ewcia26_26
04.07.10, 09:13
Nie wiem dlaczego większość tu potępia nas.Prawda jest ze zdarza się ze
większość specjalnie podrywa żonatych by w jakiś sposób zemścić się za
opuszczenie,zdradę lub coś innego ,znam tez takie przypadki,ale wiele z nas
kocha szczerze i chcemy być kochane i szczęśliwe,ja wierzyłam zawsze w miłość
,ze jeśli mnie czeka to nawet na końcu świata i miłość pokona wszystkie
trudności.Przeznaczenia się nie zmieni,ja tez potępiałam kiedyś kochanki,ale
zostawiałam to dla siebie nie mówiłam o tym głośno,to jest wybór każdego z
osobna co robi ze swoim życiem,ja wiem ze nawet jak bym odeszła i wyjechała to
zawsze będziemy mieć ciepłe kontakty ze sobą,mimo złych dni zawsze zerkamy na
siebie,chcemy dotknąć się choć na chwile i choćby niby przypadkiem.To nie jest
gra ani z jednej ,ani z drugiej strony,cała jego rodzina jest za nim ze
odszedł od zony ,prawda szkoda dzieci,ale on nie porzuca dzieci,widuje je i
kocha każdego dnia.Jego brat i rodzice wiedzieli ze jest nieszczęśliwy z
zona,wiem również ze 2 dziecko które maja ze sobą ona chciała usunąć,nie
chciała go od początku,w ogóle nie chciała mieć dzieci,on jednak bardzo kocha
dzieci wszystkie,podobnie jak ja .Dlatego nie potępiajcie nas kochanek ,bo
naprawdę czasem nie macie racji,życie to nie bajka,ale nie znaczy ze trzeba
tkwić w związku bez zrozumienia,miłości i wsparcia.
Ja miałam wielu adoratorów,którzy mi się oświadczali,chcieli ze mną załozyc
szczęśliwą rodzinę...,ale czy to jest ważne wszystko bez miłości.By mieć
porostu rodzinę ,żyć w nieszczęściu i oszustwie ,po co.