facettt 23.05.13, 00:07 przypominam. - ze to jest tematem tego foro. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
chyba.ze Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 23.05.13, 13:25 Jest kilka sposobów, ale ten jest najlepszy: - zapewnić o tym, że jest najpiękniejsza i sięga głębin intelektu - poinformować, ze z żoną już dawno nic nie tego - otworzyć rozporek reszta idzie z automatu Powodzenia Odpowiedz Link
facettt tia... 23.05.13, 16:29 wsiego tego jusz probowalem, ale mimo wszystko idzie czesto jak po grudzie. bardziej wytrawni i wprawieni w bojach o kochanki tesz zonaci koledzy twierdza, ze najlepiej dziala deklaracja: - "sprawa rozwodowa w toku" tylko , kutwa, ja za uczciwy jezdem i nie mogie sie zdobyc na to klamstwo. Odpowiedz Link
ssssuper_kochanka Re: tia... 23.05.13, 17:46 facettt napisał: > wsiego tego jusz probowalem, ale mimo wszystko idzie czesto jak po grudzie. > > bardziej wytrawni i wprawieni w bojach o kochanki tesz zonaci koledzy twierdza, > > ze najlepiej dziala deklaracja: - "sprawa rozwodowa w toku" Ty, deklaracja z foro, jeszcze niedawno się chwaliłeś ile to kochanek miałeś i dawałes rady jak bezpiecznie mieć kochanki, a tu nagle okazuje się, że kłamczuch jesteś, co bajery wciska. Za moment się okaże, że ty jednak baba, a nie chłop. > tylko , kutwa, ja za uczciwy jezdem i nie mogie sie zdobyc na to klamstwo. To na co łapały się wcześniejsze kochanki? A może to one robiły podchody? I normalnie aż dziwne, że tak bez problemu kończyłeś z nimi. Żadna ci problemów nie robiła? Pisałeś, że niektóre żałowały, że twoimi żonami nie zostały. Odpowiedz Link
facettt nie brzencz... 23.05.13, 20:43 ssssuper_kochanka napisał(a): > Ty, deklaracja z foro, jeszcze niedawno się chwaliłeś ile to kochanek miałeś - ich chwale sie nadal. Ponad Cwierc Wieku malzenstwa - 5 kochanek (romanse po kilka miesiecy, ten najdluzszy - 1 rok..) (kazda w odstepie 3-4 lata) i zadnej wpadki. chyba jest sie czym chwalic ? dawałes rady jak bezpiecznie mieć kochanki, a tu nagle okazuje się, że kłamczuch jesteś, co bajery wciska. - zadnych bajerow. gdzie niby one ? > To na co łapały się wcześniejsze kochanki? - hiba na moj urok osobisty ? A może to one robiły podchody? - bywalo i tak... jednak czesciej to ja. > I normalnie aż dziwne, że tak bez problemu kończyłeś z nimi. Żadna ci problemów > nie robiła? Pisałeś, że niektóre żałowały, że twoimi żonami nie zostały. - zadawalem sie z kobietami z klasa... takimi "po szkolach" istotnie zadna nie robila problemow przy pozegnaniu... kazda wiedziala, ze przeciez to nic nikomu nie da. z klasa byly i z klasa odchodzily. i istotnie, z dwoma z nich chetnie bym sie ozenil... ale przeciez to bez sensu zamieniac jedna niezla zone na druga (tez niezla) i zaczynac ten caly cyrk od poczatku... WSZYSTKIEGO W ZYCIU MIEC NIE MOZNA... Odpowiedz Link
ssssuper_kochanka Re: nie brzencz... 24.05.13, 12:29 facettt napisał: > - ich chwale sie nadal. Ponad Cwierc Wieku malzenstwa - 5 kochanek > (romanse po kilka miesiecy, ten najdluzszy - 1 rok..) > (kazda w odstepie 3-4 lata) i zadnej wpadki. chyba jest sie czym chwalic ? I wszystkie w tych krzakach, nad Wisłą posuwałeś? > - hiba na moj urok osobisty ? Faktycznie, nocą w zaroślach ciężko cokolwiek zobaczyć, a pełni księżyca nie ma co noc. > - zadawalem sie z kobietami z klasa... takimi "po szkolach" > istotnie zadna nie robila problemow przy pozegnaniu... > kazda wiedziala, ze przeciez to nic nikomu nie da. > z klasa byly i z klasa odchodzily. > i istotnie, z dwoma z nich chetnie bym sie ozenil... > ale przeciez to bez sensu zamieniac jedna niezla zone na druga (tez niezla) > i zaczynac ten caly cyrk od poczatku... Baju, baju, będziesz w raju. Popisz jeszcze, bo ostatnio coś smutno się zrobiło na forum. Synuś smacznie śpi, to chętnie poczytam. Tylko nie przesadzaj, bo wybuchnę głośnym śmiechem, obudzę dziecko i koniec zabawy. Odpowiedz Link
zaniepokojona5 Re: nie brzencz... 24.05.13, 13:16 facettt napisał: > - ich chwale sie nadal. Ponad Cwierc Wieku malzenstwa - 5 kochanek > (romanse po kilka miesiecy, ten najdluzszy - 1 rok..) > (kazda w odstepie 3-4 lata) i zadnej wpadki. chyba jest sie czym chwalic ? To gratulacje Skoro tak to raczej Ty powinieneś założyć wątek, gdzie piszesz swoje sposoby , a nie wypytujesz innych , żeby Ci rady dawali o skutecznych sposobach No wiesz co ? Ty taki wyga zamiast sie chwalic i radzic innym początkującym to nie wiesz co robić? ehhh ktoś się tu gubi Odpowiedz Link
facettt i dalej nie brzencz... 24.05.13, 14:03 przecie przedstawilem swoje sposoby. A ze nie jestem Alfa & Omega - to chetnie wyslucham metod innych (tych skutecznych) Ludzie w potrzebie powinni sobie pomagac. Odpowiedz Link
stasi1 Myślałem że Ty miałeś 25.05.13, 09:42 ich więcej! Tylko odstęp między nimi musiał być trochę większy, 4-5 lat Odpowiedz Link
facettt nie przemeczaj sie tym "myślałem" 25.05.13, 15:18 drobna zlosliwosc nie na poziomie tu nie foro matematyka, bysmy wyliczali detale , mnozyli i dodawali. chodzi o sedno sprawy. Odpowiedz Link
dyzurna1 Re: nie brzencz... 12.09.13, 15:29 zapytaj się żony swojej na co ją łapią jej kochankowie uczciwy jesteś ?a wobec kogo? Odpowiedz Link
facettt graj Cyganko... :) 12.09.13, 16:02 dyzurna1 napisała: > zapytaj się żony swojej na co ją łapią jej kochankowie - nie ma poczeby. mezczyzni dla niej nie istnieja (wlacznie ze mna > uczciwy jesteś ? a wobec kogo? - no wobec kochanek. przecie wyraznie napisalem. Odpowiedz Link
dyzurna1 Re: graj Cyganko... :) 12.09.13, 19:30 toś ty taki niekochany(żonę mam na myśli)..... Odpowiedz Link
pocoo Re: graj Cyganko... :) 22.10.13, 14:16 facettt napisał: > dyzurna1 napisała: > > uczciwy jesteś ? a wobec kogo? > > - no wobec kochanek. przecie wyraznie napisalem. Zapomniałeś dodać,że kochanek z klasą (którą),dymanych w krzakach nad Wisłą.To ci klasa. Odpowiedz Link
cykadelia Re: tia... 20.08.13, 18:52 I masz rajcę, nie kłam! To ma sens jak sobie chcesz kłopotów narobić, rozsądna kobieta i tak nie uwierzy, a takie wbrew temu co tu usłyszę też kochanków miewają i potrzebują. Trudno powiedzieć co kobietę zachęci, musisz po prostu "wpaść w jej oko" Odpowiedz Link
facettt o.... :) 13.09.13, 11:47 cykadelia napisała: Trudno powiedzieć co kobietę zachęci, musisz po prostu "wpaść w jej oko" O - i te prawde odkrylem jusz dawno Nie ma zadnej jednej metody... Odpowiedz Link
cykadelia Re: o.... :) 05.10.13, 18:41 Wiem, że nic konkretnego nie napisałam i nie pomogłam w temacie, ale ... taka jest prawda. Każda lubi co innego i ma inny gust. Gdybym miała uogólniać to uważam, że nie lubimy pantoflarzy (takich ciepłych kluch). Odpowiedz Link
leniuszek4 Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 23.05.13, 21:21 to Ty strasznie łatwa jesteś, jak tylko tyle Ci wystarczy Odpowiedz Link
vfib Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 17.08.13, 23:24 To nie jest tematem tego forum, ale co tam. Uświadamiasz kobiety na forum ciąża i poród o skutecznych metodach antykoncepcji? Na forum dom o zaletach mieszkania w bloku? A na forum weterynaria o leczeniu parkinsonizmu u ludzi? Czyż nie, bełkotliwy trollu? Odpowiedz Link
facettt nie, belkocie... 21.08.13, 13:30 vfib napisała: > To nie jest tematem tego forum, ale co tam. Uświadamiasz kobiety na forum ciąża > i poród o skutecznych metodach antykoncepcji? Na forum dom o zaletach mieszkan > ia w bloku? A na forum weterynaria o leczeniu parkinsonizmu u ludzi? Czyż nie, > bełkotliwy trollu? nie, belkocie. - gdyz twoje problemy nie sa moimi i mnie nie interesuja. Odpowiedz Link
justynabal Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 13.09.13, 12:20 Nie chciało mi się czytać komentarzy, maja rada jest jedna- poszukaj sobie kobiety wyjątkowej, takiej w której zakochasz się z wzajemnością, z którą Ci będzie po drodze i... jak to poczujesz to zrozumiesz. Tak będzie najlepiej. A jeśli chodzi Ci o seks, to nie musisz nikogo zachęcać- są stosowne portale- tam Ci się powinno udać. I nie wiem, ile masz lat- ale, jeśli więcej niż 15, to żałosne! Dojrzały facet zna chyba swoją wartość i wie, w jaki sposób może... przyciągnąć do siebie kobietę. I na koniec- każda kobieta jest inna a Ty( nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że) żałosny. Odpowiedz Link
facettt dziewcze - myla ci sie pojecia. 13.09.13, 15:28 kochanka - to nie panienka do doopczenia - bo to/ta zwie sie przygoda... kochanka - to uklad erotyczno intelektualny. taka gejsza - muviac po japonsku popracuj troche nad logika wypoviedzi. vidze w tobie spory potencjal )) Odpowiedz Link
justynabal Re: dziewcze - myla ci sie pojecia. 16.09.13, 12:11 "kochanka - to uklad erotyczno intelektualny" Doprawdy? Pewnie z naciskiem na to drugie Moja wypowiedź była logiczna, lecz widzę, że jej nie zrozumiałeś. Zapytałam, czy nie uważasz, że lepiej być a jakimś fajnym związku, gdzie jest wszystko, w dodatku "na legalu"? Odpowiedz Link
facettt i nadal dziewcze - myla ci sie pojecia. 16.09.13, 14:21 justynabal napisała: > "kochanka - to uklad erotyczno-intelektualny" > Doprawdy? Pewnie z naciskiem na to drugie - bywalo i tak... miewalem kolezanki z uczelni - samotne Panie Adiunkt. intelektualistki niewyzyte - dla ktorych seks byl tylko dodatkiem do intelektualnej gimnastyki... nielekko bylo to wy3miec - ale dawalem rade... > Moja wypowiedź była logiczna, lecz widzę, że jej nie zrozumiałeś. - zle vidzisz Niedrogie Dziewcze... Zapytałam, czy nie uważasz, że lepiej być a jakimś fajnym związku, gdzie jest wszystko, w do > datku "na legalu"? - Gdybys czytala moje posty i wontki - to davno bys dostrzegla, Dziewcze, ze NAJLEPIEJ byc w legalnym zwiazku, bo wiekszosc lubi dom, dzieci i rodzine - a do tego od czasu do czasu miewac kochanki. Odpowiedz Link
butterfly_33 Re: i nadal dziewcze - myla ci sie pojecia. 23.09.13, 19:20 Dawno sie tak nie usmialam czytajac jakis watek na gazecie jak ten Odpowiedz Link
facettt viem... :) 23.09.13, 21:11 butterfly_33 napisała: > Dawno sie tak nie usmialam czytajac jakis watek na gazecie jak ten viem, ze bywam zabawny (czasami). w koncu dlatego zona i kochanki mnie lubia (czasami) Odpowiedz Link
butterfly_33 Re: viem... :) 23.09.13, 23:49 Oj to ja ani na zone ani na kochanke to bym sie chyba nie nadawala dla Ciebie Mnie taki makaron nakrecany na uszy to poprostu bawi ale nie kreci Taki "luzak" z Ciebie widze Odpowiedz Link
justynabal Re: i nadal dziewcze - myla ci sie pojecia. 24.09.13, 07:48 To był jedyny Twój wątek, który przeczytałam W dodatku głupi, więc wątpię, aby pozostałe były lepsze Sorry, bo widzę, że kreujesz się na gwiazdę internetu Na szczęście, dziś już nie te czasy i ludzie w bajki nie wierzą. Odpowiedz Link
facettt musze cie rozczarowac... 24.09.13, 14:01 lata mi i powiewa, czy ludzie w to wierza, czy nie. - tylko klamstwo musi wygladac prawdopodobnie (by ludzie w nie uwierzyli) prawda, pozostaje prawda - nawet - gdy inni w nia nie wierza. Odpowiedz Link
justynabal Re: musze cie rozczarowac... 25.09.13, 09:33 Ha ha, czyli piszesz w zasadzie sam do siebie? Poza tym- jak ktoś pisze jakieś ciekawe rzeczy, dzieli się swoimi problemami, prosi o radę- to człowiek się zagłębia, ma ochotę to czytać i nawet coś od siebie dodać, pomóc, doradzić, skomentować, pocieszyć. Jeśli natomiast ktoś pisze nudne bzdury, to czyta się "go" tylko z wielkiej nudy, czyli wcale albo bardzo rzadko. Wątpię, by ktoś się zajmował Twoją osobą i zastanawiał- prawda, czy fałsz. Ogólnie- nudy, nudy, nudy.... ble, ble, ble. Odpowiedz Link
facettt I nadal musze cie rozczarowac... 25.09.13, 13:21 justynabal napisała: > Ha ha, czyli piszesz w zasadzie sam do siebie? - powiem ci w zaufaniu: - pisze nie do Ciebie. Ogólnie - nudy, nudy, nudy... - milo mi bedzie, gdy bedziesz sie tej uwagi 3miec i omijac moje wpisy. Odpowiedz Link
justynabal Re: I nadal musze cie rozczarowac... 25.09.13, 13:46 A teraz do kogo napisałeś? Aha, sorry, bo to nie do mnie było. Odpowiedz Link
facettt potwierdzam zatem. 25.09.13, 14:00 justynabal napisała: > A teraz do kogo napisałeś? Aha, sorry, bo to nie do mnie było. Z drzewka wynika, ze to bylo do ciebie. I to nie pomylka. istotnie to do ciebie bylo. - omijaj moje wpisy. Odpowiedz Link
facettt viem o tym. 29.10.13, 14:34 i zupelnie mi to nie przeszkadza. - gorzej z otoczeniem. Odpowiedz Link
tomalamas Re: viem o tym. 31.10.13, 10:05 Eee tam, to że jesteś żałosnym dzieciakiem nikomu nie przeszkadza. Poczytają, za 5 minut zapomną. Znajdziesz następnych przy których się dowartościujesz. Cóż, życie. Na trola nie masz bejsbola. Odpowiedz Link
facettt no wlasnie... 31.10.13, 12:02 tomalamas napisał: > Cóż, życie. Na trola nie masz bejsbola. no wlasnie... to sie zgadza. kobiety nie bije nawet kwiatem. Odpowiedz Link
tomalamas Re: no wlasnie... 31.10.13, 12:08 no właśnie... papier/internet cierpliwy jest, wszystko przyjmie... po prostu nie bij, "nawet" nie ma znaczenia. Odpowiedz Link
zadoczka Re: musze cie rozczarowac... 02.10.13, 22:12 dla mnie jesteś łajza męska i tyle, dobranoc facettt napisał: > lata mi i powiewa, czy ludzie w to wierza, czy nie. > > - tylko klamstwo musi wygladac prawdopodobnie (by ludzie w nie uwierzyli) > > prawda, pozostaje prawda - nawet - gdy inni w nia nie wierza. Odpowiedz Link
facettt nadal musze cie rozczarowac... 03.10.13, 00:52 zadoczka napisała: > dla mnie jesteś łajza męska i tyle, dobranoc no moge byc - ale co to zmienia? rozumiesz , ze na tym Swiecie nic nie znaczysz ? Odpowiedz Link
mijo81 Re: nadal musze cie rozczarowac... 03.10.13, 10:56 One właśnie myślą, że coś to znaczy i dlatego się tak rzucają. Wierzą, że ich zdanie jest tak ważne, że dotknie cię ono dogłębnie Odpowiedz Link
kasz0 banal 21.10.13, 21:55 facettt napisał: > przypominam Kiedys moj (byly niestety) przyjaciel zalecil mi aby patrzac jej prosto w oczy mowic jej, ze chce ja potrzymac za raczke i popatrzyc prosto w oczy. Bylo skuteczne. Nie raz. To raczej ja zalowalem pozniej braku kontynuacji. Kobiety SA WSPANIALE. SA niebywale proste w obsludze. Chca dziecka i srodkow na jego wychowanie. Dlaczego by nie? Odpowiedz Link
facettt tosz, kutwa, ja to viem... 22.10.13, 00:42 kasz0 napisała: Kobiety SA WSPANIALE. SA niebywale proste w obsludze. Chca dziecka i srodkow na jeg o wychowanie. Dlaczego by nie? tosz, kutwa, ja to viem... chodzi o inne, tansze metody. Odpowiedz Link
pocoo Re: tosz, kutwa, ja to viem... 22.10.13, 14:23 facettt napisał: > tosz, kutwa, ja to viem... > chodzi o inne, tansze metody. Naucz się tańczyć.Piękne i harmonijne ruchy na parkiecie zwabią tę,którą zechcesz.Działa. Odpowiedz Link
pocoo Re: Ale nie wiesz jednego...czy niczego? 22.10.13, 14:26 Kobiet z klasą nie rżnie się w krzakach nad Wisłą ani w piwnicy,ani w toalecie,ani...nic nie wiesz. Odpowiedz Link
facettt Ale dlacczego... ? 22.10.13, 15:38 kiedys sprawdzalem to nawet z taka Pania adiunkt z Politechniki W. uwazasz, ze miala za malo klasy przy sobie ? Odpowiedz Link
pocoo Re: Ale dlacczego... ? 23.10.13, 09:31 facettt napisał: > kiedys sprawdzalem to nawet z taka Pania adiunkt z Politechniki W. > uwazasz, ze miala za malo klasy przy sobie ? A może cały wydział? Jeżeli poszła z Tobą w krzaki to RATUNKUUUUUUUU..... Odpowiedz Link
facettt vidzisz, hloopie... 23.10.13, 11:19 co moze zdzialac urok osobisty. nawet Skarpa nad Wisla niestraszna. Odpowiedz Link
pocoo Re: vidzisz, hloopie... 23.10.13, 13:41 facettt napisał: > co moze zdzialac urok osobisty. > nawet Skarpa nad Wisla niestraszna. Urok?Twój?Chciałabym zobaczyć.Spotkajmy się w tych krzakach nad Wisłą.Proszę tylko ,za dnia bo po ćmoku nic nie zobaczę ani nie poczuję ( ja znam takie burczymuchy jak Ty). Odpowiedz Link
facettt vidzisz, dziewcze... 23.10.13, 15:33 przyslij foto, to pomysle w ciemno to lubie, ale po widoku. Odpowiedz Link
rybka64 Re: vidzisz, dziewcze... 23.10.13, 16:07 Wstawcie fotki na zbiornik, z dopiskiem jestem z forum.... Wejdziemy, zobaczymy i ocenimy.... Odpowiedz Link
facettt veni, vidi, vici ? 23.10.13, 17:22 rybka64 napisała: > Wejdziemy, zobaczymy i ocenimy.... veni, vidi, vici ? - to chyba Krol Sobieski byl jusz powiedzial. ale nam to sie jusz nie chce tym niemniej - na foto oblubienicy czekamy... Odpowiedz Link
pocoo Re: veni, vidi, vici ? 23.10.13, 20:13 facettt napisał: > tym niemniej - na foto oblubienicy czekamy... Że jak? Czy to przypadkiem nie Ty czekasz na podpowiedź ,jak zachęcić...? No to wreszcie kto kogo ma zachęcać w te krzaki? Odpowiedz Link
facettt Re: veni, vidi, vici ? 23.10.13, 21:51 pocoo napisała: > No to wreszcie kto kogo ma zachęcać w te krzaki? Odpowiedz Link
pocoo Re: vidzisz, dziewcze... 23.10.13, 20:09 facettt napisał: > przyslij foto, to pomysle > w ciemno to lubie, ale po widoku. Że co? W krzakach nad Wisłą? Odpowiedz Link
kasz0 Re: tosz, kutwa, ja to viem... 23.10.13, 19:00 facettt napisał: > chodzi o inne, tansze metody. Agencje towarzyskie. Stosujac rachunek ciagniony naleza do najtanszych "metod". Problem jest z rachunkiem ciagnionym. Jest wiele raf niezwykle kosztownych. Rafa podstawowa sa kobiece emocje. Odpowiedz Link
bonzo_09 Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 24.10.13, 05:16 Umów się z nią na kolację ze śniadaniem. Jakieś 8 na 10 potencjalnych kandydatek na kochankę odpowiada: - Nie jadam śniadań. W tym momencie się nie załamuj tylko prędko ripostuj w sposób cięty: - To zjesz wczesny lancz . A tak przy okazji - jaki sens ma posiadanie kochanki ? Na zdrowy rozum - dość wątpliwy. Nie dośc, że nie jest Twoja w pełni (co najwyżej na część etatu), nierzadko dość ciężko zsynchronizować spotkania (bo albo jedno albo drugie nie ma czasu), poza tym z czasem jakieś 64% kochanek mysli tylko jak tu zalegalizować związek i zająć u boku rozpatrywanego faceta miejsce jego żony. Najczęsciej jest to transakcja w ktorej rzetelne narzedzie do rąbania (siekiera) zastępowana jest wątłym kijkiem. Jesli chcesz mieć seks na boku - udaj się do odpłatnej damy. Same plusy. Bo tak - bez awantur, bez konsekwencji, bez trucia głowy - wręcz przeciwnie - same uprzejmości. Fachowość, no i uroda do wyboru do koloru. To, że dama jest odpłatna może sugerować, iż jest kosztowna. Ale tak nie jest. Mówisz do żony per "moja najdroższa" ? Mówisz. Do kochanki też. Bo żona zawsze jest najdroższa (co wynika wprost z Art. 31 § 1 KRiO). Nieuregulowana prawnie kochanka również nie jest darmowa Kwiaty, prezenty, hotele, kolacje, wspólne wypady, procedury ukrywania związku oraz czas na tzw "staranie się" - to wszystko kosztuje dużo. A staje się jeszcze droższe w momencie ewentualnego rozwodu spowodowanego istnieniem kochanki w Twoim zyciu. Bo szanse na to, że romans z kochanką się wyda w stosunku do szans na to, że na jaw wyjdzie wizyta u odpłatnej damy mają się mniej więcej jak tysiąc do jednego. Odpowiedz Link
pocoo Re: jak zachęcić (przyszla)kochankę-skuteczne spo 24.10.13, 07:28 Co racja ,to racja. Ale co zrobić z "zakochaniem"?Wtedy zdrowy rozsądek idzie na długi spacer.Nie ma logicznego myślenia. No tak,zapomnialam.U faceta to "pstryk" i penis stoi. Wystarczą dwa drinki i każda kobieta jest boginią(oprócz żony) ,o której całe życie marzył. Ech,ta męska konstrukcja... Odpowiedz Link
facettt platny seks ? - fuj... 24.10.13, 11:39 nawet nie zasady moralne, ale zwykle poczucie smaku nie pozwala mi na tkzw. platny seks. Seks to kontakt interpersonalny , czyli fizyczno-duchowy. Tu tego nie ma. To wykla rąbanka. Odpowiedz Link
bonzo_09 Re: platny seks ? - fuj... 24.10.13, 22:07 facettt napisał: > nawet nie zasady moralne, ale zwykle poczucie smaku nie pozwala mi na tkzw. pla > tny seks. A w czym problem ? Że niby każdy facet, ktory zapłaci może daną kobietę mieć ? W przypadku płatnego seksu tak właśnie jest. Ale w wypadku seksu z kochanką - co prawda na mniejszą skalę ale jest to samo. Oczekujesz od kochanki wierności ? Przecież to zupełnie niedorzeczne. Kochanka w 99% przypadków jest mężatką. Czyli czyjąś żoną. To automatycznie wyklucza jej wierność. A jesli nawet jest ona osobą wolną - to zwykła symetria jak najbardziej pozwala jej być Tobie niewierną. Przecież masz żonę - co wyklucza Twoją wierność wobec kochanki. Tym samym śmieszne jest oczekiwanie tego samego od niej. Odpowiedz Link
facettt co za bzdury... 24.10.13, 22:38 interlokutor napisał: > > A w czym problem ? Że niby każdy facet, ktory zapłaci może daną kobietę mieć ? > W przypadku płatnego seksu tak właśnie jest. - i owszem, ale zupelnie nie oto chodzi a tylko o brak (osobistego) kontaktu interpersonalnego. > Ale w wypadku seksu z kochanką - co prawda na mniejszą skalę ale jest to samo. > Oczekujesz od kochanki wierności ? - nie, no i co ? > Przecież to zupełnie niedorzeczne. Kochanka w 99% przypadków jest mężatką. - w zyciu mezatki nie mialem, a jedynie te samotne - przynajmniej przejsciowo (samotne) Odpowiedz Link
pocoo Re: co za bzdury... 25.10.13, 08:41 facettt napisał: > - w zyciu mezatki nie mialem, a jedynie te samotne - przynajmniej przejsciowo ( > samotne) Tym co wypisujesz ,oraz bardziej mnie przekonujesz ,że; -albo jesteś prawiczkiem, -albo facetem,ktory już nie może i ciągle marzy. Bądź wiarygodny.Chyba jednak jesteś za młody na wiarygodność. Odpowiedz Link
pocoo Re: co za belkot... 25.10.13, 10:28 facettt napisał: > > alesz moge > i to dobrze... > i mam ponad 50 lat I zadnej mężatki na "koncie"? Jesteś "gawędziarzem". Odpowiedz Link
facettt zadnej mezatki... 25.10.13, 21:37 pocoo napisała: > I zadnej mężatki na "koncie"? > Jesteś "gawędziarzem". gawedziarzem jestem (to chyba vidac ?) ale naprawde zadnej mezatki na koncie... bo mezatek nie podrywam (ma sie te zasady) no z wyjatkiem tej jednej , z ktora sie znalismy jeszcze przed moim i jej slubem... ale to nie jest podryw mezatki - a tylko kontynuacja znajomosci... Odpowiedz Link
pocoo Re: zadnej mezatki... 26.10.13, 06:04 facettt napisał: > gawedziarzem jestem (to chyba vidac ?) Po ilosci kochanek z "klasą". > ale naprawde zadnej mezatki na koncie... Nie wiesz ,ile straciłeś?No,może gustujesz cale życie w małolatach. > bo mezatek nie podrywam (ma sie te zasady) Ale to "mądre".Nie jesteś dla mnie wiarygodny. > no z wyjatkiem tej jednej , z ktora sie znalismy jeszcze przed moim i jej slube > m... > ale to nie jest podryw mezatki - a tylko kontynuacja znajomosci... Tylko znajomości?Nie piszesz nic rewelacyjnego.Większość ma na koncie taką kontynuację.Ja też.Byłoby bardzo ciekawie,gdyby się okazało,ze to ze mną kontynuujesz tę dawną znajomość.Jeżeli masz pewność,że to nie o mnie chodzi to znaczy jedno; wymyślasz historyjki na zapotrzebowanie forum,gawędziarzu. Odpowiedz Link
facettt I nadal zadnej mezatki... 26.10.13, 14:55 pocoo napisała: > Nie wiesz ,ile straciłeś? No,może gustujesz cale życie w małolatach. - tak, nadal gustuje, ale samotnych i rozwodek 40+ jest tesz cala masa. > Ale to "mądre". Nie jesteś dla mnie wiarygodny. > - lata mi to i powiewa. > > no z wyjatkiem tej jednej , z ktora sie znalismy jeszcze przed moim i jej slubem... > Tylko znajomości? Nie piszesz nic rewelacyjnego. - a niby po co mialbym ? Byłoby bardzo ciekawie, gdyby się okazało, ze to ze mną kontynuujesz tę dawną znajomość. - jezeli piszesz z Katowic, to niewykluczone. Jeżeli masz pewność, że to nie o mnie chodzi to znaczy jedno; wymyślasz historyjki na zapotrzebowanie forum, gawędziarzu. - za lenivy na to jestem, dziewcze. Odpowiedz Link
pocoo Re: platny seks ? - fuj... 26.10.13, 12:43 facettt napisał: > nawet nie zasady moralne, ale zwykle poczucie smaku nie pozwala mi na tkzw. pla > tny seks. Chyba,że pani Tobie zapłaci za "usługę". Człowieku,prostytutki istniały od zarania dziejów.Dla siebie? Jak odpowiednio zapłacisz to będziesz odpowiednio obsłużony. > Seks to kontakt interpersonalny , czyli fizyczno-duchowy. Na pewno w krzakach( nie nad Wisłą,prawda?)z kochankami z "klasą". > Tu tego nie ma. > To wykla rąbanka. Jaka rąbanka?Która dziwka na to pójdzie?Chyba ta przy szosie. Odpowiedz Link
facettt platny seks ? - to nadal fuj... 26.10.13, 14:57 pocoo napisała: > Jaka rąbanka? Która dziwka na to pójdzie? Chyba ta przy szosie. no platny seks - to rąbanka - a nie seks. cos niejasne ? Odpowiedz Link
pogromca_kretynow Re: mysle ze jestes gimnazjalista 29.10.13, 10:34 oddajacym sie z pasja rekodzielu. Odpowiedz Link
facettt przeciwnie... 29.10.13, 14:36 pogromca_kretynow napisała: > oddajacym sie z pasja rekodzielu. przeciwnie... moglbym jusz miec wnuki... ale dorosle dzieciaki sie nie staraja... Odpowiedz Link
pogromca_kretynow Re: nie sadze 30.10.13, 07:06 facettt napisał: > moglbym jusz miec wnuki... Proponuje zakup slowniczka ortograficznego, gimnazjalisto. Odpowiedz Link
facettt paniusu, 30.10.13, 07:51 pogromca_kretynow napisała: > Proponuje zakup slowniczka ortograficznego, gimnazjalisto. za stary i za bięndny na to jezdem, pozal sie Boze, paniusiu - a poza tym garb mi przeszkadza - wienc z ortografia z natury mam na bankier... Odpowiedz Link
tomalamas Kobiety, do dzieła 31.10.13, 12:16 fakt, na bakier jesteś z ortografią i nie tylko... Znajdź wreszcie kochankę, ponieważ w swojej frustracji skomlesz jak zmoczony pies w tym i innych wątkach. Miło się pisało, rozśmieszaj dalej Tylko zmień ten wymuszony i sztuczny luz w coś naturalnego. Na to kobiety z klasą się nie łapią. Gdybym miał czas, napisałbym, czym się wyróżnia kobieta z klasą, ponieważ z tego co piszesz, nie masz zielonego pojęcia. Odpowiedz Link
facettt na bankier, hloopcze, na bankier ... :) 31.10.13, 17:04 tomalamas napisał: > fakt, na bakier jesteś z ortografią i nie tylko... - napisalem jusz, ze na BANKIER ,a nie na bakier... > Znajdź wreszcie kochankę, - pozostaw te kwestie mojej obdukcji... Gdybym miał czas, napisałbym, - ale go masz, jak rozumiem, wiec 3miej tak dalej. Tfu(j), jak zawsze... Odpowiedz Link
facettt prosimy - tarocistko o nieuprawianie kryptoreklamy 24.10.13, 22:41 na tym foro, dobrze ? Odpowiedz Link