prawa kochanki

30.05.12, 17:38
"A jesli chodzi o kochanka no coz taki tez musi postarac sie o kobiete,nie ma seksu za darmo nie mowie tu o prostytucji,taka natura ze facet musi poczynic pewne kroki wykazac zainteresowanie pochodzic kolo kobiety,zaprosic na kawe,postarac sie,dac kwiatka a banda klamczuchow za darmo by chciala i jeszcze pretensje maja ze za kawe musi zaplacic jesli kobiete na nia zaprosil.Co to za facet ktory chce poznac kobiete spotkac sie z nia na kawie zy drinku i kaze jej za to placic.Zjezdzilam pol swiata i z czyms takim sie nie spotkalam nigdzie.No i kobiecie nalezy sie szacunek nawet jesli umawiaja sie tylko na seks.Tak to jest i jesli facet mysli inaczej nie wrto z takim. "

Tak to ladnie opisala Wiosna nadziei. Nic dodac nic ujac.
Czego mam prawo oczekiwac w mojej sytuacji ? Kwiatow, zaproszen do restauracji ? No, to sie nalezy kobiecie , o ktora sie zabiega. A jesli nie musi zabiegac, bo spotkalismy sie na portalu, na ktorym chodzi o seks ? To na czym ma w tym wypadku polegac ten respekt ?
Komplementy ? No komplementy sa. Mnie osobiscie brakuje jakiegos drobnego prezenciku
( drobiazgu, zeby nie bylo, ze lece na pieniadze ). Czegos co by potwierdzalo to co mi gada jak sie spotkamy i to co pisze.
    • jagoda4444 Re: prawa kochanki 30.05.12, 17:52
      Chodzi o seks? to tylko na to możesz liczyć i nawet chcieć. No przecież on Tobie powie wszystko włącznie ze słowem kocham.... ale chodzi o seks. Przestań dorabiać ideologię.... dla własnego dobra. Wyczuje, że chcesz słów o miłości....Powie to....wyczuje, że chcesz czegoś innego ....powie to. JEMU chodzi o seks....i pytanie co Ty z tą wiedzą zrobisz?
    • n.i.p.69 Re: prawa kochanki 30.05.12, 18:51
      ... oj! dziecino ....tatuś nie kochał!/? wink
    • akazka Re: prawa kochanki 30.05.12, 20:59
      Kochanki nie mają praw.
      • fallegasta Re: prawa kochanki 01.06.12, 16:37
        ja tam nie dla praw jakiś szczególnych jestem kochanka tylko dla bzykania smile
    • klawiatura_zablokowana Re: prawa kochanki 31.05.12, 00:51
      > Czego mam prawo oczekiwac w mojej sytuacji ?

      W twojej? Niczego. Przecież on żyje w fałszu i robi na lewo inną kobietę, czego ty się zatem spodziewasz? Że wobec ciebie będzie uczciwy i szczery?
    • akazka Re: prawa kochanki 31.05.12, 18:21
      Czego mam prawo oczekiwac w mojej sytuacji ? Kwiatow, zaproszen do restauracji ? No, to sie nalezy kobiecie , o ktora sie zabiega. A jesli nie musi zabiegac, bo spotkalismy sie na portalu, na ktorym chodzi o seks ? To na czym ma w tym wypadku polegac ten respekt ?
      Komplementy ? No komplementy sa. Mnie osobiscie brakuje jakiegos drobnego prezenciku
      ( drobiazgu, zeby nie bylo, ze lece na pieniadze ). Czegos co by potwierdzalo to co mi gada jak sie spotkamy i to co pisze
      .

      Nie masz prawa oczekiwać niczego, a już prezencik trąci prostytucją.
      • wiosnanadziei Re: prawa kochanki 31.05.12, 19:35
        Kochanki maja prawa,kochanki maja wymagania i maja prawo miec ządania.Chyab sie wam cos w glowach poprzestawialo.Misu chce to niech tez da.A jesli bierze to ma wobec nas pewne zobowiazania z ktorych jest rozliczany.Ta ktora robi to dla kasy i prezentow powinna tego zadac,ta ktora robi to z milosci do misia powinna dazyc do swoich celow.
        A czego zadac od pana poznanego na portalu seks?To faktycznie pozbawia Cie pewnych zludzen,sprawa jasna z gory,jedyne czego mozesz zadac to aby dal Tobie sporo przyjemnosci i nie byl egoista.Aby zapewnil Ci pelen komfort takich spotkan,zaufanie,bezpieczenstwo.
        • wiosnanadziei Re: prawa kochanki 31.05.12, 20:43
          ...Lepsze" o tyle, że one "dają", a żona "nie daje", to jest najczęściej koronny argument, biedny misio odchodzi od "niedającej" żony w ramiona "dającej" kochanki i już... uniewinniony, usprawiedliwiony Ile historii czytam, wszystkie to samo "on z żoną nie sypia", "jego pożycie nie istnieje"... A jak wszak na tym forum wiadomo, sumienne wywiązywanie się z "dawania" jest ukoronowaniem zalet kobiety, niedająca żona jest sama sobie winna, że ją facet zdradza....

          Znalazlam ten tekst klawiatury_zablokowanej w starym watku,wypowiem sie po swojemu.
          Ja mojemu powiedzialam ze jesli przynosi swojej zonie kase do domu to niech ja bzyka bo to jej obowiazek,jesli ona nie chce to jej i jego problem a jesli chce czegos ode mnie to decyzje co do dalszego zycia pozostawiam jemu.I tak sie zaczelo moje strzepienie jezyka.
        • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 31.05.12, 21:53
          wiosnanadziei napisała:

          > Kochanki maja prawa,kochanki maja wymagania i maja prawo miec ządania.


          O jakich wymaganiach i zadaniach gadasz? Wymagac i zadac to moze tylko zona.
        • akazka Re: prawa kochanki 03.06.12, 15:46
          Nie. Kochanki to takie <piiiip> z wyższej półki i tyle. Wydaje im się, ze mogą mieć prawa i żądania. Nic nie mogą, skoro zabierają się za zajętych facetów.
          • sabbbinka Re: prawa kochanki 03.06.12, 16:54
            Głupota jest nieuleczalna smilesmilesmile masz rację jakim prawem on bzyka inna skoro cię kocha i przyrzekał przy ołtarzu lub w urzędzie smile wykastrować gada.....profilaktycznie ..przecież po tej może znaleźć się inna smile

            Wody Allena: „W miłości jak w brydżu, trzeba mieć szczęście lub dobra
            rękę”.

    • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 31.05.12, 21:51
      Ze co takiego? Kwiatow i restautacji ci sie chce?Prezencikow? Takie rzeczy to dla zony sa zarezerwowane. Na kochanki kasy sie nie wydaje, tylko sie z nimi seksi.
      • wiosnanadziei Re: prawa kochanki 31.05.12, 22:25
        Zgodnie z regulaminem forum:
        Ignoruj trolle
        • lady.szpileczka Re: prawa kochanki 01.06.12, 08:35
          Jakie prawa !!!! Same wiedziały w co się pakowały !


          Prawa to ma tylko żona, a jak się Misiom nie podoba to niech spieprzają na drzewo smile
          • etele75 Re: prawa kochanki 01.06.12, 10:07
            Nie jest tak zle. " misiowie ", jak tu nazywacie doroslych mezczyzn, nie sa wszyscy tacy sami.
            Po wczorajszej milej rozmowie w kawiarni zostalam zaproszona na poniedzialek do restauracji.
            Byla fajna rozmowa, w kawiarni mnie nie probowal obmacywac, naprawde kulturalny facet.
            • sabbbinka Re: prawa kochanki 01.06.12, 11:11
              Żądać szacunku ma prawo każdy człowiek …..i nie ma tu nic do rzeczy czy to misiu, żona czy kochanka, czy sąsiadka ….faktycznie od tego jadu nienawiści w głowach wam się poprzewracało sad

              Emil Cioran "Mam wszystkie przywary innych ludzi, a jednak wszystko to, co oni robią, wydaje mi się niepojęte".


              • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 01.06.12, 11:22
                sabbbinka napisała:

                > Żądać szacunku ma prawo każdy człowiek …..i nie ma tu nic do rzeczy czy t
                > o misiu, żona czy kochanka, czy sąsiadka ….faktycznie od tego jadu niena
                > wiści w głowach wam się poprzewracało sad


                W glowach to sie poprzewracalo kochankom, ktorym zachciewa sie tego, do czego ma prawo tylko i wylacznie ZONA.

                • fallegasta Re: prawa kochanki 01.06.12, 16:46
                  smile smile
                  pokażę ten tekst mojemu i zapytam się, do czego to ma prawo wyłącznie jego żona...
                  będziemy się śmiali...smile
            • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 01.06.12, 11:19
              > Po wczorajszej milej rozmowie w kawiarni zostalam zaproszona na poniedzialek do
              > restauracji.
              > Byla fajna rozmowa, w kawiarni mnie nie probowal obmacywac, naprawde kulturalny
              > facet.


              Jak taki kulturalny, to chyba do lozka ciagnac nie bedzie?big_grin
            • n.i.p.69 Re: prawa kochanki 05.06.12, 08:12
              etele75 napisała:


              >... Byla fajna rozmowa, w kawiarni mnie nie probowal obmacywac ....<

              ....... no widzisz, spotkałaś wreszcie faceta na poziomie! prawdziwego GENTELMENA!!!! wink
        • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 01.06.12, 11:18
          wiosnanadziei napisała:

          > Zgodnie z regulaminem forum:
          > Ignoruj trolle



          Zabolalo?
          Wiem , ze tu sie wszystkie glaszczecie po glowkach, klepiecie po pleckach, ale przymmijcie wszystkie do wiadomosci, ze dla misiow jestescie wszystkie tylko odskocznia od codziennej monotonii, rutyny,szarosci dnia codziennego, niczym wiecej.
          Taki mis nie bedzie mial z wami lepszego zycia, niz z zona. Coz mozecie im wiecej dac, niz one? Facet sie pocieszy i wraca do domku, na lono rodzinki, do zony jedzy i dzieci.
          Jestem trollem, bo mam inne zdanie, niz ty i twoje kolezanki, ktore nie potrafia znalezc sobie mezczyzny bez zobowiazan?
          • lady.szpileczka Re: prawa kochanki 01.06.12, 12:38
            zabierznasdowarszawy napisał(a):

            > Zabolalo?
            > Wiem , ze tu sie wszystkie glaszczecie po glowkach, klepiecie po pleckach, ale
            > przymmijcie wszystkie do wiadomosci, ze dla misiow jestescie wszystkie tylko od
            > skocznia od codziennej monotonii, rutyny,szarosci dnia codziennego, niczym wiec
            > ej.
            > Taki mis nie bedzie mial z wami lepszego zycia, niz z zona. Coz mozecie im wiec
            > ej dac, niz one? Facet sie pocieszy i wraca do domku, na lono rodzinki, do zony
            > jedzy i dzieci.
            > Jestem trollem, bo mam inne zdanie, niz ty i twoje kolezanki, ktore nie potrafi
            > a znalezc sobie mezczyzny bez zobowiazan?

            Brawo !! Taka prawda zawsze boli najbardziej smile
          • sabbbinka Re: prawa kochanki 01.06.12, 12:42
            A mi cię żal sad…..jak trzeba być siebie i swoich bliskich niepewnym by bać się o każdą kobietę spotkaną na swej drodze traktować je jak swojego osobistego wroga…… ile trzeba mieć w sobie złości nienawiści ….ale zawsze to ma jakieś podłoże ….może rozejrzyj się wokół siebie …na pewno znajdziesz podstawy swojej postawy….i zrozum kochana tam gdzie jest miłość zrozumienie nie trzeba „glejtu” małżeńskiego by być razem … jeśli jest to też nie daje gwarancji szczęścia …..każdy jest wolny i on i ona i do nich należą wybory …. Z kim chcą być i jak budować swoje życie …. A niestety nieraz opuszczają „cyrk” a nieraz grają w nim na arenie swojego życia małpy …tworząc przedstawienie dla innych sad …ponieważ takie osoby jak ty wiedzą lepiej gdzie jest czyje miejsce i jak należy żyć by było im/czy wam?/ lepiej…. Nie tylko brak zrozumienia ale i brak wysiłku by spróbować zobaczyć inną stronę lustra niż własne oblicze i ja sad


            "W sieci można udawać wszystko, z wyjątkiem tego, co się naprawdę liczy.
            Nie możesz udawać inteligencji, poczucia humoru ani błyskotliwości...
            złośliwości, przewrotności, ani całej reszty twojej paskudnej, fascynującej osobowości".
            Antonina Liedtke


            • agus-ia76 Re: prawa kochanki 01.06.12, 13:20
              O!
              wink
              a tak na powaznie dajta spokój!
            • lady.szpileczka Re: prawa kochanki 01.06.12, 14:18
              sabbbinka napisała:

              > A mi cię żal sad…..jak trzeba być siebie i swoich bliskich niepewnym by ba
              > ć się o każdą kobietę spotkaną na swej drodze traktować je jak swojego osobiste
              > go wroga…… ile trzeba mieć w sobie złości nienawiści ….ale za
              > wsze to ma jakieś podłoże ….może rozejrzyj się wokół siebie …na pe
              > wno znajdziesz podstawy swojej postawy….i zrozum kochana tam gdzie jest m
              > iłość zrozumienie nie trzeba „glejtu” małżeńskiego by być razem 
              > 230; jeśli jest to też nie daje gwarancji szczęścia …..każdy jest wolny i
              > on i ona i do nich należą wybory …. Z kim chcą być i jak budować swoje ż
              > ycie …. A niestety nieraz opuszczają „cyrk” a nieraz grają w
              > nim na arenie swojego życia małpy …tworząc przedstawienie dla innych sad &
              > #8230;ponieważ takie osoby jak ty wiedzą lepiej gdzie jest czyje miejsce i jak
              > należy żyć by było im/czy wam?/ lepiej…. Nie tylko brak zrozumienia ale i
              > brak wysiłku by spróbować zobaczyć inną stronę lustra niż własne oblicze i ja
              > sad
              >

              Kogo Ci żal , mnie?? ( cytuj wypowiedzi) . Jeśli tak to nie ma potrzeby. Mam się zupełnie dobrze.
              Ciekawe czy będziesz tak samo myślała/ mówiła wtedy gdy Ciebie ktoś tak dotkliwie skrzywdzi.


              • agus-ia76 szpileczka 01.06.12, 15:59
                ale przeciez mąz Cie skrzywdził nie kochanka
                • wiosnanadziei Re: szpileczka 01.06.12, 16:37
                  Czy zabolalo? Otoz nie zabolalo,mnie boli tylko i wylacznie moja sytuacja a nie opinie anonimowych ludzi na forum.
                  Ja nikomu nie zamierzam odbierac prymatu do tego ze bylo sie zona przez X lat,nie zamierzam odbierac dzieci,domu,nie zamierzam sie bic ktora byla jest bedzie wazniejsza.Nie o to mi chodzilo,chodzilo mi o to ze spotkalam na swojej drodze czlowieka ktory postaral sie o mnie,obiecal sam z siebie cos tam,powiem ze byly juz wstepne ustalenia,sporzadzony pozew rozwodowy,choc teraz zastanawiam sie czy nie bylo to gra.
                  Ja nikogo nie oklamalam,zadnej zonie niczego nie zrobilam,pewnie nie ja to bylaby inna.Wymagalam bo taka jest moja natura i to mi sie nalezy,a mam gdzies opinie warszawy i szpileczki.Takie swiete jestescie co robicie na tym forum.Kiedy bylam zona nie zawracalam sobie glowy takimi rzeczami jak wypisywanie opini na forum dla kochanek.Nie bylam kochanka z checi bycia nia tylko wyniknelo to z sytuacji.Zapamietajcie sobie ze to wasi mezowie zdradzaja i robia wam krzywde nie te trzecie,a skoro mezowie do nich uciekaja to jednak maja w sobie cos lepszego niz wy, zdradzane zony.Niektorzy sie rozwodza niektorym sie nie chce lub maja sytuacje bez wyjscia,brak srodkow do podzialu zeby samodzielnie ulozy nowe zycie.A inna sprawa to uczciwosc wobec wszystkich,jesli sie cos skonczylo to z czystym kontem nalezy wyjsc zeby zaczac nowe,i zadna z nas tego nie neguje.I jak widzicie to tez zadna z nas zlego slowa nie powiedziala o zonie tylko o waszych zaklamanych mezusiach ktorych bronicie.Gdyby oni was tak kochali i bylybyscie tak cudowne,wspaniale,kochane,dobre,cieple,rewelacyjne to nie byloby nas tutaj.
                  • lady.szpileczka Re: wiosna 01.06.12, 22:53
                    Gdyby Was tak kochali rozstaliby się z zonami smile
                    Nie chce mi się rozpisywać , bo i tak w tym gnieździe z moimi przekonaniami nie mam szans.
                    Żyjcie dalej ułudą karmione pieknymi słowami w wiadomym celu. Żadna z Was nie zrozumie dopoki sama nie znajdzie się po drugiej stronie.
                    • agus-ia76 Re: wiosna 02.06.12, 07:47
                      szpileczka ja już z Tobą dyskutowałam kiedyś,ale widać krótką masz pamięć i wielkie zacietrzewienie w tym co mówisz, nie wiesz po ilu stronach kto był, ja z kolei tobie życzę równiez znaleźć się po tej drugiej, człowiek nigdy nie powinien oceniać czegoś,czego nie poznał, przyczyny zdrady, romansu są bardzo złożone i to nie jest tak że jakaś pani uparłą się na twojego męża i już!
                      zesztą co będę się wysilać skoro to i tak sensu nie ma
                      pamiętaj jedno: nigdy nie mów nigdy! życie weryfikuje wiele poglądów, szczególnie tych radykalnych
                      no i zdrówka Ci życzę
                      • gk-63 Re: wiosna 02.06.12, 12:03
                        a ja uważam że można oceniać sytuację /nie człowieka/nawet jeżeli się jej nie poznało.Jeżeli ktoś robi źle to jest zły a jak ja to już nie.Bzdura.Jeżeli mnie okradziono to ble,jeżeli ja to cacy.Głupio się przyznać że to co robimy jest nie całkiem ok.Ale przynajmniej nie okłamujmy siebie.Oczywiście że dla swojego szczęścia wygody,braku uczuć,partnera wikłamy się w trójkąt ale nie mówmy że nasza miłość i słówka/szeptane wiele lat/ drugiej osoby wszystko tłumaczą.Nie dorabiajmy ideologi.Chcę być szczęśliwa więc biorę co mi się podoba ,nie będę wkładała wysiłku w szukanie wolnej osoby skoro zajęty sam mnie znalazł.I dobrze.Osoba która przez całe życie miała jakiś kręgosłup moralny z powodu takiej sytuacji będzie miała kaca.Osoba która go nie miała kaca mieć nie będzie.Każdy jest inny /mimo że przypdki jak widać banalnie podobne/ważne by nie oszukiwać siebie.
                        • agus-ia76 Re: wiosna 02.06.12, 15:17
                          ja wiem że zrobiłam źle
                          czasu już nie cofnę, z drugiej strony spróbowałam zakazanego owocu i już kusic nie ma co
                          jeszcze pare miesięcy temu wydawało mi się że plusy przeważają nad minusami,w miarę upływu czasu , moja ocena odwraca się
                          nie warto było
                          każdy popełnia błędy i tylko to chciałam przekazać szpileczce
                          nie można zakładac z góry że ktoś jest zły tylko może kiedyś noga mu się powinęła
                    • wiosnanadziei Re: wiosna 02.06.12, 15:35


                      lady.szpileczka napisała:

                      > Gdyby Was tak kochali rozstaliby się z zonami smile
                      > Nie chce mi się rozpisywać , bo i tak w tym gnieździe z moimi przekonaniami nie
                      > mam szans.
                      > Żyjcie dalej ułudą karmione pieknymi słowami w wiadomym celu. Żadna z Was nie z
                      > rozumie dopoki sama nie znajdzie się po drugiej stronie.

                      Wiesz co szpileczka,a moze gdyby was tak kochali to nie zdradzaliby.... smile
                      Wiesz nie o to chodzi by sobie dowalac,to ze ja stoje po jednej stronie a Ty po drugiej to nie znaczy ze musisz swoja frustracje wyladowywac na mnie.
                      Ja nie mowie ze Twoje przekonania sa zle czy gorsze,ja reaguje na to ze chcesz sie zemscic na wszystkich za to ze dostalas po dupie.Nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia.
                      I tak prawde mowiac wcale nie jestem z siebie dumna ze "moj" byl zonaty,jeny wolalabym zeby byl wolny ale nie byl i tez swoje przeszlam i tez mialam doly.Co Ty sobie myslisz ze tylko Ty masz prawo?Otoz nie wszyscy zaangazowani w sprawe maja zawsze jakies prawa,czy tego chcesz czy nie chcesz.Zostalas skrzywdzona,przykro mi ale jesli tak sie czujesz to zadaj dla siebie wynagrodzenia od winowajcy a nie wszystkich.Ja uluda i pieknymi slowami nie zyje bo i takimi karmiona nie bylam,a w zyciu licza sie konkrety dzialania nie piekne slowka.Te slysza chyba tylko zony zapewnienia itp.
                      Raz zyskujesz a raz tracisz jak to w zyciu,czasem przejdzie sie swoje ale trzeba miec zawsze jakis plan,dajesz sie rypac to Cie rypia.










                      • zabierznasdowarszawy Re: wiosna 05.06.12, 14:18
                        > Wiesz co szpileczka,a moze gdyby was tak kochali to nie zdradzaliby.... smile


                        Kochanie niekochanie nie maja tu nic do rzeczy. Moze i kocha, ale ze wzgledu na kurewski charakter, zdradzi.
                        Gdyby nie kochal zony, odszedlby do kochankismile
                        Kochyanki sa jeszcze glupsze od zon, jesli mysla, ze na klamstwie badz cudzym nieszczesciu, zbuduja swoje zycie.
          • fallegasta Re: prawa kochanki 01.06.12, 16:43
            no ja myślę, ze jestem odskocznia! smile i niby co ma mnie boleć?
            Przecież dostaje kwiaty i biżuterie i rożne drobiazgi. Może nie dawać, jak chce to kupuje sobie sama... no może z wyjątkiem kwiatów,to byłoby jakoś głupio. A czy żonie kupuje czy nie co mnie to obchodzi...

            Z mężczyzną bez zobowiązań ostatnio się rozstałam, bo w te sprawy jakoś się popsuło.

            PS
            weszłam na to forum, bo koleżanka mi pokazała - nie powiem wam który nick smile ale miała racje można paść ze śmiechu...
      • fallegasta Re: prawa kochanki 01.06.12, 16:50
        ? to chyba o sobie piszesz, bo z tego co widzę dookoła to mienie laski na boku to raczej kosztowna sprawa...
        • wiosnanadziei Re: prawa kochanki 01.06.12, 18:04
          Ty lepiej nie padaj po Cie kochas z potluczonym tylkiem wymieni na inna wink.
          • fallegasta Re: prawa kochanki 01.06.12, 18:36
            he he he
            takie marzenie zazdrośnicy smile
            • wiosnanadziei Re: prawa kochanki 01.06.12, 20:09
              e tam,
              ja sie takich ktorzy czesto wymieniaja brzydze,
              na badania tylko takich
              wzw i inne.... smile
              • etele75 Re: prawa kochanki 05.06.12, 16:02
                Teraz mozecie sobie sobie po mnie pojechac .............. Mam to, na co zasluzylam ................
                Moj maz cos wyweszyl w internecie, nawet znalazl jego strone facebooka. Oczywiscie zapieralam sie rekami i nogami.
                Napisalam kochankowi, zeby mnie usunal ze swoich " Friends". Dzisiaj widze, ze w ogole swoje FB konto zlikwidowal.Mial wpasc po poludniu. Wyslalam 3 sms z pytaniem czy przyjdzie. Po 3 sms odpisal, ze nie moze przyjsc, bo ma migrene i lezy w domu w lozku.

                Napisalam mu mejla z zadaniem, ze ma przywrocic strone na FB, beze mnie jako " frienda", bo to wyglada tylko bardziej podejrzanie.Dodalam, ze mi sie rzygac chce od jego klamstw i kretactw.Nazwalam go tchorzem i klamca i napisalam , ze po nim sie tego nie spodziewalam.I tak naprawde jest, kompletnie sie po nim tego nie spodziewalam. Ja tez chcialam odskoczni od codziennosci, od poczatku to mowilam, ale bez klamstw i wykretow. Milama pelno facetow do wyboru. On nie najpiekniejszy, nie njamlodszy, ale wybralam jego, bo wydawal mi sie porzadnym czlowiekiem.

                Napisalam mu, ze moj maz nie zrobi nic zlego ani jemu ani jego przeslicznej zonie ( lat 51, juz babcia, po 5 porodach, gruba jak slon i szpetna, bez zadnego wyksztalcenia ).
                • akazka Re: prawa kochanki 05.06.12, 17:34
                  Masz za mało, niż to, na co sobie zasłużyłaś. Powinnaś była gorzej dostać po tyłku za wyciąganie łap po żonatego faceta. A że żona lat 51, już babcia, po 5 porodach, gruba jak słoń i szpetna, bez żadnego wykształcenia to nic nie znaczy. Może być porządnym człowiekiem, a nie takim czyś, jak ty.
                  • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 05.06.12, 17:54
                    A że żona lat 51, już babcia, po
                    > 5 porodach, gruba jak słoń i szpetna, bez żadnego wykształcenia
                    to nic nie
                    > znaczy. Może być porządnym człowiekiem, a nie takim czyś, jak ty.



                    Jak widac etele wyjkszalcenie nie pomoglo. Cham zawsze zostanie chamem. Nic nie warte szmacisko. Biedny maz. Ze tez poroze nie zaczelo go jeszcze uwierac.
                • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 05.06.12, 17:51
                  > Napisalam mu, ze moj maz nie zrobi nic zlego ani jemu ani jego przeslicznej zon
                  > ie ( lat 51, juz babcia, po 5 porodach, gruba jak slon i szpetna, bez zadnego w
                  > yksztalcenia ).



                  O kurwa, musisz miec niezle zryty beret, jesli sama bierzesz sie za jakiegos starego dziada a jego zone nazywasz babciabig_grin
                  Maz to powinien ci morde obic i na zbity pysk z domu wypierniczyc, zebys na przyszlosc wiedziala, ze nozek nie rozklada sie pod byle kim i byle gdzie.
                  Facet musi miec imponujace poroze. Przekaz mu wyrazy wspolczucia.
                  • etele75 Re: prawa kochanki 05.06.12, 19:23
                    Otoz mialam kandydatow do wyboru bez liku. Mlodszych i ladniejszych.Wybralam jego, bo mi sie wydawal porzadnym czlowiekiem. Znudzonym zona - stara, brzydka, klotliwa. Ja tez chcialam odskoczni od dnia codziennego. Tak jest, jest bardzo duzo ludzi, mezczyzn i kobiet, ktorzy sa zawiedzeni zwiazkiem, nie na tyle, by sie rozstac, ale na tyle, by poszukac pocieszenia na boku.
                    • zabierznasdowarszawy Re: prawa kochanki 05.06.12, 21:02
                      Czy przed wyslaniem czytasz to, co napisalas?
                      Facet zdradzajacy zone, jest porzadnym czlowiekiem wedlug ciebie?
                      Po chuja ci ten maz, jak skaczesz z kwiatka na kwiatek?
                      Zostaw go, zwroc mu wolnosc, jesli ta codziennosc z nim az tak bardzo cie meczy.
                      Po co ci maz, jesli ci nie wystarcza i szukasz wrazen z innymi? Po co az tak komplikowac sobie zycie?

                • fuzzystone Re: prawa kochanki 06.06.12, 09:56
                  Etele, rozumiem rozgoryczenie i niefajna sytuacje w ktora sie wplatalas, ale dlaczego tak zle piszesz o jego zonie? Przeciez ta 5 dzieci to takze jego dzieci, na zlosc mu ich nie rodzila....
                  • etele75 Re: prawa kochanki 06.06.12, 10:12
                    Tak, masz racje, nie powinnam zle pisac o jego zonie. Mimo wad, jakie wymienila, cos mu sie w niej spodobalo, skoro sie z nia ozenil.
                    Ona ma te 5 dzieci z poprzednich zwiazkow. Sa malzenstwem od roku.
                    • fuzzystone Re: prawa kochanki 06.06.12, 10:15
                      W takim razie Cie rozumiem, przemawia przez Ciebie rozgoryczenie.
                      • gochaula Re: prawa kochanki 11.09.12, 07:39
                        To cos nie ma zadnych praw. Kurewka ma dobrze dawac dupy. Takie jest jej prawo.
                        • fuzzystone Re: prawa kochanki 11.09.12, 14:36
                          czyżby nowe wcielenie 3wjednym?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja