chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełamać

13.05.10, 12:33
Witam, mam męża i niby jest wszystko ok, ale chciałabym spróbować, jest ktoś kto mnie adoruje, podobam się jemu, jest miły i czarujący, on ma żonę, co fakt wiem że ich pożycie małżeńskie to fikcja od wielu lat, znam ich małżeństwo z innej strony, on także mi się podoba, bardzo bym chciała spróbować, wiem teraz mnie zbesztacie, jakoś to przeżyję, ale może jest ktoś kto powie jak się przełamać, jestem naprawdę dziwną osobą, nigdy nie prowadziłam bogatego życia. Maż jest moim drugim partnerem życiowym mimo wielu okazji, ale nie umiałam, teraz troszkę żałuję, i chciałabym spróbować jak to jest.
On jak najbardziej robi podchody w moim kierunku ale boję się że w końcu da sobie spokój, trwa to już przeszło 3 lata o czym wiem, a wcześniej tez bardzo chciał itd, ale ja niestety nie wiedziałam o tym. Spotykamy się raz w miesiącu na kawie i pogaduszkach, rozmawiamy, ale nigdy mnie nie pocałował, próbował, ale ja nie potrafiłam, jak się zmienić... z góry dziękuję za słowa krytki a także za doradzenie...
    • malwan Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 13.05.10, 16:00
      próbować było przed ślubem,
      twój poziom emocjonalny jest na poziomie gimnazjum,
      zalecam terapię u psychologa, boś niedowartościowana i zakompleksiona, jeśli
      ładujesz się w bycie kochanką po to, jak to ładnie ujęłaś, żeby poczuć jak to
      jest być adorowaną. Żenua.
    • gazeta_mi_placi Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 13.05.10, 17:37
      Odpowiem jako doświadczona kochanka: spróbuj kochana.
      Seks z żonatym bywa nieziemski (wiem co piszę),będziesz miała co wspominać na stare lata.
      A moim zdaniem układ żonaty-mężatka jest idealny i najbezpieczniejszy (obojgu zależy na dyskrecji,nie chcą rozbijać niczyjego małżeństwa).
      Na "pierwszy raz" polecam drinka na rozluźnienie.
      Będzie zajebiście,nie przejmuj się.
      • pyskata.1 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 13.05.10, 19:57
        I tylko nie pytaj męża o zgodę, może się nie zgodzić i będziesz miała następny
        problem.
        • gazeta_mi_placi Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 13.05.10, 20:03
          I pamiętaj (jeżeli nie bierzesz pigułki) o prezerwatywie.
          Łatwo się zapomnieć (ja się zapomniałam kilka razy,ale jak zawsze więcej miałam szczęścia niż rozumu).
          • deodyma Re: nie czytaj wypocin tej niedojdy, gazety:) 14.05.10, 12:03

            raz to baba, raz chlopbig_grin
            za kazdym razem pisze co innego, jak na niedorobionego przystalobig_grin
          • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 05.09.10, 23:49
            gazeta_mi_placi napisała:

            > I pamiętaj (jeżeli nie bierzesz pigułki) o prezerwatywie.
            > Łatwo się zapomnieć (ja się zapomniałam kilka razy,ale jak zawsze więcej miałam
            > szczęścia niż rozumu).

            wiesz, prezerwatywa nie chroni tylko przed ciaza, dziwne ze sie syfem lub hivem
            nie przejmujesz...

            no ale, do kogo ta mowa wink
    • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 14.05.10, 07:21
      żeby to wszystko było prostsze, moje wewnętrzne ja zaprzecza i nie chce dopuścić do zdrady, a mimo wszystko o tym myślę... chciałabym mimo tych gorzkich słów, może faktycznie jestem troszkę niedowartościowana, mąż nie jest wylewny, jak każda kobieta oczekuję czasami miłych słów itd... jestem kobietą, która wie czego chce od życia, miałam trudne dzieciństwo, potem byłam w chorym związku partnerskiem, obecnie mam kochanego męża, ale mimo wszystko czegoś brak, dlatego tyle o tym myślę... tak bardzo chciałabym z nim to zrobić... wieczorami leżę i myślę jakby to było z nim...
      • deodyma Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 14.05.10, 12:05
        glupia jestes i tyle.
        gdybym za kazdym razem szla do lozka z chlopemi, ktorzy mnie
        aorowali i adoruja, maz mialby poroze jak z nad morza po gorybig_grin
        po co Ci to?
      • aneta-skarpeta Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 19.05.10, 11:43
        problem jest w Twoim dowartosciowaniu.
        Błysk w oku obcego mężczyzny potrafi być przejmujący, tyle tylko czy
        nie lepiej na tym poprzestać?

        pomijając aspekt moralny, to skoro nie masz luxnego podejścia do
        sexu to po
        1. mozesz czuc sie strasznie robiąc to "bez miłosci"
        2. nie moc sobie przebaczyc, ze dopuscilas sie zdrady i bedzie Cie
        to gryzło do konca życia
        3. jak sie zdecydujesz to mozesz nagle poczuc " miłość" do pana, a
        po co Ci to?
        4. mozesz ciezko przezyc fakt, ze pan z żona wcale nie żyje tylko
        formalnie

        za duzo kłopotów z tym wszystkim. darujsobie, ciesz sie, ze komus
        sie podobasz, ale nie doprowadzaj do czegos wiecej
    • deodyma Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 14.05.10, 12:01
      jesli malzenstwo tamtego pana jest fikcja, czemu jeszcze zyje z zona?
      naprawde myslisz, ze tak jest?
      czemu chcesz isc z innym chlopem do lozka?
      zle ci ze swoim chlopem?
      a jego zona tez uwaza, ze ich malzenstwo to fikcja?
      jak chcesz, idz z nim do lozka, tylko licz sie z konsekwencjami, gdy
      maz sie o tym dowie.
      • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 14.05.10, 14:01
        to nie jest tak, że każdy który mnie adoruje, bo jest ich sporo, ale on jeden jedyny, skąd wiem, że ich związek to fikcja no cóż znam ich związek od podszewki, jeszcze zanim wiedziałam że się we mnie pożąda itd... dlatego że razem pochodzimy z jednej miejscowości, no i ona ma kochanka i wiem, żyją razem ze względu na dzieci i tyle
        wiem, że jestem potępiona za te same moje głupie myśli, w jakimś stopniu wiem, że nie powinnam tego robić, ale nie potrafię o nim zapomnieć, co wieczór myślę jakby to było itd, zwłaszcza, że spać zawsze chodzę sama, bo mąż w pracy... wiem to nie jest wytłumaczenie, wiem sama o sobie mówię, że jestem głupia... ale nie mogę przestać o nim myśleć...
        • deodyma Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 14.05.10, 15:35
          jestes pewna, ze on z nia jest tylko i wylacznie ze wzgledu na
          dzieci, ze pomimo tych skokow w bok z jej strony, on jej nie kocha?
          znam takie pary, gdzie oboje sie zdradzaja i zyja ze soba, jakby
          nigdy nic.
          kochaja sie jak najbardziej.
          znam pana, ktory ma romans z mezatka od dwoch lat, pani zyje nadal z
          mezem, maja nastoletnia corke.
          romansujacy ze soba znaja sie od dobrych 15 lat.
          malo tego, bo maz o romansie zony wie i czesto z tym panem a jej
          kochankiem rozmawiaja, jakby nigdy nic.
          pan oczywiscie zna kochanka swojej zony.
          pan wie, ze predzej czy pozniej sie zlamiesz i pojdziesz z nim do
          lozka.
          to tylko kwestia czasu a ze te podchody trwaja juz tyle czasu, tym
          bardziej on jest zdeterminowany, zeby Cie zdobyc i zaliczyc.
          a teraz sie zastanow, czy gra jest warta swieczki.
          co zrobi maz, gdy dowie sie o swojej zdradzie.
          tamten jest zdradzany przez zone, wiec gdy nawet ona sie o tym dowie
          o jego romansie z Toba, przejdzie nad tym do porzadku dziennego.
          beda zyc dlugo i szczesliwie.
          tego samego niestety, nie mozesz powiedziec o sobie i mezu , gdyby
          Twoja zdrada sie wydala.
        • julika73 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.05.10, 20:18
          Mam 37 lat ,podobny problem od ponad roku i już wytrzymać nie mogę!To istny
          koszmar patrzeć na męża(który mnie kocha do szaleństwa,ale jest 150-kg facetem
          notorycznie bez pracy,dumnym z tego,że gotuje i "sprząta" w domu) a myśleć o
          koledze z pracy! Facet oczywiście ma chore dziecko więc dziewczyny swojej nie
          zostawi,zresztą mówi głośno i wyraźnie,że chce tylko sexu!!
          Więc mam pomysł,zróbmy to jednocześnie,bo ja już dłużej nie wytrzymam!
          Buziaki!!!!!!!
          • gazeta_mi_placi Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.05.10, 20:57
            Co stoi na przeszkodzie aby nie umówić z tym sympatycznym kolegą?
            A męża szczerze współczuję.
            • julika73 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.05.10, 21:57
              Przeszkodą są chyba tylko własne kompleksy...
              A co do męża,no cóż,trudno,jak sobie człowiek pościelił,tak się musi wyspać.Ale
              stokrotne dzięki.
              Podświadomie podjęłam chyba już tą decyzję i teraz poczekam na dobrą okazję!
              • gazeta_mi_placi Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.05.10, 22:38
                Jak się facet sprawdzi może być przyjemnie bardzo...
                Niezła adrenalinka...
                • julika73 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.05.10, 23:06
                  Zaczyna mnie to kręcić!
                  Anyzratak30,kochanie,myślę,że cokolwiek zrobimy to będziemy pewnie żałować...Ale
                  ja wolę żałować,że coś przeżyłam niż,ze coś mnie minęło...
                  • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 17.05.10, 08:11
                    właśnie też tak myślę, ale zawsze u mnie rozsądek bierze górę, i mieliśmy tyle okazji i jakoś nie mogę się przełamać, a on jest ostrożny i bardzo szarmancki, nie nalega, rozmawiamy o wszystkim i o niczym, gdzieś świadomie czasami zada dosyć prywatne pytanie, o to co czuję, co myślę, a jednak nie mogę, miło że jest ktoś kto to rozumie, to nie jest tak, że ja teraz jak zwykła k.... chcę mieć innego faceta w łóżku, ja po prostu jestem rozbita, walczę sama ze sobą, nie chcę żałować, ale nie chcę także żyć w takiej świadomości, że mogłam coś przeżyć, bo tak jest od mojej młodości, zawsze rozważna i co z tego mam, zero przygód.... serdeczne dzięki...
                    • sic-transit Za wcześnie 17.05.10, 13:00
                      Myślę, że nie jesteście jeszcze gotowe na to. Żeby wejść w taką relację trzeba
                      być zdecydowanie dojrzalszym. Tu nie ma miejsca na "chciałabym a boję się".
                      Wtedy to dobra droga do zrobienia sobie masy problemów.

                      Bycie kochanką ma swoje koszty - trzeba pilnować się, aby się nie angażować, aby
                      to nie wyszło na jaw - to jest cała mentalna logistyka. Trzeba umieć kłamać. To
                      wszystko nie jest na pewno łatwe. I na pewno nie należy zaczynać żadnych
                      romansów, jeśli obawiacie się wyrzutów sumienia - trzeba być odpornym na takie
                      rzeczy i co więcej - musicie być gotowe na to, że taka rzecz może wyjść na jaw.
                      I czy warto brać takie ryzyko.

                      Jeśli będziecie już gotowe i mieć świadomość powyższego - życzę powodzenia, bo
                      relacje z kochankami mogą być niezwykle satysfakcjonujące zarówno
                      intelektualnie, jak i erotycznie. To po prostu same zalety relacji między ludźmi
                      bez wad stałego związku.

                      Pamiętajcie jednak, że nie wolno nigdy chcieć za dużo - bycie kochanką to
                      wszystko na co można liczyć. Ten facet na pewno nie zostawi żony i zresztą nie
                      powinien a wy nie powinnyście niczego oczekiwać. Nawet tego, że będziecie
                      jedynymi jego kochankami.

                      Dopiero jeśli to wszystko zaakceptujecie - będziecie gotowe.
                      • anyzratak30 Re: Za wcześnie 17.05.10, 13:13
                        bardzo mądre słowa, i muszę przyznać, że jeśli o mnie chodzi, to ja faktycznie bardzo chcę, ale się boję, brak akceptacji własnej siebie z mojej strony, no i obawiam się wyrzutów sumienia, bo ja zawsze je mam, a kłamać nie umiem i chyba się nie nauczę... miło posłuchać takich opinii, nie tylko naskakujących na ludzi...wiem jedno chyba będę musiała przestać na tym że chcę, bo chcieć a móc to dwie inne sprawy w moim wydaniu... ale wiem, że w tym zdaniu wytrwam do kolejnego naszego spotkania, bo potem znowu zaczynam myśleć kategoriami jakby było gdyby było... dzięki
                        • sic-transit Re: Za wcześnie 17.05.10, 13:31
                          Również uważam, że lepiej coś zrobić i żałować, niż żałować, że się nie zrobiło
                          smile Tym bardziej, że sex z osobą, której nie ma się na co dzień jest po prostu
                          odjazdowy. Rozmowy również.

                          Tylko trzeba wcześniej przemyśleć sobie wszystkie rzeczy - jeśli myślisz, że w
                          końcu i tak się złamiesz, to pewnie tak będzie. W takim razie przygotuj się do
                          tego zawczasu - zastanów się jak to zrobić, aby nie musieć kłamać. Może
                          moglibyście gdzieś wyjechać?

                          I jeszcze raz powtórzę - niezależnie od wyrzutów sumienia, nie będziesz mogła o
                          tym z nikim porozmawiać, bo tajemnica o której wie więcej niż jedna osoba to już
                          nie tajemnica. A jeśli wiedzą trzy, to już wiadomość publiczna. smile

                          Więc zastanów się dobrze. Przed, a nie po. smile

                          Greg
                          • anyzratak30 Re: Za wcześnie 17.05.10, 13:49
                            jeszcze raz dzięki za to co piszesz, bo taka prawda żałuję teraz że tego nie zrobiłam, co fakt boję się, że mogę żałować jeszcze bardziej jak to zrobię... ale tak bardzo chciałabym spróbować... sama nie wiem muszę to przemyśleć... tylko że ja myślę i myślę i od tego myślenia to już mnie głowa boli... dzięki
                          • anyzratak30 Re: Za wcześnie 17.05.10, 13:50
                            a tak właściwie skąd takie mądrości i bardzo realistyczne podejście do tego, z doświadczenia??
                            • sic-transit Re: Za wcześnie 17.05.10, 14:01
                              Po pierwsze doświadczenie, po drugie jestem bardzo mądrym człowiekiem smile

                              Błąd jaki popełniają ludzie bardzo często to albo hipokryzja, albo niedocenienie
                              ludzkich pragnień i uczuć. Na forach tutaj pełno krytyki, ocen - głównie
                              negatywnych - i szybkich, za to głupich rad.

                              Ja nikogo nie oceniam, nie moralizuję, bo to nie ma sensu. Sens ma za to
                              zwracanie uwagi na praktyczne kwestie - bo one mają największe znaczenie.

                              A jeśli chodzi o kochanki? Ja wychodzę z założenia, że nie ma o co kruszyć kopii
                              - jeśli moja żona chciałaby się bzyknąć na boku - nie będę zabraniał; nie chcę
                              tylko o niczym wiedzieć. Ma być po prostu na tyle odpowiedzialna, abym ja nie
                              ucierpiał z tego powodu (czyli odpowiednia dyskrecja i gumka).

                              No i wdawanie się w relacje tego typu nie jest dla każdego, bo ludzie mają
                              olbrzymi deficyt uczuć - mąż/żona mnie nie rozumie, nie docenia itp. A tu
                              pojawia się ktoś, kto was chwali, docenia, adoruje i łatwo się zadurzyć. A to
                              nie powinno mieć miejsca. A jeśli już się zdarzy - trzeba mieć dalej świadomość
                              chwilowości tej relacji.

                              Greg
                              • anyzratak30 Re: Za wcześnie 17.05.10, 14:14
                                Cóż za stwierdzenia, może faktycznie trzeba dorosnąć do takich decyzji, skoro się boję i już myślę o fakcie gryzącego mnie sumienia to może lepiej nie próbować, chociaż to się tak łatwo mówi...
                                Teras twardo stoję na ziemi, a co będzie jak się do mnie odezwie, zaczniemy rozmawiać, potem znowu przez tydzień albo dłużej zbieram się w sobie aby móc nie myśleć o nim w taki właśnie sposób...
                                Pewnie pomyślisz, że jestem dziwną osobą.. i może faktycznie masz rację, żeby to wszystko było prostsze, albo inaczej, żebym ja była inna... bardziej spontaniczna, i nie myśląca co będzie jutro.
                                A ja od dziecka uchodziłam, za rozsądne dziecko, później jako zrównoważona nastolatka, wzór cnót itd, byłam bardzo lubiana przez chłopaków, miałam bardzo dużo kolegów, byłam adorowana, ale ja w każdym chłopaku jeśli chodzi o podejście inne niż przyjacielskie widziałam zło...a właściwie w tym co mogłoby nas łączyć...
                                a teraz już w dorosłym wieku uchodzę, za osobę ambitną, wiedzącą czego chcę od życia, a tak naprawdę sama nie wiem...
                                • alamakota7 Re: Za wcześnie 19.05.10, 18:49
                                  Poczytalas sobie dokladnie forum? Widzisz minusy, rozpacz tych co
                                  sie zaangazowaly? Mysli o zdradzie mozna miec, pomarzyc przed snem
                                  tez, ale pytac jak sie przelamac, zeby isc do lozka z kims, kogo nie
                                  kochasz, swiadczy o niedojrzalosci. Wstydzisz sie swoich zasad?
                                  Pewnie jestes bardzo młoda, ale skoro niby stoisz twardo na ziemi,
                                  to sie jej trzymaj!
                                  • anyzratak30 Re: Za wcześnie 20.05.10, 08:46
                                    hej, dziękuję za wypowiedzi, nie wiem co rozumiesz przez słowa bardzo młoda, mam 30 lat i wcale nie jestem niedojrzała, zawsze całe życie myślałam o konsekwencjach swoich czynów, i nigdy nie zrobiłam niczego wbrew zasadom, a teraz sama nie wiem co się ze mną dzieję, coraz częściej myślę o czymś o czym jeszcze nie tak dawno mogłabym powiedzieć nigdy w życiu, teraz wiem że nigdy nie można mówić nigdy...
                                • n.i.p.69 Re: Za wcześnie 20.05.10, 08:03
                                  ...... wczesniej ktoś napisał, że jeśli jego żona chciałaby sie puścić, to
                                  musiałaby zrobic to dyskretnie.............hmmm(?) nie wiem czego oczekiwałbym
                                  od swojej zony w takiej sytuacji, ale nie chciałbym być
                                  okłamywany............sam natomiest wiedząc, że "coś jest nie tak" spróbowałbym
                                  zrozumieć "o co chodzi" a rozstanie/rozwód mogłoby paradoksalnie dać szanse,
                                  naprawienia relacji.............szukanie na boku, to zwyczajnie "gwóźdź do
                                  trumny" ......i tak zrobisz co zechcesz, ale myślę, że lepiej załować czegoś,
                                  czego się nie zrobiło, niż żałować że nie można tego cofnąć. pozdr....
                                  • anyzratak30 Re: Za wcześnie 20.05.10, 08:48
                                    zgadzam się z Tobą ja sama też bym chciała wiedzieć czy jestem zdradzana, a z drugiej strony jak patrzę na znajomych i w ogóle, to wiem, że najlepsze małżeństwa to takie które mają swoje tajemnice i to te grzeszne... muszę jakoś sobie poradzić ze swoimi myślami, i może unikać spotkań z nim... co fakt nie potrafię sobie ich odmówić...
                                    • sic-transit Re: Za wcześnie 20.05.10, 10:46
                                      Pomimo tego co napisałem wcześniej - generalnie zgadzam się z Wami - szczególnie
                                      z nip69 - szukanie czegoś na boku to zwykle sygnał, że w związku jest już
                                      całkiem coś nie tak. To oczywiste.

                                      Natomiast czasem zdarza się jednorazowy numerek, bo okoliczności sprzyjały i
                                      niestety statystyki mówią, że ludzie po prostu to robią. Więc chowanie głowy w
                                      piasek i pisanie wszystkim jacy są niemoralni itp, nic nie zmieni. Trzeba takie
                                      rzeczy brać pod uwagę.

                                      I nie tylko faceci myślą nie tą częścią ciała co trzeba. smile

                                      Greg
                                      • n.i.p.69 Re: Za wcześnie 20.05.10, 11:00
                                        ...nic nie dzieje się bez przyczyny, a jednorazowy "przypadkowy" numerek to
                                        dodatkowy sygnał, że dzieje sie "coś" poza naszą
                                        kontrolą(świadomoscią).........najczęsciej, niestety jest to czysta
                                        autodestrukcja!!! pozdr...
                                    • deodyma Re: Za wcześnie 20.05.10, 14:14
                                      no to w takim razie pusc sie z tym panem, tylko potem nie zakladaj
                                      watku, ze malzenstwo Ci sie sypie bo maz sie dowiedzial o romansiebig_grin
                                      oczywiscie lepiej tez zalowac tego, ze sie nie zdradzilo niz tego,
                                      ze malzenstwo moze sie rozpasc z powodu romansu jednego z partnerow.
                                      bravo!
                                      tak trzymajsmile
    • bestiatko Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 20.05.10, 16:41
      zastanow sie dobrze czy przez taka glupote nie stracisz malzenstwa a na
      dodatek moze sie okazac ze facet sie nudzi i udowadnia innym kobietom
      jaki on macho. A prawda jest taka ze jak facet wchodzi w pewien wiek to
      zaczyna o siebie dbac i byc interesjacym dla mlodszych kobiet 18-23
      lata. Mlode poleca na kase, fure i glupie teksty jaka jestes sliczna,
      podobasz mi sie i tym podobne. Prawda jest taka ze jak facet nie
      znajdzie w malzenstwie tego co chce to szuka sobie innej na boku i
      dochodnym.
    • aiwlys25 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 26.05.10, 22:08
      Hej. Znam to troszkę z własnego przykładu, mam bardzo podobną sytuację, co fakt chcielibyśmy zostać po prostu parą kochanków, wiem że to nie szczere wobec męża czy żony w jego wypadku, ale jest między nami chemia, która ciągnie nas ku sobie, może w związkach naszych brak już tego czegoś, sama nie wiem, jednak ja nie umiem się przełamać za nic w świecie, a tak bardzo bym chciała, mało tego jak raz chciał mnie pocałować to od razu odwróciłam głowę, a teraz jak się spotkamy to po prostu przyglądam się mu, aby tylko nie pocałował mnie z nienacka, a właściwie to bardzo tego chcę...
      • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 12.09.10, 21:41
        rozwiedz sie, niech on sie rozwiedzie i droga wolna, mozecie sie kąpać w tej chemii do oporu.
    • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 08.06.10, 10:29
      no i właśnie dzisiaj się spotykam z moim wybrankiem, i obiecałam, że odważę się i posunę się dalej, niż do zwykłej kawy przyjacielskiej i rozmowy, może chociaż całus i bliżej usiądziemy itd.... oj obym nie spanikowała i nie uciekła...
      • gazeta_mi_placi Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 08.06.10, 13:27
        Wyluzuj,ulubiony drineczek i heya...
        Pamiętaj o zabezpieczeniu na wszelki wypadek,choć mnie poniosło ...
        • n.i.p.69 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 15.06.10, 08:42
          ...racja! na trzeźwo raczej trudno... a jak sie zabezpieczy to już tylko frajda
          zostaje....i kac(?)wink
      • asdaa Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 08.06.10, 15:31
        może lepiej daj sobie spokój, zanim wpadniesz w kanał... sad
      • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 09.06.10, 08:29
        no i łącznie siedzieliśmy i rozmawialiśmy przez 6 godzin, i tylko rozmawialiśmy...
        • asdaa Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 09.06.10, 20:48
          Pisząc "daj sobie spokój" miałam na myśli CAŁKOWITE zerwanie kontaktów, długie
          nocne rozmowy tylko jeszcze bardziej nakręcają...
    • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 18.06.10, 12:02
      hej po długim czasie odpisuję, spotkałam sie z nim znowu dwa razy, pierwszego razu udało nam się usiąść obok siebie dosyć blisko i rozmawiać troszkę o nas itd, a drugiego razu usiedliśmy tak samo, on dotykał mnie, tzn ręką gładził moje ręce, plecy i całował po szyji, od czasu do czasu przytulaliśmy się, ale nic więcej, tzn. on chciał i próbował, ale ja chamowałam go.... nie myślałam, że mam w sobie taką barierę, bardzo ale to bardzo mi się podobało to co robił, gładził moje włosy itd... było cudownie, a jednak opamiętałam się, najgorsze jest to, że żałuję że nie pozwoliłam na więcej.... ale tak strasznie się boję...
    • grzeszna_marta Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 04.09.10, 19:56
      no i jak tam dałaś sis już bzyknąć ? smile swoją droga ciekawa jestem w jakim wieku jestescie ? chyba .... bardzo młodzi i niedojrzali ;D
      • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 12.09.10, 19:40
        więc nie jestem taka młoda, skończę w tym roku 30 lat, i mam bagaż doświadczeń już za sobą, ciężko jest mi samej to wszystko poukładać, a widzę, że ogólnie wszyscy ludzie myślą, że jestem zła i niedobra itd... tak ja też myślałam o takich osobach kiedyś, a teraz mnie to spotkało... i nie potrafię przestać o nim myśleć....
        • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 12.09.10, 20:56
          skoro tak Ci zle i tak myslisz o tamtym to sie rozwiedz, wtedy droga wolna
          • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 13.09.10, 08:42
            tak może tylko powiedzieć ktoś, kto nigdy nie stał na rozdrożu, ja kocham męża i nie zamierzam go zmieniać itd...
            • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 11:08
              anyzratak30 napisała:

              > tak może tylko powiedzieć ktoś, kto nigdy nie stał na rozdrożu, ja kocham męża
              > i nie zamierzam go zmieniać itd...

              to ciekawe ze go kochasz i jednoczesnie chcesz go upodlic i ukarac w najgorszy mozliwy sposob
              • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 14:06
                czekam na odpowiedz..

                jak godzisz rzekomą milosc do meza z faktem ze z rozwaga chcesz go upodlic w najgorszy mozliwy sposob jaki jest...

                przynajmniej badz szczera wink
    • kohinoor0 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 06.09.10, 15:50
      anyzratak30 napisała:

      > Witam, mam męża i niby jest wszystko ok, ale chciałabym spróbować, jest ktoś kt
      > o mnie adoruje, podobam się jemu, jest miły i czarujący, on ma żonę, co fakt wi
      > em że ich pożycie małżeńskie to fikcja od wielu lat, znam ich małżeństwo z inne
      > j strony, on także mi się podoba, bardzo bym chciała spróbować, wiem teraz mnie
      > zbesztacie, jakoś to przeżyję, ale może jest ktoś kto powie jak się przełamać,
      > jestem naprawdę dziwną osobą, nigdy nie prowadziłam bogatego życia. Maż jest m
      > oim drugim partnerem życiowym mimo wielu okazji, ale nie umiałam, teraz troszkę
      > żałuję, i chciałabym spróbować jak to jest.


      Jeżeli chcesz to zrobić dra adrenalinki, dla dodania pieprzu do swojego zycia, dla sprobowania - czemu nie?
      Ale czy masz 100 proc. masz pewność, że to nie rozwali Ci malzenstwa???

      Posiadanie kochanki/kochanka to baaaaardzo niebezpieczna rzecz.

      I raczej dla mądrych i wyrachowanych. Dla tych co potrafia kalkulowac na zimno, potem daja sie poniec emocjom.
    • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 10:48
      Hej więc pragnę się pochwalić, że pierwsze koty za płoty, wiem że zrozumieją mnie tylko kobiety, które same przeżyły przygodę i nie żałują tego, więc udało mi się odważyć i pozwoliłam na to aby mnie pocałował, na razie nic więcej, ale pocałunki i przytulenie się mamy za sobą... wiem że to pewnie mało i nie wiem czy on będzie długo czekał na więcej czy się podda, ja wiem że powoli udaje mi się łamać barierę, potrzebuję jeszcze tylko więcej pewności... pozdrawiam....
      • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 12:53
        anyzratak30 napisała:

        > Hej więc pragnę się pochwalić

        ja pierdole big_grin

        GRATULACJE!
        dalas sie pocalowac innemu mezczyznie, duze osiagniecie.
        • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 13:49
          jakie proste podejście do życia, dla ciebie czarne to czarne, a białe to białe, a życie niestety jest bardziej kolorowe....
          • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 23.09.10, 13:57
            usprawiedliwiaj swoje swedzenie w kroczu jakkolwiek chcesz, moze byc znany i oklepany text o skali kolorow miedzy czarnym a bialym, kon jaki jest kazdy widzi

            mowisz ze kochasz meza, nie chcesz go zostawic... i jednoczesnie z premedytacja szukasz romansu smile, jeszcze sie chwalisz ze sie udalo. Wez moze spojrz troche krytyczniej na siebie, raz od swieta, moze zauwazysz co robisz drugiemu czlowiekowi.

          • firminka Wilk może być syty i owca cała:-) 23.09.10, 14:00
            Może warto spróbować przeżyć romans z własnym mężem.Fantazje to świetna rzecz. Bezpieczne realizowanie fantazji w związku może być bardziej pasjonujące niż skok w bok.To dopiero są emocjesmile
            • on99 Re: Wilk może być syty i owca cała:-) 23.09.10, 15:03
              firminka napisała:

              > Może warto spróbować przeżyć romans z własnym mężem.Fantazje to świetna rzecz.
              > Bezpieczne realizowanie fantazji w związku może być bardziej pasjonujące niż sk
              > ok w bok.To dopiero są emocjesmile

              Jest taki dowcip : Małżonka z wieloletnim stażem postanowiła uwieść własnego męża. Przygotowała się więc, wypachniła, odpowiednio ubrała i wieczorem się przed nim wije ... Mąż całkiem zadowolony lecz mina jego wskazuje, że coś jednak jest nie tak ... w końcu nie wytrzymuje i mówi - "wszystko pięknie ale żebyś ty chociaż trochę obca była" smile

              To w ramach odpowiedzi smile
              • firminka Re: Wilk może być syty i owca cała:-) 24.09.10, 08:05
                Dobresmile Ja niestety nie mam skłonności do poligamiismile Ale może masz rację. Nigdy nie mów nigdysmile
    • voxave Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 24.09.10, 06:37
      anyzratak30 napisała:

      > Witam, mam męża i niby jest wszystko ok, ale chciałabym spróbować, jest ktoś kt
      > o mnie adoruje, podobam się jemu, jest miły i czarujący, on ma żonę, co fakt wi
      > em że ich pożycie małżeńskie to fikcja od wielu lat, znam ich małżeństwo z inne
      > j strony, on także mi się podoba, bardzo bym chciała spróbować, wiem teraz mnie
      > zbesztacie, jakoś to przeżyję, ale może jest ktoś kto powie jak się przełamać,
      > jestem naprawdę dziwną osobą, nigdy nie prowadziłam bogatego życia. Maż jest m
      > oim drugim partnerem życiowym mimo wielu okazji, ale nie umiałam, teraz troszkę
      > żałuję, i chciałabym spróbować jak to jest.
      > On jak najbardziej robi podchody w moim kierunku ale boję się że w końcu da sob
      > ie spokój, trwa to już przeszło 3 lata o czym wiem, a wcześniej tez bardzo chci
      > ał itd, ale ja niestety nie wiedziałam o tym. Spotykamy się raz w miesiącu na k
      > awie i pogaduszkach, rozmawiamy, ale nigdy mnie nie pocałował, próbował, ale ja
      > nie potrafiłam, jak się zmienić... z góry dziękuję za słowa krytki a także za
      > doradzenie...
      co za brednie, bardzo sie nudzisz dziewczyno na kark sprowadzisz sobie nieszczęście
    • anyzratak30 Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 24.09.10, 08:18
      to nie jest tak, że ja szukam romansu na siłę itd, znam się z tym facetem można powiedzieć że od kilkunastu lat, zawsze mnie adorował itd... gdzieś nagle coś się pojawiło no i jeszcze niedawno powiedziałabym że nigdy... a teraz nie będę ukrywać chcę, a się boję i to tylko dlatego, że mam w sobie mało pewności siebie...
      po za tym też zawsze uważałam, że kobieta która zdradza męża jest zła itd, i pewnie taka jestem bo o tym myślę itd... ale to forum jest dla kochanek, myślałam, że są kobiety które faktycznie mają coś w tej sprawie do powiedzenia z doświadczenia chociażby własnego itd... a widzę że gro osób tutaj to chodzące dobre żony.... zobaczymy tylko czy tak będzie zawsze, bo życie jest bardzo długie i nigdy nie można powiedzieć nigdy...
      • ditchdoc Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 24.09.10, 09:07
        biedulka, moje serce krwawi crying
      • voxave Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 24.09.10, 16:10
        bo my mężatki tropimy adeptki na kochanki i po złapaniu wyrywamy serce ....a tak między nami to część z nas była także kochanką to jest niebezpieczne ale jakie pyszne mniam mniam,sądzę że jak nas pytasz to jeszcze cie na dobre nie więło troc hę zadumy
      • voxave Re: chcę zostać kochanką ale nie mogę się przełam 24.09.10, 16:20
        bo my mężatki tropimy adeptki na kochanki i po złapaniu wyrywamy serce ....a tak między nami to część z nas była także kochanką to jest niebezpieczne ale jakie pyszne mniam mniam,sądzę że jak nas pytasz to jeszcze cie na dobre nie wzięło jak cię "wezmie" to nikogo nie zapytasz w razie czego opisz nam te szaleństwa z przyjemnością poczytamy
Pełna wersja