chantele22
12.09.10, 15:20
Witam forumowiczów....jestem tu nowa...zajrzałam i wątek mnie zatrzymał!
Zakończyłam związek kilka lat temu. Potrzebowałam dojść do siebie po wielu zranieniach. Powód rozstania to romanse mojego męza. W maju poznałam mężczyznę, który(ponoć) szukał kobiety, przyjaciółki, kochanki(zaznaczył w takiej kolejności) do stałego związku. Spotkaliśmy się...on w separacji(może) narzekający na żonę(schorowana, stara, niemożliwa) Jestem młodsza od niego o 7 lat. Zaczął powtarzać, że nie chce mnie skrzywdzić....ciągle mi to powtarza!
Po kolejnych spotkaniach...widzę, że czegoś się boi..a to mówi, że jest dla mnie za stary, a to, ze żonę już ma..a to, że "co mogę ci zaproponować, przecież dużo pracuję.....Zgłupiałam i zdziczałam(przepraszam za określenie) doznałam olsnienia, że chce tylko! tylko seksu i tutaj jest otwarty....nawet zapytał, czy lubię seks oralny...znowu zgłupiałam! JESTEM KOCHANKĄ, chociaż nigdy nie myślałam.....
Ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż też wszędzie mówił, że jesteśmy w separacji....o której ja nie wiedziałam.
Tak więc stałam się kochanką....i straciłam szacunek do niego...ewakuuję się!
Coś nie było mi znane, zostało przeze mnie odkryte