blu.len
21.03.10, 19:26
Spotkali się, pokochali, on wiele kochance obiecywał, rzecz jasna jego
odejście od żony było ciut ciut. już za chwileczkę już za momencik miał odejść
na dobre i zacząć nowe życie z kochanką, której nawet coś o ślubie wspomniał.
a bo żony to nigdy tak naprawdę nie kochał. i bach! prawie w tym samym czasie
żona i kochanka w ciążę zaszły. I co? I pan każe kochance iść na skrobankę i
chce zostać z żoną, bo ... go to przerasta. Co byście takiemu facetowi zrobiły?