrze, zamiast zagłuszać swoje wyrzuty sumienia i cierpieć. Jestem pewna,
          > że wiele osób, które tutaj pisze, to osoby, które nie mają złych serc, tylko
          > przekroczyły pewną granicę i trudno im wrócić do stanu sprzed
          > unieszczęśliwiającego ich uzależnienia. Może mam ochotę je zmotywować to wyjści
          > a
          > z bagna?

          masz jakies osiagniecia czy tylko dobre checi?
          jakies nawrocone jawnogrzesznice w pokutnych workach czy cos podobnego....
          Moze takie forum AA dla dla kochanek zaloz....no czy ja wiem....


          • anwad Re: Kobieta z klasą 23.02.10, 23:28
            Po co tyle agresji?
        • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:43
          Mogę Ci jedynie pogratulować.
          Jestem pewna, ze wiele osób, które tu piszą mają w nosie Twoje dobre serduszko i
          chęć zbawienia świata. Sądzę też, ze to co ty zwiesz bagnem dla innych jest...
          perfumeriąwink)

          Za to możesz być pewna, ze motywacja z zewnątrz, wbrew własnej potrzebie to
          wyprawa z motyką na słońce. Do tego trąci moralizatorstwem.
          • anwad Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 20:18
            Wiele pewnie tak, ale być może JEDNA się zreflektuje?
            Kto by nie chciał być szczęśliwy? Wolny od zmartwień, że kogoś krzywdzi?
            PS Kropla drąży skałę... także twarde serce.
            Pozdrawiam.
        • kohinoor0 Re: Kobieta z klasą 06.09.10, 16:26
          anwad napisała:

          > Ja mam samopoczucie dobre, bo nikogo nie krzywdzę (mam nadzieję...). Nie muszę
          > się martwić, że ktoś przeze mnie płacze.

          Bo jestes singielka?

          I chciałabym, żeby inni też mogli czuć
          > się dobrze, zamiast zagłuszać swoje wyrzuty sumienia i cierpieć.

          Myslisz, ze wszyscy cierpia?

          A jesli kochanka nie chce faceta, tylko seksu z nim i jego obecności, zona nic nie wie, dzieci tez, a on jest szczesliwy?
          Myslisz, ze wszyscy cierpia i placza?
          ;P


          Jestem pewna,
          > że wiele osób, które tutaj pisze, to osoby, które nie mają złych serc, tylko
          > przekroczyły pewną granicę i trudno im wrócić do stanu sprzed
          > unieszczęśliwiającego ich uzależnienia. Może mam ochotę je zmotywować to wyjści
          > a
          > z bagna?

          Na pewno zmotywujesz takimi wpisami tongue_out

          big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • mlodzieniec88 Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 12:14
      Na początku trzeba by było zdefiniować pojęcie "kobieta z klasą" wink
      Ale jak wiadomo... ilu ludzi tyle definicji.

      Dla mnie na przykład kobieta z klasą to przede wszystkim kobieta
      zadbana (proszę nie mylić zadbania z przesadzonym solarium,
      przesadzonym makijażem, ubraniami za pieniądze nie mieszczące się w
      trzech zerach), jak najbardziej naturalna. Jest to kobieta ładnie
      ubrana, mająca swój styl. Kobieta ładnie, szczerze się
      uśmiechająca... uśmiechająca się wtedy kiedy naprawdę można się
      uśmiechnąć, a nie chodzić i "hihi" "haha" na każdym kroku. Kobieta z
      klasą jest kobieca, subtelna, delikatna, ale i zdecydowana oraz
      poważna. Ładnie pachnie. Dba o swoje dłonie, stopy.

      Właśnie na takie kobiety z klasą mężczyźni zwracają uwagę, ich klasa
      przykuwa uwagę i wcale nie muszą się jakoś specjalnie starać żeby
      wokół nich przebywało wielu mężczyzn.

      A co jeśli to mężczyzna usilnie adorował taką kobietę z klasą,
      chodził za nią, dzwonił, zapraszam na kawy/herbaty? Wszystkiemu jest
      winna kobieta?

      "nie ogląda się za żonatymi ani zajętymi" - to przecież znak, że ten
      żonaty czy zajęty jest przystojny i przykuwa uwagę smile nic złego w
      tym nie widzę. Czasami nie da się nie obrócić...

      Wydaje mi się też, że są ludzie o takich temperamentach, że po
      prostu nie nadają się na małżeństwa czy inne stałe związki. Może by
      ich nazwać "odkrywcy" smile
      • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 13:02
        To niech "odkrywcy" sie po prostu nie żenią, nie robią dzieci itd i
        porblem z głowy

        a definicja kobiety z klasą u mnie jest bardziej szczegółowa- to co
        napisałeś + pewna szlachetnosc, wyszukanie. Lekka
        forma "arystokracji"

        wbrew pozorom uważam, ze tak jak dzentelmenów ( takich prawdziwych)
        jak i kobiet z klasą jest tak naprawdę bardzo mało. Ale dzieki temu
        to bardzo wyjątkowe określenie
        • bell-a30 Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 13:19
          Zgadzam się!Dla mnie kobietą z klasą była Księżna Diana
          • procenty Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 14:44
            bell-a30 napisała:

            > Zgadzam się!Dla mnie kobietą z klasą była Księżna Diana

            czyli klasa w tym przypadku zalezy od pochodzenia i kasy jednym slowem...ot i tyle dyskusji...
            • alamakota7 Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 16:13
              A coz takiego zrobila ksiezna Diana, zeby zasluzyc na ten tytul?
              Sztab ludzi do pomocy, fura kasy na ciuchy,liczni kochankowie,
              bulimia, anoreksja.

              Sa dzielne kobiety, ktore zacisna zeby, zajma sie praca, dziecmi,
              zarabianiem.Tamta slabizna tyko sie uzalala, ze maz jej nie kocha.
              • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 17:52
                ha! kobieta z klasą to taka, która jest godnym wzorem do naśladowania


                i wiecej mówic nie trzebasmile
                • lu_bella Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:32
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > ha! kobieta z klasą to taka, która jest godnym wzorem do naśladowania
                  >
                  >
                  > i wiecej mówic nie trzebasmile


                  Kobieta z klasą ( wg mnie) to taka co to ma aparycje i PANUJE nad emocjami.
                  Dla mnie kobietą z klasą jest Beata Tyszkiewicz smile Elegancja, z dystansem do siebie i świata. Mężczyzn traktowała z deczka instrumentalnie big_grin
                  Wypije wódeczki, zaklnie, a i fajczy jak lokomotywa, a mimo to robi wrażenie smile
                • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:46
                  Matka Teresa?
                  • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 09:20
                    pudło
                    za mało o siebie dbała;D

        • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 24.02.10, 19:50
          chyba niewiele czytałaś o prawdziwej arystokracji, chyba że te"" oznaczają, ze
          mówisz o stwarzanych pozorach.
          • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 09:27
            błagam, czytaj ze zrozumieniem

            "lekka forma "arystokracji""

            czyli chodziło o szlachetne załozenia arystokratycznych zachowań, a
            nie to jaka w rzeczywistosci była częśc arystokracji. I jak
            zaznaczyła, mówiłam o "lekkiej formie"

            proponuje się odrobine wyluzować, to tylko netsmile



            • daria_nowak Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 14:27
              Nie zostaje mi nic innego jak zaapelować: Pisz ze zrozumieniem.
              Ale jednak błagać nie będęsmile
    • sabbbinka Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 10:51
      Brzydkie kobiety są zawsze zazdrosne o swoich mężów. Piękne kobiety
      nie mają na to czasu. Są stale pochłonięte zazdrością o mężów innych
      kobiet.
      — Oscar Wilde (1854-1900
      smile))))))
    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 12:00
      Polemizowałabym.
      Klasa nie zależy od oglądania się za żonatymi smile
      Raczej to sposób bycia.
      Poza tym o wiele częściej jest w drugą stronę: to żonaci się oglądają za innymi big_grin
      • aneta-skarpeta Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 12:13
        a potem przedstawiaja zonie wersje, jak to zła kobieta "napadła" na
        niego, on sie bronił, ale ona była silniejszawink
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta z klasą 25.02.10, 18:41
          Oj tak tak big_grin
      • klawiatura_zablokowana Re: Kobieta z klasą 23.08.10, 12:15
        Ten sposób bycia polega między innymi na uczciwości w związkach,
        niebraniu byle czego*, wreszcie na uczciwości nazwania swoich czynów po
        imieniu bez uciekania się do bzdurek w stylu "nie chciałam, ale tak
        wyszło" czy "są różne odcienie szarości".

        *Tak, dla mnie zdradzający żonaty facet to jest byle co.
    • prawie_kochanka Re: Kobieta z klasą 27.08.10, 00:25
      Masz rację. Z tego, co obserwuję, to żonaci i zajęci oglądają się za
      kobietami z klasą...i bardzo często nie chcą przyjąć do wiadomości,
      że takie kobiety nie są nimi zainteresowane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja