Kochanek z rozbitej rodziny...

20.12.12, 17:40
Mam pytanko do kochanek/żon , których misiek jest z rozbitej rodziny. Czy w tej sytuacji jest szansa, że odejdzie od rodziny i powieli schemat tatusia? Dowiedziałam się parę dni temu,że ojciec mojego kochanka zostawił rodzinę. Chyba nie chce mi się czekać na coś co nie nastąpi...
    • chyba.ze Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 17:49
      nigdy-zona napisał(a):

      Dowied
      > ziałam się parę dni temu,że ojciec mojego kochanka zostawił rodzinę.

      Wszystko zależy od tego, kiedy tą rodzinę zostawił.
      Jak po 40 stce, to nie warto czekać- po kija Ci stare, spróchniałe i wiotkie pudło w domu?
      • nigdy-zona Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 17:59
        Zostawił rodzinę jak dzieci były malutkie, nie chodziły jeszcze do szkoły. W tym wieku teraz jest dziecko misia.
    • trinity_0308 Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 19:57
      Moim zdaniem nie ma zasady.

      Mój dziadek, ojciec mojego ojca miewał kochanki ( wiadomo o jednej, ale jest podejrzenie, że było ich więcej ) i odszedł od rodziny, gdy dzieci były dorosłe. Związał się z kochanką i żyli długo i szczęśliwie.

      Jego syn, czyli mój ojciec miewał kochanki, odszedł od rodziny gdy byliśmy prawie dorośli, związał się z kochanką, żyją już razem długo i szczęśliwie, czyli powielił schemat.

      Mój brat miał kochankę dwa razy, ale twierdzi uparcie, że od rodziny nigdy nie odejdzie, bo nie zostawi dzieci. Więc niby nie powiela schematu. Ale z drugiej strony jego młodsze dziecko nie jest jeszcze dorosłe, więc kto wie, co będzie dalej.
      • str-ess Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 20:12
        Gratuluję, kurewstwo masz w genachsad
        • trinity_0308 Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 20:27
          Droga str-ess, zachęcam Ciebie do wypowiedzi w na temat poruszony przez autorkę wątku, jeśli zaś nie masz nic do powiedzenia na temat, proponuję oddać się przygotowaniom do świąt, gdyż być może to pomoże Ci poczuć świąteczny nastrój.
          To że zabierasz głos w wątkach, w którym nie masz nic do powiedzenia, a tylko obrażasz innych, świadczy tylko o Tobie i to bardzo źle.
          • marantisa Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 20.12.12, 23:31
            za to ty masz wiele do powiedzenia... jak zwykle bez sensusad
            • ssssuper_kochanka Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 21.12.12, 16:21
              marantisa napisał:

              > za to ty masz wiele do powiedzenia... jak zwykle bez sensusad

              Oj nie gadaj, pisze z sensem, ale tylko i wyłącznie na temat spraw dotyczących kurewstwa.big_grin
          • iron_man0 Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 21.12.12, 16:41
            trinity_0308 napisała:

            > Droga str-ess, zachęcam Ciebie do wypowiedzi w na temat poruszony przez autorkę
            > wątku, jeśli zaś nie masz nic do powiedzenia na temat, proponuję oddać się prz
            > ygotowaniom do świąt, gdyż być może to pomoże Ci poczuć świąteczny nastrój.
            > To że zabierasz głos w wątkach, w którym nie masz nic do powiedzenia, a tylko o
            > brażasz innych, świadczy tylko o Tobie i to bardzo źle.


            poprzedniczka ma duzo racji i napisala prawde.
            gdybys byla madrzejsza, nie przechwalalabys sie na forum swoim dziadkiem/ojcem/bratem i tym, co sama robilas i robisz.
            to bardzo zle swiadczy o tobie oraz twojej rodzinie.
            ze tez ci nie wstyd...
            • nigdy-zona Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 27.12.12, 19:16
              I już po ptakach. Nie ma już nas. Wszystko do doopy jest...
            • trinity_0308 Re: Kochanek z rozbitej rodziny... 29.12.12, 00:05
              Życie jest życiem i nie widzę powodu, żeby coś koloryzować, upiększać, jest jak jest.
              Zaś gdyby nie takie osoby jak ja, które chcą o tym napisać, ty byś umarł tu z nudów.
            • facettt Dzidzio : 29.12.12, 00:21
              iron_maiden napisało:
              > to bardzo zle swiadczy o tobie oraz twojej rodzinie.
              > ze tez ci nie wstyd...

              Dzidzio: ciebie tu nie oceniamy, bo obawiamy sie, ze twoja rodzina zaczelaby sie za ciebie wstydzic.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja