predyspozycje do bycia kochanka

27.05.10, 15:34
Jak uwazacie? Czy to,ze zostaje sie kochanka po raz ktorys w
zyciu,to sprawa przypadku,czy szczegolnych predyspozycji,jesli mozna
uzyc takiego okreslenia?Prawie wszystkie moje zwiazki,to niestety-
pisze niestety,bo to nie jest komfortowa sytuacja-to zwiazki ukryte.
Bedac w malzenstwie,rowniez mialam kochanka,malzenstwo sie
rozpadlo,choc z zupelnie innych powodow,o kochanku nikt sie nie
dowiedzial. Ciagle jednak zakochuje sie w facetach juz zajetych,moze
takich przyciagam podswiadomie a moze brakuje mi adrenaliny,ale
nie...bo przeciez tylko na poczatku jest fajnie,potem juz przykra
swiadomosc,ze jest sie ta trzecia,ze kogos jednak sie krzywdzi,to
nie jest zabawne byc trzecia. Czy sa tu dziewczyny,ktore maja
podobnie?
    • annajurczyk Re: predyspozycje do bycia kochanka 27.05.10, 16:11
      sadze, ze masz po prostu predyspozycje do bycia kochanka, ja
      zostalam porzucona przez meza i sama szukalam pociechy aby o mezu
      zapomniec. Zonaci faceci nie maja u mnie szans, znalazlam sobie
      takiego juz gotowego po rozwodzie. Dlaczego sie lasisz do zonatych?
      jak on z toba pujdzie, to nie znaczy, ze jestes lepsza od jego zony,
      tylu jest wolnych panow, ktorzy az sie prosza o kobiete. Znaj swoja
      wartosc, sadze, ze masz problem glebszej natury. Zycze tobie milosci
      z czlowiekiem z zasadami.
      • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 27.05.10, 16:28
        Ja mysle, że to po prostu egoizm . Zabierasz sie za to co ci sie podoba,
        zdobywasz to, masz przez chwile, a potem przychodzi ten moment prawdy i
        rzeczywistosc. Mówisz, że wiesz ze kogos ranisz i w tym tez jest egoizm bo w
        glebi serca jest ci zle z tym uczuciem, chcesz sobie ulzyc i znajomosc sie
        rozpada.
        • aneta-skarpeta Re: predyspozycje do bycia kochanka 27.05.10, 19:22
          jak mozna sobie "zabrac" doroslego faceta?

          nie rbcie z facetow idiotow, bardzo prosze

          oni sami doskonale wiedza co robia i nikt ich na sile nie zabiera
          • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 27.05.10, 21:11
            aneta jezeli postawie przed toba pucharek z lodami i powiem "no juz zabieraj sie
            za nie" to co zrobisz? wezmiesz pucharek i w dluga , czy je po prostu zjesz
            albo drugi przyklad ktos powie "zabieraj sie za sprzatanie/ do odrabiania
            lekcji/ ...
            zalaczam ci definicje ze slownika o jakie "zabierac" mi chodzilo
            *
            zabrać się — zabierać się
            1. «zacząć coś robić»
            2. «zastosować radykalne środki wobec kogoś lub czegoś»
            3. «przyłączyć się do kogoś i pójść lub pojechać z nim»
            4. «wsiąść do jakiegoś środka lokomocji i pojechać nim»
            5. «odejść lub wyjść skądś»
            • aneta-skarpeta Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 08:37
              jestem na diecie wiec odmowie lodow

              i o to chodzi

              ze to nie lody decyduja za mnie, tylko ja

              jak jestem zajeta ,a jakis koles sie ostro przymila- a oni tez potrafia niezle
              atakowac zamezne kobiety to JA decyduje, a nie on

              i jesli nie chce zdradzic to nie zdradze


              przenoszac to na plaszczyzne meska- jesli facet chce zdradiz to sam szuka
              okazji, a facet ktory niechce to nie zdradzi nawet gdyby mu na kolanach siadala

              natomiast nawet jesli ona jedna nie bedzie prowokowala to znajdzie sie inna, a
              potem jeszcze inna. tak wiec to on musi umiec panowac nad soba, a nie liczyc na
              opanowanie obcych bab

              ps. bylam zdradzana i mialam pretensje tylko i wylacznie do niego- one wobec
              mnie nie mialy zadnych zobow. a on i owszem...poza tym nie wuierze, ze taki
              biedny misio zostal sam, wbrew woli uwiedziony, az nie mogl sie powstrzymacwink
              • gazeta_mi_placi Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 09:15
                >przenoszac to na plaszczyzne meska- jesli facet chce zdradiz to sam szuka
                okazji, a facet ktory niechce to nie zdradzi nawet gdyby mu na kolanach siadala

                natomiast nawet jesli ona jedna nie bedzie prowokowala to znajdzie sie inna, a
                potem jeszcze inna. tak wiec to on musi umiec panowac nad soba, a nie liczyc na
                opanowanie obcych bab .

                Dokładnie.
                Przecież te dziewczyny nie wciągają ich na siłę lub podstępem do łóżka.
              • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 12:39
                przenies to na plaszczyzne hiddensicret bo mam wrazenie, ze zmierzamy w kierunku
                ludzi doskonalych
                nie wierze, ze to pisze, ale swiat n ie jest czarno bialy
      • annajurczyk Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 11:36
        ja tutaj nie bardzo rozumiem o co wam chodzi? tutaj nie chodzo o
        zonatych, tylko o te dziewczyne, ktora na nich leci. Taki zonaty nie
        jest wart kochania dziewczyny, bo nie jest wolny i zdradza.
        Dziewczyna naturalnie nie jest nic winna ale ona nie zyskuje
        wartosciowego czowieka i wiadomo, ze sie wszystko rozpadnie z
        czasem. Powinna patrzec na tych facetow z dystansu a nie od razu sie
        zakochac.
        • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 12:53
          ciezko jest powiedziec dlaczego niektore kobiety zakochuja sie w zajetych facetach
          z tego co hiddensikret pisze to ona doskonale wie , ze to zwiazki bez
          przyszlosci i wydaje mi sie , ze nie liczy na zbyt wiele
          moze dziewczyna podswiadomie nie chce byc w normalnym zwiazku. tylko dlaczego?
          • hiddensicret Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 23:13
            Bardzo chce byc w normalnym zwiazku,tak sie jednak sklada,ze spotykam facetow zajetych i to nie wygladalo nigdy tak,ze to ja bylam strona nagabujaca,laszaca sie czy jak niektorym sie wydaje uwodzaca. To byly bardzo glebokie dwa zwiazki,kiedy bylam kochana ( z wzajemnoscia),ale nikomu nigdy nie stalo odwagi ,a moze rozsadek bral gore,by wszystko postawic na jedna karte. Caly bol polega w zasadzie na tym,ze spotyka sie taki swoj wymarzony typ i chcialoby sie go lyzkami jesc,ale z gory wiadomo,ze mozna liczyc zaledwie na okruszki,bo na tym balu jest sie tylko od kuchni sad Teraz przerabiam trzeci raz podobna sytuacje,roznica polega tylko na tym,ze mieszkamy razem i nie musimy sie specjalnie kryc,bo jestesmy za granica i wiadomo,jest anonimowosc. Ale ten czas dobiega konca,bo kazdy wroci niebawem do siebie,on do rodziny-wiadomo a ja do domu, mysle ze najlepiej byloby sie po prostu cieszyc chwila,ale szlag mnie zaczyna trafiac,dlaczego ciagle zjawiam sie nie na czas,nie tym wejsciem i jak chce zajac miejsce,to sie okazuje,ze zarezerwowane?
            • edypia111 Re: predyspozycje do bycia kochanka 29.05.10, 11:30
              Może po prostu masz pecha, albo jesteś w wieku, w którym wiekszość mężczyzn jest zajętych, albo (ponieważ już raz miałaś romans) masz łatwość przekraczania pewnej granicy. I tyle.
            • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 30.05.10, 18:23
              troche na wlasne zyczenie pakujesz sie w te sytuacje. skoro wiesz od poczatku
              znajomosci, ze facet jest zajety to za żadne skarby nie powinnas ulegac. troche
              to zle swiadczy o facecie i z gory wiadomo, ze nic z tego nie bedzie. jest
              fajnie i tyle, i to raczej nie to ze ci poprzedni faceci nie mieli odwagi, oni
              raczej nie mieli checi. taka jest moja opinia sad
      • edypia111 Re: predyspozycje do bycia kochanka 29.05.10, 11:33
        Nie sądzę by chodziło o predyspozycję, Anno. Raczej o to, że zrobiło się to po raz pierwszy. Jak ktoś zdradził raz, zrobi to po raz kolejny. Za pierwszym razem dziwisz się samej sobie, a potem już pewnie nawet o tym nie myślisz szczególnie. Nie wiem.
        Nie było mnie trochę, ale widzę, że u Ciebie zmiany. Znalazłaś kogoś? Mąż się nie naprzykrza? Odnalazłaś jakiś względny i możliwy w Twojej sytuacji spokój?
        pozdrawiam serdecznie.
    • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 27.05.10, 16:30
      co oznacza twoj nick ? hiddesicret?
      • hiddensicret Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 00:43
        hidden sicret czyli ukryty sekret
        • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 11:02
          hidden sickret tak mi sie brzydko skojarzylo
          • aneta-skarpeta Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 11:39
            a jak?
            • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 28.05.10, 12:40
              co jak?
              • aneta-skarpeta Re: predyspozycje do bycia kochanka 03.06.10, 20:00
                napisałas, że brzydko Ci sie skojarzyło, więc sie spytałam jak, bo
                nie wiem jak może sie to skojarzyć i to brzydko
                • marg85 Re: predyspozycje do bycia kochanka 03.06.10, 20:15
                  sickret taka gra slow
    • nerika Re: predyspozycje do bycia kochanka 06.06.10, 20:41
      malo brakowalo...opamiętalam się.A bylam samotna w związku...pojawil się
      przyjaciel ,bratnia duszasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja