magda7710
04.04.10, 20:17
Witam, jestem mężatką od 3 lat nie układa mi się z mezem nie sypiamy
ze sobą od 8 miesięcy brak seksu, współnych relacji, łaczy nas
mieszkanie i wspólne posiłki.
Odezwał się do mnie chłopak, którego 2 lata teme poznałam w pracy on
był u nas w pracy na jakimś kursie, poznalismy się i zaczelismy
rozmowę wymieniliśmy się tel i takie tam bez niczego, jakieś tydzień
temu odezwał się do mnie, dzwonił, prosił o spotkanie, umówilismy
się boże były to najpiekniejsze chwile mojego życia poczułam się
kochana dowartościowana ale obecnie jest problem ze mną cierpię na
nerwicę lekową w dużej mierze przez mojego męza więc od miesiaca
chodzę na terapię, ale chciałam powiedziec ,ze jestem skłonna
zostawic swojego meża dla jednego pocałunku, przytulenia i seksu
boje się ze to zrobię podoba mi się chłopak, czuje przy nim ciepło,
relacje, szacunek, pożadnie czego nie ma między mną i mężem czy to
normalne że tak jest nie umiem tego opisac ale jestem w stanie się
mu oddac przy najblizszym spotkaniu boje sie o siebie bo zastanawiam
się czy dobrą drogą podążam? Czy taka terapia wstrzasowa pomoże mi
sie dowartosciowana czy może poczekac na efekty terapii i poczekac
do tego jak będę silna i szcześliwa??