Co o tym myślicie?

30.03.08, 15:38
Cześć.Oto moja historia. Jestem mężatką , związek ten nie nalezy do udanych, były próby pojednania, dawanie szansy itp. Mąż jest alkoholikiem. Po pewnym czasie dałam za wygraną, zyłam swoim życiem, a jego starałam się unikać. Dodam iż nie mogę się rozejść,bo mamy małe dzieci z tego powodu nie pracuje.
Nigdy choć było ciężko nie myślałam o zdradzie, (choć zdarzały się okazje). Mimo wszystko wierzyłam w związki duszy i ciała.
I proszę kilka miesięcy temu, pojawił się On. To było jak trzęsienie ziemi. Dwa spotkania przypadkowe, zabawa w gronie znajomych.
potem wyjechał, piszemy ze sobą,czuje więź emocjonalną. Jest moim wsparciem, siłą.
Jak zwykle jest problem i to duży on ma żonę, ja mam męża.
Mówił,iż jego związek to fikcja jest z nią tylko dla dzieci itp.
Piszemy o wszystkim,ostatnio spytałam go , czy sypia z nią.
Powiedział, że tak. (Ja z mężem dawno nie spałam) Ale to tylko styczność ciał, nie ma znaczenia, tak pisze.. Kurcze ,ale dla mnie ma znaczenie poczułam nie smak, rozczarowanie. Choć z drugiej strony co moge wymagać wierności, jak jesteśmy bardziej przyjaciółmi. Nic sobie nie obiecywaliśmy. Kurcze pogubiłam sie. Może to moja wina nie potrzebnie sie angażuje? Tylko serce nie słucha rozumusad

    • lookbill Re: Co o tym myślicie? 31.03.08, 10:42
      "Mówił,iż jego związek to fikcja jest z nią tylko dla dzieci itp."

      Klasyczny, prosty chwyt, by zatrzymać przy sobie drugą chętną dupcię.

      "ostatnio spytałam go , czy sypia z nią.
      > Powiedział, że tak. (Ja z mężem dawno nie spałam) Ale to tylko
      styczność ciał,
      > nie ma znaczenia, tak pisze.. "


      Drugi klasyczny chwyt na dupę. Dla niego nie ma znaczenia, że sypia
      z własną żoną? Pomyśl jak byś się czuła, gdyby Twó własny mąż
      (którego załóżmy kochasz) mówił w ten sposób o Tobie obcej kobiecie,
      potencjalnej kochance?

      Nie chcę Ci moralizować, wstaw się w położenie jego żony i wyciągnij
      wnioski sama. Będąc żoną alkoholika (można przypuszczać) jesteś
      bardzo złakniona uczucia, ale proszę Cię nie pchaj się na siłę w
      ramiona, które nie są Ciebie warte
      • woman-in-love Re: Co o tym myślicie? 31.03.08, 16:25
        nie wpuszczaj się w to. Jesteś łatwą zdobyczą dla egoisty. Mało Ci jednego
        drania? Pójdż na Al-Anon, wzmocnij się, a tamten niech się najpierw rozwiedzie,
        jego kłamstwa to klasyka gatunku. Wpadniesz z deszczu pod rynne. A masz dziecko,
        pamiętaj!
    • mirabelll Re: Co o tym myślicie? 01.04.08, 10:28
      Nie możesz żądać od niego, żeby był dla Ciebie na wyłączność. Jest w związku tak
      samo jak Ty. Nic Ci nie obiecywał. To, że sypia z żoną to oczywiste. To, że ma
      ochotę na romansik i skok w bok również.
      Nie oczekuj cudu, że nagle on ją zostawi i będzie z Tobą. Chociaż czasem cuda
      się zdarzają. Nie mogę Ci doradzić co powinnaś zrobić.
      Ja bym poszła za głosem serca. Pamiętaj, życie jest tylko jedno i od Ciebie
      zależy jak będzie wyglądało. Przede wszystkim zostaw tego alkoholika!!!!!!!! I
      nie pisz, że są dzieci...to lepiej, żeby patrzyły jak ojciec pije? żeby
      wychowywały się w domu bez miłości? takie wzorce im wpoisz? pomyśl...
      • serduszko_01 Re: Co o tym myślicie? 01.04.08, 14:33
        Wszystko to prawda, po części każda z Was ma rację.
        Zdaje sobie sprawe, że pchanie się w taki układ jest idiotycznesad
        Choć chciała bym poczuć się znowu kobietą,pożądaną, piękną i o ironio On mi to daje(nie sypiamy ze sobą, tylko e-maile) Tak nic mi nie obiecywał, po za tym że będzie pisał.
        Od męża na razie nie mam szansy odejść, choć bardzo chcę. Nie jest to takie proste jak się wydaje.
        Idę za radą, idę dziś na spotkanie współuzależnionych.
        • woman-in-love Re: Co o tym myślicie? 01.04.08, 17:09

          Super, że szukasz wsparcia, napisz jak poszło! smile
          ,
          • bagnak Re: Co o tym myślicie? 02.04.08, 20:26
            Byłam, nie było łatwo przełamać się i opowiedzieć o swoim związku. Poryczałam się,ale cudowni ludzie tam chodzą. W końcu poczułam ,że nie jestem sama. Jest nadzieja na lepsze jutro, chcę w to wierzyć!smile
            • bagnak Re: Co o tym myślicie? 02.04.08, 20:30
              bagnak= serduszko_01
    • 18_lipcowa1 ????? 02.04.08, 22:10
      Rob co chcesz, tzn koncz romans, albo go ciagnij ale na boga kobieto
      odejdz od alkoholika!!!!!!!!!!!!!!!!
      • marzeka1 Re: Klasyka 05.04.08, 16:42
        Mówił,iż jego związek to fikcja jest z nią tylko dla dzieci itp.
        Piszemy o wszystkim,ostatnio spytałam go , czy sypia z nią.
        Powiedział, że tak."- te słowa dowodzą, że naiwnośc nie jest tylko przypadłością nastolatek.
        Nie wikłaj się w romans z dupkiem, który jest pzrewidywalny w tekstach do bólu, ale nie musisz tkwić w chorym związku z alkoholiiem.
    • inka-1live Początek .. 13.06.08, 20:02
      Na podstwie tego co napisałas nie bardzo umiem racjonalnie i
      dokładnie ocenic twoja sytuacje ale widzę ze mdz toba a ta druga
      osoba czyli mezem alkoholikiem sie nie uklada. ja sama jestem daleka
      od tego aby namawiac kogos do zdrady i wydaje mi sie ze ty liczysz
      na cos wiecej niz tylko przyjazn. jesli wiesz ze ten mezczyzna cos
      czuje do ciebie to warto z nim porozmawiac i powiedziec o tym ze sie
      pogubiłas itd...pamietaj tylko ze masz meza i jesli nie chcesz znim
      dalej byc powiedz mu to a nie okłamuj go. Czasem trzeba pokierowac
      sie troche rozumem i troche sercem... Jesli wiesz ze zrobilas
      wszystko zeby w twoim małzenstwie było dobrze a nadal twoj maz tego
      nie docenia i pije to ułóż sobie życie na nowo ale juz bez niego.
      Pozdrawiam
Pełna wersja