Święta a kochanek.

29.03.10, 17:00
Jak to jest? Spotykacie się w któryś dzień Świąt na świąteczny obiad lub kolację?
Spędzacie razem Święta czy tylko telefony w te dni?
I czy w ogóle telefony,bo przeważnie jest się wtedy ciągle wśród ludzi i rodziny w te dni.
    • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 29.03.10, 18:46
      A kto pyta i dlaczego? Ze starych postów juz sie nie da wycisnąć
      sensacji? Czekamy z niecierpliwościa na Twoje zwierzenia.
    • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 08:05
      Pytanie nie powinno brzmieć "jak kochanki obchodzą święta?"..... ale czy(?) je
      obchodząsmile
      • lu_bella Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 09:10
        Taaaa tongue_out bo święta to tylko chłop, chłop i jeszcze raz chłop uncertain
        • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 31.03.10, 13:15
          nie widzę związku....ale skoro tak uważasz, hmmmm(?) Twoja sprawasmile
          • lu_bella Re: Święta a kochanek. 31.03.10, 21:27
            n.i.p.69 napisał:

            > nie widzę związku....ale skoro tak uważasz, hmmmm(?) Twoja sprawasmile


            Zastanawiałeś się nie JAK, ale CZY kochanki obchodzą święta. Czyli ...(jako kobiety bez męża, korzystające z faceta innej kobiety) NIE OBCHODZĄ świąt ?
            czyli do obchodzenia świąt potrzebny jest mąż czy tylko chłop ? surprised
            • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 15:53
              ....pytałem czy "kochanki" obchodza święta, owszem! w sensie Waszego
              światopogladu!/?.. swięta wielkanocne to śwęto kościelne, dlatego nie rozumiem
              jak mozna obchodzić je! i jednoczesnie łamać z premedytacją podstawowe prawa i
              przykazania tegoż koscioła.

              ......swoim tekstem, obnazyłaś jedynie całokształt Twojego, ograniczonego do
              posiadania "chlopa" widzenia świata!!!.krótko mówiąc dla Ciebie "chłop w dom -
              Bóg w dom".. pozdro i wesołych świąt!....z jakimś chłopemsmile
              • lu_bella Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 20:29
                n.i.p.69 napisał:

                > ....pytałem czy "kochanki" obchodza święta, owszem! w sensie Waszego
                > światopogladu!/?..

                Waszego ? czyli czyjego ? Nie znam tu nikogo suspicious

                swięta wielkanocne to śwęto kościelne, dlatego nie rozumiem
                > jak mozna obchodzić je! i jednoczesnie łamać z premedytacją podstawowe prawa i
                > przykazania tegoż koscioła.


                Ty jesteś ewidentnym katolem. Szkoda tylko, że z katolicyzmem ma to mało wspólnego.
                Moralności "pilnujesz" i oceniasz "lepiej" niż JP II.


                >
                > ......swoim tekstem, obnazyłaś jedynie całokształt Twojego, ograniczonego do
                > posiadania "chlopa" widzenia świata!!!.krótko mówiąc dla Ciebie "chłop w dom -
                > Bóg w dom".. pozdro i wesołych świąt!....z jakimś chłopemsmile


                Ja ?? surprised ?? surprised
                A znajdź mi post w którym piszę, że jestem kochanką żonatego chłopa, albo, że zdradzam męża ??
                NIE ZNAJDZIESZ Bo nie jestem big_grin
                A, że potrafię obiektywnie spojrzeć na całokształt to uważam, że winny jest ten KTO zdradza.

                A do kościoła chodzę uncertain i 2 tyg temu po rekolekcjach było jak to Pan Jezus uratował nierządnicę od ukamienowania. Ale to katole pierwsi rzucają kamienie.
                A teraz żegnam. Zauważyłam, że jest tu dla ciebie odpowiednia partnerka do pisania wink hihi ( zastanawiam się skąd się biorą takie oszołomy surprised - kobieta z 15 letnią córką to stara baba surprised )

                Pokornych świąt n.i.p., pokornych...uncertain
        • anais_66 Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 01:50
          lu_bella napisała:

          > Taaaa tongue_out bo święta to tylko chłop, chłop i jeszcze raz chłop uncertain

          Ładnie napisane smile Każdy obchodzi święta, jak lubi, kochanka też
          człowiek i zapewne ma rodzinę smile
          • gazeta_mi_placi Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 11:13
            Na przykład rodziców smile
            • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 15:55
              ..zazwyczaj(?) rodzicówsmile.
      • gazeta_mi_placi Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 10:08
        Czekają w napięciu na krótki telefon (ciężko w Wielką Niedzielę lub Wigilię
        urwać się od żony i dzieci na spotkanie) i obserwują przy rodzinnym stole
        szczęśliwe małżeństwa lub pary siostry/brata/wujostwa itp.
        • lu_bella Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 10:57
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Czekają w napięciu na krótki telefon (ciężko w Wielką Niedzielę lub Wigilię
          > urwać się od żony i dzieci na spotkanie) i obserwują przy rodzinnym stole
          > szczęśliwe małżeństwa lub pary siostry/brata/wujostwa itp.

          Aleś obcykana w temacie wink
        • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 11:01
          > Czekają w napięciu na krótki telefon (ciężko w Wielką Niedzielę
          lub Wigilię
          > urwać się od żony i dzieci na spotkanie) i obserwują przy
          rodzinnym stole
          > szczęśliwe małżeństwa lub pary siostry/brata/wujostwa itp.

          Taaaa, szczególnie mnie rozsmieszyły te "szczęśliwe pary" przy
          rodzinnym stole.Bardzo Ci wspolczuje takich emocji, wyczekiwanie i
          to z napieciem na czyjs telefon, jest przykre.Znajdz sobie jakies
          hobby czy cos. Swiat się nie może kręcic wokół faceta, to
          nienormalnesmile)))))
          • gazeta_mi_placi Re: Święta a kochanek. 31.03.10, 15:53
            >Taaaa, szczególnie mnie rozsmieszyły te "szczęśliwe pary" przy
            rodzinnym stole.

            Tak.
            Bo szczęśliwe pary nie istnieją w realu i nie spotykają się przy świątecznym stole.
            Świat składa się tylko ze zdradzających mężów i złych toksycznych małżeństw.
    • miasara Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 10:20
      Prosi, bym je spędziła z nim, mimo,że miałby do pokonania 1500km...
      Z żoną ich nie spędzi,bo 9mcy temu od niej odszedł.
      Był tu też 2tyg temu w moje urodziny,a ja uraczyłam go swoim
      godzinnym towarzystwem,bo na więcej nie zasłużył.
      Tym razem chyba zlekceważę go całkowicie.
      Potrzebuję raczej rodzinnych świąt.
      Nie jestem jego kochanką...
    • a.mira Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 15:14
      ani obiadu, ani kolacji, ani telefonu, bo telefon wyłączony;
      czasami zdawkowy esemes na odczepne
      • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 18:44

        Jakiez to przerażające hi hi, ani nawet obiadu. Naprawdę myslicie,
        że ktoś siedzi , mysli i obgryza palce z rozpaczy? Chyba ktos za
        duzo melodramatow ogląda.To prędzej oblubieniec sie ukisi w
        rodzinnym ciepełku.
      • gazeta_mi_placi Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 21:00
        Szczerze współczuję sad
        • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 30.03.10, 22:01
          Chyba sobie.
          • bell-a30 Re: Święta a kochanek. 31.03.10, 13:02
            Misiaczek spędza święta z tymi osobami, które są dla niego
            najważniejsze. Ponieważ są to dni inne od codzienności. Więc, jeżeli
            spędza z żoną, to żona, jeżeli z kochanką tzn. że kochanka dużo dla
            niego znaczy. >Jeżeli,nie poświęca tego czasu jednej czy drugiej
            w 100% tzn. że któraś jest tylko zabawką. Może oczywiście wyjechać
            na Kanary i poszukać trzeciej, bo zazwyczaj mało myślący chłop jak
            ma jakiś problem na głowie to ucieka od niego, albo pozwala żeby
            inni za niego myśleli.
            No cóż, w tej całej sytuacji napewno najlepiej będzie miał
            misiaczek.Chyba że żona z kochanką się ogarną i poszukają na
            następna święta miłości, gdzie nie będą musiały czekać na cokolwiek.
            • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 16:08
              bell-a30 napisała:

              > Misiaczek spędza święta z tymi osobami, które są dla niego
              > najważniejsze.

              .....dla misiaczka, najważniejsze osoby to mamuśka i tatuś ( z akcentem na
              mamuska!) i to z nimi najchetniej spędzałby swój czas(nie tylko
              świateczny!).....ale niestety spędza go zazwyczaj z osobami, z którymi musi,
              dlatego, w swoim wielkim nieszczęściu, szuka sobie odskoczni, kogoś jeszcze
              bardziej nieszczęsliwego i jeszce bardziej zakompleksionego wtedy dopiero może
              poczuć sie "prawdziwym facetem"wink
              • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 01.04.10, 21:03
                Ale jestes obcykany w temacie, że tak po kims powtorzesmile

                Jasne, a ja myslalam, że facetom podobają sie piękne,niezalezne,
                pewne siebie kobiety. N.i.p. mnie uswiadomil, ze potencjalna
                kochanka to zakompleksiony kopciuszek.
                Ach n.i.p., jak Cie trafi piorun sycylijski, a do tego pani będzie
                chętna, to zawiesisz na kołku swoje zasady.
                Co, nie zdarzyło się? Kompleksiki z braku okazji, wyrażone
                gromieniem niewiernych?


                • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 13:27
                  Rozumiem! że Ty, zawieszasz zasady na kołku, jak tylko "coś" sie
                  trafi.......hmmmmwink

                  ... za "uswiadomienie" nie musisz dziekować.... myslę, że zawsze to wiedziałaś
                  jak również to,że piękne, niezależne i pewne siebie kobiety! są dla >>>>>
                  pieknych, niezależnych(?)... i pewnych siebie(swoich decyzji!smile)..
                  męższcyzn!(czy Twoje miśki mozna do nich zaliczy?... nie musisz odpowiadać)smile
                  pozdr...
                  • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 14:26
                    To zle rozumiesz,odbijasz pileczkęsmile Po prostu nie wierzę, że facet
                    nigdy nie fantazjuje o innej kobiecie,że ta jedna wybrana przesłania
                    mu inne i to przez całe zycie.Jestem kobietą, odbieram sygnały,
                    chciaz to nie znaczy, że każdy z nich jest skory do zdrady.Troche z
                    Ciebie zakpiłam.

                    Mówilam o tym, że męzczyznom podobaja sie księzniczki , nie
                    kopciuszki. PODOBAJA, co nie znaczy, że je dostaną.

                    Moje Miśki?? W liczbie mnogiej? Przeceniasz mniesmile Nie ma żadnego.
                    • bell-a30 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 14:37
                      Każdy ma swój typ:jedni lubią cycate, drudzy inteligentne lub
                      jeszcze inne. Przesadzasz, typ księżniczka może pociągać
                      zakompleksionego misia. Sygnały odczuwa każda kobieta, nie tylko ty,
                      ale czy z tego powodu musze się zaraz podniecać?widocznie nie jesteś
                      przyzwyczajona.Mężczyz, zazwyczaj , tych mających coś w głowie, nie
                      tylko w rozporku, pociągają kobiety trudne do zdobycia, a nie
                      księżniczki, to nie ta bajka.
                      • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 16:56
                        Bell-a, napisałam "księzniczka" jako kontrę dla n.i.p.-
                        owych "kopciuszków'. "Kopciuszek", to ktos tak w siebie niewierzący,
                        że przyjmie ochłapy w postaci kochanka.Def. n.i.p.-a

                        Ale nie można generalizowac.

                        A czy ja sie podniecam sygnałami? Zniesmaczają, są dowodem
                        męskiej "stałości".
                        • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 17:49
                          To nie jest moja definicja! tylko diagnoza(?)....tez nie mojasmile... widzę, że
                          prawie rozumiesz, bo chyba nie bez przyczyny napisałaś "ochłapy"......... ale
                          zastanów sie jeszcze, dla kogo! owe "ochłapy" są szczytem marzeń?. Pozdr...
                          • alamakota7 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 19:22
                            Ochłapy nie sa szczytem marzeń.
                            Owszem, dla kobiety, która nie zaznała zbyt wiele dobrego od męża,
                            taki błysk czyjegoś uczucia, moze uskrzydlić.OK, masz swojego
                            kopciuszkasmile
                            Ale czy to sie zdarza? Pojawił się ostatnio taki wątek, że ktos chce
                            rzucać za jeden pocałunek...ale mowmy o zrówowazonych osobach.

                            Często samoświadomośc, rozwój, powoduje, ze związek staje sie za
                            ciasny, tłamsi.Ludzie wchodza w inne związki, ktore ich
                            satysfakcjonują, bo już wiedza czego chcą.To się nazywa miłośc ale
                            droga do wspólnego zycie może byc kręta. Ale tu nie ma Kopciuszkow,
                            Miśków i ochłapów.Tak tez się zdarza.

                            Biorcy ochłapów się budzą, ale nie nam oceniać.



                            • n.i.p.69 Re: Święta a kochanek. 08.04.10, 08:26
                              ..."ochłap" może nie jest szczytem marzeń, dla osób majacych poczucie swojej
                              wartości(?)...szkoda tylko, że puszczyki są z definicji "ochłapem".
                              ....trudno też mówić w kontescie partnerskiego związku o otrzymywaniu
                              czegokolwiek od partnera/ki .....zwiazek oparty na zależnościach i oczekiwaniach
                              jest zwiazkiem toksycznym i nie trudno przewidzieć jego finał, nie będę
                              wspominał o tym, że nikt nie jest wyznacznikiem naszej wartosci ( o tym kim
                              jesteśmy decyduje nasze postępowanie nic poza tym!).....jeśli chodzi o ten
                              "jeden pocałunek"...hmmm przecież w zwiazku nie tyle chodzi o seks, ile o
                              emocje, dlatego rzucanie kogoś z tego powodu jest "wytłumaczalne" choć
                              rzeczywiscie, mało rozsądne....tym bardziej, ze kryzys jest nieodłącznym
                              elementem KAŻDEGO!!! związku, a to jak sobie z nim radzimy jest świadectwem
                              naszej dojrzałości i odpowiedzialnosci, dlatego skakanie "z kwiatka na kwiatek w
                              imię samoświadomości i rozwoju" rzadko coś zmienia i jest jedynie przykladem
                              braku tychże. pozdro...
                • bell-a30 Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 14:27
                  Okazji jest pełno, przynajmniej ja tak mam.Ale się uodporniłam na
                  nawijających makaron na uszy. Nie korzystam bo nie czuje takiej
                  potrzeby.
                  Pozdrawiam wyposzczone!
                  • gazeta_mi_placi Re: Święta a kochanek. 07.04.10, 15:18
                    Nie trzeba być wyposzczonym,że mieć ochotę na coś innego niż domowe menu (nawet jeśli smaczne).
Pełna wersja