hiddensicret
27.05.10, 15:34
Jak uwazacie? Czy to,ze zostaje sie kochanka po raz ktorys w
zyciu,to sprawa przypadku,czy szczegolnych predyspozycji,jesli mozna
uzyc takiego okreslenia?Prawie wszystkie moje zwiazki,to niestety-
pisze niestety,bo to nie jest komfortowa sytuacja-to zwiazki ukryte.
Bedac w malzenstwie,rowniez mialam kochanka,malzenstwo sie
rozpadlo,choc z zupelnie innych powodow,o kochanku nikt sie nie
dowiedzial. Ciagle jednak zakochuje sie w facetach juz zajetych,moze
takich przyciagam podswiadomie a moze brakuje mi adrenaliny,ale
nie...bo przeciez tylko na poczatku jest fajnie,potem juz przykra
swiadomosc,ze jest sie ta trzecia,ze kogos jednak sie krzywdzi,to
nie jest zabawne byc trzecia. Czy sa tu dziewczyny,ktore maja
podobnie?