majja78
12.09.10, 15:04
dziewczyny z góry zakładam, że zmieszacie mnie pewnie z błotem, ale trudno kogoś zapytać musze.
nie mogę wyleczyć się z uczucia do pewnego faceta. Jest żonaty, żona to histeryczka i świrus, nie raz miał jej dość, znam ją osobiście i tylko dlatego pisze o niej w ten sposób.Kiedyś pracowałam u niego, później nasze drogi się rozeszły,ja założyłam działalność o takim profilu jak on, powiedzmy konkurencja.
Mineło kilka lat, ja nadal o nim myśle, stale w pamięci mam miłe chwile z nim spędzone, nigdy nie powiedział ze mnie kocha, ale często mówił ze jestem kochana itp. zaraz po odejściu zdarzyło nam sie spotkać kilka razy, pozniej chyba olał mnie najzwyczajniej. Teraz zastanawiam się dlaczego ilekroć do niego napisze, odezwe się - on milczy. Wie że to ja, a jednak całkowita cisza.ok cisze mogę Zrozumieć, ale czemu jeśli kilkukrotnie pisałam , że chce z nim zgody jesli tak to mozna określić, bo zalezy mi na tym by znow czasem sie spotkać, móc chwile pogadać potrzymać go za rękę,tak jak kiedyś ucieszyć sie jego widokiem i jeśli ma mnie daleko w d.... czemu nie powie mi, żebym się odczepiła ???????że nie chce żadnego kontaktu z mojej strony??
tyle razy ile ja próbuje nawiązać z nim kontakt on może mi to wykrzyczec w twarz, napisać, żebym po prostu spierd..... czemu tego nie zrobi? czemu wybiera ciszę?
co jest? uważa że bardziej mnie zaboli nie wdawanie się w rozmowe ze mną czy co??, faktycznie cisza boli...