Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!!

09.11.20, 23:16
Witam wszystkich. Proszę o pomoc.
Przedstawię w skrócie moją historię..
Poznałam go rok temu, w lipcu, przez portal randkowy. Od razu napisał, że nie ma do końca sfinalizowanego rozwodu, ale to kwestia dwóch, trzech miesięcy. Oczywiście miesiące mijały a rozwodu ani widu, ani słychu. W międzyczasie przyznał się, że leczył się kiedyś na depresję i te stany przygnębienia wracają. Złożyły się na to problemy w pracy, z dziećmi, z żoną- nieżoną, finansowe, bo zaczął budować mały domek, żeby się w końcu wyprowadzić od rodziny... Tak, mieszkali razem!
A ja, jako że postanowiliśmy być razem, stałam się jego powierniczką, pocieszycielką, najlepszym co go w życiu spotkało, jak mawiał. Nie było łatwo, ale dla mnie już za późno, żeby zerwać, bo zakochałam się po uszy. Przed świętami powiedział mi, że żona chce wrócić, wie, że mu ze mną dobrze, bo widzi jak się zmienił na lepsze, jest szczęśliwy, ale ona go kocha i jest skłonna zgodzić się na trójkąt. (On ją zdradzał wcześniej, dlatego postanowili się rozstać) Wymyśliła, że skoro ma ją zdradzać, to chce wiedzieć z kim. Ja się oczywiście nie zgodziłam i powiedziałam, że nie będę z nią walczyć i odejdę, bo dzieci itp. On powiedzial, ze nie mogę, bo mnie kocha!!!! I dwa dni później sam ze mną zerwał smile)) smsem!!!! I teraz uwaga.. Na drugi dzień zaczęła do mnie jego żona wypisywać.. Że nie wyobraża sobie życia z nim beze mnie, bo nie może być z kimś kto kocha inną. Urobila mnie na tyle, że się spotkaliśmy w trójkę. I wyszły na jaw wszystkie jego kłamstwa. W skrócie.. Krótko po tym jak się poznaliśmy wrócili do siebie. Jej powiedział, że ze mną zerwał,że tylko czasami piszemy ze sobą. Jestem wściekła, że się nie domyśliłam!!!
Wracając do trójkąta.. Trwał aż tydzień smile On nie dał rady. Później zaczęły się akcje, że on nie chce jej znać, bo całe życie wypomina mu jak ją krzywdzi. Cuda na kiju. Wyprowadził się z domu!!! Potem mnie nie chciał znać, bo inaczej ona nigdy do niego nie wróci. A my we dwie nawet się zaprzyjaźniłyśmy i wszystko ze sobą omawiałyśmy. Ja jej mówiłam jak cierpię, bo mnie zablokował wszędzie gdzie się dało i nie mam z nim kontaktu.. Ona, że mam czekać, bo jej też tak robił. Któregoś dnia zadzwonił do mnie, rozmawialiśmy długo i postanowiliśmy się spotkać. Z nią nie pisałam od dwóch tygodni. I o tym też jej nie wspomniałam.
Po spotkaniu dostałam mega ochrzan od niej, że jestem fałszywa, że robię wszystko tylko dla siebie, że ona wie, że się spotkaliśmy. (jeździła do niego i sprawdzała czy moje auto nie stoi) i że nie chce mieć z nami nic wspólnego. Ze jest mój!! Wcześniej też już mi napisała, że ma dość i musi się rozwieść.. Dwa razy!!
No i tak się spotykaliśmy. On mi powiedział, że nic do mnie nie czuje, że to już tylko seks. Parę razy próbował to skończyć, ale bezskutecznie. Któregoś dnia napisał, że oni do siebie wracają i między nami koniec. Więc ja napisałam do niej czy to prawda. I słuchajcie, nie uwierzyła mi, że się dalej spotykaliśmy.. To trwało 3 miesiace a on jej powiedział, że po tamtej akcji, kiedy nas nakryła, już ze mną skończył na zawsze.
Skoro tak bardzo ją kochał i tak bardzo był zdeterminowany żeby do niej wrócić to po co się ze mną spotykał!?? Oczywiście ona się wściekła, powiedziała, że jesteśmy siebie warci i nie chce mieć z nami nic wspólnego... Znowu!!!! A on wkurzył się na mnie, za to że mu życie zniszczyłam pisząc do niej. Zaczął mnie straszyć, że też mnie zniszczy, wysyłał maile z pogróżkami, że upubliczni jakiś sex film, który w ukryciu nagrał. No koszmar. Ale po dwóch miesiącach przeszedł mi strach i złość i zaczęłam z tęsknoty do niego pisać. No i od czerwca znów się spotykamy. On byl z kilkoma kobietami w tum czasie.. Z nią, ze mną, z innymi.. Wszystko mi opowiadał. Ona nie chciała do niego wrócić, ale miała swoje potrzeby, więc korzysta. Tak mówił. Mamy listopad i to cały czas trwa. Z przerwami, bo myślał, że mnie zniechęci. Ale sam stwierdził, że nie może przestać o mnie myśleć. Ale nie możemy być razem, bo mi nie ufa (w złości wygarnęłam mu parę rzeczy, które powiedział mi w najgłębszym sekrecie, żałuję tego i przepraszałam go nie raz, bo niezależnie od tego jak fatalnie się wobec mnie zachował, nie powinnam była mu tego wypominac)
Co chwilę słyszę, że nie umiałby być ze mną, a ja jemu, że go i tak kocham. I tak w kółko. Nie wiem jak sprawy się mają między nimi. Podejrzewam, że raz lepiej raz gorzej. Tak czy inaczej, powiedział jej ze ma ze mną kontakt i ta się wściekła, oczywiście. Prosi mnie, żebym nie pisała, ale sam się odzywa pierwszy. Ja już nie ogarniam tego. W takie bagno się wkopalam. Jeśli ktoś doczytał do końca, to napisz mi, proszę, co o tym sądzisz. To naprawdę był baaardzo duży skrót. Co mam robić??
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!! 11.11.20, 10:37
      Nie możesz być prawdziwa.
      Facet to psychol i erotoman buja się z kim popadnie.
      Trójkąt z żona to chore... a ty go kochasz.
      „Nie ma ofiar są ochotnicy”
      Skoro nie jesteś warta mieć faceta dla siebie który cię kocha. To taplaj się w bagnie.

      Nie wierze w to co przeczytałam. Trójkąt z żona omawianie z nią swojego związku z facetem NIENORMALNE. To nie miłość, miłość tak nie wyglada.

      Ps. Zrób sobie badania czy cię czymś nie zaraził.
        • 3-mamuska Re: Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!! 12.11.20, 02:19
          Takie hobby nie wolno... 😂😂😂😂

          Może kiedyś zrozumiem czy można być aż tak głupim i stwarzać sobie takie problemy, bo za Chiny ludowe nie mogę tego zrozumieć.
          Ze kobiety są aż tak głupie i naiwne i wchodzą takie układy. Z facetami to może łatwiej chcą seksu jak zwierzęta. Wiec...


          Poza tym temat raczej nie zdrady ,ale jak zatrzymać cudownego misia dla siebie.
          Nadało by się na forum kobieta.

          Widzę tego goowna sporo na codzień 99 % kończy się komplikacjami złamanymi sercami. Najczęściej u kobiet. Szarpią się to to męczą odrobina przyjemności a masę kłopotów , łez brrr.
          Np. Tydzień temu kobiecie mojego szefa doniesiono ,(ktoś zgrał z kamer filmik jak bzyka koleżankę) , ze zdradzał ja ze wspólna Kolezanka z pracy. Pracujemy wszyscy razem. Znaczy ta kochanka już odeszła z pracy.
          Nawet bym jej tej jego żałowała ,ale ona 3 lata temu wlazła mu do łóżka przez co jego kobieta po 25 latach bycia razem zabrała 2 dzieci i wyjechała do innego kraju. Szef mało nie zgłosił porwania rodzicielskiego opamiętał się chyba tylko ze względu na dzieci.
          Ale nexia wyszarpała misia dla siebie który ja zdradza, tak ze wszyscy śmiali się za jej plecami, wiele osób go kryło i to takich co grali jej przyjaciół, wielokrotnie ja poniżał i wyzywa ,no cud miod malina 😛🤭😂😂😂
          Ale kupi jej wycieczkę na Cypr i się „od gniewa” na niego.
          Życiowy temat czyż nie? 😉

          Wiesz nie muszę od razu mieć kochanka/raka widzieć Afrykę ( wstaw dowolne) żeby nie moc pogadać na dany temat.

          Tak samo jak nigdy nie zrozumiem jak można podkochiwać się w nauczycielu /aktorze czy piosenkarzu tak samo nie zrozumiem jak można zdradzać. Choć może kiedyś wyczytam coś co udzieli mi odpowiedzi po co? Konkretów hm jakiś. Nie tylko seks.
          • zigi778 Re: Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!! 12.11.20, 12:03
            Czyli kobiety są głupie a faceci to niewyżyte świnie... Mam nadzieję, że chociaż twój wybranek jest chlubnym wyjątkiem jako i ty jesteś ta mądra

            Będę się jednak upierać, że to upodobanie do zaglądania komuś pod kołdrę to już nie hobby a zboczenie. O Afryce mogę porozmawiać jeśli marzę o zwiedzeniu jej. Po co mam rozmawiać o czymś co mnie nie interesuje? Czyżbyś marzyła skrycie o...?

            Jesteś najaktywniejszą uczestniczką forum. Biorąc pod uwagę że jak mówisz temat w praktyce jest ci obcy, to jednak dziiiiwneee
            • perfum na 100 % 15.11.20, 07:36
              zigi778 napisał(a):

              > Czyli kobiety są głupie a faceci to niewyżyte świnie...

              Mam nadzieję, że chociaż twój wybranek jest chlubnym wyjątkiem jako i ty jesteś ta mądra

              na 100 % sad
              • 3-mamuska Re: na 100 % 17.11.20, 17:19
                perfum napisał:

                > zigi778 napisał(a):
                >
                > > Czyli kobiety są głupie a faceci to niewyżyte świnie...
                >
                > Mam nadzieję, że chociaż twój wybranek jest chlubnym wyjątkiem jako i ty jesteś
                > ta mądra
                >
                > na 100 % sad


                W takich układach najczęściej to kobiety są właśnie głupie.
                Pan sobie harem zakłada a dwie głupie „szarpią się się o misia” i tak akurat w takich układach większość kobiet same dochodzą do wniosku ze były głupie, jak im się oczy otworzą. Jak je facet psychicznie sponiewiera. Albo do nich dotrze ze nigdy nie zostawi żony.


                I tak faceci to świnie. 30-40% zdradza czyli właśnie tacy.

                O ile mogę w jakiś sposób zrozumieć ze czegoś w związku brakuje, z jakiegoś powodu i facet znajdzie sobie chętna do uzupełnia fizycznych zbliżeń ,bo żona np. Nie lubi seksu i po urodzeniu dzieci zupełnie przestaje współżyć, bo znam i takie, czy choćby kobieta potrzebuje ostrego seksu a mąż jej tego nie da. Są różne preferencje niekonicznie się ludzie w łóżku zgraja jakieś sado czy coś. A całość życia jest super. Wiec dyskretnie się uzupełnia braki.
                Czerpie korzyści. Jakoś to może sobie wytłumaczyć zrozumieć.

                Ale to co jest u autorki to bagno, a ona jest głupia ze lubi się w nim taplać.
      • lolakon88 Re: kochaj, caluj i piesc. 17.11.20, 07:16
        No właśnie o tę bliskość chodzi. W piątek napisał czy mogłabym przyjechać i go przytulić.. Od razu wsiadłam w auto i jechałam. Był pijany.. Dzieci kazały mu wracać do siebie skoro nie chce mieszkać z nimi w ich domu. Po prostu leżeliśmy przytuleni a on przyznał, że mnie kocha, ale był naprawdę mocno wstawiony i dodał, że nie mogę się o tym dowiedzieć smile smile smile
        W sobotę późnym popołudniem znów się spotkaliśmy. On byl bardzo zestresowany, znów pokłócił się z dziećmi. Zapytałam czy się rozwiedzie.. On na to "po co miałbym to robić? Podoba mi się takie małżeństwo"
        Wczoraj powiedział, że żona i dzieci są najważniejsze, że żyje tylko dla nich.
        A w nasz romans generuje bardzo dużo stresu. On nie ma problemu z tym, że zdradza, tylko że zostanie złapany. Przyznał to. No i znów historia z wiosny.. Tak jest zdeterminowany żeby odbudować relację z żoną, żeby ją uszczęśliwić przez następne lata, wynagrodzić wszystko.. No to do czego ja mu w tym wszystkim jestem potrzebna. I te inne kobiety?
        A ja?? Ja go naprawdę kocham i potrzebuję Nawet tych strzępów związku, jakie może mi dać.
        Każdy zasługuje na miłość i szacunek, ale ja jestem realistką. Wiele okazji na "normalność" straciłam. Trudno poznać kogoś z kim można po prostu pomilczeć. Tkwię w tym, bo nie wierzę, że będę miała jeszcze szansę poznać kogoś takiego jak on.. Tylko bez żony, depresji i schiz.
        • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 17.11.20, 12:13
          Klasyka gatunku.
          Do momentu aż żona zacznie coś podejrzewać i da mu ultimatum.
          Facet ci mówi ze żony nie zostawi ,a ty roisz sobie ze chcesz takiego związku.
          Gdzieś kiedyś czytałam ze taki romans, statystyczny trwa 2.5 roku po tym czasie umiera nadzieja na ciąg dalszy. Wierząc temu masz do stracenia trochę czasu. 😋

          Tkwię w tym, bo nie wierzę, że będę miała jeszcze szansę poznać kogoś takiego jak on..

          Takiego jak on 🤣🤣🤣
          Zdradzacza, kłamce ,oszusta pip...onego egoistę. No serio takich to na pęczki.

          Popracuj nad swoją wartością.
          • lolakon88 Re: kochaj, caluj i piesc. 13.12.20, 13:06
            Miałaś rację.. Żona się dowiedziała.. Wynajęła detektywa czy coś.. Nie wiem konkretnie.. On postanowił zakończyć to wszystko.. Zerwanie trwało ze trzy dni.. Dzwonił, chciał się spotkać.. Znów jest świetnie. Nie chodzi nawet o sex, bo czasami go w ogóle nie ma.. Po prostu siedzimy i rozmawiamy, spędzamy razem czas. Jest nawet lepiej niż było. Naprawdę nie ogarniam.. Wiem, że jej nie zostawi.. Ale ona?? Po co te podchody?? Detektyw? Po co to wszystko skoro raczej też nie chce rozwodu, tylko udowodnić mu ze jest kłamcą!
            • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 13.12.20, 13:47
              lolakon88 napisał(a):

              > Miałaś rację.. Żona się dowiedziała.. Wynajęła detektywa czy coś.. Nie wiem kon
              > kretnie.. On postanowił zakończyć to wszystko.. Zerwanie trwało ze trzy dni.. D
              > zwonił, chciał się spotkać.. Znów jest świetnie. Nie chodzi nawet o sex, bo cza
              > sami go w ogóle nie ma.. Po prostu siedzimy i rozmawiamy, spędzamy razem czas.
              > Jest nawet lepiej niż było. Naprawdę nie ogarniam.. Wiem, że jej nie zostawi..
              > Ale ona?? Po co te podchody?? Detektyw? Po co to wszystko skoro raczej też nie
              > chce rozwodu, tylko udowodnić mu ze jest kłamcą!

              Serio żony nie zostawi, ty w tym tkwisz a jedyne na co cię stać to czepić się żony czemu to robi.

              Żona jest sprytna i zbiera dowody , bo taka kochanka nie tylko do seksu ,jest zagrożeniem dla jej interesów.
              Nie tylko kto wyrwie sobie misia z rak ,ale dla majątku dzieci ona chce utrzymać gniazdo.

              Może zamiast się zastanawiać czemu ona to robi pomysł czemu ty to robisz?
              Nie jesteś na tyle ważna żeby mieć swojego mężczyznę ,który będzie dla ciebie a ty dla niego będziesz „całym światem?
              Nie szkoda ci czasu na relację która od początku jest spalona? Jesteś na przegranej pozycji. On się tobą znudzi taka kolej rzeczy. Gdyby szukał miłości i ja znalazł, nie siedziałby na siłę z żona.
              • lolakon88 Re: kochaj, caluj i piesc. 13.12.20, 14:27
                W tym rzecz, że on nie ma grosza przy duszy.. Ja jestem dobrze sytuowana.. Ona też sobie radzi.. Jestem w tym, bo go kocham. Wierzę, że ktoś kto kocha to nie zdradza, więc nie może darzyć jej jakimś głębokim uczuciem skoro mimo wszystko jest ze mną.. Mimo, że ona wie, robi mu wyrzuty i oskarża że zmarnował jej życie.
                • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 13.12.20, 18:55
                  lolakon88 napisał(a):

                  > W tym rzecz, że on nie ma grosza przy duszy.. Ja jestem dobrze sytuowana.. Ona
                  > też sobie radzi.. Jestem w tym, bo go kocham. Wierzę, że ktoś kto kocha to nie
                  > zdradza, więc nie może darzyć jej jakimś głębokim uczuciem skoro mimo wszystko
                  > jest ze mną.. Mimo, że ona wie, robi mu wyrzuty i oskarża że zmarnował jej życi
                  > e.


                  Serio nie wiesz ze w małżeństwo ma wspólność majątkowa? Wiec nawet jeśli on nie ma grosza ona musi się podzielić.

                  A czyli nie dość ze kłamca zdradziecka świnia to jeszcze gołodupiec. Gratuluje wyboru dupa roku na partnera.
                  Musisz być bardzo brzydka lub zdesperowana ze idziesz na takich układ. Współczuje.
                  Skoro uważasz z jeśli jej nie kocha to myślisz czemu otwarcie twierdzi ze jej nie zostawi? Ta ta jasne o naiwności tylko z powodu jej wyrzutów z nią siedzi😂😂😂
                  Słabo znasz facetów ,zakochany facet z natrętna żona szybko bierze rozwód bo mu się marudzenia słuchać nie chce.

                  Zostań sobie z nim za chwile tez będziesz starą żona/przechodzoną dziewczyną i będzie się oglądał za nowszym modelem.
                  • lolakon88 Re: kochaj, caluj i piesc. 13.12.20, 21:22
                    Nie twierdzę, że jej nie kocha, choć pewnie to tylko przyzwyczajenie, zresztą sam kiedyś to przyznał, mają też dzieci.. Jeśli chodzi o wspólny majątek - wiem że wszystkim myszą się dzielić, ale to zrobili już dawno temu, nieformalnie niestety, ale uzgodnili co komu przypada, on generalnie poza swoim autem nie chce niczego. Ona mnie zastanawia.. Skoro wie, że ją zdradza i to od wielu lat i jest tak bardzo nieszczęśliwa to po co w tym tkwi??
                    Moja uroda nie ma tu nic do rzeczy, nawet gdybym była brzydka to co z tego?? On i tak twierdzi że jestem piękną i zmysłową kobieta.. Zresztą nie tylko on smile smile zdesperowana??Hmmm..Raczej samotna i zrezygnowana i cholernie zakochana.
                    • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 15.12.20, 01:46
                      Moja uroda nie ma tu nic do rzeczy, nawet gdybym była brzydka to co z tego?? On i tak twierdzi że jestem piękną i zmysłową kobieta.. Zresztą nie tylko on smile smile zdesperowana??Hmmm..Raczej samotna i zrezygnowana i cholernie zakochana.


                      Może to on cię powinien zastanowić czemu jej nie zostawi mając ciebie. Skoro to przyzwyczajenie.
                      Nie chce go oddać ,bo jest jej nawet jeśli namiętność umarła to po prostu jest częścią jej rodziny jak pies czy kot. Bez niego będzie pusto.

                      Tak jak jesteś brzydka to by tłumaczyło czemu bierzesz ochłapy. Bo nic pieszego na ciebie nie poleci.

                      Ale brzmisz mi na trolla który podkręca wątek.
                        • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 16.12.20, 23:49
                          zigi778 napisał(a):

                          > mamuśka a ty nie masz co robić w życiu? najpierw ludziom w gacie zaglądasz a te
                          > raz z trollami dyskutujesz. zajęcie sobie znajdz, pierniki upiecz, święta za pa
                          > sem


                          A ty co adwokacina z Bożej łaski.
                          Zabronisz mi pisać? forum otwarte dyskusyjne wiec se odpuść 🥱🥱🥱😉
                          No znajdź sobie zajęcie , pierniczki upiecz , świta za pasem. 🤪🤣🤣🤣🤣

                          Czy zabawisz się w psychofankę 😋
                          • zigi778 Re: kochaj, caluj i piesc. 17.12.20, 07:49
                            3-mamuska napisała:

                            > zigi778 napisał(a):
                            >
                            > > mamuśka a ty nie masz co robić w życiu? najpierw ludziom w gacie zaglądas
                            > z a te
                            > > raz z trollami dyskutujesz. zajęcie sobie znajdz, pierniki upiecz, święta
                            > za pa
                            > > sem
                            >
                            >
                            > A ty co adwokacina z Bożej łaski.
                            > Zabronisz mi pisać? forum otwarte dyskusyjne wiec se odpuść 🥱🥱🥱😉
                            > No znajdź sobie zajęcie , pierniczki upiecz , świta za pasem. 🤪🤣🤣🤣🤣
                            >
                            > Czy zabawisz się w psychofankę 😋
                            >
                            pewna jesteś, że fankę?? wink
                            • 3-mamuska Re: kochaj, caluj i piesc. 18.12.20, 13:20
                              zigi778 napisał(a):

                              > 3-mamuska napisała:
                              >
                              > > zigi778 napisał(a):
                              > >
                              > > > mamuśka a ty nie masz co robić w życiu? najpierw ludziom w gacie za
                              > glądas
                              > > z a te
                              > > > raz z trollami dyskutujesz. zajęcie sobie znajdz, pierniki upiecz,
                              > święta
                              > > za pa
                              > > > sem
                              > >
                              > >
                              > > A ty co adwokacina z Bożej łaski.
                              > > Zabronisz mi pisać? forum otwarte dyskusyjne wiec se odpuść 🥱🥱🥱😉
                              > > No znajdź sobie zajęcie , pierniczki upiecz , świta za pasem. 🤪🤣🤣🤣🤣
                              > >
                              > > Czy zabawisz się w psychofankę 😋
                              > >
                              > pewna jesteś, że fankę?? wink

                              A kogo? Heheh

                              🥱🥱🥱🥱🥱
                              Jeszcze coś?
    • ta_niepoprawna Re: Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!! 21.11.20, 14:22
      Autorko wpisu, zadałaś pytanie co masz zrobić. To odpowiadam - zerwać kontakt z nim całkowicie! Bez słowa zablokować jego i wszystkich, którzy mogliby doprowadzić do Waszego ponownego kontaktu. I masz być w tym konsekwentna, wytrwała, wypłakać swoje jeśli musisz. A później popracuj nad sobą, jeśli masz możliwość poszukaj dobrego psychologa. ja nie rozumiem czemu tyle kobiet swoją wartość mierzy obecnością „spodni” u boku i zadowala się takimi ochłapami. Jak brakuje Ci seksu to chętnych nie zabraknie. Moze sie uzaleznilas od emocji, niewazne czy pozytywne czy negatywne, oby mocne i jak alkohol „byle by sponiewieral”.
      • lolakon88 Re: Co mam zrobić? Doradźcie, proszę!! 13.12.20, 14:38
        Dzięki.. Do psychologa chodziłam przez kilka miesięcy i jedyne z czego zdałam sobie sprawę to to, że wszystkiemu są winni rodzice i moje życie jest po prostu świetne a ja powinnam się z niego cieszyć. Chodzi po prostu o tę cholerną samotność i poczucie, że skoro przez tyle lat nie poznałam nikogo, z kim się czuję dobrze to już nie spotkam. A on daje mi to czego zawsze chciałam (pomijam stres związany z żoną)
        Wiem, że to do niczego zapewne nie doprowadzi, wszyscy mi to mówią, a to co czytam na tym forum jest tylko gwoździem do trumny. Tylko mieć coś, nawet taki okruch normalnej relacji to zawsze więcej niż znowu być samą.
        • obrotowy naturalnie, ze tak... 27.12.20, 21:38
          lolakon88 napisał(a):
          Tylko mieć coś, nawet taki okruch normalnej relacji, to zawsze więcej niż znowu być samą.


          naturalnie, ze tak...

          ciszyc sie tym, co jest i nie liczyc na wiecej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka