...

14.04.10, 13:02
Kochanki,żony,matki,prezeski i zwykłe kury domowe,prezydenci i pośli,
a wszyscy jednakowi wobec śmierci,
bezsilni,
tak bardzo kruche to życie,
i gdzie te ich wielkie miłości,romanse,nienawiści,całe ich
wnętrza to,co stanowiło ich świat...

wszystko nagle przestaje się liczyć,
to niemożliwe,że ludzie tak po prostu rozpływają się w nicość....
    • malwa200 Re: ... 14.04.10, 14:30
      w nicość nie. są przecież dusze
    • a_nonima Re: ... 16.04.10, 14:28
      kruchość życia zaskakuje...
    • burza_magnetyczna Re: ... 18.04.10, 18:39
      Ale liczy się to wszystko w trakcie życia, jakoś nie rozkładamy rąk z powodu
      świadomości bezsilności wobec śmierci
    • miasara Re: ... 21.04.10, 11:03
      >w nicość nie. są przecież dusze<

      dlatego też napisałam,że to dla mnie niemożliwe,ale to zawsze
      kwestia wiary...więc nie dla każdego jest właśnie tak...

      >Ale liczy się to wszystko w trakcie życia, jakoś nie rozkładamy rąk
      z powodu świadomości bezsilności wobec śmierci<

      Różne są filozofie,nawet takie gdzie te ręce rozkładają za życia...

      To miała być tylko mała refleksja z jasnych przyczyn,ale widzę,że
      załapała tylko a_nonima. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja