marga77
29.07.10, 01:24
i to silnie, jak to jest, ze człek założył podstawowa komórkę społeczną, a
założył ta komórkę będąc 99,9999% przekonanym, ze do śmierci toto czyli ta
podstawowa komórka nienaruszenie egzystować będzie, a tu po roku, dwóch,
pięciu, dwudziestu, się okazuje, ze nichuchu, nie funkcjonuje, ze to nie to,
ze się tylko wydawało...no i teraz się znowu czepie zon, noszszsz kurna, jak
się okazało, ze to nie to, dlaczego to ciągnąć się pytam?!?!? jak se
wyprodukuje dziecko z mężusiem, to będzie od kopa lepiej?!?!? jak to dziecko
się nie sprawdzi, to dołożę drugie i wtedy to już zawita, kwitnącym kwieciem
pasowej róży, wymarzone szczęście?!?!? a jak nie, to drugie dziecko NA-PEWNO
Misia przy mnie zatrzyma?!?!?!
o borze liściasty ze szkółka razem wziąwszy, się zastanawiam, ile rozumu
potrzeba, żeby się ciągle i ciągle nie upadlać, ze o honorze i zmarnowanym
życiu tychże dzieci nie wspomnę...ohyda!!!