misja - uwieść

24.06.10, 16:40
Szukam kobiety,która byłaby skłonna spróbować uwieść pewnego 28latka.
Tak w ramach zemsty. Potraktujmy to jako zabawę. Ja mogę w zamian odwdzięczyć
się tym samym. Nie koniecznie chodzi mi o sex. Może to być po prostu kilka
randek we włoskiej restauracji,które tak uwielbia.
Lokalizacja Warszawa, mężczyzna dobrze zarabiający z własnym mieszkaniem,
pewny siebie, z dobrym poczuciem humoru, kulturalny, wykształcony, bez
skłonności do agresji, żaden świr wink
Nie jest to facet,który "zalicza" laski. Dotychczas jego partnerkami były
tylko kobiety z którymi był w związku. Ale równocześnie uwielbia dobry seks i
jest w tym dobry. Nie jest jednak nachalny i sprośny.

    • deodyma Re: misja - uwieść 24.06.10, 18:22
      dlaczego chcesz sie na nim mscic?
      zerwal z Toba, czy dal Ci kosza?
      • ajmj Re: misja - uwieść 24.06.10, 22:06
        ???
    • gazeta_mi_placi Re: misja - uwieść 25.06.10, 10:28
      Szkoda,że Warszawa tak daleko sad
    • gladys_g Re: misja - uwieść 25.06.10, 13:02
      Czy dobrze rozumiem - chcesz, żeby jakaś dziewczyna poumawiała się na kilka
      randek (seks opcjonalny) z wykształconym, monogamicznym, dobrym w łóżku,
      kulturalnym, zamożnym facetem z klasą i traktujesz to jako zemstę NA NIM? Jak
      dla mnie to raczej reklama gościa big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: misja - uwieść 25.06.10, 14:58
        Dokładnie big_grin
    • the_o.c Re: misja - uwieść 26.06.10, 00:21
      Nieźle go zareklamowałaś tongue_out ja jestem chętna big_grin
      • elkafrajerka Re: misja - uwieść 29.06.10, 15:04
        Chodzi o to,że mój wieloletni partner i jak sam twierdził przyszły ojciec moich
        dzieci wywalił mnie ze swojego życia z dnia na dzień bez ostrzeżenia, widocznego
        kryzysu, nawet kłótni. Zakochał się jak dzieciak w mojej koleżance. I nagle mu
        się odwidziały wszystkie nasze plany. Podkreślam,że nasz związek nie był do
        momentu jego nagłego porywu serca fikcją. Wydawał się bardzo udany i wciąż
        namiętny. Od tego czasu ex zachowuje się irracjonalnie. Poznał smak posiadania
        sekretnej kochanki i zasmakował w tym mimo,że był w nowym, romantycznym związku
        z panną A dla której mnie zostawił. Więc z tą monogamią to mu się trochę
        zmieniło. Ponieważ panna A od kilku lat podkopywała nasz związek i sięgała po
        perfidne metody to na niej chcę się zemścić. Ona już mu wybaczyła tamtą seryjną
        zdradę bo ta zdrada odbyła się z moim udziałem a jej nigdy nie przeszkadzało,że
        jestem u boku pana ,nazwijmy go, K. Nie chce go odzyskać a tylko sprawić
        przykrość jego pannie. Ona teraz mieszka za granicą więc naprawdę nie trudno o
        zdradę tym bardziej,że jeszcze trochę się na niego gniewa i trzyma w niepewności
        a on jest bardzo samotny.

        Naiwna jest wizja,że znajdę kogoś do współpracy ale postanowiłam chociaż spróbować.

        • deodyma Re: misja - uwieść 29.06.10, 16:55
          a malo to chlopow po swiecie i musisz sie blaznic zemsta na
          niewiernym kochanku???
          kobieto, troche godnosci.
          • elkafrajerka Re: misja - uwieść 29.06.10, 21:34
            Nie uważam tego za błazenadę.
            To nie był tylko kochanek. "Brzydko" mówiąc to był konkubent. Wielu ludzi w taki
            związku chajta się po kilku latach a jak już są małżeństwem i facet zrobi taki
            numer to och ach: "jak on mógł jej to zrobić, dopiero co kupili mieszkanie i
            planowali dziecko" ale jak ślubu nie ma to się mówi,że dał swojej dziewczynie
            kosza..
            Dla mnie błazenadą jest jak wspólna znajoma pary podstawia facetowi dupę pod nos
            przez dwa lata i oczernia jego wybrankę aż do skutku.
            A dorosły mężczyzna zadurza się w końcu jak nastolatek i zachowuje się jak
            wariat niszcząc wszystko co razem stworzyliśmy.
            To jest brak godności.
            • jutrzenka.3 Re: misja - uwieść 29.06.10, 23:10
              Z takim facetem chciałaś ułożyć sobie życie? Lepiej zapomnij o nim, a
              mało to innych? Życie przed Tobą, a świat taki piękny.
              • elkafrajerka Re: misja - uwieść 30.06.10, 14:27
                Nie wiedziałam jakim jest człowiekiem. Byłam z nim 6 lat i wydawał się bardzo
                dobrym partnerem. Nagle coś w niego wstąpiło. Już pisałam nie chce go z powrotem.
    • bestiatko Re: misja - uwieść 03.07.10, 13:28
      powiem tkrotko. Znajoma zyje w konkubinacie 14 lat i ma syna z nim.
      W ciagu lat go zdadzala z zonatymi. A jak pewna osoba powiedziala
      prawde to uslyszala ze przez nia nie doszlo do zareczyn. A co jest
      smieszne ze sami przez lata oszukiwali wlasne dziecko ze sa
      malzenstwem i do dnia dzisiejszego tak twierdza dookola a nawet nie
      wzieli slubu cywilnego ze soba. Dodam ze ta osoba wie co zrobila a
      teraz chce slubu zeby nikt jej sie z tego w teraz w twarz nie smial
      kiedy i ktora to wasza rocznica slubu. Dodam ze jest egoistyczna
      osoba ktora aby dopiac swoj cel idzie po trupoach nie baczac na
      konsekwencje.
      • malwan Re: misja - uwieść 07.07.10, 13:38
        twoje zachowanie jest żenujące.
        Winisz go za to, że się zakochał w kimś innym?

        najgorszą karą jest obojętność, a ty dajesz mu dowody na to, że jednak obojętny
        ci nie jest.
        A gdyby szanowny świata poza tobą nie widział ona mogłaby latać z dupą i 20 lat
        i tak nic z tego by nie wyszło.
        • mausi12 Re: misja - uwieść 07.07.10, 23:39
          Niby po co zemsta?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja