goraczka.zlota
22.06.08, 12:33
Co czujecie gdy jestescie z kims wiele lat, znaczy sie z facetem
wiec to pytanie do kobiet - zyjecie razem, kochacie go, wspieracie,
nie opuszczacie w trudnym momencie, macie plany malzenskie, plany co
do dzieci, jestescie pewne ze macie ulozone zycie.
Pracujecie razem, zjawia sie tam tez ONA, pewna kobieta, ladna,
fajna. No i zauwazacie ze wasz facet przejawia nia zainteresowanie,
rozmawia z nia czesto, spedza z nia czas,np na przerwie, na
papierosie itp.
Ale nadal wszystko ok, po czym cos sie psuje, on robi sie chlodny,
dziwny, obojetny, robicie sceny zazdrosci, pytacie, prosicie NIC
Potem on oznajmia ze odchodzi, pakuje sie i znika. Szok, placz,
rozpacz.Plany legly w gruzach.Wszyscy pytaja co sie stalo, przeciez
taka idealna para.
Rozliczacie sie z wszystkiego, spokojnie, w zgodzi, pytacie
dlaczego – on mowi ze zmienil planyna zycie. Pytacie o NIA, nie,
ponoc to nie ma nic wspolnego z nia. Ale po paru miesiacach okazuje
sie ze ma. Sa razem, mieszkaja razem, wzieli slub. Widujecie ich
razem i boli, wiadomo. Czy mial obowiazek powiedziec ze chodzilo o
nia? Czy jak sie para rozchodzi to juz nie powinno nic ta druga
osobe obchodzic?
Co czujecie gdy facet tak robi? Ile czasu jeszcze bedzie trwal ten
bol? Juz ROK minal, a ja nadal sama............................. Nie
ma prawa? Czy ma prawo tak odejsc?Czy mozna przestac kochac tak po
prostu? Czy on ma prawo miec swoje racje? Czy zachowal sie jak
swinia?
Czymial obowiazek przyznac sie ze zakochal sie w innej?
Czy ona jest winna?
Prosze odpowiedzcie mi.