evensis
12.07.10, 12:47
Sytuacja wygląda tak, że niedawno poznałam faceta mniej więcej 15
lat starszego ode mnie, który bardzo mi się podoba. Poznaliśmy się w
dosyć specyficznych okolicznościach i nasza relacja jest że tak
powiem tymi okolicznościami zdeterminowana i ograniczona.Facet
bardzo mi się podoba, ale nie chodzi tylko o wygląd, ale o to że on
mnie niesamowicie pociąga i mi imponuje przede wszystkim tym co robi
w pracy zawodowej.Wiem, że ja mu się też podobam,bo mi to mówił. W
trakcie naszych rzadkich spotakań flirtowaliśmy ze sobą i raczej
była to jego inicjatywa.Nie wiem czy on ma rodzinę.
Bardzo chciałbym spotkać się z nim "prywatnie". Nie chodzi mi nawet
o nawiązywanie relacji uczuciowej, ale raczej o rozmowę, może seks,a
może o nieduży romans (ja jestem w stałym związku). I tu pojawia się
mój wydumany (

) problem - jak nawiązać z nim kontakt. Nie ma
szans, żebyśmy teraz spotkali się osobiście (czy to przypadkiem, czy
żebym ja do niego poszła), ale mam jego numer komórki, nr telefonu
do pracy i adres e-mail.
Na komórkę dzwonić raczej nie chcę, bo wydaje mi się to zbyt dużą
ingerencją w jego prywatność. Zresztą nie dał mi tej komórki
osobiście,więc mógłby nie być zadowolony,że dzwonię. Niby podobna
sprawa jest z adresem e-mail, chociaż wiem,że on podaje ten adres w
internecie, więc jest on raczej powszechny. E-mail wydaje mi się
najbezpieczniejszą formą kontaktu. Bo mogę po prostu napisać suchą
wiadomość: "Czy w ramach podziękowania miałby Pan ochotę wybrać się
ze mną na kawę" - taka wiadomość z jednej strony ma potencjał
zaproszenia na "trochę dalej idące spotkanie", a z drugiej
strony,jeśli on nie będzie zainteresowany, to ja nie wyjdę na
idiotkę, że on mi się podoba, bo to przecież tylko próba wyrażenia
wdzięczności. Boję się tylko,że on rzadko odbiera pocztę i moja
wiadomość trochę się zdezaktualizuje

.Poza tym,jeżeli nie dostanę
żadnej odpowiedzi, to się będę ciągle zastanawiać, czy on mnie olał,
czy może wiadomość nie dotarła. Zostaje jeszcze telefon do pracy.
Tuatj nie mam żadnych wątpliowści w rodzaju czy to nie będzie za
duża ingerencja w jego prywatność, ale za to boję się, że dla mnie
będzie to za bardzo stersujące

. Nie wiem czy będę umiała przez
telefon wydusić z siebie zaproszenie na kawę, bo boję się ośmieszyć.
Jest jeszcze taka sprawa, że on teraz jest na urlopie. Jeśli wyślę w
tym tygodniu e-maila, to moje podziękowania będę całkiem naturalne,
ale za trzy tygodnie, jak on wroci z urlopu i ni stąd ni zowąd do
niego zadzwonię, to to może wyglądać trochę dziwnie.
Nie wiem czy on jest mną naprawdę zainteresowany. Nie wiem czy
flirtował ze mną, bo po prostu już tak ma, że podrywa wszystkie
młodsze kobiety,czy też chodziło mu o coś więcej. Mam świadomość
tego,że może chodzić o to pierwsze,bo przecież on sam mógłby
próbować jakoś do mnie dotrzeć i się ze mną umówić (zwłaszcza że ma
dostęp do mojego nr telefonu,chociaż ja mu go nie dawałam).Ale on mi
się naprawdę bardzo podoba i mogę w przyszłości sobie wyrzucać, że
nic nie zrobiłam.
Co mi radzicie? Próbować zaprosić go na tę kawę, a jeśli tak to w
jakiej formie i co dokładnie powiedzieć/napisać

?