w ciązy z kochankiem

29.06.10, 06:19
Witam!!!
Jestem kochanka w 8 miesiącu ciąży,wiem ze pewnie tego nie popieracie,ja sama
nigdy tego nie popierałam i nawet gardziłam takimi kobietami,ale w końcu
spotkało to tez mnie.
Mieszkam za granica,spotykałam się z paroma facetami ,zawsze pytałam czy maja
żonę dzieci,zęby nie wchodzić w jakieś bagno jak ja to nazywałam zawsze.
Jego poznałam przypadkiem na spacerze z psem,jeździł rano do pracy a w tedy ja
wychodziłam z moją sunia na spacerek.
Nieważne długa historia.Ważne jest to ze mieszkamy razem,ja jestem w 8
miesiącu ciąży i chce mięć odwage zakończyc ten zwiazek,ale sie boje,boje sie
jak dam sobie rade sama z dzieckiem w obcym kraju,a jak wróce do polski do do
kąd,nie mam ani mieszkania ,ani rodziny z którą chciałabym zamieszkać lub mogła.
On ma juz zone i 2 dzieci,mielismy pewna umowe ze widuje dzieci co drugi
dzien,by ze mna tez spedzic jakis czas,a pracuje do pózna .Gdy ja pracowałam
było inaczej miałam jakies pieniadze na zycie na odejscie teraz nie mam
nic,pracy,pieniedzy,jestem uzalezniona od niego finansowo .Myslałam ze zalezy
mu na nas ,na naszej córecce która niedługo sie urodzi ,ale chyba sie
myliłam,on kazdego dnia jezdzi po pracy do dzieci ,ja wkoncu
wybuchłam,powiedziałam ze żadam wyjasnien,bo od poczatku naszej znajomosci
słysze obietnice i kłamstwa.Pare razy juz chciałam wyjechac do polski ,gdy
miałam pieniadze na wynajecie mieszkania i jakies zycie do czasu znalezienia
pracy i zoztawienia małes w żłobku.
Niestety znowu mu uwieżyłam i teraz juz nic nie mam ,ani oszczednosci,ani do
kąd isc.
Nie wiem jak mam dalej żyć w tym związku,miał być rozwód ,którego nie ma,ja
nie znam jego dzieci,a on gdy jest problem to ucieka do zony i dzieci ,co mam
robić,rozmowy nie pomagają,ja wciąż płacze a wkrótce córka przyjdzie na świat
,co mam zrobić ,jak sobie dać z tym rade,czy da się to uratować,czy raczej
sobie podarować.
Proszę doradźcie mi coś.Sama już sobie nie daje rady.
    • gazeta_mi_placi Re: w ciązy z kochankiem 29.06.10, 11:39
      Tak czasem myślę,że Arabowie może i mają rację z tym ich system kilku żon.
      Tak to byście wszystkie mieszkały pod jednym dachem,na rozwód nie trzeba byłoby
      czekać i wspólnie wychowywałybyście potomstwo.
    • sabbbinka Re: w ciązy z kochankiem 29.06.10, 11:41
      No, tak historia nie ciekawasadale..” co nas nie zabija wzmacnia” smile
      będzie dobrze tylko spróbuj uwierzyć smile najważniejsze teraz jest
      dziecko smile uspokój się , wycisz do porodu …swoje decyzje odsuń w
      czasie ..na razie małe szanse na konstruktywne rozwiązanie ….nie
      wiem , w jakim kraju obecnie mieszkasz ale na ogół sprawy socjalne
      są dobrze załatwiane przez państwo /jeśli piszesz ,że
      pracowałaś /legalnie/ wiec na ogół opiekę zdrowotną powinnaś mieć/
      musisz się dowiedzieć jak to w danym państwie wygląda. Nie płacz już
      nad rozlanym mlekiem nie warto …machiny czasu nie zawrócisz sad ..po
      porodzie zastanowisz się na spokojnie co i jak …jeśli będziesz
      chciała odejść wtedy rozważysz sprawę alimentów …jeśli ten układ ci
      odpowiada /jemu na pewno/ to nie ma sprawy ….a teraz ciesz się ,że
      za niedługo przyjdzie na świat dla ciebie „najpiękniejsza „istotka
      na świecie smile która będzie uśmiechać się i wyciągać swoje malutkie
      rączki byś ją przytuliła smile) buziaki smile na pewno będzie dobrze tylko
      chciej z uśmiechem witać dzień smile
      .."Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby
      spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej...".
      — Paulo Coelho
      Walkirie

      • ewcia26_26 Re: w ciązy z kochankiem 29.06.10, 13:07
        Dziękuje za słowa otuchy "sabbbinka"!!!
        Wiesz problem może tez być w tym ze ja go bardzo kocham,dlatego to tak bardzo
        boli.On od początku był dla mnie dobry
        Na przykład dziś napisał rano do mnie sms,ze jestem cudowna kobieta,ze nigdy
        mnie nie okłamał i wie ze cierpię i nie jestem szczęśliwa z życia jakie prowadzę
        z nim,napisał ze on tez cierpi z tego powodu,choć stara się tego nie pokazywać i
        ze to nie prawda ze on ma wszystko gdzieś.Pisze mi tez ze tak naprawdę to ja mam
        problem z tym ze on ma dzieci,ze on nie potrafi ich skrzywdzić,nie umie i nie da
        rady dlatego starał się pogodzić czas miedzy nas a dzieci.
        Ja nigdy nie broniłam mu spotykania się z dziećmi,wiem ze to dla wszystkich
        ciężka sytuacja,i dla dzieci i dla niego,wiem ze oni teraz wyjeżdżają do polski
        na wakacje z mama na 2 miesiące,a jego córka pyta się dlaczego on nie jedzie z
        nimi przecież są rodzina,a on nie umie jej na to odpowiedzieć,czy już zawsze
        będzie ukrywał ze jest ze mną.
        Wydawało mi się sprawiedliwe widywanie dzieci co drugi dzień,i co drugi dzień
        by spędzić razem miło.On myśli ze ja jestem potworem chyba,nie idzie nie płakać
        myśląc wciąż o tym co będzie teraz,napisałam mu ze nie możemy tak żyć ,ze jeśli
        ma mu to ułatwić życie to ja wyjadę po porodzie do polski,i nie będę mu
        utrudniać kontaktów z rodzina.
        On był dla mnie wszystkim,dlatego zaplanowaliśmy dziecko,ale niestety chyba
        popełniliśmy z tym błąd.Ja się ciesze ze będę mama,ale nie chce by maleństwo
        widziało mnie jak płacze a tego boje się najbardziej.
        • deodyma Re: w ciązy z kochankiem 29.06.10, 16:58
          co do tej dobroci, nie szafowalabym tak bardzo tym slowem na Twoim
          miejscu.
          gdyby to byl rzeczywiscie taki dobry czlowiek, jak to opisujesz, nie
          krzywdzulby swojej zony i dzieci.
          tymczasem robi krzywde im i Tobie, czyli Wam wszystkim.
          wszystko tylko po to, zeby jemu bylo dobrze.
          egoista i tyle.
    • bestiatko Re: w ciązy z kochankiem 03.07.10, 14:30
      dopiero teraz przczytalam twoj watek i zauwazylam ze jest to drugi
      temat od ciebie na ktory odpowiadam dzisiaj. Wczesniej go nie
      czytalam i teraz wiem ze w innym watku dot. sms zony do ciebie ale
      nie jestem pewna tak sie zaczynalo. To co pisalam to teraz w 100 %
      sie zgadza. Bardzo mi przykro ze ja mialam racje a sie nie mylilam.
      Teraz wiem ze jestes na jego utrzymania i nie masz po co wracac do
      kraju.Powiem tobie jedno naprawde nie wiem co tobie poradzic w tej
      sytuacji.
    • kon_morski Re: w ciązy z kochankiem 20.07.10, 13:37
      choc chcilabym wspolczuc takim kobietom jak ty, naprawde nie moge...
      po co komplikowac sobie zycie? planownie dziecka po 2 miersiacach
      znajomosci z zonatym kolesiem? az mnie przeszedl zimny dreszcz.
      wiazac sie z facetem, ktory ma rodzine, zawsze bedziesz czula sie
      jak ta druga. bo nawet jesli nie kocha zony, nigdy nie przestanie
      kochac dzieci dla ciebie. i zawsze bedzie zazdrosc i porownywanie.
      bo w normalnych relacjach nie trzeba dzielic sie miloscia w taki
      sposob.one juz zawsze beda w jego zyciu, apo twojej wypowiedzi juz
      jestes zazdrosna o czas ,ktory spedza z nimi.a co bedzie dalej?
    • nierozumiemsiebie Re: w ciązy z kochankiem 14.10.10, 19:03
      Jeśli chodzi o pieniądze, to poradzić mogę wystąpienie do sądu, bo
      1. należą Ci się od ojca dziecka koszty Twojego utrzymania w czasie połogu - trzymiesięczne utrzymanie;
      2. alimenty również będą należeć się Twojej córeczce od dnia urodzenia
      I nie odpuszczaj spraw finansowych, wzory pozwów znajdziesz bezproblemu w internecie... jakby co pisz na prv
      Odpuść sobie natomiast tego faceta, skoro nie potrafi dać Ci wsparcia w tak ważnych chwilach przyjście na świat dziecka, to po co Ci on?
      pozdrawiam
      • bestiatko Re: w ciązy z kochankiem 25.10.10, 22:13
        nierozumiemsiebie napisała:

        > Jeśli chodzi o pieniądze, to poradzić mogę wystąpienie do sądu, bo
        > 1. należą Ci się od ojca dziecka koszty Twojego utrzymania w czasie połogu - tr
        > zymiesięczne utrzymanie;
        > 2. alimenty również będą należeć się Twojej córeczce od dnia urodzenia
        > I nie odpuszczaj spraw finansowych, wzory pozwów znajdziesz bezproblemu w inter
        > necie... jakby co pisz na prv
        > Odpuść sobie natomiast tego faceta, skoro nie potrafi dać Ci wsparcia w tak waż
        > nych chwilach przyjście na świat dziecka, to po co Ci on?
        > pozdrawiam

        Jej tylko chodzi o kase, sama facetowi wskoczyla do lozka. A tak pisala ze to wielka milosci beda razem. Jak widac na jej i innych glupote nie ma rady.
    • kaczkabig Re: w ciązy z kochankiem 26.10.10, 08:11
      "Nie wiem jak mam dalej żyć w tym związku,miał być rozwód ,którego nie ma,ja
      nie znam jego dzieci,a on gdy jest problem to ucieka do zony i dzieci ,co mam
      robić,rozmowy nie pomagają,ja wciąż płacze ..."

      Skąd ja to znam smile)))))
Pełna wersja