Dodaj do ulubionych

Jaka przewage ma kochanka nad zona ?

05.03.13, 13:49
- taka, ze sie za nia M(NIE)J odpowiada.
Obserwuj wątek
      • trinity_0308 Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 06.03.13, 10:29
        joanna9969 napisała:

        > Jedna podstawowa ona ma swiadomosc w jakim ukladzie siedzi i kim naprawde jest
        > ten facet a zona nie

        Obstawiałam, że co najmniej 50% zdradzanych żon wie o tym fakcie. Oczywiście nie od razu, ale wcześniej czy później się dowiadują i decydują trwać w małżeństwie.
        Główna różnica jest tak, że w większości przypadków kochanka wie od początku, a żona dowiaduje się ostatnia.
      • hahahaha-hahahaha Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 06.03.13, 14:09
        joanna9969 napisała:

        > Jedna podstawowa ona ma swiadomosc w jakim ukladzie siedzi i kim naprawde jest
        > ten facet a zona nie

        Żona nie wie, że jest żoną i nie zna własnego męża, a kochanka tak. big_grin

        ach i jeszcze jedno kochanka moze sie z tego ukladu my
        > miksowac szybko i bezbolesnie

        Tak szybko, że kochanek po latach poniżania i poniewierki puszcza ją kantem, a zrozpaczona i upodlona kochanka bezboleśnie wyje w poduszkę i zakłada kolejne durne wątki na forach, gdzie wszyscy się z niej śmieją.

        bo takich fagasow moze miec na peczki a zona juz
        > nie koniecznie

        Tak, żona nie może mieć fagasów na pęczki, bo joanna spali ją na stosie, a kochanka to na pewno będzie miała. Tylko ciekawe dlaczego tak żałośnie i głośno wyje, kiedy kochanek powie koniec, znudziłaś mi się.

        Czyżby znalazła się jeszcze głupsza niż trinity?
        big_grinbig_grinbig_grin
        • trinity_0308 Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 06.03.13, 15:19
          hahahaha-hahahaha napisał(a):

          > Tak szybko, że kochanek po latach poniżania i poniewierki puszcza ją kantem, a
          > zrozpaczona i upodlona kochanka bezboleśnie wyje w poduszkę i zakłada kolejne d
          > urne wątki na forach, gdzie wszyscy się z niej śmieją.

          Gratuluję wyobraźni, ale jakoś nie znam żadnej zrozpaczonej kochanki, zaś porzuconych, nieszczęśliwych, wyjących żon na pęczki, nawet na forum kochanki, choć to zupełnie niewłaściwe miejsce. A zajrzyj na jakieś właściwsze forum dla zdradzonych i w trakcie rozwodu.
          Dopiero Ci się oczy otworzą i może zrozumiesz w jakim świecie żyjesz. W świecie, w którym żeby mieć udany związek, trzeba o niego dbać, bo rozwód stał się dobrem ogólnie dostępnym i każdy kto jest nieszczęśliwy w związku, może z tego wyjścia skorzystać.
          Po pomoże Ci zrozumieć z czego wynika Twoja smutna sytuacja i samotność.
          • hahahaha-hahahaha Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 07.03.13, 10:40
            trinity_0308 napisała:

            > Gratuluję wyobraźni, ale jakoś nie znam żadnej zrozpaczonej kochanki, zaś porzu
            > conych, nieszczęśliwych, wyjących żon na pęczki, nawet na forum kochanki

            Chyba ci na wzrok padło zupełnie, skoro siedzisz na forum dla porzuconych kochanek i nie widzisz tych wszystkich wątków, w których tylko same jęki i wycia, ze kochanek wyłomotał i wrócił do żony.

            A zajrzyj na jakieś właściwsze forum dla zdrad
            > zonych i w trakcie rozwodu.

            No wyobraź sobie, że zajrzałam i wszędzie wyjące z rozpaczy kochanki, że żona taka zła, gruba, ciepłe kluchy, głupi garkotłuk bez ambicji, że trzyma w domu męża i nie chce wnieść pozwu rozwodowego, na co czeka tylko kochanka, bo zdradzający mąż jakoś nie potrafi zdobyć się na odwagę, żeby ułożyć sobie życie z piękną, mądrą i powabną kochanką, chętną do seksu zawsze i wszędzie.

            > Dopiero Ci się oczy otworzą i może zrozumiesz w jakim świecie żyjesz.

            Wiesz co?
            Idź pouczaj kochanki jak sikać do butelki bez lejka.
            Doskonale wiem w jakim świecie żyję, a oczu mi nikt nie zakleił.

            W świecie
            > , w którym żeby mieć udany związek, trzeba o niego dbać

            Nie. Dwoje ludzi musi się kochać i szanować a nie tylko łomotać po kątach.

            , bo rozwód stał się dob
            > rem ogólnie dostępnym i każdy kto jest nieszczęśliwy w związku, może z tego wyj
            > ścia skorzystać.

            A 10 czy 20 lat wstecz rozwód był dobrem niedostępnym. big_grin

            > Po pomoże Ci zrozumieć z czego wynika Twoja smutna sytuacja i samotność.

            No nie wiem kto tu jest smutny i samotny. Ja mam dom i rodzinę - męża, dzieci.
            A ty co masz oprócz partnera na godziny?
            I na koniec - zmuś mojego męża, żeby się ze mną rozwiódł.
            Czekam.
            Wtedy może będę smutna i samotna, bo obecnie to jedynie śmiać mi się chce, jak czytam twoje duperele.
            big_grinbig_grinbig_grin
            • trinity_0308 Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 07.03.13, 12:27
              hahahaha-hahahaha napisał(a):

              > Ja mam dom i rodzinę - męża, dzieci.

              Dzieci powiadasz? Tę córeczkę studentkę w Warszawie, którą mnie straszyłaś? Jakoś się jeszcze nie zjawiła ze swoimi znajomymi. Skoro już skończyłaś wątek studentki, z której wszyscy są tak dumni, nawet jej tatuś, który ją porzucił, to może teraz coś napisz nam znowu o swojej urojonej ciąży.
              Lubimy czytać Twoje bajeczki smile
    • facettt dzidzia, nie pluj tyle, bo sie zaplujesz. 13.03.13, 16:29
      hahahaha-hahahaha napisał(a):
      Chętnych do zwierzania się poszukaj wśród swoich - łajdaczek spod latarni.

      dzidzia, nie pluj tyle, bo sie zaplujesz.
      a tu masz prezent.
      lekko uzywane, ale wymyte, wysuszone i w dobrym stanie.
      wybierz sobie, ktore ci pasuja:
      lolx.pl/obrazek/kondony-we-wzorki,6446.html
    • kochanka_idealna Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 20.03.13, 13:54

      > kochanka_idealna napisała:
      >
      > > wspolczucie jednym i drugim takie samo sie nalezy
      >
      > Wolne żarty? Kto będzie współczuł puszczalskiej kretynce, ktora pchała sie tam,
      > gdzie nikt jej nie chciał?

      Chcial ale nie potrzebowal - nieporozumienie a nie kretynizm - kobiety myla wiele pojec, wstawiaja nieistotne przymiotniki... zreszta sama wieszsmile
    • dospina Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 08.04.13, 20:36
      kochanka to osoba,która potrzebuje być ukarana,bo każde zbliżenie jest poniżeniem, to kobiety wystraszone i małowartościowe, nie potrafią zdobyć się na własny związek. Ja wspólczuję wszystkim tym dziewczynom, bo w głębi to piękne istoty tylko zagubione.
      mogą szukać pomocy u fachowca -piszcie annatur.adm@wp.pl
      na pewno zmieni się wasze życie, bo nie musicie tak się poniżać
      pozdrawiam
    • celebrity Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 10.05.13, 22:52
      Bardzo duzą. Brak rutyny. nic tak nie zabija uczuc jak codzienny /cotygodniowy rytual. Np kazda niedziela spimy do 10, potem chrupki z mlekiem, bo niedziela, kanapki tylko w zwykly dzien tygodnia, lub na odwrot, potem kosciolek, zawsze ten sam, na obiad do rodzicow, przewaznie jej, potem powrot do domu, spakowanie teczki do tzw roboty na jutro i zlec spac. Pod zadnym pozorem nie udajemy sie na spacer, obiad w knajpce, nie gotujemy sami, nie jemy dzis tostow w lozku, nie jedziemy na rowerowa wycieczke, do kina, na koncert. itp. nie, nie, nie, rytual musi byc. a po paru latach zdziwko i placz...
    • vfib Zasadniczą 17.08.13, 23:21
      Kochanka wie jakim tchórzem jest jej kochanek. Zawsze może żonie dostarczyć faktów i informacji. I przy odrobinie jaj u obydwu pań, facecina dostaje takiego kopa w dupę, że nie wie jak się pozbierać. O taaak, to ogromna przewaga kochanek, miejmy nadzieję że będą sobie z niej zdawać sprawę.
      Trolluj dalej...
      • kochanka_wybitna Re: Zasadniczą 18.08.13, 08:00
        vfib napisała:

        > Kochanka wie jakim tchórzem jest jej kochanek.

        A kochanek wie, że kochanka jest jeszcze większym tchórzem, bo mądra, odważna kobieta z jajami nie wda się w romans z żonatym dupkiem.

        Zawsze może żonie dostarczyć fak
        > tów i informacji.

        Chyba tylko na forum anonimowo wmawiając, że mąż zdradza, nawet jak nie zdradza.
        Ale co tam?
        Zawsze watro zaryzykować.

        I przy odrobinie jaj u obydwu pań, facecina dostaje takiego k
        > opa w dupę, że nie wie jak się pozbierać.

        Zapomnij o jajach i kopie od kochanki, bo to rzecz niemożliwa i nie porównuj żony z kochanką, bo ubliżasz żonom.

        O taaak, to ogromna przewaga kochanek
        > , miejmy nadzieję że będą sobie z niej zdawać sprawę.

        Czyli żadna przewaga, bo kochanki właśnie doskonale zdają sobie sprawę, że jak podskoczą zbyt mocno to dostaną od kochanka takiego kopa w dupę, że nie będą wiedziały jak się mają pozbierać. Bidne kochanki nie mogą zrobić nic, jak tylko czekać w ukryciu, aż się kochanek zdecyduje, co najczęściej nie następuje.
      • facettt belkot... 13.01.14, 10:56
        Vidze, dziewcze, ze nie zrozumialas Intencji wontku:

        zatem powtorze: jaka przewage ma kochanka nad zona - z punktu widzenia mezczyzny i dla mezczyzny.

      • wiotka_jak_trzcina Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 24.01.14, 17:02
        Poza tym co za idiotycznie postawione pytanie? Może jak kochanka waży 100 kilo a żona 50 to kochanka ma wtedy 50 kilo przewagi nad żoną a jak jest odwrotnie to nie ma żadnej.
        A poważnie to co chcesz ważyć? Mnie rozsądek podpowiada, że jeżeli dla faceta kochanka ma jakąkolwiek przewagę nad żoną to staje się jego kolejną żoną a jeśli nie to pozostaje kochanką. Tylko ciągle nie wiem jak to zważyć, jakich kryteriów użyć.
      • facettt Otoz wlasnie. 24.01.14, 17:22
        wiotka_jak_trzcina napisał(a):
        Chyba, że Twoja żona jest osobą ubezwłasnowolnioną z jakie
        > goś powodu i Ty jesteś za nią odpowiedzialny.

        Otoz wlasnie. Jest osoba ubezwlasnowolniona , gdy jest chora, lub jest w ciazy
        i wtedy jak najbardziej doslownie sie za nia odpowiada.

        Za chora kochanke mozna odpowiadac, gdy sie chce, ale nie ma sie takiego obowiazku.
        • wiotka_jak_trzcina Re: Otoz wlasnie. 24.01.14, 17:47
          Za chorą psychicznie tak. Za chorą na grypę nie jesteś odpowiedzialny. Mieszasz trochę pojęcia. Domyślam się, że chodzi Ci o poczucie obowiązku opieki nad chorą żoną ale to jest co innego niż odpowiadanie za kogoś. Odpowiadasz za dzieci póki są niepełnoletnie. Za nikogo kto jest dorosły żaden drugi dorosły nie odpowiada chyba, że osoba jest niepoczytalna i została ubezwłasnowolniona, zagraża otoczeniu lub przypadkowym ludziom na ulicy.
          • facettt bzdury na kiju... 24.01.14, 20:35
            wiotka_jak_trzcina napisał(a):
            > Za chorą psychicznie tak. Za chorą na grypę nie jesteś odpowiedzialny. Mieszasz
            > trochę pojęcia. Domyślam się, że chodzi Ci o poczucie obowiązku opieki nad cho
            > rą żoną ale to jest co innego niż odpowiadanie za kogoś.

            Budury na kiju. Jezeli zona nie moze podniesc sie z lozka, czyli jest obloznie chora
            - to odpowiadasz zupelnie doslownie i PRAWNIE za dotarczenie jej posilku, zaprowadzenie do toalety itd...

            takiej prawnej odpowiedzialnosci nie ma wobec kochanki.
            - jest conajwyzej zwiazana z sumieniem, czyli moralna.
            • wiotka_jak_trzcina Re: bzdury na kiju... 24.01.14, 22:11
              Oczywiście, że jesteś zobowiązany do tych rzeczy, które wymieniłeś, bo to reguluje kodeks rodzinny ale to nie znaczy, że odpowiadasz ZA ŻONĘ. Masz obowiązek prawny zaspokajać jej potrzeby. Odpowiedzialność za kogoś polega na tym, że jak ten ktoś zbije szybę sąsiadowi to Ty pokrywasz koszty. Cały czas mieszasz pojęcie odpowiedzialności za kogoś z zobowiązaniem wobec kogoś i dlatego nie możemy dojść do porozumienia facettt. A tak na marginesie, to zawierając małżeństwo stajesz również zobowiązany do wierności i uczciwości wobec żony wink
              • facettt i dalej bzdury na kiju... :) 25.01.14, 01:12
                wiotka_jak_trzcina napisał(a):
                > Oczywiście, że jesteś zobowiązany do tych rzeczy, które wymieniłeś, bo to regul
                > uje kodeks rodzinny ale to nie znaczy, że odpowiadasz ZA ŻONĘ. Masz obowiązek p
                > rawny zaspokajać jej potrzeby. Odpowiedzialność za kogoś polega na tym, że jak
                > ten ktoś zbije szybę sąsiadowi to Ty pokrywasz koszty.

                - pokrywam, gdy zona wybije szybe sasiadowi, a gdy nie mamy rozdzielnosci finansowej smile

                tak na marginesie, to zawierając małżeństwo stajesz również zobowiązany do wierności i uczciwości wobec żony wink

                nie przypominam sobie tego ze slubu i prawa cywilnego.

                obiecalem jej wiernosc finansowa, a nie seksualna smile
                a uczciwy jestem.
                bo doopcze inne , nie dlatego, ze zone zamierzam opuscic, a tylko dlatego bo to LUBIE smile
                • iza25o7 Re: i dalej bzdury na kiju... :) 16.05.14, 10:00
                  A co to jest uczciwość finansowa? Może ja zdradzam finansowo mojego męża, ale nie jestem tego świadoma?Brałam jakiś czas temu ślub cywilny,brałam kościelny ,ale nie przypominam sobie nic na temam uczciwości finansowej.Owszem, przysięgałam, ale uczciwość małżeńską a nie osobno finansową i seksualną.A poza tym, ty sądzisz że jesteś uczciwy? bzykasz panienki na boku,mając oczywiście żonę, i to jest ok?Masakra
                      • facettt zaloz okulary. 17.05.14, 16:46
                        iza25o7 napisała:
                        > Widzę,że kasa to dla ciebie jedyna wartość w życiu.Pamiętaj jednak . ,że dziś t
                        > a ukochana kasa jest a jutro może jej zabraknąć.


                        To zaloz okulary, bo zle widzisz.
                        Jedyna wartoscia dla mnie jest seks, dobre alkohole, a do okazyjnie tego kajak i i rover.
                        - Tyle tylko, ze nie mozna tego miec bez kasy i jakiegos dachu nad glowa.
                        • iza25o7 Re: zaloz okulary. 17.05.14, 22:26
                          To po co się żeniłeś?Wiesz co? Odnoszę wrażenie,że piszesz te wszystkie bzdety ,aby wywołać jakieś emocje u innych.Jesteś tu anonimowy więc stworzyłeś swoją postać. W realu pewnie siedzisz pod pantoflem żony, przynosisz jej ciepłe kapcie ,jak wraca zmęczona z pracy,zarabiasz minimum krajowe i jesteś szczęśliwy, jak pozwoli ci raz na jakiś czas iść z kumplami na piwo.Mam nadzieję ,że cię nie uraziłam.
                          • facettt alesz absolutnie... 18.05.14, 08:10
                            iza25o7 napisała:
                            > To po co się żeniłeś?

                            - wyroki "boskie"

                            Wiesz co? Odnoszę wrażenie,że piszesz te wszystkie bzdety
                            > ,aby wywołać jakieś emocje u innych.Jesteś tu anonimowy więc stworzyłeś swoją
                            > postać. W realu pewnie siedzisz pod pantoflem żony, przynosisz jej ciepłe kapci
                            > e ,jak wraca zmęczona z pracy,zarabiasz minimum krajowe i jesteś szczęśliwy, ja
                            > k pozwoli ci raz na jakiś czas iść z kumplami na piwo.Mam nadzieję ,że cię nie
                            > uraziłam.

                            - lata mi to visi i poviewa , piva nie pijam, chociaz vudke ochoczo smile

                            a poviedz mi, co cie gnebi ?

                            • na_karte Re: zaloz okulary. 17.05.15, 17:49
                              Optymista. Znałam niejednego, który uważa, ze sam w sobie jest nagrodą wink.
                              O kolacji kochanka nawet nie miała co marzyć. Hotel? Prezenty? A guzik!
                              Sam Pan i Władca miał wystarczyć wink
                              • facettt nie mowie o jednorazowkach... 18.05.15, 16:27
                                na_karte napisała:
                                > Optymista. Znałam niejednego, który uważa, ze sam w sobie jest nagrodą wink.
                                > O kolacji kochanka nawet nie miała co marzyć. Hotel? Prezenty? A guzik!
                                > Sam Pan i Władca miał wystarczyć wink

                                Moze sie zdarzyc, ale raczej tylko przy "jednorazowkach".
                                Jezeli z dana Panienka chce sie "powtorek z rozrywki"
                                - to te kolacje z szampanem i chociaz kawa na sniadanie + czasem drobne prezenty
                                - sa jednak konieczne
      • na_karte Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 17.05.15, 17:46
        Czasami kochanka jest mniej obca niż wieloletnia żona.
        Nie zastanawialiście się nigdy, że kochanka to musi być specyficzny typ człowieka brzydko mówiąc?
        Muszą mieć cechy dla których mężczyzna ryzykuje stały związek, bo nie oszukujmy się nawet kochanka na raz czy na miesiąc to ogromne ryzyko.
        • donmarek Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 18.05.15, 07:43
          > Czasami kochanka jest mniej obca niż wieloletnia żona.
          I od tego chyba wszystko się zaczyna. Żonę/męża - bywa - poznało/poznawało się kilkadziesią lat wcześniej. I po tych latach wszystko jest jak w starym, dobrym małżeństwie. Poukładane, wszystko ma swój czas i miejsce. I nawet chyba nie wiadomo jak się zabrac do tego, by cokolwiek zmienić. Ewentualnie - złościwość - po co to zmieniać. Natomiast kochanek/kochanka to jakiś odruch, błysk, iskra, coś nowego. Człowiek sie otwiera, stara się, zabiega. A, że ma jeszcze jakąs odskocznię w postaci małżonka, zchowuje się - chyba - nieco inaczej. No i kochanka/kochanek to glównie SEX !!! A jednak sex to kwintesencja PRZYJEMNOŚCI. I wówczas o niczym innym się nie myśli.
          I dzieje się tak nawet z wieeeeeloletnią kochanką.
    • tomaotoma Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 09.10.15, 22:33
      Nie ma żadnej przewagi. Jej się wydaje, że ma, ale to są tylko złudzenia. Musi sobie coś powmawiać, żeby dalej brnąć w tej toksyczny układ. Jak dla mnie to jest bardzo uwłaczająca sytuacja biorąc pod uwagę fakt, że jest naprawdę mnóstwo wolnych mężczyzn. Więc nie widzę sensu w zaginaniu parolu na takiego, który jest już zajęty. Choć podejrzewam, że dla niektórych kobiet to jest rodzaj sportu dla podniesienia samooceny. Ale jak w każdym sporcie prędzej czy później kończy się na kontuzji.
    • ola.600 Re: Jaka przewage ma kochanka nad zona ? 11.11.15, 19:39
      Żona jest zawsze na przegranej pozycji... dlatego nie rozumiem zawierania małżeństw. Niby łatwiej w życiu (dopóki nie zacznie się sypać) ale gdyby facet miał świadomość, że kobieta może w każdej chwili od niego odejść tak po prostu nie było by to tak tragiczne. A tu żona za******* w domu a jak się dowie to przemilczy... tragedia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka