ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK JEST!!

04.11.07, 22:10
NIE WAŻNE CZY MĘŻOWIE NAS KOCHAJĄ, CZY NIE. ANI TO CZY SIE IM
PODOBAMY I CZY ICH PODNIECAMY!
FACET TO SAMIEC OBDARZONY ROZUMEM, KTOREGO ŻADKO UŻYWA(JEŚLI CHODZI
O KONTAKTY DAMSKO-MĘSKIE).SĄ WZROKOWCAMI I PRZEWAŻNIE NAJPIERW
ZROBIĄ, PO CZYM POMYŚLĄ.
FACET ZAWSZE BEDZIE PROBOWAŁ ZDRADZIĆ!!!!!!!!!!
PO ILUŚ TAM LATACH MAŁŻEŃSTWA W KAZDY ZWIAZEK WKRADA SIE RUTYNA I
NUDA.MIESZKACIE RAZEM, OGLADACIE SIE W RÓŻNYCH SYTUACJACH, RAZEM SIĘ
STARZEJECIE.
SEX JUŻ NIE SMAKUJE TAK SAMO JAK KIEDYŚ, BO W KONCU ILE MOŻNA SIĘ
ODKRYWAĆ. DOCHODZI DO MOMENTU, W KTORYM NAWET TEGO JUŻ SIĘ NIE
CHCE,BO TO CIAGLE TO SAMO CIAŁO, TA SAMA OSOBA CZYLI TEN SAM SEX.
ICH SAMCZE EGO NIEGDYS ZASPOKOJONE, PONOWNIE ZACZYNA SIE ODZYWAC.
FACECI LUBIEJĄ BAWIĆ SIE W ODKRYWCÓW I ZDOBYWCÓW, WIEC ZACZYNAJĄ SIĘ
ŁOWY.....
SŁYSZAŁAM KIEDYŚ OD PEWNEGO PANA,KTORY TWIERDZIŁ ŻE FACECI POTRAFIĄ
ODRÓŻNIĆ MIŁOŚĆ OD SEXU, W PRZECIWIENSTWIE DO KOBIET.POWIEDZIAŁ, ŻE
MOGĄ Z KAZDĄ SIE BZYKAĆ, ALE KOCHAĆ TYLKO Z ŻONĄ, PODCZAS GDY
KOBIETY MUSZĄ KOCHAĆ, LUB TEŻ PRZYNAJMNIEJ MUSI COŚ ZAISKRZYĆ.
W MOIM OTOCZENIU RÓWNIEŻ SĄ ZDRADZONE ŻONY Z DLUGOLETNIM STARZEM
MAŁŻEŃSKIM, KTÓRYCH MĘŻOWIE DOBIJAJĄC DO WIEKU ŚREDNIEGO LUB
STARCZEGO, CHCELI SIE POCZUĆ ZNÓW ATRAKCYJNI, WIEC POZNAJDYWALI
SOBIE KOCHANKI, KTORE NIE TAK BEZINTERESOWNIE, PRÓBOWAŁY ROZKOCHAĆ W
SOBIE PANÓW Z POZYTYWNYM SKUTKIEM.
MĘŻCZYŹNI CZĘSTO NIE DOCENIAJĄ TEGO CO MAJĄ TUŻ POD NOSEM. JEDNAK DO
CZASU!!!! BO KIEDY NAWET ODCHODZĄ OD SWYCH ŻON DO KOCHANEK,
PRZEWAŻNIE ZAWSZE STARAJĄ SIĘ WRÓCIĆ.
DZIEJĘ SIĘ TAK, NA SKUTEK TEGO, IŻ ICH CIEKAWOŚĆ ZOSTAJE
ZASPOKOJONA, KLAPKI Z OCZU SPADAJĄ I OKAZUJE SIĘ, ŻE PO ZA
PORZĄDANIEM, KTÓRE NIEGDYŚ BYŁO, NIE CZUJE DO TEJ KOBIETY NIC
GLEBSZEGO.
ŻYCIE U BOKU KOCHANKI STAJE SIE ZBYT SKOMPLIKOWANE( BRAK ROZWODU,
ALIMENTY, OGRANICZONY KONTAKT Z DZIEĆMI,BRAK AKCEPTACJI ZE STRONY
ZNAJOMYCH/PRZYJACIÓŁ- MAŁO DOCHODOWY I OPŁACALNY INTERES), CZESTO
RÓŻNE OD WIELOLETNICH PRZYZWYCZAJŃ, KTÓRE DZIELIŁ Z ŻONĄ.DLATEGO
KOCHANKA WYCHODZI NA TYM ZDECYDOWANIE NAJGORZEJ, BO ZOSTAJE SAMA!!!

KOCHAJCIE SWOICH MEŻÓW. UFAJCIE IM, ALE NIGDY BEZGRANICZNIE. ZAWSZE
WARTO TRZYMAĆ RĘKE NA PULSIE, BY W PORĘ ZAREAGOWAĆ. NIECH PANOWIE
MYŚLĄ, ŻE MAJĄ NAIWNE ŻONY I MOGĄ ROBIĆ CO CHCĄ, A ŻONY NIECH CZASEM
NIEPOSTRZEŻENIE SKONTROLUJĄ DZIAŁANIA MĘŻÓW.

POZDRAWIAM.
    • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 22:14
      proponuje złamac sterotyp ze faceci zdradzaja po ilus tam latach
      malzenstwa! zdradzaja nawet na poczatku, kwestia czasu nie ma tu nic
      do rzeczy... przykre ale prawdziwe!
      • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 22:29
        TAK MASZ RACJE, TO BYŁ TYLKO PRZYKŁAD(JEDEN Z WIELU). FACET TO
        SAMIEC, RÓŻNIĄCY SIE OD 2-GO POZIOMEM TESTOSTERONU I POPĘDU
        SEXUALNEGO.NA ŁADNĄ KOBIETĘ REAGUJE JAK PIES NA SUKE Z CIECZKĄ.
        JESNO NIE ULEGA WĄTPLIWOŚCI.
        ZAWSZE BĘDĄ PRÓBOWAĆ ZDRADY, NIE ZALEŻNIE OD WIEKU.
        JEDNAK KOBIETY POWINNY SIĘ SZANOWAĆ. SKORO DLA NAS PRZYSIEGA
        MAŁŻEŃSKA MA TAK WIELKIE ZNACZENIE, TO NIE WAŻNE CZYJ BY NIE BYŁ
        MĄŻ, POWINNO SIĘ USZANOWAĆ NAWET CUDZE MAŁŻEŃSTWO, CHOĆBY NAWET
        FACET NIE BYŁ WART TEJ OBRĄCZKI.
        • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 22:51
          powtorze moje pytanie czemu ja mam szanowac cos co mnie nie dotyczy
          skoro on sam tego nie szanuje?! na poczatku owszem bylam przejeta i
          do teraz bardzo wspoczuje tej zonie, ale ja zyje swoim zyciem i nie
          bede rezygnowac z czegos co daje mi duzo sczescia!
          • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 23:05
            SZCZĘŚCIA???????
            CHYBA CHODZI CI O KOŻYŚCI MATERIALNE, ALBO O TO, ZE DOBRZE WAM W
            ŁÓŻKU.
            MOŻE TERAZ TA SYTUACJA CI ODPOWIADA. ALE NATURA LUDZKA JEST BARDZIEJ
            ZŁOZONA. PRĘDZEJ CZY POŹNIEJ SIE ZAANGAZUJESZ I BĘDZIESZ CHCIAŁA
            CZEGOŚ WIECEJ OD TEGO FACETA, CIEKAWE CZY BEDZIE W STANIE CI TO
            ZAOFEROWAĆ..
            WYBACZ ALE DLA MNIE KOBIETY, KTORE ŚWIADOMIE SIE NA TO DECYTUJĄ, TO
            ZWYKŁE KURWY, GEJSZE. NAWET DZIWKI SĄ OD WAS LEPSZE BO PRZYNAJMNIEJ
            BIORĄ ZA NUMEREK WYNAGRODZENIE, A WY MOŻECIE TYLKO LICZYĆ NA TO, ŻE
            OWY FACET BEDZIE MIAŁ GEST...
          • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 23:16
            DLUGI CZAS SPOTYKAŁAM SIE NA STOPIE KOLEŻEŃSKIEJ Z ŻONATYM FACETEM,
            SPORO ODE MNIE STARSZYM.
            NIGDY GO NAWET NIE DOTKNELAM ZA REKE, BO NIE CZULAM TAKIEJ POTRZEBY.
            UWAŻAŁAM GO ZA PRZYJACIELA.
            JEDNAK GDY OBOJE COŚ TAM DO SIEBIE POCZULIŚMY- WYCOFAŁAM SIĘ, POMIMO
            TEGO ŻE WTEDY BARDZO POTRZEBOWAŁAM BLISKOŚCI!
            MAM ZASADY I ONE CZYNIĄ MNIE LEPSZĄ OD WAS!!!!!!!!
            • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 23:35
              tak,tak Ty jestes wspaniala i mialas wspanialy gest naprawdetongue_out a my
              jestesmy okropne, zdziry i jak tam sobie chcesz nazwac. a dla Twojej
              wiadomosci ta sytuacja wcale mi nie odpowiada ale albo zaakceptuje
              albo go strace. Nie rozumiesz bo juz widze po Twoich postach wiec
              nawet nie bede strala sie wytlumaczyc Ci na czym polega to
              szczescie! na pewno nie na lozku i na prezentach ktorych zreszta nie
              dostaje...
              • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 23:49
                ale po co ci taki toksyczny zwiazek?
                Masz racje nie zrozumiem tego choc bym chciala,nie jestem tego w
                stanie ogarnac.
                przecież to niszczace!!!!
                skazujesz siebie na cierpienie.
                facet pare razy w tygodniu. Świadomosc tego, ze w momencie gdy nie
                jest z toba, dotyka właśnie żony.
                Nie chcesz miec normalnego zycia z facetem ktory bedzie dla Ciebie
                (nie dla siebie), dzieci, domu i wreszcie normalnej rodziny?
                zawsze bedziesz sie czula samotna, niedowartościowana( nie na tyle
                dobra by zostawił swoja zone dla ciebie).
                Jak dlugo bedziesz to w stanie wytrzymać?
                Jestes w stanie sie dla tego egoisty i wiarołomcy poświecic?
                Powiedz mi bo nie rozumiem?
                • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 00:01
                  musze ci powiedziec ze Twoj post zawiera cala prawde i tylko
                  prawde smile czuje sie beznadziejnie i na sama mysl o tym ze dotyka
                  swoja zone albo nawet po prostu sie przy niej smieje albo robi jakas
                  inna zwykla rzecz dotyka mnie tak bardzo ze za kazdym razem mam
                  ochote wyc! ale co mam zrobic?! do tej pory nie spotkalam nikogo tak
                  idealnego(dla mnie), a ktos przeciez musial go na mojej drodze
                  postawic! ja wierze ze nic w zyciu nie dzieje sie przypadkiem! nie
                  ukrywam milo by bylo zakochac sie w kims kto bylby caly dla mnie,
                  ale stalo sie inaczej...moze kiedy bedzie tylko moj...
                  • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 00:14
                    A MOŻE JEST DLA CIEBIE TAK IDEALNY, ZE NIE DOSTRZEGASZ ANI NIE
                    DAJESZ SZANSY INNYM, KTORZY MOGA SIE OKAZAC ROWNIE IDEALNI?
                    OK MIEJ SOBIE JEGO. W KONCU TO NIE MOJ MĄŻ, ALE NIECH ON NIE BEDZIE
                    DLA CIEBIE WSZYSTKIM!
                    NIE ZAMYKAJ SIE NA INNYCH FACETOW!!!
                    NIE WIEM W JAKICH OKOLICZNOSCIACH DOSZLO DO TAK CHOREGO UKŁADU,ALE
                    NIE JESTES UBEZWŁASNOWOLNIONA!!!
                    ONA MA SWOJE ŻYCIE: DOM, RODZINE,PRACE I CZASEM CIEBIE.
                    TY TEŻ WALCZ O NORMALNOŚĆ.
                    MOZE Z BIEGIEM CZASU, JAK POCZUJESZ SIE NA TYLE SILNA BY TO
                    ZAKONCZYC, BEDZIESZ MIAŁA SZANSE NA PRAWDZIWE SZCZESCIE.
                    NIE UMIEM WAS ZROZUMIEĆ, ALE STARAM SIĘ WAM WSPÓŁCZUĆ.
                    • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 00:26
                      ja sie nie staram tylko sobie wspolczujesmile a co do tego: "w koncu to
                      nie moj mąż" to radze nie byc taka pewna, czasem naprawde roznie sie
                      dzieje... no chyba ze nie masz jeszcze meza smile
                      • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 00:47
                        nie mam meża, jednak niebawem bede miec, bo data slubu juz ustalona.
                        NIGDY MNIE ZADEN FACET NIE ZDRADZIL TEGO JESTEM PEWNA, A MIALAM 2-CH
                        POWAZNYCH PARTNEROW.Z JEDNYM BYLAM 4 LATA A Z OBECNYM 2.JEDNAK BIORE
                        PRZYKLAD Z OTOCZENIA I DLA SWIETEGO SPOSOBU KONTROLUJE SWOJEGO
                        FACETA, GDY NIE WIDZI.
                        MOZE KIEDYS MNIE TO DOSIEGNIE, NIE WIEM.
                        MOZE TO JA ZDRADZE.
                        NIE WYBIEGAM TAK DALEKO W PRZYSZLOSC.
                        PUKI CO ZYJE Z ZDROWYM ZWIAZKU, Z OSOBA KTORA KOCHAM .
                        TOBIE TEZ TEGO ŻYCZE.
                        • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 20:29
                          a ja Tobie zycze szczescia na nowej drodze smile i nie zdradzaj Go!
                          nawet nie bierz czegos takiego pod uwage, bo to najgorsze co mozna
                          zrobic drugiemu czlowiekowi! a ukryta kontrole pochwalam i gratuluje
                          ze potrafisz dyskretnie trzymac reke na pulsie. Gdyby kazda kobieta
                          to potrafila moze nie mialabym dzis takiego problemu...
              • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 04.11.07, 23:53
                czy twoje szczecie polega na tym, ze masz go dla siebie przez kilga
                godzin raz w tygodniu?
                ALE WIEDZ, ZE NAWET WTEDY NIE PRZYJEZDZA DO CIEBIE DLA CIEBIE, TYLKO
                DLA SIEBIE BY SOBIE ULŻYC.
                PRZEPRASZAM JESLI TO CO PISZE W JAKIS SPOSOB CIE ZRANILO.
                NIE TO MAM NA CELU.
                CHCE TYLKO ZROZUMIEC PEWNE RZECZY... BO JAK CZYTAM NIEKTORE POSTY
                PEWNYCH OSOB, KTORE PODCHODZA DO CAŁEJ SPRAWY JAK DO JAKIEGOS HOBBY
                TO SZLAG MNIE JASNY TRAFIA.
                • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 00:06
                  nie pomoge Ci zrozumiec bo sama tego nie rozumiem... mam czasem
                  wrazenie ze cos przycmilo mi umysl! bo jak ktos o zdrowych zmyslach
                  moze sie wpakowac w cos takiego?! to bylo glupie! ale nie zakladalam
                  ze moge sie zakochac...
                  • margogo Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 23:19
                    luna-es
                    To jak chcesz zauważyć kogoś innego jak Tylko jego widzisz???

                    Zdajesz sobie też chyba sprawę że budujesz szczęście na cudzym nieszczęściu,bo
                    kiedyś i Ty i żona będzie bardzo cierpieć.
                    • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 23:31
                      na razie nie widze,ale moze kiedys zaczne... to samo mozna
                      powiedziec o zonie ona tez buduje swoje szczescie na moim. kazdy
                      medal ma dwie strony.
                      • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 05.11.07, 23:55
                        o zonie ona tez buduje swoje szczescie na moim. kazdy
                        > medal ma dwie strony.

                        Z TYM SIE NIE ZGODZE.TA ŻONA BYŁA PIERWSZA, PEWNIE NAWET NIE WIE O
                        TWOIM ISTNIENIU. MOZE I MEDALE MAJĄ DWIE STRONY, ALE TWOJ MA JEDNĄ I
                        ZDECYDOWANIE TĄ GORSZĄ.
                        I NA CZYM POLEGA TO SZCZESCIE ŻONY?
                        MOŻE TYLKO NA TYM, ZE PUKI CO ŻYJE W SŁODKIEJ NIEŚWIADOMOŚĆI.
                        ALE PRAWDA ZAWSZE WYCHODZI NA JAW. W MAŁŻEŃSTWIE NIC SIE NIE
                        UKRYJE.PREDZEJ CZY POZNIEJ SIE DOWIE I CO WTEDY?
                        • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 06.11.07, 00:08
                          co wtedy to juz nie moje zmartwienie... sami zdecyduja co z tym
                          zrobia. a co do tego ze byla pierwsza to owszem miala szczescie
                          byla,ale co z tego?kolejnosc nie ma nic do rzeczy! coż...ostatni
                          beda pierwszymi a pierwsi ostatnimismile(z nutka ironii)
                          • javelinn Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 06.11.07, 00:17
                            "co wtedy to juz nie moje zmartwienie... "
                            pytajac sie o to, miałam na mysli co sie stanie z tobą?


                            "kolejnosc nie ma nic do rzeczy! "
                            Ma! bo ona zążyła już coś zbudować(fakt, że na kłamstwach męża), a
                            ty chcesz to zepsuć.
                            Masz racje- w miłości trzeba być egositą. Ale nie wiem czy akurat ty
                            dobrze na tym wyjdziesz.
            • wiolcia88 Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 10.12.07, 21:57
              Witam drogie Panie niektóre z Was sa bardzo "cięte" na kochanki. Ale czemu? I
              zeby wszystko było jasne nie mam na myśli "utrzymanek" a kochanki. Bo to
              (przynajmniej dla mnie) jest różnica. Ja uważam się za kochankę bo nigdy nie
              oczekiwałam od mężczyzny, którego kocham prezentów itp. On ma żonę dzieci piękny
              dom i wiem, że nigdy tego nie zostawi dla mnie. Mimo tego, że mnie kocha i jest
              nam ze sobą naprawde dobrze. Spotykamy się bardzo żadko ale codziennie
              rozmawiamy o wszystkim, nawet o tym , że przespał się z tą czy inną. Bo i tak
              bywa.Żone ma bo był młody i wydawało mu się, że jak zrobił dziecko to musi się
              ożenić. Co niniejszym uczynił, a teraz męczą się ze sobą. Ona Go kontroluje,
              szpieguje sprawdza bilingi, karze sobie puszczać strzałki co godzinę itp , ale
              to nie działa nie można kogoś więzić. A my jesteśmy nie tylko kochankami ale
              przede wszystkim przyjaciółmi, kórzy spotkali się ciut za późno. Dlatego drogie
              Panie nie można wszystkich mierzyć jedną miarką, bo wszystkie żony nie są miłe,
              kochające, dbające, wyrozumiałe itp. Są też jędze z piekła rodem. i co wtedy?
              męczyć się cichutko? Czy szukać kogoś kto da Ci to czego nie masz w rodzinnym
              domu? Kochanka to też kobieta. Kobieta, która nie raz i nie dwa da temu
              mężczyźnie więcej szczęścia i radości w życiu niż żona. i nie mam tu na myśli
              tylko sex-u, ale miłość.
              • vuurvliegje Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 24.12.07, 20:45

    • ona-on Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 06.11.07, 07:59
      javelinn!
      Nie krzycz, prosze !! Pisz małymi literami!

      Jesli naczytałaś sie tutaj bzdur to czemu nas czytasz i wypisujesz
      bzdury.
      PS. I te błedy, może zanim coś napiszesz weź do reki słownik
      ortograficzny!
      • margogo Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 06.11.07, 16:56
        Kolejność ma duże znaczenie,ona była pierwsza.
        A że miała szczęście to wątpię bo dostała gnoja który zdradza ją z egoistyczną
        ......
        • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 06.11.07, 20:46
          no kim??
          • wowa26 Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 07.12.07, 13:10
            Napisze tylko jedna rzecz ktora mnie razi i to nie tylko na tym
            forum, prawde mowiac na kazdym ktore do tej pory przeczytalam.
            Mianowicie zabieraja na nich dosc stanowczy glos osoby ktore nie
            mialy w swoim zyciu podobnych doswiadczen. "Nigdy nie mow nigdy" -
            kazdy to zna. O wielu swoich reakcjach na rozne sytuacje nigdy sie
            nie dowiemy bo nie bedzie nam dane stanac przed wszytskimi
            dylematami jakie moze zycie stowrzyc. Wiem po sobie ze moje "nigdy"
            nie zadzialalo. Tak poprostu, nie wiem dlaczego, mimo ze jestem
            swiadoma tego co robie, jaki to ma wplyw na innych i jakie moga byc
            tego konsekwencje. Apeluje tylko o powsciagliwosc w wypowiadaniu
            sadow. Bo czym innym jest stawiac sie w czyjejs sytuacji a zupelnie
            czym innym jest sie w niej znalezcsmile
            • margogo Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 09.12.07, 13:59
              z egoistyczną szmatą!
              Sama kiedyś wdałam się w "romans",tyle że było to już z 12 lat temu.Byłam
              gówniarą zranioną przez pierwszą miłość.To była moja zemsta bo spotykałam się z
              jego wujkiem(miał 25 lata ja ok 18)
              Sama byłam egoistyczną szmatą bo nie myślałam o żonie tego gnojka który wciskał
              mi kity jaki to on niekochany,jak go żona nie rozumie i jak mu źle.A ja
              wierzyłam i współczułam zresztą kumpeli wciskał te same bzdury.wink))
              Do dziś żyje z tą samą żoną,a tak mu źle było!!!!
              Mój romans polegał na kilku spotkaniach i pocałunkach,zero sexu ale do dziś mam
              jakieś tam wyrzuty.
              Nigdy nie mówi się nigdy to fakt,ale do cholery nie wciskajcie innym gówniarom
              że to tylko wina żon i tych facetów.
              Te "kochanki" tak samo są winne bo też mogą powiedzieć NIE.
              One też nie są zmuszane.
              Czasami żony nie są wogóle winne bo są dobrymi i kochającymi żonami,a jedyna ich
              wina to to że mają w domu gnojka któremu usługują i wierzą że mężulek ciężko
              pracuje.
              Pozdrawiam.
            • diamond_girl Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 09.12.07, 18:28
              Hm, powiem Ci, ze ja nigdy nie pomyślałabym, ze zakocham sie w
              żonatym facecie i do tego moim szefie... Nie wiem co z tego bedzie-
              decyzje pozostawie jemu- tzn ja w zaden sposob nie bede tego
              rozwijac, ale tez nie zrobie nic, zeby to zatrzymac...A jest coraz
              wiecej znakow mowiacych o tym, ze jednak cos bedzie- a moze sama
              siebie oszukuje?
              Nie wiem- strasznie ciezko mi z tym wszystkim...
              • luna-es Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 09.12.07, 23:10
                a bedzie Ci jeszcze bardziej ciezko(wiem z wlasnego doswiadczenia) i
                wiem tez ze facet nie przepusci takiej okazji, moze nawet bedzie wam
                przez jakis czas cudownie, ale musisz wiedziec, ze w koncu bycie "ta
                drugia" zacznie Ci przeszkadzac. Zona zawsze bedzie najwazniejsza i
                to pod nia beda ukladane wszystkie wasze plany. I oczywiste jest tez
                to ze jej nie zostawi.Nawet jesli sie zakocha (ja wierze, ze tak sie
                zdarza, ze nie chodzi tylko o jedno, ze czasem to tez dla nich silne
                uczucia i jednoczesnie mnostwo dylematow i cierpien zwiazanych z
                podjeciem decyzcji co teraz? prewracam zycie do gory nogami sobie,
                rodzinie, przyjaciolom? czy rezygnuje z siebie? i zyje tak jak by
                chcieli rodzice, przyjaciele no i przede wszystkim zona). Wybor
                prosty, lpiej zyc wygodniej. A Ty bdziesz cierpiec i cierpiec i
                cierpiec...

                P.s nie wiem tylko czy warto sluchac moich rad bo jak
                napisala "kolezanka" wyzej jestem egoistyczna szmata smile
                • kawoosia żona prawie szczęśliwa 12.12.07, 00:50
                  Powiem tak: moja przyjaciółka dowiedziała się o zdradzie męża (5 lat stażu) jakis rok temu, nie mogła już mu ufać, ani nie potrafiła przebaczyć ( no bo jak tu żyć z tą paskudną świadomością że TWÓJ "jeden jedyny" perfidnie cię oszukiwał i co gorsza dotykał inną), rozeszli się we atmosferze łez (z obu stron), cierpienia bólu, mimo że on rzucił (ale kto go tam wie) tę kochanicę i skamlał do żony o przebaczenie... ona się do tej pory leczy z tego, chodzi na terapię i jest w bardzo h...owym stanie, a ja bym jaja temu jej mężusiowi ukręciła, bo z mojej przyjaciółki został cień człowieka. Zastanówcie się baby, CO WY ROBICIE.
                • diamond_girl Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 12.12.07, 21:21
                  no cóż, dużo jest racji w tym co piszesz, ale chyba miłość, a
                  raczej popęd seksualny jest ślepysmile wiem, ze z jednej strony
                  zachowuje sie jak suka, ale nie umiem sie powstrzymac...
                  ciekawe czy ktos sie kiedys zastanawial jak sie czuje TA DRUGA????
                  a co do tego czy facet zawsze to wykorzysta to nie bylabym taka
                  pewna- coz pozyjemy, zobaczymywink
    • eweleencia Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 16.03.08, 16:51
      zgadzam się z Tobą w 100% to co napisałaś to sama obiektywna choć
      kontrowersyjna prawda, ale mimo wszystko czasem warto być 'tą drugą'
      tylko po to by dowiedzieć się, że jest się pożądaną, piękną i
      sexowną, czasami dopiero związek bezzobowiązań pozwala nam się
      docenić, pozwala nam zacząć się akceptować i jak sama nazwa wskazuje
      możemy skończyć z 'tym mężczyzną' i być z kimś kto nas pokocha bez
      większych problemów. A Ci 'podstarzali mężczyźni' co jak co ale
      często są lepsi w łóżku niż Ci młodzi więc potem można wykorzystywać
      to czego się nauczyło w związku bezzobowiązań w normalnym związku i
      byc może uda się nigdy nie popaść w rutynesmile
    • letis Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 01.04.08, 18:36
      Tyle ile sie naczytałaś bzdur, tyle samo napisałaś.
      Nadal nie wiadomo, jak jest naprawdę.

      > KOCHAJCIE SWOICH MEŻÓW. UFAJCIE IM, ALE NIGDY BEZGRANICZNIE. ZAWSZE
      > WARTO TRZYMAĆ RĘKE NA PULSIE, BY W PORĘ ZAREAGOWAĆ. NIECH PANOWIE
      > MYŚLĄ, ŻE MAJĄ NAIWNE ŻONY I MOGĄ ROBIĆ CO CHCĄ, A ŻONY NIECH CZASEM
      > NIEPOSTRZEŻENIE SKONTROLUJĄ DZIAŁANIA MĘŻÓW.

      Ta odezwa w stylu "Towarzysze! Obywatele!" poruszyła mnie do głębi. Właściwie to
      szkoda słów, ale powiem ci jedno: im krótsza smycz, tym łatwiej się z niej zerwać.
      • nina_hh Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 13.04.08, 13:28
        jak jest naprawde??? tego nie wie nikt, powiem tak: niech kazdy zyje
        tak zeby byl albo chociaz probowal byc szczesliwym, nie ma recepty i
        nigdy nie bedzie. jestes wierny? wierna?? nasz kochane? kochanka? no
        i dobrze...! Spij tak aby sie wyspac
    • kachna501gazeta.pl Kilka słów do JAVELINN 11.07.08, 19:19
      Niesamowite jak ogromnym brakiem profesjonalizmu się wykazałaś na tym forum,
      najpierw przedstawiasz swoje zdanie na temat kochanek (nazywając je np. kurwami)
      a potem zachęcasz (krzykiem) do dyskusji, oczekujesz, że Ci zaufają i opowiedzą
      o swoim życiu? po tym jak okazałaś im absolutny brak szacunku. Najpierw oceniasz
      i krytykujesz a potem próbujesz bawić się w socjologa, nie wiesz, że socjologii
      już dawno zostało zabrane prawo do oceny, możesz jedynie pisać o faktach,
      statystykach. Socjologia wiele lat walczyła o swoje prawo do bycia nauką, gdzie
      nie miejsca na emocje i subiektywizm. Wstyd mi w imieniu wszystkich socjologów.
      I jeszcze jedno też jestem bliska myśleniu socjobiologicznemu, ale nie do
      przesady... przede wszystkim różnimy się temperamentem i nie każdy facet będzie
      zdradzał, jaką metoda to zbadałaś, że tak pewnie o tym mówisz? Mam nadzieje, że
      z szacunku dla dorobku tej nauki choć trochę przemyślisz moje słowa zanim
      zaczniesz prace w zawodzie i znów przeinaczysz rzeczywistość społeczną.
    • elunia501 Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 12.07.08, 08:53
      Piękny i prawdziwy tekst ,widac jestes madrą kobietą.Gratuluję i pozdrawiam
      • elunia501 Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 12.07.08, 08:54
        To oczywiście było do Javelin
    • wensday Re: ILE BZDUR SIE TU NACZYTAŁAM- POWIEM WAM JAK J 12.07.08, 09:29
      hmm... twojego tekstu nie mam zamiaru oceniać, bo każdy ma prawo mieć własne zdanie.... ale ma dwie malutkie prośby...

      1. Czemu krzyczysz?? Nie wiem czy wiesz, że tekst pisany z Caps Lockiem oznacza krzyk i złość. Niezbyt przyjemnie (dla oka) czyta sie takie wypowiedzi.
      2. Zajrzyj czasem do słownika ortograficznego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja