Dodaj do ulubionych

wyrafinowane....zony!

10.03.11, 20:15
Zdaje sie, ze poruszam dosc kontrowersyjny watek i zaraz szambo ze strony biednych, pozoconych zon wyladuje na mojej glowie, ale co tam smile
Otoz drogie kobiety zony i kochanki, zastanawia mnie ostatnio bardzo czesta postawa kobiet udajacych naiwne zony. Aktualnie jestem swiadkiem 2 takich sytuacji, ale domyslam sie, ze to nie sa wyalienowane przypadki. Otoz : facet ewidentnie zdradza! Malo tego ma kochanice i wydaje sie dosyc zaangazowany w cala sytuacje. Nie wierze, ze zonka jest na tyle slepa, zeby nie miec przynajmniej jakichs podejrzen (musialaby byc naprawde glupia uwierzcie mi) i co sie dzieje??? Poniewaz mezus zarabia kupe kasy, a zonka ma baaardzo wygodne i dostatnie zycie ( w obu przypadkach ) kobiety udaja, ze nic sie nie dzieje! Bo i po co maja rezygnowac z codziennego zastanawiania sie do ktorej kosmetyczki sie dzisiaj udac i gdzie uderzyc na kolejna wycieczke...? Stwierdzam, ze wiekszosc zon w tak komfortowych sytuacjach malzenskich jest baaardzo wyrafinowana i ich rozpacz w razie rozwodu to raczej nad utrata jelenia, ktory tyra na nie przez wiele lat, rozpacz z powodu przymusu rezygnacji z baardzo wygodnego zycia, z powodu baaardzo niskich alimentow w PL i obawy przed przymusem ruszenia tylka i zarabiania na siebie!
Nie dziwcie sie drogie panie, ze jak jestescie zdradzane i udajecie, ze jest ok mezowie i tak pozniej odchodza! Oni zwyczajnie odkrywaja wasze perfidne wyrachowanie! Nie mowie, ze jest to regula...ale bywa.....oj bywa smile
Pozdrowionka dla zonek i kochanek smile
Obserwuj wątek
    • cat4 Re: wyrafinowane....zony! 10.03.11, 22:10
      Hej, ale po co ten jad - znowu cos sie nie udało?

      A może to jest przyczyna...
      Autor: miasara 09.02.10, 15:40
      Nagle poczul,ze powinien wracac do bylej zony i 15letniej corki,bo
      czesc jego serca zostala przy nich i uswiadomil sobie to bedac ze
      mna.Otworzylam mu oczy jak twierdzi,bo przekanal sie,ze jesli ze mna
      zostanie to nigdy nie bedzie w stanie dac IM tego,co powinien i na
      co zasluguja.Nagle przestal mnie kochac...

      No i o zonie było nieco inne zdanie...
      Autor: miasara 09.02.10, 15:40
      Wiem,ze ona tez ma prawo byc kochana i pozadana a przy
      nim nigdy nie bedzie.

      Nie jestem ani żoną, ani kochanką i nie rozumiem, po co ten atak. Nie obraź sie, ale to troche żałosne. Czytałam Twoje poprzednie wątki i było mi Ciebie szkoda, bo facet i Ciebie i żonę wykorzystywał i robił w konia. A teraz sączysz jad - ciekawe, co napiszesz, jak zostaniesz mężatką...

      Na takim podejsciu ci faceci, którzy lubią umoczyć jednocześnie tu i tam korzystają...

      Pozdrawiam i zyczę więcej luzuwink Lepszych wyborow w życiu i więcej empatiiwink
      • miasara Re: wyrafinowane....zony! 10.03.11, 23:09
        Nie pisze z autopsji i na szczescie nie dotycza mnie te tematy (co nie zmienia postaci rzeczy i podtrzymuje oczywiscie zdanie, ze moj facet zachowal sie jak bestia).
        Tak jak wspomnialam jestem swiadkiem przygladajacym sie z boczku na wspomniane historie smile

        > No i o zonie było nieco inne zdanie...
        > Autor: miasara 09.02.10, 15:40
        > Wiem,ze ona tez ma prawo byc kochana i pozadana a przy
        > nim nigdy nie bedzie.

        No ja wlasnie ciagle o tym kobiety. Mozecie byc kochane i pozadane ale nie przy mezu, ktory kocha i pozada inna kobiete na litosc boska! Nie musicie drogie malzonki sprzedawac sie przez cale zycie dla wygod !!!
        Mozecie byc kochane, a godzicie sie, zeby was robili w ch.... za pare groszy!
        • lucyna_n Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:53
          byłam pewna że wątek założył jakiś mężczyzna.
        • senseiek Mozna pozadac wiele kobiet.. 04.04.11, 21:06
          > No ja wlasnie ciagle o tym kobiety. Mozecie byc kochane i pozadane ale nie przy
          > mezu, ktory kocha i pozada inna kobiete na litosc boska! Nie musicie drogie ma
          > lzonki sprzedawac sie przez cale zycie dla wygod !!!
          > Mozecie byc kochane, a godzicie sie, zeby was robili w ch.... za pare groszy!

          Po pierwsze mozna kochac, a tym bardziej pozadac wiele kobiet..
          Po drugie - nie masz pojecia czy te zonki bogatych biznesmenow same nie ruchaja trenerow fitnesu, kierowcow, listonoszow itd itp. Moze oni po prostu maja otwarte malzenstwo i kazdy bzyka co mu sie podoba. Albo nawet sie umawiaja na trojkaciki i czworokaciki. Ale przeciez nie beda o tym trabic wszystkim na okolo!
          • e.i.t.h.e.l Re: Mozna pozadac wiele kobiet.. 04.04.11, 21:38
            A nawet jeśli nie, to co komu do tego jakimi wartościami kierują się w życiu te żony i ci mężowie. Może oboje są zadowoleni, bo każde zaspokaja te potrzeby, które są dla niego najważniejsze. Mąż ma żonę dbającą o dom, którą może się pochwalić przed znajomymi, która może być matką i ma też kochanki dla wrażeń. A żona ma spokój, ma męża o powiedzmy wysokim statusie, być może świetnego ojca, kasę na swoje potrzeby. Być może ten mąż jest też dla niej czuły i dobry. Może dla tych żon wierność wcale nie stanowi aż tak wysoko cenionej wartości, żeby od razu wszystko zmieniać. Ludzie są różni.
          • lia.13 Re: Mozna pozadac wiele kobiet.. 14.04.11, 00:04
            no i dokładnie to miałam napisać big_grin
            podpisuję się rękami i nogami
            • koala_tralalala Re: Mozna pozadac wiele kobiet.. 14.04.11, 10:48
              Zawsze tak bylo, od wiekow. Facet o wysokiej pozycji spolecznej lub z bardzo wyskokim dochodami moze sobie pozwolic na wiele wiecej niz przecietniak, ktorego zona musi tyrac na siebie, wychowywac dzieci i dbac o dom. Nawet jesli dziela sie obowiazkami, to jednak w takim zwiazku zona jest partnerem. W pierwszej sytuacji zona za bardzo wysoki komfort zycia, za luksus, przymyka oczy, a on sie spelnia jako samiec: rozsiewa swoje geny.

              Idiotyczny jest natomiast mit o romansach z "listonoszami" (ktora piekna, zadbana, wyksztalcona kobieta mialaby ochote na romans z listonoszem, hydraulikiem czy innym ogrodnikiem? to absurdalny mit z filmow pornograficznych dajacych nadzieje przecietniakom na wyjatkowa kochanke), kobiety bardzo bogatych facetow sa znacznie wierniejsze niz przecietnie, bo zdrada im sie po prostu nie oplaca .
              • lia.13 Re: Mozna pozadac wiele kobiet.. 16.04.11, 00:03
                koala_tralalala napisała:
                >W pierwszej sytuacji zona za bardzo wysoki komfort zycia, za luksus, przymyka oczy, a on >sie >spelnia jako samiec: rozsiewa swoje geny.
                Sądzisz, że kochankom zależy na dzieciach z żonatym kochankiem? Niby po co?

                > Idiotyczny jest natomiast mit o romansach z "listonoszami" (ktora piekna, zadba
                > na, wyksztalcona kobieta mialaby ochote na romans z listonoszem, hydraulikiem c
                > zy innym ogrodnikiem?
                Bo to nie są romanse, te żony po prostu zaliczają tych ogrodników, hydraulików etc.

                >kobiety bardzo bogatych fa> cetow sa znacznie wierniejsze niz przecietnie, bo zdrada >im sie po prost> u nie oplaca .
                bzdura. zakładasz, że zdradzającemu mężowi zależy, aby jego żona była mu wierna. to dopiero jest mit wink
        • mala2424 Re: wyrafinowane....zony! 05.04.11, 07:34
          miasara napisała:
          > Mozecie byc kochane, a godzicie sie, zeby was robili w ch.... za pare groszy!

          A Ty na co się godziłaś świadomie będąc z żonatym i dzieciatym?
          Na Ciebie nigdy nie wydał ani grosza?
      • mallinka86 Re: wyrafinowane....zony! 13.04.11, 18:08
        Nie WYRAFINOWANA, a WYRACHOWANA. Mylisz dwa podobnie brzmiące pojęcia. Wyrafinowana to nie jest negatynie nacechowane słowo. Wyrachowana pasuje do opisanej przez Ciebie sytuacji.
        • wolanka37 Re: wyrafinowane....zony! 13.04.11, 19:41
          Chciałabym zauważyć, że pojęcia nie brzmią, ewentualnie mogą brzmieć słowa, komunikaty, melodie itp. Autorka wątku nie rozumie znaczenia słów, ale Ty też się mylisz, więc, czy ta lekcja ma sens?
    • synergia_1 Re: wyrafinowane....zony! 10.03.11, 22:21
      dziewczyno- a tobie niech kochanek kupi słowniksmile
      "żony wyrafinowane powiadasz? a co oznacza wyrafinowany?
      swo.pwn.pl/haslo.php?id=29191
      zapewne chodziło o wyrachowane.. ale co tam..
      no tak jeśli takie panie mężczyzni wybierają na kochanki.. to tylko może o dupę... chodzić.. bo przecież z taką to sobie jednak nie porozmawia...

      ps co do meritum..
      co z tego? poruszona kochanka, że pieniądze przeciekają..na tą wyrachowaną żonę?
      Tobie nic do tych pieniędzy.. ale widzę, że zazdrość zżera...
      • miasara Re: wyrafinowane....zony! 10.03.11, 23:19
        Bardzo dziekuje za sluszne zwrocenie uwagi. Chodzilo mi oczywiscie o wyrachowane ex zony! Po 10 latach mieszkania za granica to sie zdarza, ale nikt o waskim umysle nie zrozumie, wiec cie o to nie podejrzewam.

        > ps co do meritum..
        > co z tego? poruszona kochanka, że pieniądze przeciekają..na tą wyrachowaną żon
        > ę?
        > Tobie nic do tych pieniędzy.. ale widzę, że zazdrość zżera...

        I widzisz tu sie mylisz. Bo trafilam akurat na tego z serii rozgarnietych i zoneczka musiala ruszyc tlusty tyleczek smile A tak serio to tylko na dobre jej to wyjdzie, bo biedaczka w wieku 45 nauczyla sie rachunki placic smile
        Nie na darmo stereotyp glosi, ze szanowne ex malzoneczki wariuja, zeby jak najwiecej wyciagnac, oj ta wasza wygodna naturka... Pracowac trzeba kochana. Boza manna z nieba nie leci! Niektorzy sie o tym dowiaduja dopiero po rozwodzie.
        Nie na darmo nazywaja was pijawkami smile
        • extremely Re: wyrafinowane....zony! 11.03.11, 00:45
          Oj Miasara Miasara......widocznie Ty słabo swoim tłustym tyłeczkiem ruszasz,skoro facet nie jeden facet woli płacić żonie niż kochancetongue_out Przyznaj słonko.....rusza cię to ,że starasz się, dajesz gościowi jakąś tam rozkosz a on woli ,żonie za kosmetyczkę zapłacić niż Tobie kwiatki i kolie kupować, na egzotyczne wakacje też jedzie z żoną a nie z Tobą,tak.?big_grinbig_grin Jessu jaka zazdrość z Twoich postów kapie.
        • synergia_1 Re: wyrafinowane....zony! 11.03.11, 22:56
          nie rozśmieszaj mnie!
          Znam ludzi którzy mieszkają więcej niż 15 lat za granicą i takich błędów nie popełniają...ale oni są wykształceni i inteligentni..

          Jeszcze gdybyś zwaliła winę na przejęzyczenie.. ale te 10 lat za granicą i już nie potrafisz dobrać odpowiedniego słowa... hahahhsmile
          Sama masz wąski umysł- uważając, ze ktoś uwierzy Ci w bzdury, które starasz się wcisnąć.


          > I widzisz tu sie mylisz. Bo trafilam akurat na tego z serii rozgarnietych i zon
          > eczka musiala ruszyc tlusty tyleczek smile A tak serio to tylko na dobre jej to w
          > yjdzie, bo biedaczka w wieku 45 nauczyla sie rachunki placic smile
          > Nie na darmo stereotyp glosi, ze szanowne ex malzoneczki wariuja, zeby jak najw
          > iecej wyciagnac, oj ta wasza wygodna naturka... Pracowac trzeba kochana. Boza m
          > anna z nieba nie leci! Niektorzy sie o tym dowiaduja dopiero po rozwodzie.
          > Nie na darmo nazywaja was pijawkami smile


          to do mnie? weź mnie nie rozśmieszajwink
          ja prowadzę własną firmę i możliwe, ze o pracy wiem więcej niż Ty.

          A co do innych żon które zawodowo nie pracują - to nie powinnaś tak ich krytykować, bo nie wiesz jakie miały z mężem ustalenia.
          Moja koleżanka bardzo chciała pracować a mąż prosił aby zostałą w domu zajeła się ich dziecmi... a kiedy on znalazł sobie inną to oczywiscie musiał zapłącić jej sporą sumę i dostałą dodatkowo alimenty na siebie i na dziecko.

          Kochanka była bardzo niezadowolona..ale jak się bierze kochasia z zobowiązaniami to należy się liczyć z konsekwencjami i tyle.

          To kochanki są pijawkami, które liczą na prezenty- oby drogie i najlepiej wynajem mieszkanka- i te wątki: "kto powinien płacić za hotel"...
          Nie macie żadnych praw mozecie jedynie liczyć że coś skapnie..
          Żona nie musi się prosić ma zagwarantowane prawnie- o ile nie ma rozdzielności..
          i niech Cie dalej zżera,ale musisz to zaakceptować..

          ps.. poza tym wszystko ci się zmieni jak wreszcie zostaniesz tą żoną..wtedy rzeczywistość jest mocno zweryfikowana.

          ps2
          a jeśli piszesz, ze on taki "rozgarnięty" i zostawił żonę bez niczego( która nigdy nie pracowała- a uważam że jeśli była taka sytuacja to on też jest temu winny, że zrobił z zony kalekę życiową).. to zwykły dupek..i naprawdę nie masz się "czym -nim szczycić.. bo to łajza...


      • extremely Re: wyrafinowane....zony! 11.03.11, 00:38
        synergia_1 napisała:

        > dziewczyno- a tobie niech kochanek kupi słowniksmile
        > "żony wyrafinowane powiadasz? a co oznacza wyrafinowany?
        > swo.pwn.pl/haslo.php?id=29191
        > zapewne chodziło o wyrachowane.. ale co tam..
        > no tak jeśli takie panie mężczyzni wybierają na kochanki.. to tylko może o dupę
        > ... chodzić.. bo przecież z taką to sobie jednak nie porozmawia...
        >
        > ps co do meritum..
        > co z tego? poruszona kochanka, że pieniądze przeciekają..na tą wyrachowaną żon
        > ę?
        > Tobie nic do tych pieniędzy.. ale widzę, że zazdrość zżera...


        Aaaaaa umarłambig_grinbig_grin Ale wpadka! Chyba ,że autorce wątku gul chodzi właśnie dlatego że jej kochankowie mają wyrafinowane żony,no to uznaję że pomyłki nie byłotongue_outbig_grin
        • zonaonaa Re: wyrafinowane....zony! 11.03.11, 08:56
          Współczuję autorce wątku ...oj bardzo. Wygląda na to ,że w przyszłości może jedynie liczyć na łaskawość jakiegoś tam kochanka. Pewnie żoną nigdy nie będzie , bo żony są głupie i naiwne , a Panowie Mężowie tylko zdradzają.

          To , że zdarzają się żony patrzące na swój interes ..misarze nic do tego !!!!!
        • synergia_1 Re: wyrafinowane....zony! 11.03.11, 23:04
          racja!... ta żona wyrafinowana, subtelna, pobudzajca wyobraźnie- toż to moze szlag trafić jak się jest kochanką takiego facetawink
          A facet- no chce mieć chłop odskocznię..
        • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:29
          do extremaly- to ktoryś inteligentny facet z wyższej półki bawi sie jeszcze w łapanke na dziecko czy małżeństwo,albo sex za obrączkę?

          Ja to od razu się umówiłam ze swoi menem na dziecko.
          Sytuacja jest taka,ze jesli chce miec dziecko z super laska to bedzie bulił dużo.Za dobre geny sie płaci.A jesli z przeciętną to nawet ona mu moze zaplacic....

          tymczasem wiekszosc polskich frajerow ma dzieci z kobieta o bardzo przecietnych genach,a placi full wypas kasy.....Albi kupa bezrobotnych i beznadziejnych genetycznie frajerow ma dziecko z kobieta na ktora nie zasluguje i ich nie utrzymuje lub w niedostatecznym stopniu....

          U mnie wszystko jest proste jak budowa cepa.A panie nie lubia takich lasek,ktore wyrywaja dobrego reproduktora.Oczywiscie wyrywaja go tak,ze on jest swiadom konsekwencji....

          Ja od razu mowie,ze ciacham jego pensje na 2 i biore polowe sobie bez wzgledu na to ile zarabiam dozgonnie.....heheheheheh.....
          • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:34
            Moze załapie sie na opieke na starosc i moją kasę......gdy dobrze zainwestuje.
            Opiekunka jest bardzo dobrą (ale tylko w rodzinie),kandydatką na żonę -beznadziejną.
            Także jeśli dożyje ,to może odzyska swoją kasę na emeryturze.Ja jestem honorowa!
            • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:46
              i od razu mówię,ze w ramach tej kasy nie ma zapisu:WIERNOŚĆ.
              • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 20:13
                po prostu gdy dziecko dorosnie to bede sie zajmowala nastepnym dzieckiem czyli NIM.Takze niech sie nie wazy myslec o wiecej niz 1 dziecku,bo jak narobi bachorow to dobrze wie,ze malo spyknie dla niego jak sie pomarszczy.
                • cefek zgroza 13.04.11, 19:38


                  Dziewczyno, pisz wolniej, albo więcej myśl, bo trudno wątki połączyć. Jedno tylko jest jasne: jesteś prze-zajebista. Tak trzymać! Reprodukować! Nie zaszkodzi jednak zadbać też - oprócz własnej sylwetki - o interpunkcję.
          • d1ler Re: wyrafinowane....zony! 05.04.11, 11:01
            Hmmm.... piszesz, że "wyrwałaś dobrego reproduktora". To teraz odwróćmy sytuację. Ten "reproduktor" chce od Ciebie pół Twojej pensji za jego dobre geny. Przecież technicznie rzecz ujmując, to nie Ty jemu, ale on Tobie "daje" te geny. Co, zrzedła minka?
            I dalej: "Sytuacja jest taka,ze jesli chce miec dziecko z super laska to bedzie bulił dużo" Gdybyś wystartowała z takim tekstem do mnie, to odpowiadałabyś za morderstwo, bo umarłbym ze śmiechu.
            Z Twojej opowieści wyłania się obraz związku wyglądającego niczym proces produkcji zaawansowanej technologii. Ty dajesz tyle, ja tyle, zyski będą takie i takie. Może jestem naiwny, ale gdzie romantyzm, gdzie JAKIEKOLWIEK uczucia? Szkoda mi Ciebie...
            • madame_charmante nie szukaj sensu 05.04.11, 11:54
              w tych wypowiedziach ... ja już dawno zauważyłam, że iahmer dyskutuje właściwie ze sobą samą i pisze zawsze tak, żeby wydać się jak najbardziej kontrowersyjną... smile
              następny post będzie od niej i obleje mnie stekiem bluzgów oraz gróźb karalnych.. smile))
              • freud_squad Ignorować 06.04.11, 08:47
                Albo to gimnazjalistka, która czyta za dużo "Zmierzchu", albo ma mocno nierówno pod sufitem. Nawet jeśli jest gazetowym trollem. Najlepiej ignorować, niech się karmi sama swoimi bzdurami. Zresztą widać, że mało kto jej odpowiada.
                • cefek Re: Ignorować 13.04.11, 19:39
                  Jestem zdania, że raczej mocno nierówno pod sufitem. Świat pełen urojeń wydaje się taki idealny!
          • extremely Re: wyrafinowane....zony! 10.04.11, 03:02
            Aż sobie przeczytałam swoje wątki ,bo w ogóle nie kumam o czym Ty do mnie mówiszsmile smile
            I poczytałam i dalej nie wiem czemu do mnie się ustosunkowałaś.
            Ciachaj sobie co chcesz ,na zdrowie smile Znalazłaś jelenia ,twój sukces-szkoda że dziecko w to zamieszane ale co tam -jeleń utrzyma ,nie?smile
            Ale z tymi dobrymi genami to lekko przesadziłaśbig_grinbig_grin
    • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:22
      I VERY GIT!
      Oto chodzi kochankom!!!!!

      Jeśli facet rzeczywiście bije się z myslami takimi jak ty,to zapewne chce miec dziecko z kochanką,więc żona musi sie liczyć z tym,że chce odejsc lub powaznym ułomem w kasie.Do bogatego towaru zawsze ustawa się kolejka....Zajety czy nie,nieistotne.Pewnych prawidel sie nie zmieni....
    • ichi51e Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:30
      Bo zona to zawsze jednak zona i taka jest prawda. Malzenstwo to nie tylko seks, kwitki i milosc - to tez wspolne gospodarstwo, dzieci, wstarcie na starosc w chorobie etc. Prawdziwa zona niejedna latawice-pijawke przetrzyma - i tu naprawde nie chodzi o to ze moze sobie za cudza kase lezec i ladnie pachniec...
      • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:43
        do ich51e-i ty bidulo sie nadal łudzisz,że te latawice chcą twego męża na ich męża? Oj,jakaś ty naiwna...One maja jego zakochanie,namietnosc,szalenstwo,podziw,a ty jestem jego opiekunka.Po co maja inwestowac w kogos ,kto niewiele moze im dac.....Zastanow sie.....

        Ja tam po 10,15 latach malzenstwa i tak bym poprosila meza by znalazl sobie jakas na boku do romansu.Sama nie jestem zbyt monogamiczna....Zycie musi byc ciekawe,nie mam ochoty byc skrępowana.Mam tez dobra ceche jaką jest troskliwosc....w przewieństwie do ŻON,ktore nawet prezent dla niego kupuja z JEGO KASY....Wierna nie jestem,rozwiazla tez nie,ale za to mam szereg innych zalet,o ktorych zaborcze,nienawistne zony moga tylko pośnić....

        Generalnie jak zrobia 2,3,4 itd dziecko to juz facet jest ich NIEWOLNIKIEM,czy tego chce czy nie.

        Dzieciom niewiele maja do dania,bo ani inteligetne nie sa,ani kasy nie mają.Za bardzo są skupione na trzymaniu swojego finansowego pytonga.
        • kropa8 Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 20:32
          Iamhier TY masz cholerny problem z sama z sobą o skromności już nie wspominamsmileMasz receptę na idealny związek weź Kobieto i udaj się z tym do urzędu patentowego bo ktoś Cię ubiegnie hahahahaha
          • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 20:41
            do "kropa8"-mam receptę na idelany związek.Nigdy się nie żenić (wychodzic za maz).

            Nie lepiej byłoby gdyby pan czy pani od razu wykladal kawe na ławę i wypisywac kwote na miesiac....Przeciez te cale malzenstwa to jakis kompletny bzdet....(w szczegolnosci gdy taty nie ma wiecznie w domu.....).Kobiety chca dziecka i kasy ,to niech od razu mowia za ile,a nie kupuja towar falstartem bo wrobia go w ciaze czy zaangazuja emocjonalnie.

            Tym sposobem ocenia czy goscia stac na kolejne dziecko z nowa pania czy stara zona czy nie...A on oceni czy warto inwestowac w kogos takiego....A nie wstawiac naiwne dyrdymały wiernosciach ,wymyslac sposoby na kontrole meza i szantażowanie go.Bo jak mnie zdradzisz TO......ITD.

            • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 20:45
              tylko,ze wowczas okazaloby sie,ze nasze zony nie dorobilly by sie dziecka z tym panem.Wolalby zarobic wiecej anizeli dac sie naciac na dziecko z nimi PO PRZECENIE.....(bo jestem taki młody....albo taki stary,czy bidny).
    • lucyna_n Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 19:51
      Ja chociaż w życiu bym tak nie umiała i prędzej trupem padła niż na jawną zdradę przymknęła oko, to teoretycznie mogę rozumieć taką postawę,
      śluby z powodu romantycznej milości to w sumie pewna nowość w społeczeństwie i wcale nie jest to obowiązującą normą.
      Dla niektórych kobiet stabilizacja finansowa, wygoda i wysoki status spoleczny mogą być wystarczające do szczęścia, podobnie jak niektorzy faceci biorą sobei żonę żeby prowadzila dom, urodzila potomka i była reprezentacyjna w towarzyskich sytuacjach wymagających przyjścia z oficjalną ślubną a nie po to żeby mieć w niej przyjaciołkę, kochankę i bratnią duszę na szalone eksapady w jednym,
      a może te kobiety są rade że mają z glowy cały ten kram z facetem z ktorym nie mają więzi uczuciowej? Może burzenie życia nie ma dla nich sensu, no bo co, oprócz tego że zdradzone mają jeszcze zostać samotne? dajmy na to po 40-stce i z dziećmi na utrzymaniu z alimentów? Może jeszcze do wynajętego pokoju się wyprowadzić?
      Nie każdy musi żyć romantycznymi uniesieniami i dusz braterstwem. Różne ludzie mają natury i różne powody. Co jednemu miód drugiemu trucizna.
      • iamhier Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 20:08
        do lucyna_n-takie małżeństwa o jakich piszesz i takie powody ich zwierania to rzadkosc dzisiaj...na szczęscie.....

        Co do tego szmalu od faceta.Mężczyzna realizuje taka sprawe jak posiadanie dziecka moim kosztem (kosztem kobiety).On nie rodzi,nie znosi trudow ciazy,porodu etc....Płacic po prostu za to musi.
        • lucyna_n Re: wyrafinowane....zony! 05.04.11, 00:20
          Patrząc na liczbę rozpadających się małżeństw i nieszczęśliwie dobranych par to ja wiem czy to takie szczęście? Pozornie chyba mniejsze niż być powinno. Myślę też że wprost ludzie się do tego nie przyznają ale nadal można znaleźć pary które dokonują bardziej transakcji i umowy niż zawierają małżeństwo z romantycznej miłości.
          Ja tego poglądu nie podzielam, ale i nie potępiam, pod warunkiem że nikt w takim ukladzie nie jest z przymusu tylko z własnego wyboru.
          Co do dzieci, to nawet najszlachetniejszy mężczyzna nic na to nie poradzi że sam nie urodzi. Jakkolwiek szlachetny od wychowania i utrzymania się nigdy nie uchyli.
    • lubicielka Głupie kochanki 04.04.11, 20:24
      miasara to ewidentny przykład naiwności kochanek. Miałam kilka romansów z żonatymi facetami i zawsze układ był z mojej strony jasny: fajny seks i żadnych rozmów o odejściu od żony, bo przerobiłam to tylko raz i było raczej mało zabawnie (poczucie winy byłego męża, tęsknota za synem, wstręty żony). Po roku poprosiłam by się wyprowadził bo zrobiło się męcząco.
      Wbrew pozorom faceci często angażują się w związek z kochanką i to od jej priorytetów (złapanie męża?) zależy jak potoczy się romans. Ostatnio mój od lat przyjaciel, bardzo bogaty i ustosunkowany człowiek dzwoni i mówi : zakochałem się, rozwodzę się. Facet 42 lata, pinda 24. Pytam się co z nią zrobi za 10 lat i czy zaprosi ją na proszoną kolacje do Państwa K. Po krótkiej rozmowie i wyłożeniu kilku prawd o tym jak traktuje się niepoważnych facetów w finansowym biznesie odkochał się i nie rozwodzi. Grunt to zdrowy rozsądek : tu podziałała wizja Kazia Marcinkiewicza- facet skończył się zawodowo i towarzysko. Jak ma ochotę niech ja nadal posuwa raz w miesiącu w dobrym hotelu przy okazji pobytu w Warszawce, ale niech jej za to płaciwink
      Natomiast w jednym miasara ma rację: niezależność finansowa to gwarancja WOLNOŚCI w związku. Mój mąż zarabia wystarczająco duże pieniądze i mogłabym nie pracować, ale pracuję, bo życie bywa wrednesmile
      • iamhier Re: Głupie kochanki 04.04.11, 20:53
        Naiwnosc? To tylko trening przed poważnym związkiem....

        A tak zupelnie na serio...to kiedys podobal mi sie pewien facet,ktory mial tak fajnego synka,ze....on mi sie tez spodobal....Wiesz,mlode bezdzietne kobiety maja rozne motywacje do zwiazku z zajetym facetem.Ja np.gdy juz sie ogladam za jakims żonatym,to zazwyczaj dlatego,ze podobaja mi sie jego dzieci/dziecko.....Pobudza to u mnie instynkt macierzynski.
        • iamhier Re: Głupie kochanki 04.04.11, 20:54
          tylko,ze ten synek nie był Polakiem czystej krwi...
        • mw1969 Re: Głupie kochanki 04.04.11, 22:17
          Hi, hi... Iamhier & lubicielka - napisały Panie bardzo trafne i ciekawe posty!

          Iamhier? Jesteś z Warszawy? Ja mam 16-letni staż małżeński...

          wink
      • lucyna_n Re: Głupie kochanki 05.04.11, 00:26
        wolość finansowa fajna rzecz, ale trudno czasami udźwignąć, myślę że wiele kobiet przerasta wręcz fizycznie łączenie roli matki, strażniczki domowego ogniska z pełnym etatem. Po prostu brakuje sił i czasu, a doba nie chce być z gumy, zwłaszcza zanim dzieciaki trochę podrosną. Taki typ domatorki, to jest rozdarty między tym co w domu a tym co w pracy i w rezultacie ani tu a ni tu nie czuje się spełniona i usatysfakcjonowana w pełni.
    • land-of-sunshine Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 21:12
      Dziewczyno, zamiast zajmować romansami, czas poświęć na przeczytanie i sprawdzenie swojego posta. Ja rozumiem, że każdy popełnia błędy, ale w w naszych czasach wystarczy odpowiednia przeglądarka, która sprawdzi za ciebie błędy. Bo aż płakać mi się chce, gdy widzę takie słowa jak: 'pozocone'.
      I jak już synergia wspomniała, nie używaj słów, których nie rozumiesz.

      Mniej dupą, więcej głową.
      • e.i.t.h.e.l Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 21:52
        Ja to przeczytałam jako pozłocone smile
    • antykonformista pół prawdy w tym co piszesz 04.04.11, 21:14
      wszystko zależy jak ich małżeństwa wyglądają. jeśli "to coś" zdechło wiele lat temu, to kobieta kompensuje sobie brak związku (i seksu) rzeczami materialnymi. to typowe i oczywiste. spełnia się w domu, urządzaniem, często współprowadzeniem firmy (lub posiadaniem własnej) upiększaniem siebie, a czasem i jakiś młody kogucik się trafi (o ile libido kobiety nadal jest wysokie, bo mogła już przecież przejść na etap aseksualności).

      druga, równie częsta, opcja jest taka, że kobieta mająca bogatego faceta po prostu pozwala mu na zdradę. widzi w nim "samca alfa" który ma prawo do kogoś na boku. to archetyp z dawnych czasów, gdy bogaci faceci mieli wiele żon, a biedni zadowalali się kozą lub własną ręką.

      • e.i.t.h.e.l Re: pół prawdy w tym co piszesz 04.04.11, 21:54
        Albo gdy mieli jedną żonę, która prawnie była żoną i cieszyła się przywilejami żony, oraz kilka lub kilkanaście konkubin (tyle, na ile było mężczyznę stać), które służyły do innych celów, a i praw żony nie miały.
    • brak.slow Re: wyrafinowane....zony! 04.04.11, 21:56
      "Bo i po co maja rezygnowac z codziennego zastanawiania sie do ktorej kosmetyczki sie dzisiaj udac i gdzie uderzyc na kolejna wycieczke...? Stwierdzam, ze wiekszosc zon w tak komfortowych sytuacjach malzenskich jest baaardzo wyrafinowana i ich rozpacz w razie rozwodu to raczej nad utrata jelenia, ktory tyra na nie przez wiele lat, rozpacz z powodu przymusu rezygnacji z baardzo wygodnego zycia,"

      takie prawa i przywileje bycia żoną. big_grin a ty płacz nad tym, bo jesteś tylko kochanką. heheheh
    • rozbojnick Żal dupę ściska, że jesteś jedynie materacem? 04.04.11, 23:41
      Czyjś mężuś, wpadnie jak ma ochotę przeorać twój tyłeczek, jego żona opływa w luksusach i ma w nosie wyskoki mężula, a tobie zgryzota pozostała, bo jesteś traktowana jak laleczka z sex-shopu.
    • hejterzyna a co cie obchodzi zycie innych? 05.04.11, 10:24
      a co cie obchodzi zycie innych?
    • ankh_morkpork A co, jak kochaś nie chce się rozwieść dla Ciebie 05.04.11, 10:36
      ... to ma go w tym wyręczyć jego żona i pchnać Ci biedaczka w ramiona? Nie bądź zabawna.

      A jak myślisz, dzięki komu taki facet tak dobrze zarabia i robi karierę? W większości przypadków dzięki żonie, która najczęściej siedzi w domu i organizuje samodzielnie życie rodzinne, od wychowania dzieci zaczynając na poskładaniu wypranych skarpetek męża kończąc. Dlaczego więc nie miałaby korzystać z owoców także swojej pracy, skoro już są dostępne?

      A skoro pieniądze to jedyne, co mąż-dziwkarz potrafi jej zapewnić, to dlaczego ma z tego nie korzystać? Zwłaszcza, że będąc żoną swojego dobrze usytuowanego męża, oprócz zachowania wielu praw, nie pozwala innej kobiecie na zajęcie tej pozycji smile Kochanka to tylko kochanka, w święta może liczyć co najwyżej na namiętny sms lub krótki telefon od kochanka zamelinowanego w kibelku w przerwie jego udanego rodzinnego obiadku. Miejce u boku faceta należy przy wszystkich ważnych okazjach do żony.
    • marrysienka W y r a c h o w a n e nie wyrafinowane....zonyn/t 05.04.11, 13:11
    • ana.s.1 Re: wyrafinowane....zony! 05.04.11, 13:33
      > Zdaje sie, ze poruszam dosc kontrowersyjny watek i zaraz szambo ze strony biedn
      > ych, pozoconych zon wyladuje na mojej glowie, ale co tam smile

      miasaro,
      szambo wylewasz ty.
      ale powroce do tematu:
      jestem zona. w przeciwienstwie do ciebie - ta, przy ktorej moj maz chcial i chce spedzic reszte zycia. matka jego dziecka. partnerka.
      moj maz mial kochanke, ale z zona sie zostaje, a kochanki sie porzuca. w 99% przypadkow.
      o meza nie musialam walczyc - sam zrozumial swoj blad.
      nie zazdrosc zonom kosmetyczek, wygodnego zycia - moze i ty znajdziesz mezczyzne, ktory pokocha cie na tyle, aby sie z toba ozenic. bo smutne jest zycie kochanki wink
    • e-droczek Re: wyrafinowane....zony! 13.04.11, 18:10
      Coś w tym jest.
    • april011 Re: wyrafinowane....zony! 13.04.11, 18:58

      no różnie bywa ciekawe tylko czy taka gra się opłaci.

      skojarzyło mi się z takim artykułem: Byłyśmy kobietami

      czy jak się udaje albo nie jest sobą, to można być szczęślwym?
      czy inaczej to tylko odreagowanie czegoś, no właśnie - czego?
    • maugorzata2008 Re: wyrafinowane....zony! 13.04.11, 19:26
      Ja tutaj widzę jednak jakieś moralne usprawiedliwienie. Obiektywnie rzecz biorąc bycie kochanką/kochankiem osoby pozostającej w związku małżeńskim to jednak świństwo. Jakby sobie ta osoba nie wmawiała, że jest inaczej (chociażby, że ona nikomu wierności nie ślubowała), to jednak jestem pewna, że gdzieś są spychane wyrzuty sumienia. No i zdecydowanie łatwiej z tym żyć kiedy sobie wmówisz, że masz ciche przyzwolenie od osoby, której to świństwo robisz.
      Tutaj akurat mamy przykład bogatego małżeństwa, ale gdyby nie byli bogaci, to pewnie znalazło by się co innego, co żonę trzyma przy mężu, byleby nie miłość, lojalność, troska o dzieci i inne moralnie pozytywne rzeczy.
    • cefek Wracaj do szkoły 13.04.11, 19:28
      naucz się polskiego i dowiedz, co znaczy "wyrafinowane", a zwłaszcza - dlaczego nie myli się tego z takimi słowami, jak "wyrachowane" czy "hipokrytyczne"
    • zielony.raj A czym sie rózni prostytutka od zony? 13.04.11, 19:33
      Bo ja nie widzę żadnej różnicy.
      • lia.13 Re: A czym sie rózni prostytutka od zony? 14.04.11, 00:19
        zabawny jesteś wink uważasz, że w takich małżeństwach utrzymywanych "z rozsądku", bo dzieci, wspólny dom, firma... a partnerów seksualnych obydwoje małżonkowie mają na boku, żona jest prostytutką? Przecież oni z sobą już od lat nie sypiają smile
    • kol.3 Re: Sprawdź co znaczy wyrafinowany n/t 13.04.11, 19:47
    • fields1 Ile ci zajęło odkrycie tych oczywistości ? 13.04.11, 23:37
      Tak zawsze było, jest i będzie. Bo steruje tym natura. Jeśli samiec przynosi łup (kasę) i utrzymuje samicę i jej potomstwo to czego więcej oczekiwać ?
    • terminatorbzdur miasara - prymitywie! 14.04.11, 07:31
      niedouczony - na dodatek - prymitywie
      wrafinowane? chyba wyrachowane
      pozocone zony? chyba porzucone
      k...wa, ta Wybiorcza to juz prawdziwy magiel dla prymitywnych, durnych bab
      • ani_chybi Re: miasara - prymitywie! 14.04.11, 08:18
        Miasara to ambitna dziewczyna ,a nie zaden prymityw. Wie czego chce i zna swoją wartosc. Najpierw zniszczyła malzeństwo faceta w ktorego firmie we Wloszech pracowała,teraz chce się dzielić doswiadczeniem kochanki i wykładać na wloskich uczelniach o "wyrafinowanych ,pożóconych żonach."
        forum.gazeta.pl/forum/w,17513,122546767,,Studia_podyplomowe_polski_jako_obcy.html?v=2
    • needmoney miasara musisz być facetem 14.04.11, 09:48
      miasara musisz być facetem bo jak myślą kobiety to dokładnie opisałaś /opisałeś i niem o co mieć do nich pretensji po prostu takie są i już ...
    • olenka1981 Re: wyrafinowane....zony! 14.04.11, 09:51
      no widac masz kobieto zasadysmile) szkoda ze nie masz zasady ze MEZA OBCEJ KOBIETY SIE NIE RUSZA !!!!!!ja wiem ze zazdosc ze inna kobieta ma wygodne zycie wiec co tam pokrecimy tyłeczkiem i wskoczymy do łozka i bedzie git jest kuszaca ale skoro smiesz obrazac jego zone to najpierw popatrz na siebiesmile prawda jest ze jak SU.. NIE DA TO PIES NEI WEZMIE ale pomysl ze skoro jednak utrzymywał tyle lat ta zone to cos musiało w tym byc nieprawdazsmile) moze kiedys Ciebie tez wymieni na młodszy modelsmileciekawe co powiesz wtedy majac z nim 2 dzieci ,dom, 10 lat zycia z nim itpsmile)ze co ze czas zaczac płacic swoje rachunki?? kasa to nie wszystko wierz mismile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka