ewcia26_26
29.06.10, 06:19
Witam!!!
Jestem kochanka w 8 miesiącu ciąży,wiem ze pewnie tego nie popieracie,ja sama
nigdy tego nie popierałam i nawet gardziłam takimi kobietami,ale w końcu
spotkało to tez mnie.
Mieszkam za granica,spotykałam się z paroma facetami ,zawsze pytałam czy maja
żonę dzieci,zęby nie wchodzić w jakieś bagno jak ja to nazywałam zawsze.
Jego poznałam przypadkiem na spacerze z psem,jeździł rano do pracy a w tedy ja
wychodziłam z moją sunia na spacerek.
Nieważne długa historia.Ważne jest to ze mieszkamy razem,ja jestem w 8
miesiącu ciąży i chce mięć odwage zakończyc ten zwiazek,ale sie boje,boje sie
jak dam sobie rade sama z dzieckiem w obcym kraju,a jak wróce do polski do do
kąd,nie mam ani mieszkania ,ani rodziny z którą chciałabym zamieszkać lub mogła.
On ma juz zone i 2 dzieci,mielismy pewna umowe ze widuje dzieci co drugi
dzien,by ze mna tez spedzic jakis czas,a pracuje do pózna .Gdy ja pracowałam
było inaczej miałam jakies pieniadze na zycie na odejscie teraz nie mam
nic,pracy,pieniedzy,jestem uzalezniona od niego finansowo .Myslałam ze zalezy
mu na nas ,na naszej córecce która niedługo sie urodzi ,ale chyba sie
myliłam,on kazdego dnia jezdzi po pracy do dzieci ,ja wkoncu
wybuchłam,powiedziałam ze żadam wyjasnien,bo od poczatku naszej znajomosci
słysze obietnice i kłamstwa.Pare razy juz chciałam wyjechac do polski ,gdy
miałam pieniadze na wynajecie mieszkania i jakies zycie do czasu znalezienia
pracy i zoztawienia małes w żłobku.
Niestety znowu mu uwieżyłam i teraz juz nic nie mam ,ani oszczednosci,ani do
kąd isc.
Nie wiem jak mam dalej żyć w tym związku,miał być rozwód ,którego nie ma,ja
nie znam jego dzieci,a on gdy jest problem to ucieka do zony i dzieci ,co mam
robić,rozmowy nie pomagają,ja wciąż płacze a wkrótce córka przyjdzie na świat
,co mam zrobić ,jak sobie dać z tym rade,czy da się to uratować,czy raczej
sobie podarować.
Proszę doradźcie mi coś.Sama już sobie nie daje rady.