Nie potępiajcie kochanek.

04.07.10, 09:13
Nie wiem dlaczego większość tu potępia nas.Prawda jest ze zdarza się ze
większość specjalnie podrywa żonatych by w jakiś sposób zemścić się za
opuszczenie,zdradę lub coś innego ,znam tez takie przypadki,ale wiele z nas
kocha szczerze i chcemy być kochane i szczęśliwe,ja wierzyłam zawsze w miłość
,ze jeśli mnie czeka to nawet na końcu świata i miłość pokona wszystkie
trudności.Przeznaczenia się nie zmieni,ja tez potępiałam kiedyś kochanki,ale
zostawiałam to dla siebie nie mówiłam o tym głośno,to jest wybór każdego z
osobna co robi ze swoim życiem,ja wiem ze nawet jak bym odeszła i wyjechała to
zawsze będziemy mieć ciepłe kontakty ze sobą,mimo złych dni zawsze zerkamy na
siebie,chcemy dotknąć się choć na chwile i choćby niby przypadkiem.To nie jest
gra ani z jednej ,ani z drugiej strony,cała jego rodzina jest za nim ze
odszedł od zony ,prawda szkoda dzieci,ale on nie porzuca dzieci,widuje je i
kocha każdego dnia.Jego brat i rodzice wiedzieli ze jest nieszczęśliwy z
zona,wiem również ze 2 dziecko które maja ze sobą ona chciała usunąć,nie
chciała go od początku,w ogóle nie chciała mieć dzieci,on jednak bardzo kocha
dzieci wszystkie,podobnie jak ja .Dlatego nie potępiajcie nas kochanek ,bo
naprawdę czasem nie macie racji,życie to nie bajka,ale nie znaczy ze trzeba
tkwić w związku bez zrozumienia,miłości i wsparcia.
Ja miałam wielu adoratorów,którzy mi się oświadczali,chcieli ze mną załozyc
szczęśliwą rodzinę...,ale czy to jest ważne wszystko bez miłości.By mieć
porostu rodzinę ,żyć w nieszczęściu i oszustwie ,po co.
    • bestiatko Re: Nie potępiajcie kochanek. 04.07.10, 09:17
      kochana powiem tobie jedno. Gdyby twoj maz zrobil to samo tobie co
      twoj kochanek swojej teraz rodzinie, to inaczej bys spiewala. Widac
      teraz ze tobie tez samej odpowiada taka sytuacja.Glupich nie sieja ,
      glupcy sami sie rodza.
      • ewcia26_26 Re: Nie potępiajcie kochanek. 04.07.10, 10:08
        Głupia może jesteś ty myśląc ze wszyscy są tacy jak ten twój,dużo się nie
        pomyliłam myśląc o tobie,zastanów się co piszesz ,zobacz ile aktorów i sławnych
        ludzi żyje tak jak my,Sytuacja obecna jest ciężka ,ale nie do zmienienia,w moim
        przypadku wiem ze akurat już się coś zaczyna dziać,a ty miej sobie pretensje do
        siebie a nie do innych.Wściekasz się nie wiadomo o co a ja natomiast chciałam
        się wyżalić bo miałam cholernie zły dzień,czasami tak bywa,moje hormony
        buzują,nie znasz mnie osobiście,ale moi znajomi wiedzą ze ja jestem silna
        osoba,nie raz radziłam sobie w życiu w ciężkich chwilach prawie od 14 roku
        życia,przeszłam pewnie więcej niż ty i kocham życie,w przeciwieństwie do
        ciebie.Ty jesteś słaba psychicznie i szkoda mi ciebie naprawdę.
        • roserot Re: Nie potępiajcie kochanek. 04.07.10, 12:05
          Ewciu, jestes bardzo mocno egzaltowaną osóbką. A te egzaltacje-fascynacje,
          które nazywasz miłością, to właśnie te buzujące hormony, więc możesz się
          spodziewać braku happy end tej romanskowej historyjki.
          Bum na glebę będzie bolesny.
        • daria_nowak Re: Nie potępiajcie kochanek. 05.07.10, 19:08
          Rozumiem, ze nie zgadzasz się ze zdaniem przedmówczyni, ale nie szfuj epitetami
          ad personam.
        • bestiatko [...] 16.07.10, 18:13
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • miasara Re: Nie potępiajcie kochanek. 04.07.10, 14:39
      Ehhh...zastanawia mnie jak można ocenić prawdziwość ludzkich uczuć
      czytając kilka postów...
      Cóż za zwierzęca powierzchowność!
    • malwan Re: Nie potępiajcie kochanek. 07.07.10, 13:25
      ze 2 dziecko które maja ze sobą ona chciała usunąć,nie
      chciała go od początku,w ogóle nie chciała mieć dzieci,on jednak bardzo kocha
      dzieci wszystkie,podobnie jak ja .


      hmm, ale co do ma do rzeczy?

      Jesteś chyba trollem, bo nie uwierzę, że kobieta może być az tak niemądra.

      Jeśli facet chce być z kobietą to dzieci nie będą nigdy przeszkodą ani wymówka.
      Owszem, powstaje dylemat, no, ale na coś w końcu trzeba się zdecydować.
      Jeśli nie umie to dupa nie facet.
Pełna wersja